W Polsce trudno znaleźć osobę, która nie kojarzyłaby ciągników marki Ursus, a w szczególności popularnych modeli C-360 i C-330. Model Ursus C-330, pieszczotliwie nazywany "Ciapkiem" lub "Papajem", stał się prawdziwym hitem, a jego odbiór był pamiętnym wydarzeniem w wielu rodzinnych gospodarstwach. Ale historia polskiego "Ciapka" to także mniej znane rozdziały dotyczące jego eksportowych wersji i zaskakujących powiązań z angielskimi technologiami i rynkami.

Początki Ursusa i Dążenie do Nowoczesności
Fundamenty Marki Ursus
Koniec XIX wieku przyniósł fundamentalne zmiany w rolnictwie. W Warszawie, siedmiu mężczyzn - inżynierów i przedsiębiorców - założyło w 1893 roku Towarzystwo Udziałowe Specjalnej Fabryki Armatur. Początkowo skupiając się na armaturze dla przemysłu spożywczego, cukrowniczego, gorzelniczego oraz systemów grzewczych i wodociągowych, firma szybko rozszerzyła działalność o produkcję silników spalinowych. Zmiana oferty wiązała się z nowym logo: zębate koło z wpisanymi literami „URS”, które stanowiły zaszyfrowaną nazwę spółki - Ursus. Inspiracją była powieść Henryka Sienkiewicza „Quo Vadis”. Przed I Wojną Światową wyprodukowano 6000 silników o mocy od 5 do 450 KM, w tym popularne lokomobile dla rolnictwa.
Pierwsze Polskie Ciągniki
Pod koniec I Wojny Światowej powstał pierwszy prototyp polskiego ciągnika. Okres międzywojenny spowolnił rozwój technologiczny, a plany budowy silników o mocy 600 KM ustąpiły miejsca zamówieniom dla wojska. Po latach zmian w nazwie spółki, z linii produkcyjnej zjechał pierwszy polski ciągnik, potocznie zwany „ciągówką”, wzorowany na amerykańskim „Titanie”. Do 1927 roku wyprodukowano 100 sztuk tego modelu. W 1930 roku spółka została przejęta przez Bank Gospodarstwa Krajowego, a produkcję ponownie ukierunkowano na potrzeby wojska. II Wojna Światowa i okupacja niemiecka spowodowały ogromne zniszczenia w zakładach. Po odbudowie zasobów podjęto decyzję o wznowieniu produkcji ciągników rolniczych. Zespół Politechniki Warszawskiej, wzorując się na niemieckim Lanz Bulldog, przygotował dokumentację nowego traktora Ursusa C-45, który został zaprezentowany podczas defilady 1-Majowej w 1947 roku. Badania Instytutu Mechanizacji Rolnictwa wykazały, że polski traktor stał się konkurentem dla maszyn z rynków czechosłowackich, niemieckich i angielskich.
Narodziny i Rozwój Rodziny "Ciapka": C-325, C-328 i C-330
Poszukiwanie Nowoczesnego Rozwiązania
Gdy produkcja Ursusa C-45 szła pełną parą, intensywnie poszukiwano rozwiązania bardziej nowoczesnego i uniwersalnego. Przedwojenna konstrukcja nie była w stanie sprostać rosnącym wymogom rozwijającego się rolnictwa. Zapadła decyzja o opracowaniu lekkiego ciągnika o mocy około 25 KM. Prace rozpoczęto niemal równocześnie w dwóch ośrodkach: w Centralnym Biurze Konstrukcyjnym Ciągników i Silników Wysokoprężnych w Warszawie (w 1957 roku) oraz w Zakładach Mechanicznych Ursus.
Sercem pojazdu opracowanego w CBKCiSW był dwucylindrowy, wysokoprężny, chłodzony powietrzem silnik o mocy 27 KM. Z kolei ZM Ursus odpowiedziały prototypowym modelem C-22, napędzanym dwucylindrowym silnikiem S-312, wysokoprężnym, z wtryskiem bezpośrednim, o mocy 25 KM. Dzięki zapałowi konstruktorów, już dwa lata po przedstawieniu prototypu, zlecono wykonanie serii technologicznej w ilości 25 sztuk. Prace nad ciągnikiem "Rola 25" zostały zaniechane, a protoplasta Ursusa C-325 przechodził wnikliwe testy.
Wprowadzenie Ursusa C-325 i C-328
Kilka egzemplarzy serii próbnej trafiło do indywidualnych rolników w celu prowadzenia prób i obserwacji. W gronie szczęśliwców, którzy mieli zaszczyt dosiąść nowoczesne Ursusy, byli rolnicy biorący udział w ankietach na temat mechanizacji rolnictwa, publikowanych w czasopismach. Pozytywne opinie od użytkowników i inżynierów przypieczętowały decyzję o produkcji. Konstruktorzy ciągnika otrzymali nagrodę i tytuł „Mistrz Techniki”. Zainteresowanie nowym Ursusem na Międzynarodowych Targach Poznańskich było ogromne. Najstarsze „ciapki” często są jeszcze w użyciu, mimo że ich wygląd zewnętrzny może sugerować kiepski stan techniczny. Ursus C-325 z budką traktorzysty był oferowany jako wyposażenie opcjonalne.

Ciągnik systematycznie ulepszano i w 1963 roku wprowadzono do produkcji nowy model pod nazwą Ursus C-328. Podstawową zmianą było zastosowanie silnika S-312B o nieco większej pojemności, dzięki czemu moc wzrosła do 28 KM. Ponadto ciągnik posiadał instalację pneumatyczną do hamulców przyczepy czy też pompowania kół oraz szereg drobnych zmian konstrukcyjnych. Mimo wszystko większość elementów była nadal wymienna pomiędzy młodszym a starszym „bratem”. W grudniu 1963 roku z taśmy montażowej zjechał 100-tysięczny traktor Ursus. W 1965 roku wprowadzono do sprzedaży transportową wersję ciągnika, pozbawioną podnośnika hydraulicznego i przystawki pasowej.
Ewolucja do Ursusa C-330 - Legendarnej "Trzydziestki"
Jednym z mankamentów wczesnych „ciapków” była delikatna przednia oś, co praktycznie uniemożliwiało pracę z ładowaczem czołowym. Konstruktorzy z Ursusa, obserwując rozwiązania w zachodnich ciągnikach, znaleźli wyjście z tej sytuacji. W 1965 roku, podczas VIII Krajowego Konkursu Orki w PGR Bielany pod Wrocławiem, zaprezentowano prototyp zmodernizowanego Ursusa C-328, który stał się punktem wyjścia do wprowadzenia do produkcji modelu C-330. Ciągnik ten wyróżniał się zmienionym, bardziej kanciastym kształtem maski, zgodnym z ówczesnymi trendami. Oś przednia wraz ze wspornikiem została całkowicie zaprojektowana od nowa, uwzględniając możliwość współpracy z ładowaczem czołowym, którego produkcję planowano wdrożyć. Dodatkowo przewidziano możliwość zmiany rozstawu kół.

Oficjalnie Ursus C-330 zadebiutował w 1967 roku i od tamtej pory jego popularność stale rosła. W połowie lat 80. przeszedł modernizację, a jako model C-330M był produkowany do 1993 roku. Niemal równocześnie powstawały eksportowe wersje C-335 i C-335M, a w Indiach licencyjnie wytwarzano te ciągniki pod nazwą Escort. Wielu rolników, mimo posiadania nowoczesnych ciągników, nie wyobraża sobie zagrody bez poczciwego „Ciapka”. Na przestrzeni lat dziesiątki starszych wersji przechodziły modernizacje upodabniające je do C-330, co wynikało z panującej mody - każdy chciał mieć „trzydziestkę”.
Ciągnik Zetor miał wyeliminować Ursusa C 330 👉To prawdziwa historia 👉[Korbanek]
Charakterystyka Techniczna Ursusa C-330
Ursus C-330, przeznaczony głównie do prac rolniczych i transportu gospodarczego, to czterokołowy ciągnik o konstrukcji bezramowej, z napędem na oś tylną. Jego parametry techniczne zapewniły mu spektakularny sukces:
- Silnik: S312c, wysokoprężny, czterosuwowy, 2-cylindrowy, z bezpośrednim wtryskiem paliwa.
- Pojemność skokowa: 1960 cm³.
- Stopień sprężania: 17.
- Ciśnienie wtrysku: 13,2 MPa (135 kG/cm³).
- Zużycie paliwa: 265 g/kWh (195 g/KMh).
- Moc silnika: 22,3 kW (30,5 KM wg DIN) przy 2200 obr./min.
- Maksymalny moment obrotowy: 99,96 Nm (10,2 kGm).
- Masa suchego silnika: 320,5 kg.
- Układ smarowania: Pod ciśnieniem i rozbryzgiem, z filtrem oleju pełnego przepływu PP-8,4.
- Filtr powietrza: Mokry z cyklonem.
- Chłodzenie: Cieczą o wymuszonym obiegu, regulowane termostatem.
- Sprzęgło: Dwustopniowe, suche, tarczowe.
- Skrzynia przekładniowa: 6 biegów w przód, 2 wstecz.
- Prędkość jazdy: Od 1,87 do 23,44 km/h.
- Wał odbioru mocy (WOM):
- Niezależny: 550 obr./min (przy 2200 obr./min silnika).
- Zależny (napędzany ze skrzyni): Od 69,6 do 870 obr./min (przy 2200 obr./min silnika).
- Układ kierowniczy: Przekładnia zębata stożkowa.
- Hamulce: Szczękowe, sterowane mechanicznie.
- Trzypunktowy układ zawieszenia (TUZ): Z podnośnikiem hydraulicznym, udźwig na końcach dźwigni dolnych wynosi 6,9 kN (700 kG).
- Instalacja elektryczna: Prądnica 150 W (12 V), dwa akumulatory 6 V/165 Ah (połączone szeregowo), rozrusznik 2,9 kW (4 KM).
- Wymiary ogumienia:
- Przednie: 6.00-16.
- Tylne: 12,4/11-28, 9,5/9-32 lub 11,2/10-28.
- Rozstaw kół:
- Przednie: 1350 i 1650 mm (dla C-330).
- Tylne: 1250, 1350, 1400, 1500, 1600, 1700, 1750, 1800, 1850 mm (dla C-330).
- Rozstaw osi: 1955 lub 1905 mm.
- Prześwit: 400 i 480 mm.
- Wymiary ciągnika: Długość 308 cm, szerokość 159 cm, wysokość 199 cm.
- Masa (standardowe wykonanie, stan suchy): 1495 kg.
Nowsza wersja modelu, C-330M, została wzbogacona o wzmocnione łożyskowanie w skrzyni biegów i tylnym moście napędowym, wzmocniony tłumik wydechowy oraz zmianę przełożeń, która zwiększyła prędkość ciągnika o około 8%. Do zalet „Ciapka” użytkownicy zaliczają dwustopniowe sprzęgło, możliwość obniżenia ciśnienia sprężania za pomocą odprężnika i świec żarowych (ułatwia rozruch w niskich temperaturach), niskie zużycie paliwa, optymalny rozkład masy, wytrzymałość skrzyni biegów oraz możliwość regulacji prześwitu i rozstawu kół. Mimo zakończenia produkcji trzydzieści lat temu, „Ciapki” wciąż cieszą się popularnością, a części zamienne są łatwo dostępne.
Ursus na Rynkach Zagranicznych i Związki z Angielską Technologią
Eksport "Ciapków"
Ursusy odegrały ważną rolę w eksporcie organizowanym przez Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego Agromet - Motoimport, powołane w 1950 roku. Wysokie walory polskich ciągników potwierdzono podczas badań w Nebrasce oraz w Centralnym Instytucie Naukowo-Doświadczalnym Maszyn Rolniczych w Antony pod Paryżem. Te atesty umożliwiły rozszerzenie eksportu do kolejnych krajów. Model Ursus C-325 wędrował między innymi do Brazylii, gdzie oferowano go pod nazwą Thur, choć wizualnie nie różnił się od krajowego odpowiednika. Ursus C-328 również występował w różnych odsłonach na arenie międzynarodowej. Do Indii ciągniki wysyłane były jako kompletne oraz w wersji bez silników i masek. W tej drugiej wersji montowano na miejscu indyjskie trzycylindrowe silniki chłodzone powietrzem o mocy 30 KM marki Kirloskar, a na zmienionej masce widniał napis Escort 37.

Współpraca z Perkinsem i Angielskie Silniki w Ursusach
Być może zaskakujące jest, że Ursus współpracował z firmą Perkins już w latach 60., jeszcze przed oficjalnym zakupem licencji w latach 70. Inżynier Henryk Szczygieł wspominał w wywiadzie z 1980 roku, że już w 1956 roku Massey Ferguson (ówczesny właściciel fabryki silników Perkins) pertraktował z Ursusem w sprawie sprzedaży licencji. Do podobnych rozmów doszło także w latach 60., ale wówczas strona polska nie zgodziła się na warunki stawiane przez Anglików. W tym samym czasie rozmawiano również z Fordem, ale Amerykanie oczekiwali, że Polska pokryje połowę inwestycji, a gotowy produkt Ursus będzie mógł sprzedawać tylko w krajach socjalistycznych. Z tych rozmów pozostały kontakty z Massey Fergusonem, co umożliwiło istnienie Ursusów z zachodnimi jednostkami napędowymi przed podpisaniem umowy licencyjnej na początku lat 70. Liczba wyprodukowanych Ursusów z importowanym silnikiem nie była duża. Wojciech Bury, kolekcjoner zabytkowych maszyn, twierdzi, że jednostki Perkinsa montowano w fabryce Ursusa pod Warszawą, a w razie potrzeby u zagranicznego dealera.
Eksportowe Modele Ursusa z Silnikami Perkinsa
Na Agro Show 2024 zaprezentowano ciekawy pojazd zabytkowy - Ursusa C-342 z kolekcji Wojciecha Burego, pochodzącego z 1971 roku. Oznaczenie C-342 jest jednak dwuznaczne. Istniał prototyp polskiego ciągnika Ursus C-342 z polskim trzycylindrowym silnikiem S-313 (rozwinięcie C-325 i C-328, powstały w latach 1960-61 wraz z modelami C-336 i C-356). Jednakże, innym C-342 były wczesne egzemplarze C-335 przeznaczone na rynki eksportowe, wyposażone w silnik AD3.152 Perkinsa. Niestety, plany produkcji nowej rodziny polskich ciągników z różnych przyczyn nie doszły do skutku, m.in. z powodu podpisania umowy z Zetorem. Eksportowa wersja C-342, oprócz silnika Perkinsa, posiadała tylny podnośnik z automatyczną regulacją dolnozaczepową o nazwie "Agrocontrol". Po pewnym czasie nazwa C-342 dla wersji z angielskim silnikiem zniknęła na rzecz modelu C-345, które również znajdują się w nieborowskiej kolekcji. Nazwa najprawdopodobniej zmieniła się wraz z podniesieniem mocy angielskich silników.

W Grecji powstała nawet spółka Ursus Hellas, która montowała silniki Perkinsa do niektórych modeli polskiego producenta, co było zabiegiem omijającym przepisy podatkowe, traktującym ciągniki jako krajowe. Dzięki temu powstały takie modele jak:
- Ursus C-345: grecka wersja eksportowego Ursusa C-335 z trzycylindrowym silnikiem Perkinsa AD3.152.
- Ursus C-365: model C-355 z silnikiem AD4.203.
- Ursus C-3110: Ursus serii ciężkiej, napędzany sześciocylindrowym silnikiem Perkinsa o mocy 110 KM, oferowany na wielu rynkach eksportowych.
Field Boy: Włoska Adaptacja Ursusa z Angielskimi Korzeniami
Również do Włoch Ursusy trafiały w nieco innej formie - ze zmienioną maską i błotnikami sprzedawano je tam jako Field Boy. Muzeum Motoryzacji w Nieborowie zaskoczyło niedawno eksportowym modelem Ursusa Field Boy P300, czyli Ursusem C-328 w wersji włoskiej, różniącym się głównie maską, lampami i błotnikami. Włoski importer, przedsiębiorstwo Vittorio Cantatore z Moncalieri (okolice Turynu), stosował konwersje Ursusów pod markę Field Boy.

W latach 50. i 60. Cantatore był firmą, która nie tylko sprowadzała angielskie traktory, ale także dostosowywała je do włoskiego rynku. Pod maskami brytyjskich maszyn, takich jak Nuffield 460, można było znaleźć silniki BMC/Perkins (w tym rzadkie wersje 6-cylindrowe Perkinsa, których próżno było szukać w Wielkiej Brytanii), montowane przez Cantatore. Włosi niektóre modele wyposażali także w napęd na cztery koła (najpierw w firmie Manuel Selene, potem Carraro). Vittorio Cantatore zaznaczył się jako Field Boy w ciągnikach rolniczych, a w maszynach budowlanych jako Cantatore.
Pomysł był prosty - do istniejących na rodzimym rynku maszyn montować silniki BMC (British Motor Corporation, której częścią była marka Nuffield). Pierwszym ciągnikiem Field Boya, produkowanym najprawdopodobniej od 1955 roku, był T360, który wykorzystywał 4-cylindrowy silnik BMC o mocy 36 KM oraz przekładnie Venieri. Najprawdopodobniej cały ciągnik był montowany w firmie Venieri. Wówczas powstał również design Field Boya z charakterystyczną maską z grillem podzielonym na dwie części, bardzo podobną do stylistyki ówczesnych ciągników Venieri. Nie był to ewenement w designie włoskich traktorów - podobnie wyglądały wówczas również Lamborghini czy Landini (projekt Field Boya przypomina zwłaszcza ciągniki tej drugiej marki).
Najprawdopodobniej na początku lat 60. (według niektórych źródeł w 1962 roku) Cantatore nawiązał współpracę z Ursusem. Polska firma wysyłała do Włoch „gołe” ciągniki, najpierw C-325, potem C-328, by w warsztatach Vittorio Cantatore stały się Field Boyem P300. Taki projekt maski nie był włoskim pomysłem na udoskonalenie Ursusa, lecz naturalnym przejściem z jednego modelu w drugi, z zachowaniem designu istniejącej już marki. Wersje serii T360 (montowane w Venieri) były produkowane co najmniej do 1965 roku. Według niektórych źródeł istniały nawet modele P300 DT (z napędem na cztery koła) z wykorzystaniem osi Selene lub Carraro, choć informacje te nie są potwierdzone. Produkcja Field Boyów P300 na bazie Ursusa zakończyła się w 1970 roku. Co ciekawe, w pewnym momencie francuski importer Ursusów, firma Somapol, również wyposażała swoje pojazdy w maski Field Boya. W Polsce znajduje się co najmniej kilka Field Boyów, w tym dwa należące do Andrzeja Musika z Lubecka, z lat 1962 i 1967.
Ciągnik Zetor miał wyeliminować Ursusa C 330 👉To prawdziwa historia 👉[Korbanek]
Trwała Legenda "Ciapka"
Mimo upływu lat, Ursus C-330 i jego bracia z serii „Ciapek” nadal cieszą się dużą popularnością i sympatią wśród wielu rolników. Ich solidne wykonanie, uniwersalność oraz łatwość w obsłudze i naprawie sprawiły, że na stałe wpisały się w krajobraz polskiego rolnictwa, stając się ikoną niezawodności i prostoty. Nawet trzydzieści lat po zakończeniu produkcji, rynek części zamiennych dla tych ciągników jest bogaty i dostępny zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i internetowych.