Rynek maszyn rolniczych w Polsce, a zwłaszcza na Podlasiu, stale ewoluuje, oferując rolnikom zarówno sprawdzone rozwiązania, jak i nowinki technologiczne. W niniejszym artykule przyjrzymy się chińskim ciągnikom Maxus, ich dostępności i cechom, a także zaprezentujemy przykład podlaskiego gospodarstwa, które stawia na nowoczesne technologie i niezawodne ciągniki John Deere z ładowaczami czołowymi (turami).
Chińskie ciągniki Maxus na polskim rynku
Zainteresowanie chińskimi ciągnikami Maxus w Polsce rośnie, głównie ze względu na konkurencyjną cenę. Wiemy już, czym charakteryzują się oraz ile kosztują te maszyny. Pora przyjrzeć się im nieco z bliższa.
Dostępność i sprzedaż

Zgodnie z informacjami od Rafała Wasilewskiego, członka zarządu Maxus Machinery sp. z o.o., pierwsze ciągniki tej marki zostały już sprzedane w Polsce. Czas załadunku ciągnika do kontenera wynosi od 2 do 5 dni, a fracht morski trwa od 32 do 45 dni. W zależności od stopnia skomplikowania zamówienia, czas realizacji rozpisuje się na okres od 45 do 90 dni.
Normy emisji spalin
Zasadniczym pytaniem z punktu widzenia wielu rolników jest to, czy ciągniki Maxus spełniają aktualne normy czystości spalin. Oferowane są rozwiązania, gdzie ciągniki są przygotowane do spełniania surowych norm emisji, a także opcje bez rozbudowanych systemów oczyszczania spalin, co ma na celu zachowanie prostoty konstrukcji. Ciągniki Maxus mają być do bólu proste.
Możliwości testowania przed zakupem
Kwestia testowania ciągników przed podjęciem decyzji zakupowej jest kluczowa. Firma Maxus oferuje bezpłatne, 14-dniowe testy po dotarciu maszyny do klienta. W tym czasie rolnik może ocenić, czy ciągnik spełnia jego oczekiwania. Istnieje także możliwość zamówienia testu płatnego, którego szczegóły ustalane są indywidualnie z rolnikiem.
Obecnie Maxus oferuje na polskim rynku ciągniki o mocy od 50 do 280 KM.
Podlaskie gospodarstwo Cieślików: Inwestycja w nowoczesność
Podlaskie gospodarstwo Moniki i Tomasza Cieślików z Pokaniewa Złote Jabłko, o areale około 400 ha i ze stadem 150 krów mlecznych, stanowi przykład nowoczesnego podejścia do rolnictwa. Ich jałówki i krowy od lat zdobywają nagrody na pokazach, a gospodarstwo zostało wyróżnione przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Jest także znane z telewizyjnego hitu.
Park maszynowy i technologiczne innowacje
Tomasz Cieślik jest właścicielem trzech ciągników marki John Deere. Podkreśla on znaczenie programów takich jak Expert Alerts, który informuje użytkownika o możliwej awarii części sprzętu, np. za 100 godzin pracy. Takie rozwiązanie przypomina zachowanie doświadczonego kombajnisty w Bizonie, który słysząc piszczące łożysko, wiedział, że zdąży dokończyć pracę, a element wymieni rano. W Pokaniewie Złote Jabłko nowinki technologiczne są bardzo mile widziane.

Pierwszy John Deere 5820, kupiony w 2008 roku, ma za sobą przepracowanych około 18 000 godzin i jest z nimi do dzisiaj. W 2010 roku zakupiono drugiego Johna Deere’a, model 6930. Kolejnym zakupem był model 6130 R z turem, który z czasem przejął pałeczkę po 5820. Model 6130 R to ciągnik średniej mocy, ale zwrotny, lekki i silny, idealnie sprawdzający się w pracy z ładowaczem czołowym. Posiada udogodnienia takie jak ergonomiczna kabina z drzwiami panoramicznymi oraz w pełni zautomatyzowana przekładnia Auto Powr. Ta przekładnia jest regulowana bezstopniowo, a po osiągnięciu maksymalnej prędkości jazdy obroty silnika spadają do najniższego poziomu, który pozwala utrzymać tę prędkość. Tomasz Cieślik, początkowo sceptyczny wobec automatycznej skrzyni, ocenia ją jako rewelacyjną.
Po standardowym researchu, państwo Cieślikowie postanowili powiększyć rodzinę John Deere’a o czwarty ciągnik - zamówili model 7R 330, również z Auto Powr i pełnym dodatkowym wyposażeniem. Będzie on wykorzystywany do najcięższych robót, w tym przy wprowadzaniu systemu bezorkowego, transporcie zielonki czy obornika oraz do koszenia. 7R będzie pierwszym poważnym krokiem w stronę rolnictwa precyzyjnego w gospodarstwie Cieślików.
Rozwój i wsparcie na Podlasiu
Od stycznia 2022 roku województwo podlaskie ma jeszcze prostszy dostęp do nowoczesnych technologii dzięki firmie Fricke, autoryzowanemu dealerowi John Deere’a. W efekcie wdrożenia strategii Dealer Jutra 3.0, firma poszerzyła obszar swojej odpowiedzialności na całe województwo podlaskie.
Gospodarstwo Cieślików znajduje się w punkcie przesilenia. Przy obecnej skali nie mogą jeszcze pozwolić sobie na zatrudnienie tak wielu specjalistów, jak gospodarstwa posiadające 400-600 krów. Jednakże są już na tyle rozwinięci, że pociąganie w pojedynkę za wszystkie sznurki staje się zbyt czasochłonne. Państwo Cieślikowie, którzy oprócz własnych terenów, część ziem dzierżawią, nastawiają się na wzrost. Aby dotrzymać kroku dynamicznemu rozwojowi, czujnie obserwują rynek agro i stawiają na wydajną, nowoczesną technologię.
Przykładowy ciągnik 4x4 z turem dostępny na rynku
Wśród ofert na rynku wtórnym i pierwotnym można znaleźć wiele modeli ciągników 4x4 wyposażonych w tury. Poniżej przedstawiamy przykład takiego ciągnika:
| Cecha | Opis |
|---|---|
| Model | Farmtrac 555 DT |
| Napęd | 4x4, załączany mechanicznie |
| Silnik | 3-cylindrowy, 50KM, bez turbo, całkowicie mechaniczny |
| Wyposażenie | Skrzynia mechaniczna 4-biegowa z reduktorem (szybkie/wolne), układ pneumatyczny, siedzenie pasażera, obciążniki tył, komplet zaczepów |
| Stan | Zakupiony w polskim salonie, użytkowany od 2014 roku |
| Dokumentacja | Komplet dokumentów jak z salonu, oryginalna instrukcja do ciągnika i ładowacza czołowego |
| Przegląd techniczny | Ważny ponad rok (do 03/03/2027) |
| OC | Do 02/02/2027 |
| Cena (sam ciągnik) | 59 500 PLN |
| Cena (z ładowaczem czołowym) | 64 500 PLN |
Ciągnik ten charakteryzuje się prostotą w użytkowaniu i niskimi kosztami eksploatacji, co czyni go atrakcyjnym wyborem dla wielu gospodarstw. Możliwa jest zamiana lub przyjęcie w rozliczeniu innego ciągnika lub kombajnu zbożowego.