Simon Ammann, szwajcarski skoczek narciarski, to postać ikoniczna w świecie sportów zimowych. Dzięki swojemu talentowi, wytrwałości i nietuzinkowemu stylowi stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników na arenie międzynarodowej. Urodzony 25 czerwca 1981 roku, Simon Ammann od dziecka marzył o skokach. Jako 16-latek zadebiutował w Pucharze Świata i szybko zyskał rozpoznawalność dzięki imponującej technice.

Niezrównane Osiągnięcia Olimpijskie
Simon Ammann przeszedł do historii skoków narciarskich jako jedyny zawodnik, który zdobył cztery złote medale olimpijskie w konkurencjach indywidualnych.
Salt Lake City 2002: Sensacyjny Debiut
Przełomowym momentem w jego karierze były igrzyska olimpijskie w Salt Lake City w 2002 roku. 20-letni wówczas Ammann, uważany wcześniej za młodego outsidera, sensacyjnie wygrał na obu skoczniach - normalnej (K90) i dużej (K120). Była to jedna z największych niespodzianek tamtych igrzysk, a Simon Ammann, dzięki swojemu spokojowi i wytrwałości, zyskał międzynarodowy rozgłos.
Vancouver 2010: Historyczny Dublet
Po igrzyskach w Salt Lake City przyszły trudniejsze lata, choć Ammann startował z sukcesami, nie dorównując regularnością najlepszym zawodnikom. Przełom nastąpił w sezonie 2009/2010, gdy powrócił do elity skoków narciarskich. Ten moment kulminował w 2010 roku na igrzyskach olimpijskich w Vancouver, gdzie Szwajcar ponownie zdobył dwa złote medale, zostając jedynym skoczkiem w historii z czterema indywidualnymi olimpijskimi złotymi medalami. Szwajcar, pomimo presji i oczekiwań, po raz kolejny zdominował rywalizację. Cztery złote medale indywidualne sprawiły, że Ammann na zawsze zapisał się w historii sportów zimowych jako wybitny skoczek, który potrafił wznieść się na wyżyny swoich możliwości w najważniejszych momentach.

Kariera w Pucharze Świata
Simon Ammann zadebiutował w Pucharze Świata w sezonie 1997/1998, zajmując odległe 70. miejsce w klasyfikacji generalnej. W kolejnych sezonach stopniowo poprawiał swoje wyniki, zdobywając doświadczenie na międzynarodowej scenie. Pierwszy znaczący przełom nastąpił w sezonie 2001/2002, kiedy zajął 7. miejsce, co zbiegło się z jego spektakularnym sukcesem na igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City.
Wzloty i Spadki
W kolejnych latach jego forma w Pucharze Świata była zmienna. Sezony 2002/2003 i 2004/2005 zakończył odpowiednio na 28. i 23. miejscu, co świadczyło o trudnym okresie w jego karierze. Powrót do czołówki nastąpił w sezonie 2006/2007, kiedy zajął 3. miejsce w klasyfikacji generalnej.
Szczyt Formy i Kryształowa Kula
Sezony 2008/2009 i 2009/2010 to szczytowe osiągnięcia Ammanna w Pucharze Świata. W sezonie 2008/2009 zajął 2. miejsce, a w kolejnym sezonie, 2009/2010, sięgnął po Kryształową Kulę, triumfując w klasyfikacji generalnej. Dominował w wielu konkursach, rywalizując z takimi zawodnikami jak Gregor Schlierenzauer i Adam Małysz. W sezonie 2010/2011 Ammann kontynuował świetną formę, zajmując 2. miejsce w klasyfikacji generalnej. Jednak w kolejnych latach jego wyniki zaczęły stopniowo spadać. W sezonie 2013/2014 zajął jeszcze wysokie 7. miejsce.
Zakończenie Kariery
Od sezonu 2015/2016 Ammann coraz rzadziej zajmował miejsca w czołówce konkursów Pucharu Świata. Sezon 2016/2017 zakończył na 29. miejscu, a w kolejnych latach jego lokaty systematycznie się pogarszały. W sezonach 2020/2021 i 2021/2022 plasował się na 41. miejscu. Mimo tego Ammann wciąż brał udział w rywalizacji, a sezon 2023/2024 zakończył na 52. miejscu, co prawdopodobnie będzie jednym z jego ostatnich sezonów w Pucharze Świata.
Pamiętne Rekordy
Jednym z najbardziej pamiętnych osiągnięć Ammanna było ustanowienie rekordu skoczni w Zakopanem w 2010 roku. Podczas zawodów Pucharu Świata na Wielkiej Krokwi oddał skok na odległość 140,5 metra, co było wówczas najdłuższym skokiem na tym obiekcie. Warto również wspomnieć o jego rekordzie życiowym w długości skoku. W 2011 roku w Vikersund Ammann osiągnął odległość 238,5 metra, co było jego najdłuższym skokiem w karierze. Ten wynik plasował go w czołówce najdłuższych skoków w historii skoków narciarskich.
Mistrzostwa Świata
Kariera Simona Ammanna na mistrzostwach świata w narciarstwie klasycznym była bogata w doświadczenia i medale. Ammann rozpoczął swoją przygodę z mistrzostwami świata w 1999 roku w Ramsau, gdzie zajął 26. miejsce na skoczni normalnej (K-90). W 2003 roku w Val di Fiemme jego wyniki znacząco się poprawiły - zajął 17. miejsce na dużej skoczni (K-120) i 10. miejsce na normalnej (K-90).
Złoto i Srebro w Sapporo 2007
Rok 2007 był punktem zwrotnym w karierze Ammanna na mistrzostwach świata. W Sapporo, na dużej skoczni (K-120), sięgnął po swój pierwszy złoty medal, pokonując najlepszych skoczków tamtego okresu, takich jak Adam Małysz czy Thomas Morgenstern. Sukces na dużej skoczni uzupełnił srebrnym medalem na skoczni normalnej (K-90).
Dalsze Wyniki i Medale
W 2009 roku w Libercu Ammann zdobył brązowy medal na skoczni normalnej (K-90) i zajął 8. miejsce na dużej skoczni (K-120). Dwa lata później, na mistrzostwach w Oslo (2011), otarł się o podium na skoczni normalnej (K-95), zajmując 4. miejsce. Od mistrzostw w Val di Fiemme w 2013 roku wyniki Ammanna zaczęły nieco spadać. W 2023 roku w Planicy, wśród młodszej generacji skoczków, uplasował się na 28. miejscu na K-95 oraz na 22. na K-120. W konkursach drużynowych Ammann najczęściej znajdował się w okolicach 7.-10. miejsca, osiągając kilkakrotnie 7. pozycję.
Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich
Simon Ammann osiągnął swoje największe mistrzostwo w lotach narciarskich podczas mistrzostw świata w Planicy w 2010 roku, gdzie zdobył złoty medal i ustanowił swoje nazwisko w historii tej specjalistycznej dyscypliny. Planica 2010 była dla Ammanna wyjątkowym wydarzeniem, które przyszło po podwójnym olimpijskim sukcesie w Vancouver. Z ogromnym entuzjazmem i doświadczeniem stanął na starcie w Planicy, pokazując swoją gotowość do rywalizacji na najwyższym poziomie i udowadniając, że jest nie tylko doskonałym skoczkiem, ale też wszechstronnym sportowcem zdolnym do osiągnięcia sukcesu na dużych obiektach lotniczych. Dalsze lata jego kariery w lotach przynosiły zróżnicowane wyniki, jednak Ammann nigdy nie wycofał się z rywalizacji na mistrzostwach świata w lotach. Ostatecznie Simon Ammann zapisał się w historii mistrzostw świata w lotach nie tylko dzięki złotemu medalowi z Planicy, ale także dzięki swojemu charakterowi i niezłomności.
Innowacyjne Wiązania i Ich Wpływ
Simon Ammann spowodował nowymi wiązaniami duże zamieszanie w Pucharze Świata. Pokazał konkurencji, jak jest sprytny, jeśli chodzi o taktykę. Szwajcar intensywnie testował system i użył go we właściwym czasie. Wkrótce okazało się, że ten pomysł mu odpowiada. Wygrał Puchar Świata w Saksonii i był pierwszym zawodnikiem, który pokonał tam Gregora Schlierenzauera. W Klingenthal nikt nie zauważył tej innowacji, a Ammann, dzięki temu, że nie wziął udziału w konkursach w Willingen, mógł kontynuować testy i przyzwyczaić się do sprzętu. Jego czas nadszedł w Vancouver.
Oczywiście, to wszystko nie wydarzyło się tylko dzięki wiązaniom, gdyż Ammann jest jednym z najlepszych zawodników na świecie. Ale dla 28-latka wszystko ułożyło się perfekcyjnie. Warto zaznaczyć, że z nowym systemem wiązań nie skacze się automatycznie dalej, i nie każdy zawodnik korzysta z nich. Austriacy ściągnęli nawet z urlopu w Vancouver Bastiana Kaltenböcka, który wpadł na pomysł wiązań przed Ammannem i skonstruował je ze swoim przyjacielem. Słoweniec Mitja Meznar testował nowe wiązania, ale nie widział poprawy, wracając do punktu wyjścia.

Kontrowersyjny Niesymetryczny Kombinezon
Spore poruszenie na mistrzostwach świata w skokach narciarskich w Planicy wywołał niesymetryczny kombinezon, w którym Simon Ammann wystąpił w konkursie mikstów. Reakcje na niecodzienny strój Szwajcara były różnorakie. Jedni wyrażali zdziwienie, inni stwierdzili, że to "strój cyrkowy". Trener Norwegów Alexander Stoeckl przyznał natomiast, że jest to dziwne. Pojawiły się także pytania, czy taki kombinezon może dać weteranowi skoków narciarskich jakieś korzyści w trakcie lotu.
Simon Ammann w konkursie mikstów na mistrzostwach świata w Planicy w przerwie między seriami zdecydował się zmienić kombinezon. W swoim drugim skoku założył strój niesymetryczny - z białą lewą nogawką i prawym rękawem, oraz czerwonym lewym rękawem i prawą nogawką. Szwajcarski weteran przyznał w rozmowie z Daglbadet.no, że przy wyborze kombinezonu kieruje się kwestiami technicznymi i jego przepuszczalnością powietrza. Przyznał, że chciał nieco się wyróżnić doborem kolorystyki i cieszy się, że pokrywa się ona z barwami narodowymi jego ojczyzny.
Zapytany o reakcje innych zawodników, Ammann przyznał, że reprezentanci Japonii byli nim bardzo zaskoczeni. Norweski skoczek narciarski Johann Andre Forfang skomentował: "To strój cyrkowy. Chodzi tu tylko o wygląd." Głos w tej sprawie zabrał także jego szkoleniowiec - Alexander Stoeckl. "Co mogę powiedzieć? To trochę dziwne. Myślę, że to jego wybór, nie trenerów. Wątpię, żeby miało to jakiś związek z lotem podczas skoku" - stwierdził znany Austriak.

Filozofia Treningu i Długowieczność
Simon Ammann jest jednym z nielicznych skoczków narciarskich, którzy od lat rywalizują na najwyższym poziomie. Ammann trenuje samodzielnie w schronie przeciwlotniczym. "Sam układam sobie plan treningowy. Dzięki temu mogę osiągać takie wyniki, jakie uważam za odpowiednie w moim wieku. (...) W tym celu dostosował wykonywanie niektórych ćwiczeń. Ammann nie chce jednak zdradzać więcej szczegółów. Powiedział tylko tyle: "Dzięki temu bardzo dobrze wyrzeźbiłem mięśnie nóg"." Jego koledzy z drużyny potwierdzają tę samodzielność, ponieważ praktycznie nigdy nie widują mistrza w siłowni. "Nigdy nie sądziłem, że pozostanę tak długo w rywalizacji sportowej. Ćwiczę spokojnie, a kontuzja pozwoliła mi zwrócić większą uwagę na jakość zajęć. W sezonie olimpijskim wszyscy zazwyczaj trenują zbyt intensywnie, bo chcą być najlepsi" - dodał.
Wiele osób mówi, że potrzeba odwagi, aby być skoczkiem narciarskim. Simon Ammann twierdzi jednak inaczej: "Dla mnie to nie jest kwestia odwagi. Myślę, że uprawianie sportu w moim wieku to ogromny przywilej. Ja mam 38 lat i dalej jestem skoczkiem narciarskim! Nadal trenuję codziennie, ale dni na regenerację też są potrzebne. Idę wtedy na spacer do parku, rozciągam się. Na drugi dzień energia wraca z podwójną siłą".
Plany na Przyszłość i Życie Poza Skocznią
Dążenie do Igrzysk w Pekinie
Ammann, czterokrotny mistrz olimpijski z Salt Lake City i Vancouver, ogłosił fanom bardzo ważną nowinę - chce wystartować także w Pekinie! 40-letni Simon Ammann przygotowywał się do swojego 25. sezonu w Pucharze Świata, marząc o występie w Pekinie. Byłyby to jego siódme igrzyska. Jeśli uda mu się wystąpić w lutym w igrzyskach, zostanie pierwszym Szwajcarem mającym siedem startów olimpijskich. "Ogromnie cieszę się na myśl o nadchodzących igrzyskach" - powiedział Ammann w wywiadzie na stronie bluenews.ch.
Kariera Po Sporcie
Simon Ammann wie, że koniec kariery zbliża się nieuchronnie, ale nie martwi się tym, bo w jego głowie są już plany na przyszłość. Ma licencję zawodowego pilota, ale nie wyobraża sobie pracy siedzącej. Ostatnio rozpoczął studia ekonomiczne na uniwersytecie w St. Gallen. "Przedsiębiorca podejmuje decyzje z odwagą i ambicją. W tym widzę się w przyszłości, ale teraz najważniejsze są igrzyska w Pekinie" - dodał 40-letni skoczek.
W 2017 roku zawodnik kupił hotel za 545 tysięcy franków szwajcarskich, znajdujący się w malowniczej miejscowości Toggenburg w Szwajcarii. Ammann jest również właścicielem firmy dekarskiej, a także ma udziały w kolejach górskich. "Kupiłem ten hotel 2 lata temu, mój brat Josias wylicytował go w moim imieniu. Nie do końca wiedziałem, co oznacza zakup oraz bycie właścicielem hotelu. Być może to i lepiej, bo możliwe, że bym tego nie zrobił. Hotel niestety nadal jeszcze nie działa. Prowadzenie takiego obiektu w tej okolicy jest trudne. W ciągu ostatnich czterdziestu lat nie wybudowano tu ani jednego nowego hotelu" - mówi Ammann. Dodał również: "Kupiłem ten hotel też po to, aby mieć gdzie wystawić moje trofea. Większość z nich leży w sejfie, bo nie mam gdzie ich pokazać. Z mojej historii prawie nic nie jest widoczne. Mam nadzieję, że ten hotel pomoże mi kiedyś spojrzeć wstecz".
Projekty, którymi zajmuje się skoczek, pochłaniają wiele czasu. Jak sam powiedział, kiedy jest wszystkiego za dużo, siada i ustala priorytety. "To jest okej, że niektóre rzeczy rozwijają się wolniej. Akceptuję to. Nigdy nie uzależniałem mojego kolejnego sezonu w skokach narciarskich od tego, czy mam głównego sponsora. W tym momencie w moim przypadku jest to Helvetia. Umowa z nimi wygasła we wrześniu, ale przedłużyliśmy ją do końca sezonu" - poinformował skoczek.
Życie Prywatne i Rodzinne
Simon Ammann powiedział także, dlaczego pomimo możliwości, którymi dysponuje, wciąż nie ma domu na własność: "Nie kupiłem domu. Mieszkamy z rodziną w wynajętym mieszkaniu w Schindellegi. Zawsze było obecne w mojej karierze. To dlatego ciągle tu żyjemy. W Toggenburgu zawsze czułem się u siebie, na swoim miejscu. Jeśli ktoś dużo podróżuje jak ja, to jest bardzo ważne, aby mieć gdzie wracać". Zawodnik również podkreślił, że cieszy się ze swojej prywatności. "Nie tęsknię za większą popularnością czy dochodami. Później odpracuję to w inny sposób. Nigdy nie miałem najwięcej kliknięć w mediach społecznościowych, do tego potrzeba ujawnić więcej szczegółów. To nie jest moja mocna strona. A mimo to jestem czterokrotnym Mistrzem Olimpijskim i nadal cieszę się dużą popularnością" - mówi.

Refleksje i Koniec Kariery
"Byłem powściągliwy, ale z czasem otwierałem się na ludzi. Zdarzają się też takie momenty, kiedy musisz dużo przetrawić. Dla mnie był to na przykład sezon olimpijski 2017/18. To też było sprzątanie wewnętrzne dla mnie. Takie chwile w karierze nie są przyjemne, ale stosunkowo szybko mijają" - przyznaje Ammann. "Mimo wszystko, jeśli zawody nie poszły dobrze, to trzeba zostawić rozczarowanie na skoczni. Nie wiem jednak, czy zawsze mi się to uda" - stwierdził.
Simon Ammann odpowiedział również na pytanie, jak według niego powinna idealnie zakończyć się kariera sportowca: "Po prostu się zatrzymuje. To jest rzeczywistość. Gdybym nie zaprezentował tak dobrych skoków podczas konkursu lotów pod koniec ubiegłego sezonu, myślę, że moja kariera właśnie by się zatrzymała. Może zakończyłaby się super skokiem w Planicy na Mistrzostwach Świata w Lotach w marcu. Mógłbym zostawić narty w Planicy i uciec."
Kontuzje i Proces Rehabilitacji
Narciarz na spokojnie wraca do treningów po tym, jak latem doznał kontuzji kostki na treningu w tunelu aerodynamicznym. Przed zerwaniem więzadła w prawej stopie prezentował dobrą formę, a kontuzja pozwoliła mu "zwrócić większą uwagę na jakość zajęć". Wcześniej, po pechowo zakończonym Turnieju Czterech Skoczni, Simon Ammann rozpoczął lekkie treningi fizyczne, mające być pierwszym krokiem do powrotu na skocznię po wstrząśnieniu mózgu. Wierzył wówczas w swój występ na mistrzostwach w Falun, ale jak sam podkreślał, droga do tego była jeszcze daleka.
"Czuję się już coraz lepiej fizycznie, a siniaki na mojej twarzy prawidłowo się goją. Pierwsze sesje treningowe na siłowni przebiegły poprawnie, ale za sprawą wstrząśnienia mózgu wszystko musi się toczyć spokojnie. Widać progres, ale na wszystko potrzebuję jeszcze czasu." Podczas planowania treningów konsultowano się ze sztabem medycznym i działano krok po kroku. Lekarz szwajcarskiej kadry, Walter O. Ingold, stwierdził: "To, jak długo zajmie powrót do zdrowia w przypadku tak poważnego wstrząśnienia mózgu, jest uzależnione od konkretnego przypadku. Dokładne prognozy co do czasu potrzebnego na powrót do sprawności są niemożliwe. Zazwyczaj trwa to dłużej niż chcieliby tego sportowcy."
tags: #ammann #skoczek #wiazowna #narciarskie #zasada #dzialania