Historia i dziedzictwo zabawek z bydgoskiej spółdzielni Synteza

Idealizujemy świat dzieciństwa, który w miarę upływu lat ma coraz mniej wad. Stąd bierze się rosnąca popularność muzeów zabawek, w których dorośli szukają przedmiotów towarzyszących im w młodości, a dzieci mogą poznać historię zabawy. Warto uzmysłowić sobie, że zabawki to genialny wynalazek ludzkości, bo dotyczy wszystkich ludzi. Choć te z najwyższej półki dostępne były dla nielicznych, kade dziecko czymś się bawiło.

Zdjęcie przedstawiające kolekcję zabytkowych zabawek z okresu PRL

Bydgoszcz jako ośrodek produkcji zabawek

Bydgoszcz była kiedyś prawdziwym centrum przemysłu drzewnego. Drewno wykorzystywano niemal do wszystkiego, traktując je jako „plastik XIX wieku”. Gdy tworzywa sztuczne zaczęły wypierać ten materiał, miasto naturalnie stało się ważnym ośrodkiem ich przetwórstwa. Efektem ubocznym tej rewolucji przemysłowej było powstanie wielu firm produkujących zabawki, z bydgoską spółdzielnią Synteza na czele.

Synteza była największym producentem zabawek w regionie, a jej oferta wyróżniała się świetnymi projektami oraz dużą różnorodnością. W katalogu firmy znajdowały się:

  • Gry planszowe i edukacyjne
  • Klocki (w tym zestawy przypominające klocki Lego z podnośnikiem widłowym)
  • Pojazdy, w tym najpopularniejsze ciężarówki typu Star
  • Modele wojskowe, takie jak czołgi T-34 czy T-54
Szlaki przemysłowe Bydgoszczy - mapa historycznych zakładów produkcyjnych

Poszukiwania „białych kruków” z Syntezy

Obecnie bydgoscy społecznicy oraz autorzy projektu „Podwórko Tajemnic” prowadzą intensywne poszukiwania oryginalnych produktów Syntezy, które stanowią ważny element lokalnego wzornictwa. Wiele z tych zabawek powstawało w latach 80. XX wieku i dziś stało się przedmiotami kolekcjonerskimi.

Jak podkreśla Maciej Bakalarczyk, autor profilu „Podwórko Tajemnic”, szczególnie poszukiwane są niszowe, rzadkie egzemplarze:

  1. Zestawy „Fantazja” ze składanym blokiem
  2. Modele samochodów marki Nysa

Poszukiwacze zaznaczają, że zależy im wyłącznie na autentycznych produktach z logotypem Syntezy. Fabryka działała do początku lat 90. XX wieku, po czym formy zostały wykupione przez innego producenta. Zabawki wytwarzane później, na przykład z napisem „Truck” zamiast „Star” i bez logo spółdzielni, są traktowane jedynie jako odtwórczość i nie posiadają dla kolekcjonerów tej samej wartości historycznej.

Dlaczego kolekcjonujemy zabawki?

Dla wielu osób, takich jak Tomasz Karasiewicz z Lipna, zbieranie zabawek to sposób na ocalenie od zapomnienia przedmiotów, którymi bawili się w dzieciństwie. W czasach PRL-u, gdy rynek nie był jeszcze zalany masową produkcją z Chin, zabawki - często określane mianem „kioskowców” - były miniaturowymi kopiami oryginałów. Sentyment do tych przedmiotów sprawia, że nawet zniszczone przez lata egzemplarze odnalezione na strychach czy w piwnicach bydgoszczan, zyskują drugie życie w kolekcjach historycznych.

tags: #bydgoszcz #zabawka #zamiatarka