Polska zakupi pociski Hellfire z USA, które zostaną zintegrowane z polskimi śmigłowcami wsparcia AW149. O decyzji Departamentu USA poinformował minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
Integracji rakiet ze śmigłowcami dokona Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego "PZL-Świdnik". Koszt zamówienia wynosi 660 mln zł.
Pociski AGM-114R2 Hellfire
Rakiety AGM-114R2 to nowoczesny wariant naprowadzanych laserowo precyzyjnych przeciwpancernych pocisków Hellfire. Systemy te są najczęściej montowane w śmigłowcach AH-64 Apache i dronach MQ-9 Reaper. Polska zamówiła wcześniej oba typy maszyn.
Trwałość silników napędzających pociski Hellfire wynosi ponad 20 lat. Paliwo stanowi mieszanina materiału pędnego XLDB, gwarantująca emisję minimalnej ilości dymu.
Historia rozwoju śmigłowców szturmowych a pociski Hellfire
Rozwój mocno wyspecjalizowanych śmigłowców szturmowych zapoczątkowany został sukcesem pierwszych maszyn rodziny AH-1 Cobra. Początkowo jednak, odziedziczona po śmigłowcu wielozadaniowym z pojedynczym silnikiem i dwupłatowym wirnikiem nośnym konstrukcja, niosła pewne ograniczenia, szczególnie widoczne w gorącym klimacie. Sam AH-1G od początku był postrzegany przez US Army jako rozwiązanie przejściowe.
Programy FSAS i AAFSS
Już w 1963 roku zainicjowano program Fire Support Aerial System (FSAS), mający zdefiniować wymagania operacyjne stawiane przed nowymi śmigłowcami uderzeniowymi. Z niego wyewoluował program Advanced Aerial Fire Support System (AAFSS), którego owocem miał stać się śmigłowiec Lockheed AH-56 Cheyenne.

Problemy z AH-56 Cheyenne
Śmigłowiec AH-56 Cheyenne padł ofiarą połączenia wyśrubowanych wymagań, problemów technicznych i spirali kosztów, która zaowocowała blisko dwukrotnym przekroczeniem początkowo szacowanej ceny. Rosnąca liczba problemów technicznych oraz trudności w dostosowaniu AH-56 do zmieniających się wymagań (m.in. w przypadku awioniki), prowadziły do dalszego wzrostu kosztów programu. Negatywnie oceniano również jego zdolności do prowadzenia operacji w dzień i w nocy przy trudnych warunkach atmosferycznych. W maju 1969 roku US Army anulowała kontrakt produkcyjny na AH-56, zachowując jednak kontrakt na dalsze prace badawczo-rozwojowe. Liczne problemy, w połączeniu ze sporem między US Army a US Air Force dotyczącym misji bliskiego wsparcia, oraz rozpoczęty program A-X, ostatecznie zaowocowały w sierpniu 1972 roku skasowaniem całego programu AAFSS.
Program Advanced Attack Helicopter (AAH)
W 1970 roku rozpoczęto przygotowania do nowego programu, mającego doprowadzić do wdrożenia do służby nowego śmigłowca szturmowego. W 1972 roku US Army dokonała oceny dwóch projektów śmigłowców opracowanych z inicjatywy producentów: Bell 309 King Cobra i Sikorsky S-67 Blackhawk. Oba nie były jednak w stanie spełnić wszystkich przyjętych wymagań. Wszystko to doprowadziło do zainicjowania w sierpniu 1972 roku programu Advanced Attack Helicopter (AAH). Miał on doprowadzić do powstania i wdrożenia do służby nowego śmigłowca bojowego US Army. Nowe wymagania operacyjne wykorzystywały doświadczenia z eksploatacji śmigłowców Cobra w Azji Południowo-Wschodniej.
Wymagania dla śmigłowca AAH
- Cel: Zwalczanie celów opancerzonych, w szczególności czołgów podstawowych przeciwnika (radzieckich).
- Warunki działania: W każdych warunkach atmosferycznych, w dzień i w nocy.
- Uzbrojenie początkowe: Amerykańskie przeciwpancerne pociski kierowane TOW, szybkostrzelne działko kalibru 30 mm współpracujące z celownikiem nahełmowym.
- Napęd: Para silników turbinowych General Electric T700 (dwusilnikowy układ, doświadczenia wietnamskie).
- Zdolności bojowe i zwrotność: Większe niż Cobra, zdolność do manewrowania z przeciążeniami od -1,5 g do +3,5 g.
- Lot: Poniżej horyzontu radarowego, z wykorzystaniem zasłon terenowych.
- Parametry lotu: Długotrwałość lotu 2 godziny, prędkość wznoszenia 137,25 m/min, prędkość maksymalna 324,1 km/h. Wymagania te miały obowiązywać w warunkach "hot & high" (+35 stopni C, wysokość 1220 metrów).
- Przeżywalność: Odporność na ostrzał pociskami przeciwpancernymi 12,7 mm API, zdolność do kontynuowania lotu (przez 30 minut) po trafieniu pociskami 23 mm typu HE-I w krytyczne podzespoły (głowica wirnika głównego).
- Bezpieczeństwo załogi: Możliwość przeżycia po zderzeniu z ziemią przy prędkości pionowej 12,8 m/s i poziomej 27,8 km/h.
- Redukcja sygnatury termicznej: Zmniejszenie sygnatury w podczerwieni, co było pokłosiem doświadczeń z Wietnamu z rakietami naprowadzanymi na podczerwień.
- Gotowość bojowa: Osiągnięcie jak najkrótszego czasu odtworzenia.
- Transport: Łatwy demontaż części elementów w celu transportu na pokładzie samolotów C-141 Starlifter i C-5 Galaxy.
Ewolucja uzbrojenia AAH: od TOW do Hellfire
Początkowo głównym orężem przeciwpancernym AAH miało być 16 wyrzutni przeciwpancernych pocisków kierowanych BGM-71 TOW, podwieszanych w blokach po cztery. Postęp prac nad nowymi przeciwpancernymi pociskami kierowanymi Hellfire oraz wzrost wymagań dotyczących zwalczania celów opancerzonych, wynikający ze wzrastających możliwości systemów obrony przeciwlotniczej, spowodowały kompletną zmianę planów. Seryjne maszyny, nie licząc prototypów, miały korzystać już wyłącznie z nowych AGM-114.
Decyzja o zastąpieniu zestawów przeciwpancernych TOW pociskami Hellfire zapadła 6 stycznia 1976 roku po zatwierdzeniu przez Army System Acquisition Review Board. Kontrakt na opracowanie nowego przeciwpancernego pocisku kierowanego Hellfire otrzymała firma Rockwell International. Hellfire miał dysponować większą prędkością lotu i zasięgiem niż pocisk TOW. Uzupełnieniem dla przeciwpancernych pocisków kierowanych miało być szybkostrzelne działko kalibru 30 mm oraz zestawy niekierowanych pocisków rakietowych kalibru 70 mm.
Konkurs AAH i prototypy YAH-63 i YAH-64
Zapytania ofertowe do producentów wystosowano w sierpniu 1972 roku. Do konkursu AAH zaproszono takie firmy jak Sikorsky, Bell Helicopter, Lockheed Grumman, Piasecky, Boeing Vertol, Hughes Aircraft, Kaman i Fairchild. Z tej grupy, na mocy decyzji Departamentu Obrony z 23 czerwca 1973 roku, wyłoniono dwie propozycje: Bell Helicopter (Model 409) oraz Hughes Helicopters. Każda z nich otrzymała kontrakt na opracowanie po dwa śmigłowce prototypowe oraz po jednym egzemplarzu przeznaczonym do testów naziemnych. Prototypy miały być ukończone w ciągu trzech lat. Rywalizujące śmigłowce otrzymały oznaczenia: YAH-63 (Bell) oraz YAH-64 (Hughes). Ich testy porównawcze miały rozpocząć się w 1976 roku.
Różnice konstrukcyjne i oblot
Chociaż Bell ukończył swój pierwszy prototyp przeznaczony do prób naziemnych jako pierwszy, to jednak Hughes Helicopters uprzedził konkurencję, dokonując wcześniejszego oblotu YAH-64A. Pierwszy lotny prototyp YAH-64A wzniósł się w powietrze 30 września 1975 roku w Palomar w Carlsbad w Kalifornii. Załogę śmigłowca stanowili Robert G. Ferry i Rasleigh E. Fletcher. Tym samym zespół Hughes Helicopters oblatł śmigłowiec przed wyznaczonym terminem. Oblot YAH-63A firmy Bell nastąpił dzień później, co wywołało ostrą krytykę ze strony Amerykańskiego Kongresu. Opóźnienie YAH-63A związane było z koniecznością naprawy usterki startera.
Oba prototypy, YAH-64A i YAH-63A, były napędzane parą silników turbinowych General Electric YT-1700-GE-700. Pomimo identycznych zadań, śmigłowce różniły się rozwiązaniami technicznymi. W YAH-64A gondole silników zostały wyraźnie wyodrębnione poza obrys kadłuba, natomiast w konstrukcji Bella silniki częściowo wtopiono w kadłub.
Uzbrojenie lufowe
- YAH-63: Trzylufowe działko szybkostrzelne kalibru 30 mm General Electric XM188, zamontowane w części nosowej, powyżej systemów obserwacyjno-celowniczych.
- YAH-64A: Całkowicie nowe działko-granatnik Hughes Aircraft Corporation typu XM230, rozwijane równolegle z YAH-64A. Było to broń jednolufowa, zdecydowanie lżejsza i prostsza konstrukcyjnie od XM188, ulokowana pod przednią częścią kadłuba. XM230 wykorzystywało amunicję typu 30 mm x 113 mm.
W przypadku YAH-63A miejsce pilota i operatora systemów uzbrojenia zostały zmienione, stąd też pilot zajmował niżej położoną kabinę.
Garnizon US Army w Polsce
Równolegle z informacjami o zakupie pocisków Hellfire, rzecznik Pentagonu, Generał Pat Ryder, poinformował, że w marcu zostanie ustanowiony US Army Garrison Poland. Jednostka ma wspierać obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce, ulepszyć zdolności dowodzenia i kierowania oraz zarządzać wysuniętymi placówkami. Docelowo jednostka będzie składać się z 13 wojskowych i 140 pracowników cywilnych. Decyzję w sprawie utworzenia garnizonu podjął w 2022 roku prezydent USA Joe Biden. Będzie to ósma tego typu placówka Stanów Zjednoczonych w Europie. Wcześniej podobne powstały w Belgii, Niemczech i Włoszech. W marcu do Polski dotarli pierwsi żołnierze na stałe przydzieleni do służby w Polsce w ramach wysuniętej kwatery głównej V Korpusu US Army w Poznaniu.
tags: #ciagnik #elektryczny #podwieszany #hellfire