Agregat uprawowy to maszyna rolnicza służąca do rozdrabniania i spulchniania wierzchniej warstwy gleby. Jest to urządzenie uniwersalne, łączące w sobie funkcje kultywatora, brony czy glebogryzarki, co pozwala na stworzenie idealnych warunków do wzrostu i rozwoju roślin. Kluczowe jest jednak dobranie odpowiedniego agregatu do specyfiki danego gospodarstwa.
Rodzaje agregatów uprawowych
Wyróżnia się trzy podstawowe rodzaje agregatów uprawowych:
- Agregaty bierne (przedsiewne): Używane do doprawiania gleb po orce oraz do bezorkowej uprawy gleby, wykonanej maszynami uprawowymi aktywnymi.
- Agregaty uprawowo-siewne: Pozwalają na jednoczesne wykonanie zabiegu uprawy i siewu, będąc najpopularniejszym typem.
- Agregaty ścierniskowe (pożniwne): Charakteryzują się dużymi odstępami pomiędzy zębami roboczymi, co umożliwia pracę na polach z dużą ilością pozostałości roślinnych.
Wybór agregatu uprawowego - kluczowe aspekty
Przed zakupem agregatu należy przede wszystkim wybrać maszynę najlepiej dopasowaną do potrzeb danego gospodarstwa. Podobnie jak w przypadku innych maszyn rolniczych, istotne jest zwrócenie uwagi na rok produkcji i stan techniczny urządzenia.
Kompaktowa talerzówka Heliodor LEMKEN
Kompaktowa talerzówka Heliodor zalecana jest na gleby lekkie i średnie, zarówno do uprawy pożniwnej, jak i jako agregat doprawiający przed siewem. Agregat talerzowy Heliodor zbudowany jest z dwóch rzędów karbowanych tarcz o dużej twardości, odpornych na ścieranie. Tarcze mają średnicę 465 mm i grubość 5 mm. Zastosowano agresywny kąt zamontowania tarcz, aby zapewnić dobrą penetrację gleby, nawet w trudnych warunkach wilgotnościowych. Każda tarcza jest niezależnie montowana do ramy przy użyciu sprężyny resorowej, co zapewnia stałe utrzymanie głębokości roboczej, agresywne działanie uprawowe dzięki wibracjom, oraz działa jako zabezpieczenie przed uszkodzeniem.
Półzawieszane wersje nowego agregatu talerzowego wyposażone są w wahadłowo zamontowane sekcje tarcz uprawowych do ramy, aby zapewnić dokładne kopiowanie terenu oraz precyzyjne utrzymanie głębokości roboczej. Agregat może być wyposażony w dowolny pełny wał z bogatego programu wałów firmy LEMKEN, optymalnie dobrany do warunków glebowych gospodarstwa. Heliodor może być łączony z mechanicznymi lub pneumatycznymi siewnikami poprzez zintegrowane punkty zaczepowe albo poprzez hydrauliczny trzypunktowy układ zawieszenia narzędzi.

Brony talerzowe serii BT - wydajność i innowacje
Brony talerzowe serii BT to maszyny stworzone do trudnych zadań. Szerokości robocze sięgające 5 metrów oraz dostępny opcjonalnie sprzęt transportowy sprawdzają się doskonale w intensywnej i szybkiej uprawie ściernisk. Są wydajne przy jednoczesnym niskim zużyciu paliwa. Aktywne ekrany umiejscowione na skraju obu sekcji talerzy ograniczają strefę odkładania ziemi przez talerze skrajne, zapobiegając powstawaniu kolein na łączeniach przejazdów. Na wypadek nadmiernego zagłębienia lub natrafienia na dużą przeszkodę uchwyty ekranu mocowane są do ramy za pomocą połączeń pływających, umożliwiających ekranom uchylenie się w górę podczas kolizji, co eliminuje potrzebę ręcznej regulacji.
Każdy talerz mocowany jest na indywidualnym uchwycie w układzie czterech gumowych amortyzatorów (35x210 mm), które skutecznie chronią talerze przed uszkodzeniami. Brony talerzowe standardowo wyposażone są w piasty bezobsługowe, w których sercu pracują łożyska tożsame do tych stosowanych w przemyśle motoryzacyjnym, eliminując potrzebę częstego smarowania łożysk. Odpowiedni dla wysokich prędkości roboczych kąt natarcia oraz kąt podcinania talerzy pozwala uzyskać użytkownikowi możliwie najpełniejszy efekt wymieszania resztek pożniwnych z ziemią w zakresie głębokości roboczych od 3 cm do 14 cm przy standardowej średnicy talerzy 560 mm. Odstępy między rzędami talerzy wynoszą 85 cm.
Historia i losy firmy Vogel&Noot - producenta bron talerzowych
Maszyny uprawowe nieistniejącej już austriackiej firmy Vogel&Noot można zaliczyć do kategorii tych nieodżałowanych, ponieważ miały i mają bardzo dobrą opinię wśród użytkowników. Przykładem jest krótka brona talerzowa Vogel&Noot TerraDisc Pro 350, rocznik 2015. Opisywana maszyna pracowała cztery lata w gospodarstwie o powierzchni około 150 ha, nastawionym tylko na produkcję roślinną, uprawiającym głównie pszenicę ozimą, jęczmień jary browarniany, kukurydzę oraz rzepak. W płodozmianie obecna była również soja, ale ze względu na zbyt mały poziom opadów i słabsze plony, jej uprawa została tymczasowo porzucona.
Wspomniani rolnicy uprawiają większość areału bezorkowo (około 115 ha) gruberem i talerzówką, aby nie przesuszania gleby i ze względów ekonomicznych. Rocznie talerzują mniej więcej 100 ha broną TerraDisc Pro. Po czterech latach użytkowania i około 400 przepracowanych hektarów, maszyna pozostaje w stanie fabrycznym, bez żadnych awarii, a elementy robocze są nadal niewymieniane. Do mocnych stron brony talerzowej Vogel&Noot TerraDisc Pro 350 zalicza się: duży ciężar, masywną konstrukcję oraz tylny wał daszkowy, który dobrze rozbija grudy i dogniata glebę.
Rynek maszyn używanych Vogel&Noot
Na rynku maszyn używanych ofert sprzedaży talerzówek Vogel&Noot jest niewiele, a ceny są wysokie. Maszyny o podobnej specyfikacji do opisanej, o szerokości 3,5 m, kosztują około 33-34 tys. zł netto za rocznik 2010/11. Odnaleziono również egzemplarz z 2012 roku o szerokości 4 m za 40,5 tys. netto oraz model z 2014 roku, 3 m z podwójnym wałem rurowym za około 37 tys. zł.
Ewolucja firmy Vogel&Noot
Firma Vogel & Noot została założona w 1872 roku w austriackim Wartberg. Początkowo specjalizowała się w wytwarzaniu szpadli i łopat, a produkcja pługów rozpoczęła się 25 lat później. W międzyczasie dodawano do oferty kolejne maszyny uprawowe. W 1993 roku Austriacy zbudowali nowoczesny zakład produkcyjny pługów w węgierskim Mosonmagyaróvár, wyposażony we własną hartownię. W 2008 roku przejęli niemieckiego producenta opryskiwaczy Holder. Niestety, przedsiębiorstwo popadło w kłopoty finansowe, a dział maszyn rolniczych został odsprzedany w 2009 roku rosyjskiemu holdingowi TP Plants/Agromash. W 2016 roku zakład w Mosonmagyaróvár został przejęty przez Amazone, które produkuje tam pługi pod własną marką. Natomiast drugie życie niektórym maszynom uprawowym w odkupionym zakładzie macierzystym w Wartberg dała belgijska firma Beyne, znana do tego czasu głównie z opryskiwaczy.