Traktory marki Fiat, obecnie znane jako New Holland, od lat budzą zainteresowanie rolników. Jednakże, zakup używanego ciągnika, zwłaszcza takiego jak Fiat 1000 DT czy modele z serii Winner, wymaga dokładnej analizy ze względu na dostępność części, koszty napraw i specyfikę konstrukcyjną.
Historia i popularność FiatAgri serii Winner w Polsce

Ciągniki FiatAgri F100 DT z serii Winner to maszyny mało znane w Polsce. Niska popularność wynika z faktu, że FiatAgri każdej serii, zanim włoskie maszyny zostały przemianowane na New Holland, stanowi sporą rzadkość na polskim rynku. Seria Winner weszła na europejskie rynki w 1990 roku. Prezentowany model z warsztatu Agro-Mechanika, FiatAgri F100 DT, został wyprodukowany w 1991 roku.
W tamtych czasach Fiatgeotech (spółka należąca do grupy Fiata, specjalizująca się w maszynach rolniczych) pokazała swoje najnowsze dzieło, które podobało się pod względem stylistycznym. Design włoskiego ciągnika był aktualny przez wiele lat i nawet teraz jest po prostu ładny - zarówno maska, kabina, jak i wnętrze to najwyższa półka pod względem stylizacji.
Ciągniki zaczęto sprzedawać w 1991 roku i nie były one oferowane oficjalnie w Polsce. Większość sprzętów pracujących nad Wisłą pochodzi z prywatnego importu, zazwyczaj z Niemiec, Francji i Włoch.
Ewolucja serii Winner
Seria Winner początkowo składała się z modeli F100, F110, F120 i F130. W stosunku do poprzednich modeli wprowadzono szereg zmian. Rewers oferowano w standardzie we wszystkich modelach, zastosowano nowe skrzynie biegów, kąt skrętu miał 50° (w modelach 4x4), a prędkość efektywna wynosiła 40 km/h. Oprócz tego zastosowano wspomnianą już nową stylistykę oraz kabinę o wysokim komforcie dla operatora i świetnej widoczności.
Serię Winner produkowano bardzo krótko, bo do 1995 roku (część ciągników była dostępna jeszcze w 1996 roku). Już w roku 1996 światu pokazano nową serię ciągników New Holland serii „S” i „M”, w której wykorzystano pewne rozwiązania przejętej w 1991 roku marki Ford.
Charakterystyka techniczna

Silniki Iveco
Pod maską serii Winner koncernu Fiat znajdują się motory marki Iveco o oznaczeniu: 8065.06, 8065.05, 8065.25A, 8065.25. Są to jednostki 6-cylindrowe, o pojemności skokowej 5861 cm³ (5419 cm³ w przypadku 8065.06 stosowanego w pierwszej serii F100 DT). Wersje F130 oraz F140 dostępne były z turbodoładowaniem. Moce były zgodne z nazwami modeli i wynosiły od 100 do 140 KM w zależności od rocznika.
Zastosowane silniki były znane z serii FiatAgri 90 produkowanej od 1984 do 1994 roku i nawet dziś częściej spotykanej na polskich polach niż Winner. Różniły się tylko inną pompą wtryskową. W pierwszej serii modelu F100 (90-93r.) zastosowano silnik 8065.06 o pojemności skokowej 5419 cm³.
Skrzynia biegów i przekładnia
Inne różnice to przekładnia. W starych wersjach była to mechaniczna skrzynia Hi-Lo 20 x 16, w nowszych wersjach 64 x 32 lub 48 x 24 (wyposażone w superreduktor), w zależności od wersji.
W następcach serii M i TM pod marką New Holland z serii Winner wykorzystano głównie przednią oś, układ kierowniczy i parę mniejszych szczegółów. Natomiast przekładnie, tylny podnośnik i konstrukcja silnika pochodzą już z Fordów produkowanych wcześniej w Wielkiej Brytanii. Pamiątką po Fiacie w nowych produktach New Hollanda jest znaczek ze stylizowanym kłosem, zaś spuścizną po Fordzie niebieska barwa nowych maszyn.
Kabina i ergonomia
Oprócz samego wyglądu zdecydowanym plusem serii Winner jest przestronna, dobrze wygłuszona i komfortowa kabina. Można napisać, że była to nowatorska konstrukcja jak na tamte czasy. Wrażenie robiło przeszklenie i bardzo dobra widoczność w każdą stronę, również do tyłu, dzięki brakowi tylnych słupków i wyeliminowaniu klasycznego tylnego zbiornika paliwa, typowego dla poprzednich modeli Fiata.
Kabina była bardzo przestronna, posiadała wykończenie i akcesoria godne samochodu. Poziom hałasu wynosił 75 decybeli. Równie dobrze wyglądała obsługa podstawowych funkcji, które były jasne, proste i przejrzyste. Wszelkie sterowanie skrzynią biegów, hydrauliką lub innymi ważnymi rzeczami odbywało się po prawej stronie, w zasięgu ręki operatora. W opcji znajdował się nawet cyfrowy licznik i komputer pokładowy.
Opinie użytkowników i mechaników
FIAT AGRI NEW HOLLAND OPINIA UŻYTKOWNIKA WADY I ZALETY
Zalety i niezawodność
Z mechanicznego punktu widzenia najlepsze opinie mają ciągniki najmocniejsze, czyli doładowane F140 DT produkowane od 1993 do 1995 roku. Podobno przebiegi 10 tys. mth to dla nich pestka. Dobre opinie zbierał silnik Iveco, który był wystarczająco dynamiczny i wytrzymały. Poza tym chwalono także zużycie paliwa - od około 11 l/h w przypadku lekkich prac, do maksymalnie około 22 l/h przy pracy naprawdę ciężkiej.
Jeden z użytkowników wspomina o modelu Fiat Agri 8075 sadowniczym 4x4, który, mimo że jest małym ciągnikiem o mocy 80 koni, określa go jako "prawdziwego potwora" ze względu na jego możliwości, mimo że "Ile się wlało, tyle spalił."
Inny użytkownik podkreśla, że "dzisiaj już takich ciągników nie robią", porównując to do niezawodności starych Zetorów. Podkreśla, że "koleś ma od nowości 7245 i go okłada jak nie wiem i to chodzi djabelstwo do dzisiaj !!!"
Wady i problemy serwisowe
W niektórych egzemplarzach pierwszej serii występowały poważne problemy ze skrzynią biegów, które jednak zostały w późniejszych modelach rozwiązane. Prawdopodobnie to właśnie ta poważna wada sprawiła, że Winner ma kiepską opinię, nawet we Włoszech.
W serii Winner zastosowano bardzo ciekawy tylny, elektroniczny podnośnik, wyprodukowany przez Magneti-Marelli i opracowany we współpracy z uniwersytetem w Pizie. Ta opcja z pewnością wykazywała większą czułość niż stosowany potem podnośnik Forda, ale też niestety sprawiał wiele problemów natury technicznej. We Włoszech trudno spotkać zadowolonych użytkowników tego systemu.
Wadą jest także zastosowanie starej ramy. I mimo wprowadzenia nowej kabiny i lepszego zabezpieczenia antykorozyjnego nie zmieniono podejścia do konstrukcji. W efekcie niektóre naprawy wymagają podniesienia kabiny, co wydłuża i komplikuje serwis ciągnika.
Mariusz Zdanowski z warsztatu Agro-Mechanika radzi omijać tego rodzaju pojazdy, twierdząc, że "Fiat to dobra konstrukcja, ale po latach potrafi płatać figle, części są mało dostępne i trzeba je kombinować, a na rynku próżno szukać elementów z pojazdów używanych. Oczywiście jest rynek części na zachodzie, ale to podwyższa koszty. Do tego dochodzi konstrukcja maszyny sprawiająca, że mechanik spędzi więcej godzin przy naprawie, co w efekcie znów odbije się na kosztach."
Koszty eksploatacji i części zamienne
Części do traktorów Fiat "tanie nie są". Przykładowo, uszczelniacze przedniego napędu (takie udziwnione simeringi) do Fiat Agri 105 DT kosztowały 425 zł za sztukę. To pokazuje, że utrzymanie tych maszyn może być kosztowne.
Jeśli chodzi o spalanie, pojawiają się różne opinie. Jeden z użytkowników podaje, że Fiat o mocy 78 KM spala 8 l ON przy pojemności 3,5 l, natomiast Forsz o mocy 110 KM spala 10 l ON przy pojemności 6,5 l. W dyskusji podkreślano, że "pojemność nie jest ważna - liczy się ile ON na każde np. 10KM mocy spala - po tym dopiero kolego można powiedzieć czy silnik jest oszczędny czy nie, pojemności silnika w to nie mieszajmy bo ona ma tyle do tego co piernik do wiatraka".
Ceny i dostępność na rynku wtórnym

W czasach, gdy nowa seria Winner wchodziła na rynek, uznawana była za dość drogą. Wprawdzie komfort użytkowania był na bardzo wysokim poziomie, a w opcji znajdowało się naprawdę sporo nowoczesnych gadżetów, to w przypadku np. samej skrzyni biegów konkurencja wypadała znacznie lepiej. Rzadkość występowania, brak niektórych podzespołów dostępnych od ręki i wyposażenie mechaniczne nieco gorsze od renomowanej konkurencji ma swoje odzwierciedlenie w cenach serii Winner, która jest dość tania.
Niestety większość ciągników docierających na polski rynek z zachodu jest bardzo mocno wyeksploatowana i do ceny należy z pewnością dodać solidny przegląd pojazdu, jak nie remont. Warto szukać zatem egzemplarza już używanego w Polsce, o którego już ktoś zadbał lub samemu poszukać dobrego ciągnika za granicą.
W ciągu kilku ostatnich miesięcy na polskim rynku pojawiło się zaledwie kilka ogłoszeń z serią Winner w roli głównej. Najbardziej aktualną jest oferta z Gałęzowa na Pomorzu, w której znajdziemy model F115 DT z 1995 roku. Ciągnik jest w kraju od 2017 roku, wygląda na w miarę zadbany i ciągle pracujący. Na cyfrowym liczniku dostępnym kiedyś w opcji widnieje przebieg ok. 5 tys. mth. Cena: 85 tys. zł, czyli tak naprawdę na poziomie nieco nowszych modeli serii M, które kosztują od 75 do 120 tys. zł (seria TM bywa jeszcze droższa).
Dla porównania, New Holland M115 z klimatyzacją, przebiegiem 8,7 tys. mth, z 1996 roku, również użytkowany w kraju przez rolnika, został wyceniony na 98,5 tys. zł. Nieco słabszy M100 z 1999 roku z podobnym przebiegiem został wyceniony na 99 tys. Inne przykładowe ceny to np. Fiat F100 DT przywieziony z Danii, raczej w słabym stanie kosztujący 55 tys. zł lub sprowadzony z Niemiec F140 DT z 1994 roku, który niejedno już w życiu widział (i mający problemy z napędem), wyceniony na 69 tys.
Podsumowanie
Czy FiatAgri serii Winner to dobry wybór? Mariusz Zdanowski twierdzi, że lepiej szukać czegoś bardziej typowego, jeśli nie chcemy mieć niespodzianek w warsztacie pod postacią droższego i dłuższego serwisu. Plusem z pewnością jest niepowtarzalny styl pojazdu, niska awaryjność egzemplarzy zadbanych drugiej serii oraz niewielki koszt zakupu. Jednakże, potencjalne problemy z dostępnością części i skomplikowany serwis mogą znacząco podnieść koszty eksploatacji.