Artykuł poświęcony jest recenzji filmów o Traktorku Florku oraz omówieniu najnowszego flagowca Massey Ferguson, ciągnika MF 9S, a także testowi kultywatora Väderstad Cultus 300.

Traktorek Florek w kinie: recenzje filmów
Seria filmów o Traktorku Florku (Gråtass) to norweskie produkcje dla dzieci, które opowiadają o przyjaźni, solidarności i przygodach na wsi. W Polsce ukazały się trzy filmy z tej serii, które zdobyły uznanie za swój humor i przesłanie.
Gråtass gir gass (2016)
Film trwa 1 godzinę 25 minut. Jest to opowieść o sile przyjaźni, która potrafi być tak wielka, że jest się w stanie poświęcić dla kogoś własne życie. Na taki gest zdobył się czujny i odpowiedzialny Traktorek Florek, który ocalił Gustawa - swojego ludzkiego kompana - przed uderzeniem opadającego drzewa. Gustaw wkłada świecę zapłonową Traktorka do innego pojazdu, który ożywa. Film uczy, że nigdy nie można tracić nadziei, bo los potrafi bardzo zaskoczyć. Pokazuje również, że jeśli przyjacielska więź jest naprawdę silna i szczera, to dostaje się drugą szansę i bliskie sercu osoby wracają.
Gråtass - gøy på landet! (2016)
Film trwa 1 godzinę 18 minut. Jest to zabawna opowieść o przyjaźni pomiędzy dzieckiem, dorosłym, traktorem a kozą. Traktorek Florek to opowieść nie tylko o tym, że na wsi nie ma nudy i jest to genialne miejsce na spędzenie wakacji, ale również o solidarności, współpracy oraz wzajemnej trosce. Dynamiczna i zabawna opowieść na tle sielskiego krajobrazu nie pozwala przestać się śmiać.
Gråtass redder gården (2017)
Film trwa 1 godzinę 13 minut. Niekiedy może wydawać się, że nic nie jest w stanie zburzyć wiejskiej sielanki. Przyjaciele: Gustaw i Florek jak zawsze oddają się wiejskim zajęciom, pracy, zabawie i beztrosce. Jednak przyjazd tajemniczych przybyszy w garniturach burzy ich spokój. Kompani muszą połączyć siły, żeby ocalić farmę, na którą mają chrapkę wielkomiejscy urzędnicy. To ludzie bez serca, którzy kierują się wyłącznie bezdusznymi przepisami. Wszyscy mieszkańcy farmy rozpoczynają zatem wielką mobilizację i obmyślają plan, który ma powstrzymać biurokratów. Jest to piękna i uniwersalna opowieść o sile solidarności.
Gråtass gøy på landet! 2016 Film Trailer
Nowoczesne ciągniki i maszyny rolnicze
Najnowszy flagowiec Massey Ferguson: MF 9S
Najnowszy flagowiec Massey Ferguson to ciągnik serii MF 9S o mocy 425 KM. Jest to obecnie największy na rynku Massey Ferguson, nawiązujący do dawnego „kanciastego” szyku budowy traktorów.

Kultywator Väderstad Cultus 300: test jesienny 2024
Jesienią 2024 roku redakcja miała okazję przetestować kultywator Väderstad Cultus 300. To narzędzie 3-belkowe służące do uprawy bezorkowej i całopowierzchniowej.
Wersje kultywatora Cultus
Obecnie Väderstad oferuje dwie wersje Cultusów:
- Pierwsza klasyczna: wyposażona w podwójne sprężyny zabezpieczające każdy element roboczy z siłą wyzwolenia do 450 kg. Przeznaczona jest na gleby lekkie oraz średnie.
- Väderstad Cultus HD: zęby są jeszcze bardziej masywne, podobnie zresztą jak sprężyny. W tym przypadku siła wyzwolenia wynosi 680 kg. Cultus HD przeznaczony jest do pracy na glebach bardzo ciężkich.
Konfiguracja testowanego Cultusa 300
Testowy 3-metrowy Cultus wyposażony był w 10 łap, na których znalazły się nakładki Marathon 50/80 wzmocnione węglikiem wolframu. Zaraz za elementami roboczymi umieszczono sekcję wyrównującą z gwieździstymi niwelatorami, a całość wieńczy podwójny wał SoilRunner o średnicy 575 mm. Głębokość robocza zębów była regulowana hydraulicznie, a głębokość pracy niwelatorów ustawiano za pomocą cięgieł mechanicznych. Tak skonfigurowana maszyna ważyła 2,2 tony, a do pracy z nią oddelegowany został 220-konny ciągnik Case IH Puma 200. Według producenta, do współpracy z tym kultywatorem potrzeba od 120 do 200 KM.

Wyniki testów w różnych warunkach
-
Głęboka uprawa po zbiorze rzepaku ozimego
Stanowisko było uprzednio 3-krotnie uprawione broną talerzową, więc resztek pożniwnych i samosiewów było niewiele. Maszynę pierwotnie ustawiono na głębokość ok. 25 cm. Po kilku przejazdach do tej wartości mechanicznie dostosowano położenie gwieździstych niwelatorów. Przy mocno mozaikowatej glebie regulacja niwelatorów była czasami konieczna, by uzyskać wyrównane stanowisko. Po przejeździe maszyną uwagę zwracało niemal idealnie wyrównane stanowisko, bez większego garba po bokach.
Uprawa w takich warunkach była dla Cultusa „bułką z masłem”. Wszystkie drobne samosiewy zostały zniszczone. Bardzo dobrze sprawdził się podwójny wał SoilRunner, który już po pierwszych metrach obkleił się ziemią, a to właśnie ona, umieszczona w pierścieniach, oddziaływała na glebę.
-
Uprawa po zbiorze soi
Aby lepiej sprawdzić efekty mieszania resztek z glebą, postanowiono wjechać Cultusem bezpośrednio w ściernisko po zbiorze soi. Resztek pożniwnych było całkiem sporo, jednak po jednym przejeździe zostały one skutecznie „wpracowane” w glebę. Pozwoliło to zaoszczędzić jeden przejazd broną talerzową, a bezpośrednio po Cultusie można było wjechać z agregatem uprawowo-siewnym.
-
Uprawa po kukurydzy ziarnowej
Prawdziwym wyzwaniem okazała się uprawa po zbiorze kukurydzy ziarnowej, gdzie do zagospodarowania pozostaje nawet kilkanaście ton resztek pożniwnych na hektarze. Stanowisko to zostało uprzednio zmulczowane. Niwelatory gwieździste opuszczono niemal do samego dołu. Niestety, musieliśmy zapomnieć o uprawie z głębokością sięgającą 30 cm, bowiem ciągnik o mocy 220 KM okazał się za słaby. Ostatecznie ustawiono głębokość ok. 25 cm, jednak nawet wówczas maksymalna prędkość robocza sięgała 11-11,5 km/h. Przy takim ustawieniu obciążenie silnika w ciągniku oscylowało w granicach 80-100%. Szacuje się, że w tych warunkach optymalną prędkość roboczą oraz głębokość można by osiągnąć pracując z traktorem o mocy ok. 250 KM. Na glebach bardzo ciężkich należy przyjąć jeszcze więcej, czyli 100 KM na metr bezorkowca.
Podobało nam się, że po przejeździe Cultusem resztki pożniwne były dobrze wpracowane w glebę. Idealne efekty wizualne uprawy uzyskano na lżejszych fragmentach pola, gdzie po przejeździe obserwowano świetnie przygotowane stanowisko pod nadchodzący siew pszenicy. Na glebie lekkiej efekt podwójnego mieszania przed dłutem nie był zauważalny, bowiem piaskowa ziemia po poderwaniu jej przez zęby przesypywała się po jej bokach. Zupełnie inaczej wyglądało to na cięższej glebie, tam poderwane, zwięzłe grudy ziemi w sporym stopniu spadały przed dłuto i w efekcie były podwójnie mieszane. Po przejeździe na cięższej glebie pozostawało nieco zbyt dużo resztek pożniwnych na jej powierzchni, co może zwiastować problemy ze swobodnym przepływem masy przez agregat uprawowo-siewny.
Podwójny wał SoilRunner i boczne talerze zagarniające
Podwójny wał SoilRunner po raz kolejny zrobił rewelacyjne wrażenie i w zmiennych glebowo warunkach poradził sobie znakomicie. Po przejeździe stanowisko było dobrze wyrównane i zagęszczone, co w przypadku uprawy po kukurydzy nie jest takie oczywiste. Na plus zaskoczyły również boczne talerze zagarniające, które nie są mocowane na sztywno, tylko napierają na glebę jedynie swoim ciężarem. Doskonale sprawdziło się to przy uprawie od miedzy, gdzie talerze te mogły zwyczajnie unieść się, umożliwiając przejazd bezpośrednio przy brzegu pola. Ponadto talerze te świetnie spełniały swoje zadanie podczas pracy wewnątrz pola, eliminując nierówności po obu bokach maszyny.

Problemy i wnioski
Po uprawieniu kilku hektarów zdarzyło się trzykrotnie zapchać maszynę. Za każdym razem działo się to między ostatnim rzędem zębów roboczych a belką mocującą niwelatory. Odległość między nimi jest nieco za mała. Problem ten nie występował na lekkich stanowiskach, a jedynie na cięższych, gdzie podrywane fragmenty gleby i brył korzeniowych roślin były dużo większe.
Kultywatorem w teście uprawiono łącznie ok. 20 ha. Po tym areale na nakładkach 50/80 Marathon nie zaobserwowano absolutnie żadnego zużycia, co świadczy o ich długowieczności. Kultywator Väderstad Cultus 300 zrobił dobre wrażenie. Zaskoczył zarówno skutecznym mieszaniem resztek pożniwnych oraz gleby, jak również sporym zapotrzebowaniem na moc. Domyślano się, że dysponując nieco mocniejszym „koniem pociągowym” można by pozwolić sobie na pracę z wyższą prędkością oraz z większą głębokością. Oba te czynniki wpłynęłyby na uzyskiwanie jeszcze lepszych efektów pracy.
Cena
Cena sugerowana testowanego kultywatora Väderstad Cultus 300, w listopadzie 2024 roku, wynosiła 128,5 tys. zł netto.

Alternatywy dla Topsin M 500 SC i nowoczesne rozwiązania dla rolnictwa
Topsin M 500 SC jest środkiem grzybobójczym w postaci stężonej zawiesiny do rozcieńczania wodą o działaniu systemicznym, stosowanym zapobiegawczo, interwencyjnie i wyniszczająco. Stosowany jest w ochronie roślin rolniczych, sadowniczych, warzywnych i ozdobnych przed chorobami grzybowymi.
Produkty ochrony roślin zastępujące Topsin M 500 SC to m.in. Amistar 250 S.C., Magnicur Energy, Scorpion, Signum, Switch i Domark. Można je kupić hurtowo do dalszej odsprzedaży. Warto zwrócić uwagę na oferty, które obejmują produkty z dłuższym czasem realizacji (np. organizmy żywe) lub produkty wysyłane przesyłką paletową.
Arbos i Aupax - nowoczesne ciągniki z gwarancją
Pan Mateusz rozważał modernizację swojego starszego traktora - myślał o założeniu kabiny czy wspomagania kierownicy. Głównym powodem zakupu nowej maszyny była chęć posiadania maszyny bardziej funkcjonalnej i komfortowej. Wybrał traktor Arbos, który posiada ogrzewaną kabinę, co jest kluczowe podczas prac zimowych. Obecnie seria Arbos przechodzi rebranding w Aupax. Model Arbos 2040 został zastąpiony przez nowoczesny ciągnik Aupax M404. Oba te ciągniki objęte są imponującą, 7-letnią gwarancją, co stanowi potwierdzenie wysokiej jakości materiałów i części użytych do ich budowy.