Rozsiewacze nawozów sztucznych to kluczowe maszyny rolnicze, bez których wielu rolników nie wyobraża sobie efektywnego prowadzenia gospodarstwa. Umożliwiają one szybkie, skuteczne i równomierne pokrycie ziemi warstwą nawozu stałego, co ma fundamentalne znaczenie dla uzyskania wyższych i bardziej wyrównanych plonów. Brak precyzji w rozmieszczeniu nawozu prowadzi do niewykorzystania pełnego potencjału plonotwórczego roślin i strat finansowych. Na rynku dostępne są różnorodne typy rozsiewaczy, które dzieli się głównie ze względu na sposób montażu oraz metodę rozsiewania nawozu.
Klasyfikacja rozsiewaczy nawozów
Rozsiewacze nawozów można klasyfikować na kilka sposobów, przede wszystkim pod kątem montażu i mechanizmu wysiewu.
Typy rozsiewaczy ze względu na montaż
- Rozsiewacze zawieszane: Montuje się je bezpośrednio do ciągnika za pomocą trójpunktowego układu zawieszenia (TUZ).
- Rozsiewacze przyczepiane: Są ciągnięte przez ciągnik i posiadają własną oś z kołami.
Typy rozsiewaczy ze względu na mechanizm rozsiewania
Rozsiewacze tarczowe
Są zbudowane z jednej lub dwóch obracających się tarcz zaopatrzonych w tzw. łopatki. Nawóz trafia najpierw na tarczę, z której zsuwa się, a dzięki sile odśrodkowej zostaje rozrzucony na pewną odległość. Odległość ta zależy od wielu czynników, m.in. tarcia między cząstkami nawozu a tarczą, kształtu cząstek, ich prędkości i kąta zejścia, kąta nachylenia łopatek, a nawet kształtu otworu dozującego i jego ustawienia względem tarczy.

- Rozsiewacze jednotarczowe: Należą do tańszych maszyn i można je umieścić nawet na małym ciągniku. Mogą być wykorzystywane do rozrzucania nie tylko nawozów granulowanych, ale też wapna pylistego i zbrylonej kredy. Charakteryzują się jednak mniejszą precyzją siewu niż rozsiewacze dwutarczowe i pneumatyczne.
- Rozsiewacze dwutarczowe: Są zazwyczaj droższe, ale oferują większą precyzję i swobodę w określaniu szerokości roboczej. Posiadają często funkcję siewu granicznego, co pozwala na precyzyjne nawożenie nawet przy granicach pola.
Rozsiewacze wahadłowe
W tych rozsiewaczach drobinki nawozu są rozrzucane przez rurę napędzaną mimośrodowo, która wykonuje szybkie, wahadłowe ruchy. Najlepiej sprawdzają się na dużych obszarach użytków zielonych.
Rozsiewacze pneumatyczne
Uchodzą za najbardziej precyzyjne. Maszyny te za pomocą dmuchawy wytwarzają strumień powietrza, w którym znajdują się cząstki nawozu. Cały mechanizm składa się z wielu podzespołów współdziałających w taki sposób, aby rozsiewać nawóz bardzo równomiernie. Zastosowane konstrukcje zmniejszają wpływ różnic właściwości aerodynamicznych granulek nawozu (m.in. ich kształtu, masy czy wielkości).
Kluczowe aspekty wyboru rozsiewacza nawozów
Wybór odpowiedniego rozsiewacza nawozu to kluczowy krok w optymalizacji procesu nawożenia i zwiększeniu wydajności gospodarstwa rolnego. Przed podjęciem decyzji należy rozważyć kilka istotnych czynników:
Pojemność zbiornika
Pojemność zbiornika musi być dostosowana do powierzchni pola oraz rodzaju nawozu. Im większa pojemność, tym rzadziej trzeba przerywać pracę w celu uzupełnienia nawozu.
Typ układu wysiewającego
Należy rozważyć, czy lepszy będzie system jedno- czy dwutalerzowy, biorąc pod uwagę wymagania dotyczące precyzji i równomierności rozsiewania.
Możliwości regulacji dawki
Ważne są możliwości regulacji dawki nawozu względem areału i rodzaju stosowanych granulatów, co ma bezpośrednie znaczenie dla wyrównania łanu.
Odporność na korozję
Rozsiewacz nawozu powinien być wykonany z materiałów odpornych na korozję, zwłaszcza jeśli planuje się stosowanie nawozów o wysokiej zawartości soli mineralnych. Stal kwasoodporna jest niewrażliwa na działanie kwasów organicznych i nieorganicznych.
Łatwość konserwacji i dostępność części zamiennych
Jest to inwestycja na wiele lat, dlatego łatwość konserwacji i dostępność części zamiennych są bardzo istotne.
Dostosowanie do ciągnika
Ważne jest, aby sprzęt był adekwatny do mocy i udźwigu ciągnika rolniczego, który będzie go obsługiwać. Istotna jest również prędkość obrotowa WOM.
Szerokość robocza i systemy antyblokujące
Należy zwrócić uwagę na zakres regulacji szerokości roboczej oraz obecność systemów antyblokujących, które zapobiegają zatykaniu się otworów wysiewowych.
Budowa i działanie współczesnych rozsiewaczy
Współczesne rozsiewacze nawozów, zarówno jedno- jak i dwutarczowe, charakteryzują się zaawansowaną konstrukcją. Zbudowane są z ramy zamocowanej na trzypunktowym układzie zawieszenia ciągnika, zbiornika na nawozy, talerza (lub dwóch talerzy) rozsiewających, otworu wysiewającego o zmiennym położeniu i regulowanym przekroju. Na talerzach rozsiewających mocowane są odpowiednie przestawne prowadnice, których pozycja zależy od rodzaju wysiewanego nawozu (granulowany, pylisty). Podobnie zmienia się położenie otworu zasilającego, przez który nawóz spada na tarczę. Rozsiewacze nawozów mają szerokość roboczą zazwyczaj od 20 do 30 metrów.
W przypadku rozsiewaczy przyczepianych, konstrukcja opiera się na przyczepie jednoosiowej i skrzyni, na której dnie zamontowany jest przenośnik taśmowy. W tylnej części przyczepy znajdują się dwie tarcze rozsiewające. Aby dawka nawozu była uzależniona od rzeczywiście przebytej drogi, napęd przenośnika podłogowego, który dawkuje wysiewany nawóz, realizowany jest przez koło ażurowe współpracujące, napędzane od koła przyczepy.
Ustawienie szerokości rozsiewacza do nawozu Unia Brzeg 850MX
Historia i rozwój rozsiewaczy w Polsce
Siewniki w Polsce zaczęto produkować w XIX wieku dla folwarków. Po II wojnie światowej ich produkcja odbywała się w Kutnie. Były to początkowo siewniki konne, a dopiero w latach 60. XX wieku pojawiły się siewniki ciągnikowe. W latach 70. XX wieku w Polsce pojawiły się precyzyjne siewniki do buraków i kukurydzy.
Rozsiewacze "Kos" i "Motyl"
Pierwsze polskie rozsiewacze z tarczowym systemem wysiewu pojawiły się w drugiej połowie lat pięćdziesiątych. Ich zaletą była stosunkowo duża szerokość robocza i znacznie większa wydajność. W latach sześćdziesiątych duży skok wydajności pracy ustanowił rozsiewacz RCW-2, wyposażony w przenośnik taśmowy podający nawóz na dwie tarcze wysiewające. Na skrzynię RCW można było załadować 2 tony nawozu, a aparat wysiewający pokrywał nawozem pas roboczy o szerokości 10 metrów. RCW znacznie lepiej nadawał się do wysiewu wapna, zwłaszcza zawilgoconego, które zapychało zwłaszcza korytkowe rozsiewacze z systemem wysiewu „simplex”.
RCW-2 stanowił wzór dla rozsiewacza N-015 „Kos”, zaprojektowanego na przełomie lat 1971/72 w „Agromecie Kraj” jako nieduży rozsiewacz konny, dostosowany do potrzeb rolnictwa indywidualnego. Konstrukcja N-015 „Kos” okazała się na tyle udana, że jego produkcję kontynuowano aż do połowy lat dziewięćdziesiątych. Rozsiewacz poruszał się na dwukołowym podwoziu z pneumatycznymi kołami 6,00×16. Napęd z kół do taśmy przenoszony był przez przekładnię łańcuchową, natomiast tarcza wprawiana była w ruch napędem od kół jezdnych za pośrednictwem przekładni stożkowej i zestawu kół pasowych. Napęd taśmy pochodził od lewego koła i można było go rozłączyć za pomocą dźwigni, której zatrzask ustalał dwie pozycje: napęd włączony - wyłączony. Dźwignia ta pociągała widełki, obracające się na krzywce, co powodowało przesuwanie się tulei sprzęgła kłowego, prowadząc do jego rozłączania lub włączania. W pozycji włączonej, sprzęgło kłowe było dodatkowo dociskane przy pomocy sprężyny.
Do regulacji ilości wysiewu służyła zastawka szczeliny wylotowej. Nawóz przesuwała po dnie zbiornika taśma, kierując go na wirującą tarczę wysiewającą, zaopatrzoną w sześć łopatek. Zbiornik o pojemności 200 litrów mógł zmieścić do około 250 kg nawozów. Ilość wysiewu nastawiano przez regulację szczeliny wylotowej za pomocą zasuwy, której rozwarcie ustawiano według podziałki. Do szybkiego zamknięcia szczeliny służyła specjalna dźwignia. Ciężar rozsiewacza wynosił około 270 kg, a przy pełnym zbiorniku masa całej maszyny wzrastała nawet do około 400-520 kg. Zbiornik był wykonany z tworzywa epoksydowego. Taśma poruszała się w kierunku zasuwy; jakiekolwiek spowolnienie spowodowane zbyt dużym ciężarem sprawiało, że rozsiewacz nie pracował równomiernie, co oznaczało, że dawka wysiewu zależała nie tylko od ilości nawozu podawanego na tarczę, ale i od prędkości rozsiewacza.
Naturalną wadą jednotarczowych aparatów wysiewających jest nierówny wysiew na lewym skraju pasa siewnego i nawet w korzystnych warunkach trudno jest uzyskać symetryczny wysiew. W miarę upływu czasu taśma się wyciągała. W momencie uruchomienia produkcji „Kos” nie był tanią propozycją - wersja na kołach metalowych kosztowała 8700 zł, czyli ponad dwukrotnie więcej niż tradycyjny rozsiewacz SNK-2 o tej samej pojemności. W praktyce N-015 znacznie lepiej współpracował z ciągnikiem, co w 1976 roku doprowadziło do uzupełnienia rozsiewacza o dodatkowe elementy pozwalające na swobodne sczepianie z ciągnikami, w tym zaczep transportowy i układ sprzęgu dostosowany do TUZ ciągnika, tworząc rozsiewacz zawieszany. Pomimo archaicznej konstrukcji, „Kosa” produkowano dość długo ze względu na duże zapotrzebowanie. Bezpośrednim następcą N-015 stał się opracowany pod koniec lat osiemdziesiątych przez POM Pułtusk rozsiewacz N-031 „Motyl”. Jego konstrukcja i zasada działania są bardzo zbliżone do rozwiązań „Kosa”, jednak podzespoły taśmy i tarczy otrzymują napęd od wałka WOM, rama jest znacznie masywniejsza, a kosz zasypowy ma zwiększoną pojemność.
Przygotowanie siewnika do pracy
Przed siewem zaleca się wykonanie próby kręconej lub próby wysiewu. W próbie kręconej przekręca się mechanizm wysiewający o określoną liczbę obrotów i waży wysiane nasiona. W próbie wysiewu wyznacza się masę nasion wysianych na określonym obszarze.