Wydajność opryskiwacza jest kluczowa w nowoczesnym rolnictwie, szczególnie w sadownictwie. Właściciele opryskiwaczy Ślęza często poszukują rozwiązań, które pozwolą im zoptymalizować pracę i zwiększyć efektywność zabiegów. Niniejszy artykuł omawia różne aspekty związane z beczkami do opryskiwaczy Ślęza, w tym ich rodzaje, możliwości modernizacji oraz praktyczne doświadczenia użytkowników.

Rodzaje zbiorników i ich charakterystyka
W ofercie rynkowej dostępne są specjalistyczne zbiorniki do opryskiwacza typu Ślęza, które spełniają wymagania zarówno upraw polowych, jak i sadowniczych. Producenci oferują zbiorniki w wersji polowej oraz sadowniczej, często wyposażone w tunel pod wałek przekaźnika. Są one przystosowane do pracy w tradycyjnych sadach, a także na wysokich zasadzeniach.
Cechy konstrukcyjne zbiorników
- Wszystkie zbiorniki są wyposażone w pokrywę zakręcaną oraz głębokie sito, wyprodukowane przez włoską firmę Arag.
- Mają kształt, który umożliwia dokładne wyczyszczenie ich po pracy.
- Produkowane są z solidnych tworzyw odpornych na chemikalia oraz uszkodzenia mechaniczne.
Wpływ pojemności na wydajność
Im większa pojemność zbiornika, tym praca idzie szybciej i wydajniej, a konieczność zjeżdżania z pola pojawia się znacznie rzadziej. Zgodnie z ogólnie przyjętą zasadą, opryskiwacz powinien mieć zbiornik o takiej pojemności, która umożliwi wykonanie zabiegu ochrony roślin największej z upraw w ciągu jednego dnia, a wszystkich upraw - w ciągu 3-4 dni.

Modernizacje i udoskonalenia opryskiwaczy Ślęza
Wielu użytkowników opryskiwaczy Ślęza decyduje się na modernizację swoich maszyn, aby zwiększyć ich efektywność, zwłaszcza w kontekście pryskania jabłoni i pracy w trudnym terenie. Jednym z popularnych rozwiązań jest dorabianie kolumny, czyli przystawki zwiększającej zasięg i precyzję oprysku.
Dorabianie kolumny opryskowej
Myśląc nad drugim zestawem do pryskania jabłoni, wielu sadowników rozważa zakup opryskiwacza Ślęza 1014 i założenie do niej kolumny, tak jak w nowych opryskiwaczach. Kolumna, kolumną, ale ważne jest również, co sądzi się o nowym wentylatorze z regulowanymi łopatami, który kosztuje około 750 zł.
Wyzwania związane z ciągnikiem C-330
Ciągnik C-330 na dłuższą metę będzie miał ciężko ze Ślęzą z dużym koszem. Nawet model 1014 z dużym wentylatorem z 2004 roku sprawia, że trzydziestka nie ma lekko, zwłaszcza na terenie górzystym. Żeby zrobić przyzwoitą kolumnę, wskazane jest wymienić wirnik, co jednak stanowi problem, ponieważ C-330 może sobie z nim nie poradzić. Użytkownicy zauważają, że z małym koszem C-330 daje radę, zwłaszcza po wymianie śmigła. Zdarzają się również przypadki, gdzie C-330M (z małym koszem) radzi sobie w górach, a nawet z dużym koszem. C-330 (328) powinna dać radę bez problemu, jeśli silnik jest zdrowy.
Doświadczenia z budową kolumny
Wielu sadowników samodzielnie dorabia kolumny do swoich opryskiwaczy Ślęza. Do konstrukcji wykorzystuje się stalowe profile i kątowniki oraz blachę aluminiową grubości 2 mm. Jedyną rzeczą, do której można się przyczepić, to ciemne plamy na powierzchni blach, ale regularne mycie opryskiwacza może rozwiązać ten problem. Koszt materiałów wraz z oświetleniem LED może wynieść około 2300 zł.
Co lepsze? Rozpylacze dwustrumieniowe czy jednostrumieniowe?
Ważne aspekty techniczne kolumny
Wirnik i jego wpływ
Podstawą modernizacji małej przystawki w Ślęzie powinna być wymiana wirnika. Idealny wirnik do C-330, jeśli ktoś nie przekracza 1800 obr/min, sprawia, że ciągnik ma dużo lżej, paski się nie ślizgają, a wydatek powietrza jest nieporównywalny. Posiadanie wydajniejszego wirnika jest kluczowe, nawet jeśli kolumna jest montowana na małym koszu.
Ciśnienie i przepływ cieczy
Interesującym zagadnieniem jest dobijanie cieczy przez pompę do górnych końcówek przy dorobionej kolumnie w opryskiwaczu Pilmet 1012. Przy ciśnieniach, średnicach przewodów i ich długości, przepływ jest praktycznie stały. Ważne jest, aby końcówki były zamontowane fabrycznie, tak jak w Ślęzie. Zasilanie w większości opryskiwaczy jest podłączane od dołu.
Dysze i wentylator
Przy małym koszu zazwyczaj stosuje się dysze obracane po 6 na stronę. Przy dorobieniu kolumny, dokupienie kolejnych 4 dysz, aby było ich po 8 na stronę, nie powinno generować wysokich kosztów. Sama blacha i rama do kolumny również nie powinna być zbyt gruba. Nowy wentylator z regulowanymi łopatami do małego kosza kosztował 500 zł.
Regulacja przepływu powietrza
W środku kolumny na razie jest pusto, ale po próbach na wiatromierzu nie brakuje powietrza ani po boku, ani na górze. Dużą rolę odgrywa mała zastawka na dole wentylatora - jej wysokość i wyprofilowanie. Jeśli jest za długa, kieruje całe powietrze, które ma iść na bok, do góry, co powoduje „huragan” na górze i brak powietrza w środku. Skrócenie jej o 2-3 cm rozwiązało ten problem, a wynik jest zadowalający jak na mały wirnik. W opryskiwaczu liczy się masa powietrza wypychanego przez opryskiwacz - im większa, tym szybciej można jechać.

Wydajność i praktyczne zastosowania
W przypadku nasadzeń o wysokości 3.3-3.5 m, na 3 m wysokości, w dobrych warunkach, powinno się jechać z prędkością 6.5 km/h. Warto przedłużyć nawet o 15 cm. Kupa roboty może jednak nie przynieść oczekiwanych efektów, co potwierdzają doświadczenia użytkowników, którzy po wielu próbach rezygnowali z modernizacji. Niemniej jednak, posiadanie wydajniejszego sprzętu jest zawsze pożądane, a szeroka oferta zbiorników i możliwość modernizacji pomagają rozwiązać problem niewydajności sprzętu przy pracy.
tags: #beczka #do #opryskiwacz #sleza #olx