Historia motoryzacji często kojarzona jest z silnikami spalinowymi, jednak jej prawdziwe początki sięgają znacznie wcześniej, do epoki pary. Kluczową postacią w tym wczesnym okresie był francuski inżynier Nicolas-Joseph Cugnot, którego pionierskie prace nad pojazdami parowymi zapoczątkowały erę mechanicznego transportu drogowego.
Początki motoryzacji parowej i inspiracja
Na początku XVIII wieku, Thomas Newcomen opracował pierwszy silnik parowy, który wszedł do powszechnego użytku, głównie do napędzania pomp wypompowujących wodę z brytyjskich kopalni. W 1763 roku szkocki inżynier James Watt dokonał znaczących usprawnień tego silnika atmosferycznego, dodając wydzieloną komorę skraplania, co znacząco zwiększyło jego efektywność.
Nicolas-Joseph Cugnot, urodzony we Francji 26 lutego 1725 roku, był francuskim oficerem. Zainspirowany maszyną parową, stosowaną wówczas w kopalniach i fabrykach i ciągle doskonaloną przez Jamesa Watta, zapragnął zbudować pojazd napędzany siłą pary. Swoje prace rozpoczął na zlecenie francuskiego Ministerstwa Wojny, które zamówiło u niego ciągnik artyleryjski, mający ciągnąć działa.
Pierwszy "Fardier à vapeur" (1769)
W 1769 roku Cugnot stworzył i zaprezentował zleceniodawcom pierwszy działający egzemplarz swojego urządzenia. Była to mała, prototypowa wersja pojazdu, nazwanego Fardier à vapeur („Pojazd parowy”). Wehikuł ten był trzykołowy, przy czym pojedyncze koło przednie jednocześnie służyło do kierowania i napędzania.

Przed nim, na wysięgniku, zawieszony był pokaźnych rozmiarów kocioł parowy, z wyglądu przypominający imbryk do herbaty. W 1769 roku zleceniodawcom został zaprezentowany wehikuł, wyposażony w trzy koła i wielki kocioł. Podgrzana w kotle woda wprawiała maszynę w ruch na około 10 minut. Po tym czasie trzeba było ponownie rozgrzać wodę, by kontynuować dalszą jazdę. Zachęcony tym osiągnięciem, Cugnot umieścił pod kotłem palenisko, dzięki czemu pojazd jeździł dłużej.
Rozwój projektu: ciągnik artyleryjski i incydent (1770-1771)
W 1770 roku Cugnot zaprezentował swoje dzieło komisji złożonej z generałów i ważnych dygnitarzy. Fardier à vapeur, wiozący cztery osoby, przebył w ciągu godziny dystans około czterech kilometrów. Zbyt małe w stosunku do wielkości cylindrów rozmiary kotła sprawiły, że co kilkanaście minut trzeba się było zatrzymywać i rozpalać pod kotłem ognisko celem uzyskania niezbędnego ciśnienia pary.
Wkrótce jednak Cugnot zbudował drugi, większy pojazd. Maszyna, budowana pod auspicjami władz państwowych, była w zasadzie ciągnikiem artyleryjskim. Ważący 2,5 tony wehikuł mógł przewozić cztery osoby oraz ciągnąć czterotonowy ładunek. Rozwijał prędkość do 4 km/h.
Silnik - animacja
Niestety, podczas pionierskiej jazdy w 1771 roku, wehikuł uderzył w mur, powodując najprawdopodobniej pierwszy w historii wypadek samochodowy. Niełatwo bowiem było nim sterować, co stało się przyczyną tego incydentu. Incydent ten, w połączeniu z kłopotami budżetowymi francuskiej armii, sprawił, że wojsko zaprzestało wspierania dalszych eksperymentów na tym polu. Po tym wypadku zrezygnowano z kontynuowania prac, gdyż uznano wehikuł Cugnota za zbyt niebezpieczny.
Podstawowymi wadami konstrukcji Cugnota były mała stabilność trójkołowego pojazdu, spowodowana nierównomiernym rozkładem jego obciążenia, oraz niewystarczająca wydolność zespołu napędowego.
Dziedzictwo i losy wynalazcy
Po Rewolucji Francuskiej Nicolas-Joseph Cugnot, wynalazca automobilu, żył w biedzie na wygnaniu w Brukseli. Przypomniał sobie o nim dopiero Napoleon Bonaparte, który w swoim geniuszu prawdopodobnie dostrzegłszy potencjał prac Cugnota, sprowadził go z powrotem do kraju. Plany zakładały potencjalne militarne wykorzystanie jego pojazdów parowych. Nie udało się już wcielić tych idei w życie, gdyż w 1804 roku genialny inżynier zmarł, przeżywszy 79 lat.

Zrekonstruowany drugi Fardier à vapeur Cugnota można do dziś oglądać w Conservatoire National des Arts et Métiers w Paryżu, gdzie stanowi cenny eksponat historyczny i świadectwo początków motoryzacji.