Historia Ciągnika Motocyklowego Francesco Laverdy – Innowacja Powojenna

Wprowadzenie: Powojenne Wyzwania i Innowacje

Wiosna często kojarzy się z odrodzeniem i nowymi początkami. Podobnie było po zakończeniu drugiej wojny światowej, kiedy świat otrząsał się z gruzów, a przemysł potrzebował świeżych idei. W tym kontekście narodziła się historia pewnego wynalazku i wynalazcy, który wpisał się w cykl zmian i przemian. Opowiemy o maszynie, która miała właśnie stawiać czoła wyzwaniom świata powojennego, dając rolnikom tanie i łatwe w obsłudze narzędzie.

Początki Rodziny i Firmy Laverda

W 1911 roku, w małym sennym miasteczku Breganze na północy Włoch, urodził się Francesco Laverda, wnuk założyciela jednej z największych fabryk maszyn rolniczych w Europie. Pietro Laverda, założyciel firmy, sześć lat wcześniej przeniósł swoje zakłady właśnie do miejsca, gdzie rodził się nasz wynalazca. Fabryka produkowała kosiarki, młockarnie oraz wszelkie inne dzieła techniki rolniczej.

W 1935 roku Francesco Laverda ukończył Fizykę Teoretyczną na uniwersytecie w Padwie. Wykształcony i młody, był gotów do pomocy rodzinie w pielęgnowaniu firmy. Pracował w niej jako projektant maszyn rolniczych. Jego pierwszy ważniejszy projekt, żniwiarka ML 5 BR, powstał w 1942 roku, kiedy wszystkie kraje były wplątane w drugą wojnę światową. Jednakże nie powstrzymywało to wynalazcy - projektował dalej.

Rewolucyjny Pomysł: "Klejnot" - Ciągnik Motocyklowy

Wojna skończyła się, pozostawiając po sobie straszne szkody, a cały przemysł był w ruinie. Brakowało surowców na ruszenie z produkcją, brakowało samochodów, ciężarówek i maszyn rolniczych. Pierwsze w produkcji były rowery i motorowery, gdyż te nie wymagały aż takich ilości materiałów. W 1947 roku Francesco wpada na pomysł, aby podnieść rynek maszyn rolniczych nowym projektem - wynalazkiem tak dziwnym, a może i nawet szalonym, który miał wreszcie dać maszynę tanią, łatwą w naprawie i przystosowaną do trudnego ukształtowania terenu.

Konstrukcja i Wielofunkcyjność

Ten dziwny projekt, nazywany przez niektórych "klejnotem", wyróżniał się konstrukcją modułową. Oznaczało to, że motocykl mógł posłużyć nie tylko jako kosiarka, ale również wóz czy pług. Można było go też użyć jako napędu dla młockarni czy sieczkarni, dzięki kołu pasowemu, które dało się łatwo podłączyć do takich maszyn.

Sam motocykl jest interesujący ze względu na swój synkretyczny charakter. Chociażby siedzisko było typowe dla wczesnych maszyn rolniczych, z odpowiednio wymodelowanym metalowym siedziskiem. Było to pokierowane czystą praktyką, gdyż w ten sposób o wiele łatwiej operator mógł posługiwać się dźwigniami, skrzynią biegów, czy lepiej trzymać kierownicę.

Zdjęcie historycznego ciągnika motocyklowego Laverda z metalowym siedziskiem

Specyfikacja Techniczna

Motocykl musiał być odpowiednio dłuższy, aby pomieścić motor Guidetti Condor model A5, w zależności od modelu napędzany benzyną bądź olejem napędowym. Dzięki niemu maszyna z oprzyrządowaniem podstawowym mogła się rozpędzić na drodze od 10-12 km/h, a na polu do 5-6 km/h. Potrafił on obrobić około hektara na godzinę.

Skrzynia biegów miała dwa biegi, lecz dzięki odpowiedniej przekładni, można było zmienić kierunek jazdy, dzięki czemu oba biegi mogły posłużyć za wsteczny. Ciekawym kuriozum okazała się dodatkowa kierownica. Poza tą klasyczną, można było kierować motocykl za pomocą nóg, przy pomocy dwóch przekładni, dzięki czemu ręce operatora mogły być swobodne.

Sezon motocyklowy w Łodzi otwarty

Produkcja i Bariery Rynkowe

Projekt bardzo szybko wszedł w życie. Produkcja ciągnika motocyklowego rozpoczęła się w 1947 roku. W dniu premiery nowy egzemplarz można było kupić za ówczesne 480 000 lirów. Niestety, przez to projekt nie cieszył się dużym zainteresowaniem klientów, gdyż dla małych rolników była to zawrotna kwota. Dla porównania, za 170 000 lirów dało się kupić kosiarkę z koniem, a dokładając kilka tysięcy - używany, porządny ciągnik. Rewelacyjny projekt Francesco został więc "zakopany kwotą".

Produkcja trwała do 1953 roku. W tym czasie stworzono zaledwie 102 egzemplarze, z czego do naszych czasów przetrwało ich sześć. Wielka idea została zatrzymana przez realia ekonomiczne. Na swoje czasy projekt był rewolucyjny, ale finansowo nieopłacalny.

Dziedzictwo Projektu

Jednakże wbrew porażce Francesco się nie poddał. Przez ten właśnie projekt założył nowy oddział firmy Laverda - Moto Laverda S.A.S., która do dziś produkuje wysokiej klasy motocykle. Sama firma Laverda prosperuje dalej, a świat otrząsnął się z kurzu wojennego. Jednak o starym "klejnocie" prawie wszyscy zapomnieli.

Historia ciągnika motocyklowego Francesco Laverdy przypomina nam, że nawet największe projekty wspaniałych wynalazców mogą spotkać się z losem zapomnienia. Jednak to właśnie takie idee, choć nie zawsze odnoszące natychmiastowy sukces komercyjny, często torują drogę dla przyszłych innowacji i przyczyniają się do wyciągnięcia ludzkości ze stagnacji.

tags: #ciagnik #bieda #motocyklowy