Na przełomie lat 50. i 60. polskie rolnictwo coraz mocniej dopominało się o silniejszy, bardziej nowoczesny traktor. Zza południowej granicy przyszła pomoc w postaci silnikowego serca, które stało się podstawą dla jednych z najważniejszych maszyn w historii polskiej mechanizacji rolnictwa. Mowa oczywiście o Ursusie C-360, traktorze, który na stałe wpisał się w krajobraz polskiej wsi i przemysłu.
Narodziny i Ewolucja Potęgi: Silniki Serii S-400x
Początki z C-4011 i silnikiem S-4001
W 1965 roku, na podstawie umowy licencyjnej z zakładami Zetor w Brnie, w warszawskim Ursusie ruszyła produkcja modelu Ursus C-4011. Kluczowym elementem był silnik S-4001 - polska wersja silnika Zetora Z-4001, produkowana na licencji. Miał on cztery cylindry, pojemność 3120 cm³ i osiągał około 42 konie mechaniczne. Silnik ten nie był wyrafinowany technicznie, ale właśnie dzięki swojej prostocie zdobył sympatię użytkowników.
Modernizacje: C-355 i S-4002
Niedługo po debiucie C-4011 przyszła pora na modernizację. W 1971 roku do produkcji trafił model Ursus C-355, a wraz z nim nowy wariant silnika - S-4002. Moc podskoczyła do około 45 KM, a moment obrotowy wzrósł, co poprawiło komfort pracy z maszynami aktywnymi.

Kultowy C-360 i silnik S-4003
Prawdziwy przełom przyszedł w 1976 roku wraz z wprowadzeniem kultowego Ursusa C-360, potocznie nazywanego "sześćdziesiątką". Moc zwiększono do 52 KM, obroty maksymalne do 2200/min, poprawiono chłodzenie, zwiększono ciśnienie wtrysku. Choć wciąż bazujący na tym samym bloku, S-4003 był już wyraźnie dojrzalszą konstrukcją. W kwietniu 1976 r. rozpoczęto produkcję seryjną kołowego ciągnika rolniczego Ursus C-360. Zastąpił on produkowaną od lipca 1975 r. zmodernizowaną wersję modelu C-355, oznaczoną Ursus C-355M.
Ursus C-360 poza Rolnictwem: Wszechstronne Zastosowania
Choć te silniki na zawsze kojarzyć się będą z traktorami Ursusa, ich historia nie kończy się na polu. W realiach PRL, gdzie dostępność części i prostota konstrukcji liczyły się bardziej niż nowinki techniczne, silniki z rodziny S-400x szybko trafiły także do maszyn budowlanych i melioracyjnych.
W maszynach budowlanych i melioracyjnych
S-4001 znalazł nowe życie między innymi w koparko-spycharkach Waryński KSH-45, produkowanych na bazie C-4011. Początkowo powstawały one w zakładach Bumar-Waryński, a później w Fabryce Maszyn Budowlanych Bumar Proma w Ostrówku Węgrowskim. S-4003, dzięki swej mocy, idealnie nadawał się do koparko-ładowarek Ostrówek KTO-161 i KTO-162 - popularnych w miejskich zakładach usług komunalnych i na budowach. Wreszcie, Pelikan-2 - specjalistyczna koparko-odmularka do prac melioracyjnych - także czerpała siłę z S-4003.

Agregaty, sprężarki i pompy
Co więcej, wielu majsterkowiczów, instytucji i zakładów wykorzystało silniki S-400x jako napęd do agregatów prądotwórczych, sprężarek czy pomp wodnych. Oficjalnie nie były do tego przeznaczone, ale Polak potrafi. Z dzisiejszej perspektywy, silniki z rodziny S-400x to może nie inżynierski majstersztyk, ale mechaniczne chłopy do roboty - wytrzymałe, proste w obsłudze, łatwe do remontu „w stodole”. Jeśli więc dziś gdzieś na melioracji, w gminnym magazynie albo w starej stodole wciąż odpala S-4003, wiedz, że to nie tylko silnik.
Niezwykły Prototyp: Ursus C-360 z Silnikiem S-43
Odkrycie nietuzinkowego ciągnika
Taki mógł być Ursus C-360 - z mocniejszym silnikiem i bardziej zaawansowaną przekładnią. Na pozór niezwykle pospolity traktor, ale z pewnością właścicielom Ursusów C-360 i ich pochodnych „lampka zapali się” nie dłużej jak po 3 sekundach od zobaczenia tytułowego zdjęcia. Wszak ten ciągnik ma wydech nie po tej stronie co powinien. Na ciągnik, a właściwie jego właściciela: Macieja Gazdę, natrafiono podczas lipcowej imprezy Tractor Pulling w Rogu. Młody pasjonat techniki rolniczej podszedł do Zduntraca i Mariusza Zdanowskiego, z którym już wcześniej konsultował się w sprawie posiadanego, nietuzinkowego ciągnika. Zaprosił do obejrzenia maszyny i tak oto udało się kilka dni temu odwiedzić Pana Macieja w Krzynowłodze Małej k. Sierpca.

Charakterystyka silnika S-43
Po otwarciu drzwi do niewielkiego garażu ukazała się sylwetka ciągnika - pod dodatkowym okryciem, jak przy „rasowych” zabytkach. Szybkie ściągnięcie płachty i jest! Piękny, wiśniowy, elegancki, ale jakby trochę zwykły, pospolity Ursus. A jednak nie. Uchylenie maski i już widać, że jest to coś zupełnie innego - silnik S-43. Jedna głowica silnika, jeden dekiel zamiast czterech. Jest to silnik S-43, który według tabliczki znamionowej generuje 60 KM. S-43 to najprawdopodobniej wersja rozwojowa silników z tej serii, która miała trafić do zunifikowanej serii U ciągników marki Ursus. Podobieństwo jest wyraźne chociażby do silnika S-44, w który został wyposażony model U-710, który mieliśmy okazję poznać bliżej w czasie wizyty w UWM w Olsztynie. Silnik S-43 ma tłoki i tuleje o średnicy 105 mm, a więc większe o 10 mm w porównaniu do standardowego silnika Ursusa C-360. Ma zatem większą pojemność - jak wyliczył Maciej Gazda, jest to około 3632 cm³.
Udoskonalenia skrzyni biegów i hydrauliki
Skrzynia biegów jest 5-biegowa. Ale już po jej korpusie zewnętrznym widać duże różnice w porównaniu do standardowego Ursusa C-360. Przede wszystkim jest dźwignia umożliwiająca załączanie WOM na 540 i 1000 obr./min. Co ciekawe, umieszczając końcówkę nieużywanego wałka w dedykowanym miejscu, specjalny trzpień na jej końcu blokuje w przekładni włączenie nieodpowiednich obrotów WOM, czyli kiedy końcówka dla prędkości 1000 obr./min. Niezwykle ważne - to co było dużą bolączką seryjnie produkowanych Ursusów C-360 - jest to, że TUZ i hydraulika pracuje tutaj niezależnie od załączenia WOM. Jest do tego osobna dźwignia. Ulepszone sterowanie pedałem sprzęgła, inny układ tarcz sprzęgłowych (m.in. dwie tarcze do WOM, dwie do skrzyni biegów) również wyróżniają ten prototyp.
Historia prototypu i jego remont
Ciągnik Macieja Gazdy pochodzi z roku 1970. Jest tabliczka znamionowa - co prawda nowa, ale stara też jest w posiadaniu właściciela ciągnika. Właścicielowi ciągnika udało się dotrzeć do źródeł mówiących o tym, że dwa lub trzy prototypowe ciągniki Ursus C-360 trafiły w 1972 r. do PGR Rusocin k. Gdańska. Stamtąd po jakimś czasie trafiły do szkoły rolniczej w tej samej miejscowości, gdzie służyły m.in. do nauki jazdy. Ze szkoły jeden egzemplarz wraz z częściami z drugiego odkupił w późniejszym czasie jeden z pracowników. Ciągnik był omawiany na forum Tetro Traktor, ale dopiero po kilku latach obecny właściciel odnalazł temat i kontakt do poprzedniego właściciela, z którym udało się dogadać co do sprzedaży. Został odkupiony w 2023 r., a następnie nabywca rozpoczął jego remont. Dzisiaj projekt jest już właściwie ukończony i prezentuje się znakomicie.
Warianty Produkcyjne: Ursus C-360 vs. C-360-3P
Produkcja i liczby
Ursus C-360 (potocznie sześćdziesiątka) to średni ciągnik rolniczy produkowany w latach 1976-1994 w Zakładach Mechanicznych Ursus w Warszawie, w liczbie około 282 000 sztuk. Model C-360-3P produkowany był w latach 1981-1993 na rynek krajowy, a do 1995 roku także na rynki zagraniczne.
Różnice w silnikach i komponentach
Główna różnica między ciągnikami Ursus C-360 a C-360-3P polegała na zamontowaniu w Ursus C-360-3P postlicencyjnego, trzycylindrowego silnika MF PERKINS - AD3.152UR o mocy 47,5 KM (C-360 miał 52 KM). W pierwszych egzemplarzach montowane były oryginalne silniki wyprodukowane w Wielkiej Brytanii, które wyróżniały się zastosowanymi w nich śrubami w układzie calowym. Silniki produkcji brytyjskiej wykazywały się dłuższą żywotnością niż te wyprodukowane w kraju. Tarcze sprzęgłowe również różniły się od tych zamontowanych w Ursusach C-360, a także wałki sprzęgłowe, które musiały być nieco dłuższe.
Kluczowe Dane Techniczne Ursusa C-360
Poniżej przedstawiono wybrane dane techniczne ciągnika Ursus C-360 na podstawie dostępnych informacji. W niektórych polach brak jest konkretnych wartości, co wynika z charakteru źródłowego tekstu.
| Parametr | Wartość dla Ursusa C-360 | Wartość dla Ursusa C-360-3P |
|---|---|---|
| Silnik | Typ S-4003 | MF PERKINS - AD3.152UR |
| Rodzaj silnika | Wysokoprężny, wolnossący | Wysokoprężny, wolnossący |
| Liczba cylindrów | 4 | 3 |
| Moc znamionowa | 52 KM | 47,5 KM |
| Max. moment obrotowy | ? (brak danych) | ? (brak danych) |
| Stopień sprężania | ? (brak danych) | ? (brak danych) |
| Jednostkowe zużycie paliwa przy mocy znamionowej | 265 g/kWh | ? (brak danych) |
| Pompa wtryskowa | P24-49 produkcji ZAW W.S.K. | ? (brak danych) |
| Sprzęgło | Dwustopniowe, suche | Różniące się tarcze i wałki |
| Skrzynia biegów | Mechaniczna, zredukowana | Mechaniczna, zredukowana |
| Liczba przełożeń w przód/wstecz | 10/2 | 8/2 |
| Blokada mechanizmu różnicowego | Mechaniczna | Mechaniczna |
| Podnośnik hydrauliczny (wydajność/ciśnienie) | 20 l/min / 12 MPa | 35 l/min / 18 MPa |
| Napęd | 2WD (na tylne koła) | 2WD (na tylne koła) |
Nowe Życie Legendy: Współczesna Produkcja i Rynek
Wznowienie produkcji przez Ursus S.A.
W latach 2015-2017 przedsiębiorstwo Ursus S.A. produkowało w Lublinie tak zwane "nowe sześćdziesiątki". W roku 2015 również URSUS S.A. z siedzibą w Lublinie wprowadziło do swojej oferty nowy ciągnik o takiej właśnie nazwie, nawiązując do dziedzictwa kultowego modelu.
NAJGORSZY CIĄGNIK POLSKIEJ MOTORYZACJI? - HISTORIA URSUS C-360
Przykład sprzedaży z Agencji Mienia Wojskowego
Agencja Mienia Wojskowego co jakiś czas wystawia na sprzedaż pojazdy, w tym także Ursusy C-360. Przykładowo, Regionalny Oddział AMW w Poznaniu organizował przetarg na sprzedaż mienia wojskowego. Wśród oferowanych do sprzedaży pojazdów, maszyn i urządzeń znajdował się ciągnik rolniczy Ursus C-360. Popularna sześćdziesiątka posiadała nr fabryczny 593917 i została wyprodukowana w 1987 roku. Stan wizualny tego ciągnika nie pozostawiał wiele do życzenia - traktor był zadbany i widać, że jakiś czas temu musiał przejść gruntowny remont, o czym świadczy m.in. odmalowana maska i silnik oraz kabina nowszego typu. Cena wywoławcza tego Ursusa C-360 wynosiła 12 000 zł. Ciągnik można było oglądać w Powidzu na ul. Witkowskiej 8 w określonych dniach i godzinach. Warunkiem przystąpienia do przetargu było wpłacenie wadium w wysokości 10% ceny wywoławczej wybranych pozycji przetargowych. Oferenci, którzy wpłacili wadium, byli dopuszczani do udziału w przetargu pod warunkiem jego zaksięgowania na koncie bankowym sprzedawcy - AMW, najpóźniej w przeddzień terminu przetargu. Ofertę należało złożyć w kancelarii Oddziału Regionalnego AMW w Poznaniu, ul. Dojazd 30, pok. nr 33 w terminie do określonej daty i godziny. Otwarcie ofert następowało w siedzibie Oddziału Regionalnego Agencji Mienia Wojskowego w Poznaniu. Nabywca zobowiązany był do odebrania mienia w określonym terminie.
tags: #ciagnik #c360 #kopalnia #trzuskawica