Na ulicach miast takich jak Kijów, środku targowiska czy przed monastyrem, wszędzie można zobaczyć charakterystyczny, niewielki beczkowóz, na którym cyrylicą napisane jest „квас”. Ukraińcy chętnie raczą się orzeźwiającym napojem sprzedawanym wprost z beczki na ulicy. Kwas chlebowy to ciemnobrunatny napój o minimalnej zawartości alkoholu, powstający poprzez fermentację chleba.

Kwas chlebowy kontra Coca-Cola: Fenomen „Nikoła”
Kwas chlebowy jest rozpowszechniony również w innych krajach, jak choćby na Białorusi. W Polsce także można go spróbować, choć beczkowozy nie są tak powszechne. Chłodny napój jest rzeczywiście orzeźwiający i niezbyt słodki, co w upalne dni stanowi dużą zaletę. W Warszawie tego lata podobno sprzedawany jest łotewski kwas chlebowy z dystrybutora. Co więcej, na ulice rosyjskich miast i byłych republik radzieckich wróciły charakterystyczne żółte beczkowozy. W Rosji kwas chlebowy skutecznie konkuruje z Coca-Colą i ma nawet nową nazwę - „Nikoła”, jako skrót od „nie-Cola”. Zapanowała wręcz moda na „zdrowe” picie.

Prawdziwy smak kwasu chlebowego: Beczkowóz vs. Butelka
Polacy, którzy nie spróbowali kwasu z beczkowozu za wschodnią granicą albo nie mieli u siebie tradycji robienia tego napoju w domu, nie powinni sugerować się butelkowanym napojem o tej nazwie, który można kupić w marketach. W Rosji, na Białorusi i Ukrainie w sklepach także pełno plastikowych butelek z czymś słodkawym o nazwie kwas chlebowy, ale nijak ma się on do tego prawdziwego. Osoby, które miały okazję posmakować go na Białorusi, potwierdzają różnicę między kwasem z butelki a tym z beczkowozu. Obawy o warunki sanitarne często ustępowały ciekawości, a miejscowi z dezaprobatą kręcili głowami na widok butelkowanego kwasu, nazywając go „chemią”. Prawdziwy kwas z beczkowozu to „niebo w gębie”.

Historia i tradycja kwasu chlebowego
Słowianie wiedzieli co dobre i to podobno od dziesięciu wieków. Prawdziwy kwas to rarytas z razowego lub drożdżowego chleba, który gasi pragnienie i w niczym nie przypomina słodkawej cieczy z plastiku. Współczesny butelkowany kwas często zawiera chemiczne ekstrakty i zboża, doprawiony jest barwnikami i karmelem, a zakonserwowany benzoesanem sodu. Białorusini niegdyś robili kwas chlebowy w domu, jednak obecnie ta tradycja zanikła na rzecz słodkich, sztucznych napojów. Skoro jednak na białoruskie ulice wróciły zabytkowe beczkowozy, a w Rosji zapanowała moda na picie kwasu chlebowego, istnieje szansa na odrodzenie tej tradycji.
Chorwacja – winnice między Morzem Śródziemnym a górami | Światowa Cywilizacja Winiarska
Przepis na domowy kwas chlebowy
Dla tych, którzy chcą spróbować swoich sił w przygotowaniu kwasu chlebowego w domu, poniżej przedstawiamy podstawowy przepis. Pamiętaj, że takie cudo bez konserwantów ma krótki termin przydatności, a jego smak zmienia się każdego dnia dzięki trwającej fermentacji.
Składniki:
- Mały bochenek razowego chleba
- 3 litry wody
- 2 dag drożdży
- 10 dag cukru
Przygotowanie:
- Chleb pokroić i wysuszyć w piekarniku.
- Włożyć chleb do garnka, zalać wrzątkiem i przykryć ściereczką.
- Po 24 godzinach przecedzić płyn.
- Dodać drożdże roztarte z cukrem.
- Zostawić ponownie w pokojowej temperaturze na 24 godziny pod przykryciem.
- Można dodać rodzynki lub listki świeżej mięty dla wzbogacenia smaku.
- Po kolejnej dobie, gdy zrobi się pianka, wstawić do lodówki. Kwas jest gotowy do picia.
To przepis podstawowy, ale warto eksperymentować z proporcjami i dodatkami. Najlepszym sposobem na poznanie prawdziwego smaku kwasu chlebowego jest jednak wyprawa do Rosji, na Ukrainę lub Białoruś. Picie z żółtej cysterny może przypominać niegdysiejsze saturatory z wodą sodową, a napój jest znacznie smaczniejszy.