Historia ciągników Esiok i SAM w Polsce

Ciągniki rolnicze skonstruowane przez domorosłych mechaników, zbudowane z wykorzystaniem części, które akurat były pod ręką, to jeden z ciekawszych epizodów historii mechanizacji w Polsce. Te wyjątkowe maszyny, często nazywane SAM-ami, odzwierciedlają pomysłowość i zaradność polskich rolników w trudnych powojennych czasach oraz w okresie niedoborów na rynku pojazdów rolniczych.

Czym są ciągniki SAM? Definicja i nazewnictwo

SAM to najbardziej ogólne i najczęściej używane słowo w stosunku do traktorów skonstruowanych w jednym egzemplarzu w sposób amatorski lub rzemieślniczy. Nazwa SAM odnosi się nie tylko do traktorów i pojazdów rolniczych, ale także do własnoręcznie zbudowanych samochodów osobowych i wszelkich pojazdów wykonanych w sposób amatorski.

Wbrew pozorom nazwa SAM to nie skrót wyrażenia „sam go zbudowałem”. Pojawiła się w latach 50. XX wieku, kiedy dziennikarze magazynu "Motor" zauważyli na rynku mnóstwo samochodów wykonanych własnoręcznie przez ich właścicieli, z wykorzystaniem części dostępnych na rynku. Te pojazdy, choć często różnorodne pod względem estetyki, były zawsze oryginalne, nietypowe i ciekawe.

W zależności od regionu Polski, ciągniki SAM były nazywane również papajami, esiokami, pukocami czy unochodami. Niektóre z tych nazw pochodzą od dźwięków, jakie generowały, silników, jakie zazwyczaj używały, albo odnosiły się do pewnej grupy pojazdów. Na przykład, nazwa "esiok" wywodzi się od silników S-7 czy S-15, w które w początkowym okresie wyposażano wiele tego typu konstrukcji. Traktor domowej produkcji, tzw. SAM (także: samopał, papaj) - to autarkiczny pojazd, przeważnie samochód, motocykl lub ciągnik wykonany samodzielnie lub w warsztacie. Wykonywany jest w jednym egzemplarzu, rzadziej w małej serii, najczęściej jako przejaw wieloaspektowych niedostatków w zaopatrzeniu indywidualnych gospodarstw rolnych. Powstaje przez gruntowną przeróbkę seryjnego pojazdu lub zbudowanie od podstaw. W Polsce pojazd marki „SAM” w myśl ustawy Prawo o ruchu drogowym jest pojazdem zbudowanym przy wykorzystaniu nadwozia, podwozia lub ramy, konstrukcji własnej. W budowie wykorzystuje się wiele podzespołów pojazdów seryjnych.

Początki i rozwój pojazdów SAM

Samochody SAM

Po II wojnie światowej w Polsce brakowało samochodów prywatnych. Wiele osób używało przedwojennych aut, zarówno tych z polskiej dystrybucji, jak i tych, które pozostały po Niemcach. Niestety, bez serwisu i części zamiennych, samochody te szybko się psuły, a nowych aut po prostu nie było. Takie działania jak zakaz rejestracji i eksploatacji pojazdów powyżej 2 litrów pojemności skokowej z 1951 roku były jednym z przejawów ograniczania swobody poruszania się samochodami. W pierwszych latach po wojnie w kraju pojawiło się sporo nowych pojazdów, ale zazwyczaj były to samochody dla urzędów, wojska, przedsiębiorstw i innych instytucji.

Zdjęcie SAM-a z lat 50. z kolekcji Muzeum Motoryzacji w Otrębusach

Wiele z tych pojazdów wykorzystywało silniki motocyklowe albo z przedwojennych wozów, takich jak dwusuwowe DKW. Najczęściej były to pojazdy małe, bardzo często kabriolety, o ciekawych i nietypowych liniach nadwozia.

Adam Słodowy, słynny telewizyjny majsterkowicz, autor wydanej w 1958 roku książki, wspominał: "W 1946 roku w składnicy złomu znalazłem nieuszkodzony reflektor samochodowy i powiedziałem żonie, że skoro mam dobry reflektor, to żadna sztuka dorobić doń… resztę samochodu. Pracując przez kilka miesięcy, zbudowałem użytkowy samochodzik. Miał silnik dwusuwowy, jednocylindrowy i rozwijał maksymalną prędkość 40 km/godz., ale jeździł sprawnie i bezpiecznie…"

Jednym z przykładów takich samochodów jest SAM Okarmus, skonstruowany w latach 60. przez inż. Władysława Okarmusa, specjalistę z branży lotniczej. Ten sprawny inżynier zbudował pojazd bazujący na DKW F8, z nadwoziem wyklejonym i narysowanym przez twórcę. Wykorzystano w nim elementy z innych pojazdów, takie jak światła ze Skody Octavii czy szyby z Syreny. Pierwotny silnik z DKW okazał się za słaby, jednak później kolega Okarmusa ze Szwecji przysłał mu dwusuwowy, trzycylindrowy motor z Saaba 96. W tej konfiguracji pojazd jeździ doskonale do dziś.

Zdjęcie SAM Okarmus z silnikiem Saaba 96

W latach 80. i 90. fantazja konstruktorów ograniczyła się do budowania replik Ferrari, Lamborghini i Porsche oraz wariacji na temat pojazdów terenowych z bardziej luksusowym nadwoziem. Zazwyczaj były one budowane na bazie mniej szlachetnych pojazdów, takich jak Polonez, Ford Sierra czy Pontiac Fiero.

Ciągniki SAM (Papaje, Esioki)

Równocześnie z pojawieniem się samochodów SAM, na wsi zaczęły powstawać traktory sklecone z tego, co było pod ręką. Pierwsze ciągniki typu SAM pojawiły się po zakończeniu II wojny światowej, bazując na częściach pozostawionych, czy porzuconych pojazdów wojskowych, zwłaszcza Dodge'ów, Willysów czy nawet motocykli. Po wyeksploatowaniu były likwidowane, stąd nie udało się w Polsce spotkać maszyny starszej niż zbudowana po 1950 roku. W dekadach późniejszych wykorzystywano głównie silniki rolnicze, części i podzespoły od różnych pojazdów, w tym maszyn rolniczych, części ciągnikowe i motocyklowe. Rzadko stosowano części fabrycznie nowe.

Duży rozwój wytwórczości pojazdów autarkicznych przyniosły lata 60. XX wieku, a apogeum ich rozwoju to lata 70. i 80. XX wieku. Np. w 1984 roku indywidualni rolnicy wykupili 94% polskiej produkcji silników rolniczych małej mocy, z czego większość przeznaczono do budowy SAM-ów. Przyczyną zapotrzebowania na samopały były m.in. działania władz PRL - torpedowanie udanych konstrukcji rodzimych (np. Ursus „U”) przy jednoczesnym fatalnym przygotowaniu produkcji licencyjnej (Massey Ferguson).

Esioki, czyli pojazdy wykorzystujące silniki małej mocy z Andrychowa, stały się najpopularniejszym napędem wśród wszystkich polskich ciągników domowych. Jednostki o oznaczeniach S15, S320, S321, S322 o mocach od 15 do 36 KM stanowiły podstawę do konstruowania własnych ciągników. Popularny był także motor S60 o mocy 11-12 KM. Zdarzały się również pojazdy wykorzystujące silnik S301D (zwane także S7) o mocy zaledwie kilku KM.

Zdjęcie pracującego Esioka podczas zlotu starych traktorów

Oczywiście, "esioki" to nie jedyne silniki w SAM-ach. Szczególnie te starsze konstrukcje wykorzystywały wiele elementów z samochodów terenowych typu Willys MB, Dodge czy GAZ 67B. Zdarzały się także konstrukcje wykorzystujące silniki Syreny, elementy napędowe z Warszawy, Stara czy innych pojazdów.

W powojennych latach polskie rolnictwo potrzebowało taniego, prostego i niezawodnego napędu dla gospodarstw. Na wsi trzeba było uruchomić młocarnie, pompy wodne, młyny, sieczkarnie czy generatory prądu. Rozwiązaniem stał się jednocylindrowy silnik wysokoprężny, którego produkcję rozpoczęto pod koniec lat pięćdziesiątych. Konstruktorzy z Andrychowa, czerpiąc inspirację z niemieckich rozwiązań, stworzyli silnik S320. To prosta, jednocylindrowa konstrukcja z ogromnym kołem zamachowym, ważąca ponad 300 kilogramów. Co ciekawe, ten silnik jest produkowany do dziś, znajdując nabywców w krajach, gdzie liczy się prostota i niezawodność.

Fotografia współcześnie produkowanych silników S320

Klasyfikacja i przykłady

Tomasz Dzikowski, kustosz wystawy stałej rolniczych SAM-ów w Muzeum Wsi Radomskiej, podzielił konstrukcje na cztery podstawowe grupy:

  1. Pojazdy, w których wykorzystano podzespoły innych konstrukcji (najczęściej samochodów osobowych), zaadaptowane na jakąś ramę. Często posiadają one ciekawe rozwiązania, takie jak reduktor czy odwrócony o 180 stopni most napędowy.
  2. SAM-y zbudowane na podstawie elementów z innych ciągników rolniczych.
  3. Wszelkie pojazdy skonstruowane na bazie motocykli i silników z motocykli. Zazwyczaj wykorzystywano do takich konstrukcji przód motocykla z ramą i dobudowywano do nich specjalną pakę.

Dodatkowo, pojazdy zostały podzielone ze względu na położenie silnika:

  • Z osiowym położeniem silnika - silnik jest połączony bezpośrednio ze sprzęgłem i skrzynią biegów (oś wału korbowego pokrywa się z osią sprzęgła i skrzyni biegów).
  • Z silnikiem o układzie równoległym - połączenie ze sprzęgłem i skrzynią biegów wymaga dodatkowej przekładni działającej w jednej płaszczyźnie (oś wału korbowego jest w tym wypadku równoległa do osi skrzyni biegów).

Wybrane przykłady ciągników SAM

  • Ciągnik Aleksandra Łakomego ze wsi Elżbieta koło Opola Lubelskiego, zbudowany w 1962 roku.
  • Traktor Eugeniusza Chyżego z gminy Piekoszów koło Kielc z 1973 roku. Pojazd powstał na ramie Syreny 102, pierwotnie posiadał silnik elektryczny o mocy 7 kW oraz kabel zasilający o długości 100 m. Wykorzystywano go do orki w przydomowym ogródku.
  • Traktorek Stefana Gila z Bilczy w woj. świętokrzyskim, z pierwszej połowy lat 60.
  • Super SAM 18 KM zbudowany w 1991 roku przez Benedykta Sielatyckiego w Zduńskiej Woli. Do napędu posłużył silnik typu 2KVD 9SVL o mocy 18 KM, znany z nośnika narzędzi RS-09 produkcji NRD. Traktor ten charakteryzował się własnego projektu i wykonania 6-przełożeniową skrzynią biegów z reduktorem, mostem napędowym ze zwolnicami na końcach półosi, dwubiegowym wałkiem przekaźnika oraz 3-sekcyjną hydrauliką. W 1992 roku zdobył I nagrodę w ogólnopolskim konkursie dla racjonalizatorów rolnictwa.
  • Zdjęcie Super SAM 18 KM z silnikiem od RS 09
  • "Ursus 126p" z kolekcji Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie. Skonstruowany całkiem niedawno przez nastolatka o imieniu Adam. Pojazd z silnikiem Fiata 126p, skrzynią biegów z Żuka i zwężonym tylnym mostem od Fiata 125p. Posiada sporą kabinę z kamerą cofania, radiem i podłokietnikiem.

Muzea i kolekcje

Największą kolekcję pojazdów typu SAM ma Muzeum Wsi Radomskiej, gdzie radomska kolekcja powstała już w 1990 roku. Według szacunków, na terenie Polski udokumentowano 12 974 sztuki ciągników typu SAM. Ponad 6,6 tysiąca z nich jeździło lub nadal jeździ w województwach małopolskim, śląskim i podkarpackim. Najmniejsze zagęszczenie "papajów" występuje w Polsce zachodniej.

Zdjęcie ciągnika z Muzeum Wsi Radomskiej

Praktycznie każde muzeum zajmujące się rolnictwem lub motoryzacją posiada jeden lub więcej pojazdów tego typu. Ciekawe pojazdy tego typu trafiły jakiś czas temu do Muzeum Motoryzacji Wena w Oławie. Jednym z nich jest motocykl WSK, nazwany przez twórców placówki Polski Kład, w którym rolnik założył cztery koła od motocykla i wykorzystał rzadki silnik 150 cm3 do napędu pojazdu i piły.

SAM-y dziś: Rejestracja i perspektywy

Obecnie ciągniki „SAM” są wykorzystywane głównie w rolnictwie i ogrodnictwie, najczęściej bez homologacji i rejestracji - stąd nie są dopuszczone do ruchu drogowego po drogach publicznych. Rejestracja pojazdu wymaga badań technicznych, których zakres określa Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 22 października 2004 roku.

Mimo to, nadal można znaleźć wiele ofert sprzedaży ciągników SAM na popularnych portalach ogłoszeniowych. Ceny tych maszyn pozostają niskie, co czyni je atrakcyjną alternatywą dla drogich, markowych ciągników, zwłaszcza do prostych prac w gospodarstwie. Fantazja konstruktorów nie zna granic - można spotkać pojazdy z kabiną lub bez, malutkie i wielkie, z podnośnikiem lub bez, często bazujące na silnikach Fiata, Multicara, C-330, czy S-15.

MAZ 535/537: Jak Amerykanie Stworzyli Super Traktor ZSRR – Dokumentalny

W ostatnich latach, masowa budowa pojazdów autarkicznych została ograniczona przez atrakcyjny finansowo import używanych ciągników z zagranicy. Jednak SAM-y są nadal eksploatowane, a w latach po roku 2000 przesunęły się do gospodarstw użytkujących wcześniej tylko siłę zwierząt pociągowych lub nie posiadających żadnej takiej siły. Rozkład zjawiska eksploatacji SAM-ów na mapie Polski pokrywa się z obszarami o najbardziej rozdrobnionym rolnictwie.

tags: #ciagnik #esiok #historia