Wóz Zabezpieczenia Technicznego WZT-2 – polska koncepcja i rozwój

Wóz Zabezpieczenia Technicznego WZT-2 to oryginalna polska koncepcja pojazdu, stanowiąca kontynuację rodzimych konstrukcji z rodziny WZT, opartych o podwozie gąsienicowe czołgu średniego T-55. Pomimo ponad 40-letniej konstrukcji, nadal spełnia on pewne wymagania NATO stawiane przed pojazdami ARV (Armoured Recovery Vehicle) w swojej klasie. Z założenia przeznaczony jest do zabezpieczenia technicznego czołgów z rodziny T-55/T-55A oraz T-72, jednak w praktyce używa się go również do zabezpieczenia remontów czołgów podstawowych PT-91 oraz Leopardów 2A4, znajdujących się na stanie Wojska Polskiego. WZT-2 jest najpowszechniej używanym ciężkim gąsienicowym wozem zabezpieczenia technicznego w Wojsku Polskim.

Thematyczne zdjęcie WZT-2 podczas prac terenowych lub ewakuacji

Historia i rozwój polskich wozów zabezpieczenia technicznego

Doświadczenia II Wojny Światowej oraz okresu powojennego wykazały potrzebę stworzenia pojazdów specjalnych do ewakuacji unieruchomionych czołgów i innego rodzaju ciężkiego sprzętu wojskowego. Początkowo wykorzystywano do tego celu wysłużone pojazdy bojowe, na których mocowano specjalistyczne wyposażenie. Z czasem rozpoczęto tworzenie wozów ewakuacyjnych dedykowanych do konkretnego typu pojazdów bojowych i opartych o ich konstrukcję, co ułatwiało zarówno produkcję, jak i późniejsze utrzymanie.

WZT-1: początki polskiej konstrukcji

Polska, pod koniec lat 60. XX w., na potrzeby obsługi produkowanych wówczas czołgów T-54 i T-55, zakupiła od Rosjan licencję na wóz BTS-2. Na podstawie otrzymanej dokumentacji, Zakład Produkcji Doświadczalnej Zakładów Mechanicznych „Bumar-Łabędy” w Gliwicach przygotował prototyp ciągnika ewakuacyjnego, który w Polsce otrzymał oznaczenie WZT-1 (Wóz Zabezpieczenia Technicznego - model 1). WZT-1 to standardowy wóz pomocy technicznej pododdziałów remontowych, zbudowany w oparciu o podwozie T-54 (pierwsze serie) oraz T-55.

Konstrukcja i wyposażenie WZT-1

Wóz zabezpieczenia technicznego WZT-1 składa się z przedziału kierowania, w którym znajduje się miejsce dla 3 członków załogi - dowódcy, mechanika-kierowcy i mechanika - oraz przedziału napędowego, w którym obok silnika znajduje się bębnowa wyciągarka. Od niej na zewnątrz pojazdu wyciągnięta została lina holownicza, której prowadzenie i rozwijanie ułatwiają rolki zamontowane z tyłu kadłuba. Wyciągarka o mocy uciągu 750 kN mogła ciągnąć pojazdy o masie nawet 75 000 kg; by nie zerwać liny, należało w tym celu założyć trzypasmowe zblocze.

Do zakotwiczenia wozu w trakcie używania wyciągarki służył lemiesz umieszczony z tyłu kadłuba (tzw. ostroga). Dodatkowo pojazd wyposażono w obrotowy żuraw o udźwigu do 3000 kg, wyciągarkę ręczną oraz skrzynię transportową, w której przewożono m.in. złożony komin powietrzny typu RT-2, przeznaczony do pokonywania przeszkód wodnych, czy części zamienne do naprawianych czołgów. Na burtach przewożono również narzędzia, zblocza, liny, haki, brechy, piłę, drewnianą belkę.

Rysunek techniczny lub przekrój WZT-1 z widocznymi elementami wyposażenia

Uzbrojenie i ochrona WZT-1

Do samoobrony służył przede wszystkim zamontowany na obrotowej podstawie przy włazie dowódcy wielkokalibrowy karabin maszynowy DSzK kalibru 12,7 mm o donośności skutecznej określanej na 1500-2000 m do celów naziemnych i 2000 m do celów powietrznych. Dodatkowo wewnątrz przedziału kierowania przewożono ręczny granatnik przeciwpancerny RPG-7 oraz 12 sztuk granatów F-1. Do obrony służyła także termiczna aparatura dymotwórcza TAD, która pozwalała na stworzenie zasłony dymnej.

WZT-2: ewolucja i rola w Wojsku Polskim

Gliwiczkie WZT-1 powstawały w latach 1970-1978, początkowo w oparciu o czołg średni T-55, a następnie czołg średni T-55A. Na liniach produkcyjnych zastąpione zostały przez następną wersję pojazdu, oznaczoną jako WZT-2. WZT-2 został zbudowany na podwoziu czołgu T-55A. Z Wojska Polskiego wozy WZT-1 wycofano ostatecznie wraz z początkiem lat 90. XX wieku.

WZT pomaga Leopardowi

Zadania i możliwości WZT-2

Wóz zabezpieczenia technicznego WZT-2 jest szybkobieżnym pojazdem opancerzonym, przeznaczonym do:

  • Ewakuacji oraz udzielania pierwszej pomocy technicznej pojazdom gąsienicowym uszkodzonym na polu walki.
  • Wykonywania prac montażowo-demontażowych z wykorzystaniem żurawia.
  • Wykonywania prac ziemnych.
  • Wykonywania remontów pojazdów.
  • Udzielania załogom wozów bojowych pierwszej pomocy medycznej i ewakuacji rannych z pola walki (3 rannych w pozycji leżącej).

Niezależnie od wykonywania zadań podstawowych, ciągnik WZT-2 jest niezbędnym elementem pomocniczym w trakcie przeprawy czołgów po dnie przeszkód wodnych. Po przygotowaniu pojazd ten może pokonywać przeszkody wodne po dnie. Ponadto może być używany jako środek obserwacji pola walki i dowodzenia grupami remontowo-ewakuacyjnymi.

Produkcja i eksport WZT-2

Z ogólnej liczby prawie 600 wyprodukowanych egzemplarzy, do struktur Wojska Polskiego w latach 1973-1992 dostarczono w sumie ponad 330 wozów zabezpieczenia technicznego typu WZT-2 (z czego większość w latach 1984-1988). Od roku 2004 w czynnej służbie w Wojsku Polskim pozostawało jeszcze 80 egzemplarzy WZT-2. W latach 1978-1989 wyprodukowano 740 pojazdów WZT-2 na bazie czołgu T-55, z czego ponad 150 sprzedano Irakowi, 196 Indiom i kilkanaście Jugosławii. WZT-2 był stosunkowo atrakcyjnym towarem eksportowym.

Ponadto część wozów zabezpieczenia technicznego eksploatowana jest przez Kolejowe Ratownictwo Techniczne, a także stanowi prywatną własność osób, które zakupiły je od wojska.

Dane techniczne WZT-2

Parametr Wartość
Załoga 4 (+3 rannych)
Silnik 12-cylindrowy wysokoprężny W-55 W o poj. 38,88 litra, chłodzony wodą, o mocy 591 hp
Długość 6,45 m
Szerokość 3,27 m
Prześwit 42 cm
Masa 34 tony
Uzbrojenie 12,7 mm wkm DSzK, granatnik ppanc. RPG-7
Prędkość maksymalna 50 km/h
Zasięg 465 km
Pokonywane przeszkody Wzniesienia - 32°, przechyły boczne - 30°, rowy - 2,7 m

Prezentowany na zdjęciach egzemplarz WZT-2 o numerze seryjnym T44A307A, wyprodukowany w 1979 r. przez BUMAR Gliwice, trafił do Muzeum w Drzonowie w 1993 roku, a przekazany został przez JW 1606, czyli dowództwo ówczesnej 5. Dywizji Zmechanizowanej z Gubina. Obecnie znajduje się w Muzeum Broni i Sprzętu Wojskowego Kwidzyńskiego Stowarzyszenia Sportowo Kolekcjonerskiego GWARD. W listopadzie 2015 roku pojazd ten został wykorzystany przy realizacji teledysku Daniela Blooma.

Dalszy rozwój i wyzwania

Wprowadzenie do służby w Wojskach Lądowych czołgów podstawowych Leopard 2A5, a także uruchomienie procesu modernizacji wozów wersji Leopard 2A4 do standardu 2PL, postawiło przed wojskowymi decydentami konieczność zapewnienia zdolności do ewakuacji uszkodzonych czołgów tego typu w warunkach bojowych i zapewnienia im odpowiedniego wsparcia technicznego w polu.

WZT-3 i WZT-4: kolejne generacje

W 1989 r. uruchomiono produkcję WZT-3 na podwoziu czołgu T-72M, które do dziś znajdują się w ofercie firmy Bumar-Łabędy. Wozów WZT-3 powstało do dziś ok. 390, z czego przytłaczająca większość na eksport do Indii (352 egzemplarze), a jedynie 29 dla Wojska Polskiego. Osiem wozów wyprodukowano w ramach kolejnego kontraktu z Indiami na 204 pojazdy.

Najnowszą, jak dotąd, "wuzetką" ze śląskiego ośrodka pancernego jest WZT-4. Powstał on na bazie czołgu PT-91M (odmiany czołgu PT-91Z dla Malezji). W latach 2008-2009 powstało ich sześć. WZT-4 bazujący na PT-91M to najnowszy i najnowocześniejszy pojazd tej klasy powstały dotąd w Polsce. Wyposażenie ewakuacyjne uzupełnia palnik acetylenowy albo zintegrowane urządzenie do elektrycznego cięcia i spawania.

Koncepcje modernizacji i przyszłość wozów zabezpieczenia technicznego

Jedną z prób rozwiązania problemu wsparcia technicznego dla czołgów Leopard 2 była koncepcja modernizacji wozów zabezpieczenia technicznego Bergepanzer 2 (Standard), bazujących na czołgu Leopard 1, których Wojsko Polskie ma aktualnie 28. Jednakże pomysł modernizacji Bergepanzerów 2 budzi wiele wątpliwości, przede wszystkim dotyczących leciwej konstrukcji pojazdu bazowego i problemów z dostępnością części zamiennych.

Wydaje się, że punkt ciężkości przesuwa się w stronę "wuzetki" bazującej na Leopardzie 2. Jest to rozwiązanie dogodne pod względem szkolenia, wsparcia eksploatacji i perspektywiczne. Najpoważniejszym kandydatem do roli dostawcy takich wozów są gliwickie Zakłady Mechaniczne Bumar-Łabędy S.A., które od 1978 r. wyprodukowały ponad 1100 wozów zabezpieczenia technicznego na bazie czołgów średnich T-55 i podstawowych T-72M/PT-91M.

Współpraca z Rheinmetall i koncepcja WZT-5 Bawół

Zainicjowanie współpracy Zakładów Mechanicznych Bumar-Łabędy S.A. z firmą Rheinmetall Landsysteme GmbH, która zaowocowała umową na modernizację czołgów Leopard 2A4 do standardu Leopard 2PL, rozpoczęło także współpracę dotyczącą wyspecjalizowanego wozu zabezpieczenia technicznego do polskich Leopardów 2, bazującego konstrukcyjnie na tym czołgu.

Na mocy umowy o współpracy, zawartej 18 lutego 2016 r., możliwe stało się rozszerzenie wspólnie realizowanych projektów na strategiczne porozumienie w obszarze wozów ewakuacji technicznej na bazie Leoparda 2 (Bergepanzer 3/ARV3). Dzięki temu w ZM Bumar-Łabędy powstałoby centrum kompetencyjne takich wozów zabezpieczenia technicznego, odpowiedzialne za ich produkcję na potrzeby SZ RP, jak również obsługi, naprawy i ewentualne modernizacje tych pojazdów.

Bazowy pojazd Bergepanzer 3 Büffel powstał w firmie MaK z Kilonii pod koniec lat 80. Dostawy 75 seryjnych BPz 3 do Bundeswehry wykonano w latach 1992-1994. 54-tonowy BPz 3, bazujący na podwoziu Leoparda 2, charakteryzuje się taką samą mobilnością w terenie i charakterystykami zespołu napędowego jak czołg.

Wyposażenie Bergepanzera 3

Do najważniejszych elementów wyposażenia należy żuraw o udźwigu na haku do 30 t, wysokości roboczej do 7,9 m i wysięgu 5,9 m. Może obracać się w zakresie 270°, zaś maksymalny kąt podniesienia ramienia wynosi 70°. Kolejnym istotnym elementem wyposażenia jest hydrauliczna wyciągarka kołowrotowa o sile uciągu 350 kN, dysponująca liną o długości 140 m i średnicy 33 mm. Dzięki zastosowaniu podwójnego lub potrójnego systemu zbloczy, uciąg wyciągarki może wzrosnąć nawet do 1000 kN, czyli 100 t. W pojeździe zainstalowana została także wyciągarka pomocnicza o sile uciągu 15,5 kN, z liną o długości 230 m i średnicy 7,2 mm. Dodatkowo - jako wsparcie wyciągarek - dostępny jest hol sztywny CRD (Combat Recovery Device). Najtrudniejsze operacje wymagające użycia żurawia i wyciągarki mogą być dodatkowo wspierane poprzez opuszczenie lemiesza. WZT-5 Bawół byłby konstrukcyjnie zgodny z BPz 3 i dysponowałby takim samym wyposażeniem i osprzętem specjalistycznym. Rolą strony polskiej, poza uruchomieniem jego licencyjnej produkcji, byłoby wprowadzenie licznych modyfikacji, związanych nie tylko z wymaganiami wojska, ale także "polonizacją" i modernizacją.

tags: #ciagnik #gasienicowy #wzt