Polskie Ciągniki Ogrodowe w Latach 70.

Na polskim rynku w latach 70. ubiegłego wieku istniała wyraźna potrzeba na małe, wszechstronne ciągniki, które mogłyby wspierać prace w ogrodach, małych gospodarstwach warzywniczych oraz przy pracach komunalnych. W obliczu luki między jednoosiowymi mikrociągnikami a cięższymi maszynami rolniczymi produkowanymi przez ZPC "Ursus", polscy inżynierowie i pasjonaci poszukiwali praktycznych rozwiązań. Chociaż w późniejszych latach, na przełomie lat 80. i 90., w Polsce powstawało co najmniej kilka małych ciągników hobbistycznych, to korzenie tej gałęzi motoryzacji sięgają głębiej. Nie był to pierwszy okres powstawania małych traktorków w Polsce; warto wspomnieć o wariacjach na temat Dzika czy Mesko RJS-1 lub WUKO M1. Pod koniec lat 60. w Poznaniu stworzono również ciągnik Ogar, o którym jednak wiadomo niewiele.

Charakterystyczną cechą tamtych czasów była także pomysłowość indywidualnych konstruktorów. Na przykład, jednostka napędowa S-301D, chłodzona powietrzem i produkowana przez Andorię od lat 70., często lądowała w przeróżnych konstrukcjach typu SAM (Samochody Amatorskie) oraz w traktorach wykonywanych domowymi sposobami. Wielu pasjonatów, jak choćby pewien dziadek, w latach 70. i 80. produkowało średnio około trzech traktorów rocznie, wykorzystując dostępne silniki dieslowskie i złom. Te maszyny rozchodziły się po okolicznych wsiach, a klienci byli zadowoleni, co świadczyło o zaradności i talencie polskich konstruktorów.

Zdjecie historycznego polskiego ciągnika ogrodowego Dzik 21 w pracy

Ciągnik Ogrodowy "Dzik": Historia i Rozwój

Traktorek ogrodowy typu "Dzik" stanowił popularne i wszechstronne rozwiązanie dla prac ogrodniczych i rolnych, oferując szerokie spektrum zastosowań. Jego konstrukcja ewoluowała na przestrzeni lat, a dostępność różnorodnego osprzętu pozwalała na adaptację do wielu zadań.

Narodziny i wczesne modele

Projekt traktorka "Dzik" został opracowany w 1957 roku. Bazował on na dwusuwowym silniku spalinowym typu S-82 z Wytwórni Sprzętu Mechanicznego "Polmo" w Bielsku-Białej. Autorami pierwotnego projektu byli inżynierowie Tomasz Pacyński i Stanisław Goriaczko. W ciągu pierwszego roku produkcji seryjnej na rynek trafiło ponad 300 sztuk ciągników "Dzik 1". Modele te były wyposażone w silnik S-82 konstrukcji Fryderyka Bluemkego, generujący moc około 8 KM. Jako paliwo stosowano mieszankę benzyny samochodowej z olejem silnikowym w stosunku 1:20.

Ewolucja w latach 60. i 70.

Jeszcze w tym samym roku wstrzymano produkcję wersji "Dzik 1", by wkrótce opracować wersję całkowicie zmodernizowaną, oznaczona jako "Dzik-2". Nowy model otrzymał silnik S-261C o mocy 8,5 KM. Była to konstrukcja o prostszej i bardziej ekonomicznej budowie w porównaniu do poprzedniczki. Produkcja "Dzik-2" rozpoczęła się w 1960 roku. Na przełomie lat 60. i 70. wprowadzono na rynek wersję "Dzik-21", która wykorzystywała silnik typu 160.03 o mocy 11 KM. Około roku 1980 wyprodukowano ostatnią serię ciągników "Dzik-21". Tym razem produkcją zajęła się Wytwórnia Urządzeń Komunalnych "WUKO" w Stąporkowie. Jednostką napędową nadal pozostawał silnik WSM typ 160.

Schemat techniczny silnika WSM 160 stosowanego w ciągnikach Dzik

Charakterystyka Techniczna i Funkcjonalność "Dzika"

Budowa i Silniki

Jednocylindrowe silniki stosowane w ciągnikach "Dzik" miały pojemność 350 cm³, były chłodzone powietrzem i rozwijały moc około 8 KM. Maksymalna prędkość pojazdu wynosiła około 14 km/h. Masa ciągnika "Dzik-2" i późniejszych wersji wynosiła 502 kg, podczas gdy "Dzik 1" ważył 400 kg.

Sterowanie pojazdem odbywało się za pomocą kierownicy typu motocyklowego, zamontowanej na teleskopowej kolumnie. Kierowca, siedząc na specjalnym siodełku (często montowanym do przyczepki lub maszyny), kierował pojazdem poprzez skręcanie całej osi, na której znajdował się silnik. Ciągnik posiadał możliwość zablokowania obu kół lub jednego (prawego lub lewego), co ułatwiało manewrowanie i zwiększało przyczepność w trudnym terenie. Silniki zdemontowane z ciągników "Dzik" bywały często wykorzystywane w gospodarstwach rolnych do napędu innych maszyn. Z tego powodu niewiele tych pojazdów zachowało się do czasów współczesnych w stanie nadającym się do użytku.

Uniwersalność Zastosowań i Osprzęt

Wielofunkcyjność traktorka "Dzik" była jego kluczowym atutem. Był często wykorzystywany do prac wymagających koszenia. W kontekście sadownictwa, gdzie dominowało odchwaszczanie mechaniczne, utrzymywanie naturalnego zadarnienia wymagało regularnego koszenia. Niezbędna była kosiarka, która mogłaby współpracować z ciągnikiem "Dzik". Jednym z rozwiązań było zastosowanie specjalnego zaczepu N3 do podłączenia kosiarki listwowej, która cieszyła się popularnością w latach produkcji ciągnika jako jedyny mechaniczny system koszenia.

Kosiarki listwowe miały jednak swoje wady, takie jak mała wydajność i duża wrażliwość na napotykane przeszkody. W odpowiedzi na te ograniczenia, po rozważeniu różnych idei i dostępności podzespołów, podjęto decyzję o konstrukcji kosiarki bijakowej, zwanej również kosiarko-rozdrabniaczem bijakowym. Konstrukcja taka opierała się na trzech punktach podparcia: z przodu na wózku MWZ-2, a z tyłu na dwóch kołach skrętnych. Głównym elementem kosiarki bijakowej był poziomy wał nożowy, na którym zamocowane były noże bijakowe, często typu "Y", lekkie i przeznaczone do rozdrabniania trawy. Wał nożowy osadzony był w samonastawnych oprawach łożyskowych (odpowiedniki SKF SY40). Przednia rotacja wału nożowego, działająca w tym samym kierunku co koła ciągnika, miała za zadanie podnosić trawę dla równego ucinania. Zakładane obroty wału mogły wynosić około 3300 obr/min.

Oprócz koszenia, "Dzik" mógł być wykorzystywany do grabienia, odśnieżania, a także transportu materiałów dzięki możliwości podłączenia przyczepy. Traktorek z osprzętem stawał się uniwersalnym narzędziem na każdą porę roku - od przygotowania gleby wiosną, przez koszenie latem, zbieranie liści jesienią, aż po odśnieżanie zimą. Przyczepa była nieocenioną pomocą przy większych pracach. Możliwość dopasowania osprzętu do indywidualnych potrzeb sprawiała, że "Dzik" był elastycznym rozwiązaniem. Jego kompaktowa konstrukcja umożliwiała łatwe manewrowanie nawet w ciasnych przestrzeniach, między grządkami czy drzewami, a jednoosiowa budowa zapewniała niezrównaną zwrotność, ułatwiając transport i przechowywanie.

Współczesna renowacja ciągnika ogrodowego Dzik 21 z podłączonym osprzętem

Dziedzictwo Polskich Miniciągników

Ciągniki ogrodowe takie jak "Dzik" odegrały istotną rolę w mechanizacji małych gospodarstw i prac komunalnych w Polsce Ludowej. Ich prosta konstrukcja, łatwość obsługi i uniwersalność sprawiły, że stały się nieocenionym narzędziem dla rolników i działkowców. Mimo że wiele egzemplarzy nie przetrwało do dziś w oryginalnym stanie, często z powodu wykorzystania ich silników do innych celów, to pamięć o nich i ich wkład w rozwój polskiego rolnictwa pozostaje żywa. Są symbolem inżynierskiej pomysłowości i dostosowania do ówczesnych realiów, udowadniając, że "Polak potrafi" tworzyć skuteczne i praktyczne maszyny.

Siła, Kły, Inteligencja - DZIK - Postrach Lasu, Koszmar Rolników

tags: #ciagnik #ogrodowy #z #lat #70