3-metrowe agregaty uprawowo-siewne to maszyny, które cieszą się dużą popularnością wśród polskich rolników. Agregaty uprawowo-siewne o szerokości 3 m powinny zadowolić swoją wydajnością właścicieli kilkudziesięciohektarowych gospodarstw. Oferta tych maszyn jest bardzo zróżnicowana zarówno pod względem typów połączenia części uprawowej i siewnej (łączone za pomocą hydropaku lub nabudowywane), elementów uprawowych, jak i technologii siewu. Podobnie jak w ofercie nowych maszyn, tak i wśród używanych znajdziemy zarówno agregaty z narzędziami uprawowymi biernymi, jak i bronami aktywnymi, w których skład wchodzą siewniki mechaniczne bądź pneumatyczne.

Wybór i kryteria zakupu agregatu 3 m
Poszczególne rozwiązania charakteryzują też różne poziomy cen zakupu, jednak sam koszt kupna nie powinien być najważniejszym kryterium determinującym wybór maszyny. Warto pamiętać, że w niższej kwocie raczej nie kupisz zestawu w bardzo dobrym stanie, chyba że poszczęści się i trafisz na fajny siewnik lub agregat. Każdy agregat czynny to super sprawa, ale musisz znaleźć zadbany model. Ważne jest także dopasowanie maszyny do mocy ciągnika i rodzaju gleby w gospodarstwie.
Typy agregatów uprawowo-siewnych 3 m
Agregaty bierne: kultywatory z wałem uprawowym
Najprostszym i jednocześnie najtańszym agregatem uprawowo-siewnym jest kultywator z wałem uprawowym, zagregowany z siewnikiem mechanicznym. Kultywator zwykle jest zaopatrzony w 2 bądź 3 rzędy sprężynowych zębów. Narzędzie sprawdza się w doprawianiu gleb o lekkiej i średniej zwięzłości.
Do prawidłowej pracy wymaga prędkości przejazdowych do kilkunastu km/h. W takich maszynach najczęściej spotykane są wały strunowe i rurowe, dzięki czemu cała konstrukcja jest lekka i nie potrzebuje ciągnika o mocnym podnośniku. Trzeba jednak pamiętać, że wały strunowe są przeznaczone na gleby lekkie, gdzie nie ma potrzeby mocnego zagęszczania ziemi i rozbijania brył. Dużą ich zaletą jest to, że gleby nie pcha się przed nim, jak może mieć to miejsce w przypadku pracy z wałami o pełnej konstrukcji.
Na rynku jest sporo konstrukcji tego typu od skandynawskich producentów. Często spotykanymi są na przykład agregaty uprawowe Doublet-Record i siewniki Fiona, Nordsten bądź Stegsted.
Przykładowe ceny agregatów biernych (używane)
- Agregat uprawowo-siewny o 3 m szerokości roboczej, zbudowany z kultywatora Doublet-Record z wałem strunowym oraz siewnikiem Nordsten, z 1999 r., w bardzo dobrym stanie technicznym (bez wkładu finansowego do pracy), z hydropakiem i sterownikiem do ścieżek technologicznych, został wyceniony na 12,5 tys. zł.
- Za 13 tys. zł znaleziono agregat uprawowo-siewny składający się z kultywatora Double-Record współpracującego z siewnikiem Fiona, wyprodukowany w 1995 r., wyposażony w dwa rzędy sprężynowych zębów i wał spiralny.
3-metrowy, bierny agregat uprawowo-siewny popularnej marki, w dobrym stanie technicznym można kupić już za około 12 tys. zł.
Agregaty aktywne: brony wahadłowe i wirnikowe
Agregaty aktywne są zazwyczaj wyposażone w brony wahadłowe bądź wirnikowe. Pierwsze z nich powoli odchodzą do lamusa, bo przestały być już produkowane, jednak wiele używanych maszyn ma je w swoim wyposażeniu. Brony wirnikowe to obecnie podstawowe rozwiązanie w owych agregatach aktywnych. Podobnie jak brony wahadłowe sprawdzają się na glebach z tendencją do zbrylania, takich jak gliny i iły.
Podczas wybierania agregatu aktywnego, pamiętajmy, że brona bronie nierówna. Przykładowo, agregat z broną aktywną może ważyć 1,3, jak i 2,5 t. Niektórzy producenci oferują bowiem kilka wersji, dostosowanych na różne typy gleb (lekkie, ciężkie, bardzo zwięzłe). Różnią się one między sobą masywnością poszczególnych elementów konstrukcyjnych i roboczych, co przekłada się na wagę całego narzędzia.

Popularne modele i ceny agregatów aktywnych (używane)
- Popularną na rynku wtórnym broną wahadłową jest Amazone RE-Vario 301, która wraz z siewnikami mechanicznymi tworzy agregaty sprawdzające się na glebach średnio zwięzłych. Wśród ogłoszeń znaleziono zestaw z 2013 r. składający się z takiej brony, wału Packera i siewnika Amazone D9 za 28,9 tys. zł. Maszyna świeżo sprowadzona z Niemiec, w świetnym stanie technicznym i wizualnym, wyposażona w sterownik do ścieżek technologicznych, hydropak oraz wałek przekaźnika mocy.
- Najpopularniejsze aktywne agregaty uprawowo-siewne wśród maszyn używanych to połączenie brony wirnikowej, wału Packera i siewnika mechanicznego. Możemy wśród nich znaleźć kompaktowe konstrukcje z siewnikiem nadbudowanym, jak np. agregat uprawowo-siewny Rabewerk z siewnikiem Fiona Astra S.C. z 2003 r. za 28 tys. zł. Opisywany egzemplarz ma wymienione zęby brony aktywnej, co daje oszczędność około 1 tys. zł na ich zakupie.
- Prócz wałów Packera dość popularne są również wały oponowe. Przykładem jest Amazone RPD 301 z nabudowanym siewnikiem. Egzemplarz z 2008 r., niewymagający nakładów finansowych, kosztuje 19,5 tys. zł. Koszt zakupu tego konkretnego egzemplarza znajduje się w środku stawki oferowanych maszyn tego modelu, bowiem Amazone RPD 301 z wałem oponowym to wydatek rzędu 15-24 tys. zł.
Agregat z broną aktywną to wydatek rzędu 20 tys. zł. Przed zakupem warto zawsze sprawdzić, czy po włączeniu na obroty nic nie wyje i nie trzeszczy w trybach.
Agregaty z siewnikami pneumatycznymi
W zestawach uprawowo-siewnych mogą być również siewniki pneumatyczne. Popularne są przede wszystkim serie Accord firmy Kverneland, które cechują się stosunkowo dużymi zbiornikami na materiał siewny (w przypadku Accorda DA o szerokości 3 m jest to 750 l) i jednocześnie zwartą budową. To dzięki zamontowaniu zbiornika bezpośrednio nad sekcją uprawową.
Przykładowo, agregat uprawowo-siewny Kverneland Accord DA z 2006 r., sprzedawany przez pierwszego właściciela, wyposażony w bronę aktywną oraz wał Packera, wyceniony został na 39 tys. zł.
Chcąc kupić używany agregat uprawowo-siewny z siewnikiem pneumatycznym, oprócz stanu elementów roboczych, warto przede wszystkim zwrócić uwagę na wentylator. Takie elementy jak łożyska czy paski zwykle nie są drogie w zakupie, jednak ich awaria podczas pracy uniemożliwi siew. Ważne, aby przewód biegnący od wentylatora do rozdzielacza był oryginalny oraz w dobrym stanie.
Agregaty zawieszane vs. półzawieszane
Oprócz agregatów zawieszanych na rynku wtórnym można znaleźć także maszyny półzawieszane. Z racji znacznej długości zestawu są one niezbyt zwrotne i nie sprawdzają się na małych polach, gdzie trzeba często zawracać. Są jednak bardzo stabilne w transporcie i nie wymagają do współpracy dociążonego traktora, tak jak musi to być w przypadku maszyn zawieszanych na TUZ.
Przykładem takiej maszyny jest agregat uprawowo-siewny Unii Group Idea z półzawieszanym agregatem uprawowym Mars XXL. Przykładowy egzemplarz z 2006 r., składający się z dwóch wałów oponowych, dwurzędowej brony talerzowej oraz siewnika z redlicami talerzowymi kosztuje 35,5 tys. zł. Maszyna została wyposażona w elektryczne sterowanie pozwalające na tworzenie ścieżek technologicznych oraz hydraulicznie rozkładane znaczniki.
Agregat uprawowo - siewny w pracy. www.agro-perfekt.pl
Zakup samego agregatu uprawowego 3 m
Jeśli mamy już 3-metrowy siewnik, możemy dokupić sam agregat uprawowy.
- Ciekawą ofertą, jaką znaleziono wśród internetowych ogłoszeń, jest narzędzie uprawowe za 6,8 tys. zł, składające się z 2-belkowego kultywatora z wałem strunowym. W wyposażeniu ma ono oczywiście niezbędny hydropak.
- Natomiast za 8 tys. zł można kupić również agregat uprawowy składający się z brony wahadłowej i wału Packera. Wśród ogłoszeń znaleziono m.in. egzemplarz modelu Amazone RE-Vario 301 z wałem Packera wyceniony na 11,5 tys. zł. Opisywana maszyna jest z 1995 r. i ma w wyposażeniu hydropak, a noże są zużyte jedynie w około 10 proc. Nie jest też problemem znalezienie tańszego egzemplarza takiego agregatu z hydropakiem, nawet za 5-7 tys. zł.
Wymagania dotyczące mocy ciągnika i uwagi eksploatacyjne
Do współpracy z agregatem uprawowym o szerokości 3 m, szczególnie w przypadku modeli aktywnych lub pracy na ciężkich glebach, ciągnik musi mieć co najmniej 130 KM (jeżeli chodzi o zachodni) a jak polski to najlepiej 160 KM. Inne będą miały ciężko to pociągnąć i trudno się będzie nimi manewrować. W przypadku lżejszych agregatów biernych i lżejszych ziem, nawet ciągnik o mocy 70 KM może poradzić sobie z 3-metrowym, nieskładanym agregatem (bez przedniego wałka, z dociskiem), zapewniając odpowiednią prędkość roboczą, nawet na ziemiach klasy II i VI.
Wiosną, gdy ziemia jest sucha, ciągniki o mocy 100 KM i 155 KM radziły sobie dobrze z agregatami uprawowymi, pracując głównie na głębokości około 10 cm. Warto jednak pamiętać o masie agregatu - maszyna ważąca około 1500 kg, przy długości 3,5 m, wymaga dobrego dociążenia przedniej osi ciągnika. W ciągniku o masie ponad 6 t bez obciążnika czasem przednie koła traciły przyczepność. Po dociążeniu problem został rozwiązany.
Agregat powinien mieć mocny, solidny układ zaczepiania. W zależności od gabarytów ciągnika, są do dyspozycji dwa poziomy zaczepienia ramion TUZ (możliwość zaczepienia 2. lub 3. kat.) oraz trzy możliwości montażu łącznika centralnego. Wykorzystanie środkowego, podłużnego otworu łącznika centralnego do pracy w polu poprawia znacznie kopiowanie terenu przez agregat.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie używanego agregatu?
Przy zakupie używanego agregatu uprawowego szukaj znanych firm, takich jak Amazone, Rabe, Maschio, Rau, Howard, Kverneland. Najlepiej, aby agregat był z pakerem i na zęby, a nie na bolce. Ważne jest, aby był jak najmniej "dobity" i najlepiej, żeby nie był malowany. Tak z daleka maszyna może wyglądać ładnie, ale ja osobiście nie mam zaufania do "wypacykowanych" maszyn. Decydując się na zakup używanego agregatu uprawowo-siewnego, warto przyjrzeć się maszynom renomowanych marek, które mimo upływu wielu lat często są w dobrym stanie technicznym i nie ma problemu z dostępem do nich części zamiennych zarówno oryginalnych, jak i zamienników.

Test ciężkiego agregatu uprawowego Agro-Masz
Sprawdzono mocne i słabe strony ciężkiego agregatu uprawowego Agro-Masz na różnych stanowiskach pod wysiew kukurydzy, od piasków po gleby zwięzłe. Do pracy z agregatem oddelegowano dwa traktory o mocy 100 i 155 KM. Wiosna była sucha, więc nie było problemu z tym, by ciągniki poradziły sobie w polu - pracowano głównie na głębokości około 10 cm. Agregat ma solidną, mocną konstrukcję.
Sporym wyzwaniem była jednak masa agregatu, bo dostarczona przez producenta ze Strzelec Małych maszyna ważyła około 1500 kg, co przy długości 3,5 m wymagało dobrego dociążenia przedniej osi. W ciągniku o masie ponad 6 t bez obciążnika czasem przednie koła traciły przyczepność. Po dociążeniu problem został rozwiązany.
Maszyna ma mocny, solidny układ zaczepiania. W zależności od gabarytów ciągnika dostępne są dwa poziomy zaczepienia ramion TUZ (możliwość zaczepienia 2. lub 3. kat.) oraz trzy możliwości montażu łącznika centralnego, przy czym środkowy, podłużny otwór wykorzystywano do pracy w polu. Poprawiało to znacznie kopiowanie terenu przez agregat.