Witajcie. Mianowicie mam otóż taki problem z ciągnikiem wyposażonym w skrzynię Steyr, numer seryjny skrzyni: 397 21 0025.
Problemy z układem kierowniczym
Po rozgrzaniu, tak na oko po przejechaniu około 5 km, układ kierowniczy staje się sztywny, co powoduje problemy ze zmieszczeniem się w zakręcie podczas wolnej jazdy. Pompa hydrauliczna główna podaje swój wydatek na zawór pierwszeństwa. Pierwotnie pompa była już wysłużona, więc została wymieniona na nową. Ciśnienie podaje dobre, bo 175 atm, a bezpośrednio z pompy, z pominięciem rozdzielacza ciągnika, 200 atm.
Zawór pierwszeństwa również został wymieniony na nowy, ponieważ stary miał już luz na tłoczku i się przycinał. Wnioskowaliśmy, że problem leży w zaworze pierwszeństwa, który ma podwójny sygnał sterujący: jeden od pompy, który ściska w nim sprężynę, i drugi z orbitrola. Na rozgrzanym oleju zawór pierwszeństwa, pod wpływem sygnału z pompy, przepuszcza ciśnienie sterujące. Sprężyna przepycha tłoczek, ponieważ sygnał z orbitrola nie daje rady oprzeć się oporowi sprężyny. W efekcie zmniejsza się przepustowość zaworu, a olej znacznie się nagrzewa.
Jednakże, pojawiła się myśl, że może być odwrotnie. Olej sam z siebie zawsze nagrzewa się do pewnego stopnia i staje się rzadszy. Nie mam pewności, czy orbitrol jest na 100% sprawny. Jest on na 5 węży, tzn. jeden jest sterujący na zawór pierwszeństwa. Być może sygnał do zaworu na ciepłym oleju nie ma takiego ciśnienia, żeby przesunąć tłoczek w jego skrajne położenie, i dlatego występują opory przy skręcaniu kołami.
Zawór, jak pisałem, jest nowy, Danfoss, konkretnie od JCB, ponieważ pasował pod względem przepustowości 80 l/min, a pompa jest chyba 40 l/min, w każdym bądź razie jest zbyt duża. Filtr wymieniony na nowy, oryginalny, więc wydajność na pewno jest w porządku, oraz nowy olej, ponieważ skrzynia jak i hydraulika pracuje na tym samym oleju.
Układ hydrauliczny był przeglądany pod kątem ewentualnych zatkań. Zaznaczę tylko, że Renault ma EHR i jest on odpięty od komputera, a obecnie spięty na krótko, bezpośrednio pod cewki. To nie jest mój pomysł, taki go nabyłem i jeszcze tego nie zdążyłem uruchomić. Ja obstawiam problem w orbitrolu, lecz wolę się dopytać niż inwestować w kolejną część. Być może któryś z was, posiadając większe doświadczenie, coś mi podpowie. Nie będę zakładał kolejnego tematu, bo wolałbym mieć wszystko w jednym wątku.

Problemy z przednim napędem
Mam problem z uruchomieniem przedniego napędu. Znam zasadę działania, nic skomplikowanego, tylko że nie mogę uzyskać odpowiedniego ciśnienia na tarczkach. Napęd ciągnie, lecz nie mieli kołami, ślizga się. Zdania na forach rolniczych są różne i nie wiem teraz, jakie powinno być ciśnienie w tym konkretnym ciągniku na włączanie przedniego napędu.
Najbardziej prawdopodobne przyczyny niesprawności to zanieczyszczenia w układzie, które zapychają otworki w dławikach, albo może szwankować (najbardziej prawdopodobne) zawór przeciążeniowy na linii LS, który znajduje się w orbitrolu.
Dziękuję Panowie za pomoc, głównie z tym zaworem pierwszeństwa, bo jednak ja również się myliłem co do dokładnej zasady działania. Czyli teraz pozostaje mi zdiagnozowanie orbitrola lub ewentualnie znajomy ma chyba podobny na 5 węży. Tylko nie wiem jaką wydajność, lecz sprawdzę to. Jak będzie pasował, to założę ten jego i już będzie wszystko wiadomo.
Co do napędu, wyciągnąłem przystawkę i tak: uszczelniacze do wymiany wszystkie, bo popękane i nie trzymały. Brakowało 2 mm luzu w tarczkach, aby uzyskać luz podobny jak w koparko-ładowarce JCB, około 2 mm na koszu, jak kiedyś Pan Mechanior mi pisał, więc uzupełniłem to. Jak napęd rozłączę, to tarczki mają luz ok. 2 mm.
Mam jeszcze tylko jedno pytanie przed składaniem. Są tam te sprężyny talerzowe i nie mam w katalogu ich ilości itd. Jak wygląda ten pakiet sprężyn fabrycznie? Wydaje mi się, że ktoś tam już grzebał i nie mam pojęcia, jak sprawdzić siłę docisku tarczek. Nie uśmiecha mi się znowu spuszczać oleju ze skrzyni i wyciągać przystawkę i całą rozbierać, żeby wstawić dystans, który trochę wzmocni siłę ich nacisku. Boję się lub w sumie nie wiem, czy np. siła oleju, a raczej tego siłownika wewnątrz przystawki, da radę rozłączyć napęd, czyli jeszcze bardziej ścisnąć sprężyny, gdybym już teraz coś tam wstawił. Piszę o tym, gdyż 4 mm luzu na tarczach, które były, czyli zniwelowałem o 2 mm, nie sądzę, by te 2 milimetry znacznie podniosły siłę zgniotu tarczek, że gdy ciągnik będzie miał spore obciążenie na kołach, to tarczki nie zaczną się ślizgać. Bo przy tych 4 mm napęd tak jak pisałem, delikatnie pociągał, ale koła wcale nie zamelowały w ziemi.
Jak na razie nie zrobiłem nic oprócz dołożenia 2 mm dystansu i kupienia uszczelnień. Moment poprawię. Tak to jest, jak się pisze szybko, żeby nie zapomnieć, co się chciało napisać, bo wątek ucieknie, myśl też lub słowo zginie i dupa. I wolałbym jednak, gdybyś napisał mi odpowiedź na moje pytanie, a nie się czepiał.
Co do tematu, jeśli przy luzie 4 mm był lekki uślizg i zmniejszyłeś ten luz o połowę, to sądzę, że powinno być ok. 2 mm w sprzęgle/tarczkach to wbrew pozorom sporo. Niestety, to jest tylko moje gdybanie, ponieważ nie znam tego ciągnika.
Panowie, napęd ciągnie. Pod obciążeniem koła idą jak oszalałe, nic nie puszcza itd. Lecz było by zbyt pięknie i zawsze musi być jakiś haczyk. Mianowicie mierzyłem ciśnienie na rozłączaniu tarczek sprzęgła na rurce, która przykręcona jest do przystawki i generuje mi ok. 20 atm. Czytałem na forum rolniczym, że minimum to jednak 23 atm, a jak będzie więcej, to jeszcze lepiej. Do czego zmierzam: pod zawór bezpieczeństwa zacząłem dokładać podkładki, bo inaczej już nie mogłem zwiększyć siły nacisku sprężyny, ale dało to tyle, co nic, a już więcej dać nie mogę, bo skok sprężyny jest w tym momencie minimalny i tak już przesadziłem z dystansem.
Teraz tak: pompa, bo widziałem ją wizualnie, w środku wygląda jak nówka. Wiem, że to jeszcze o niczym nie świadczy, ale chwilowo ją odpuszczam, bo po wyjściu z pompy jest trójnik, który kieruje na zawór zwrotny i dalej elektrozawory (napęd, blokada WOM itd.), oraz idzie wąż do tylnego rozdzielacza z cewkami od podnośnika. I nie wiem, bo nie znam zasady działania dalej tej hydrauliki i może tamtedy mi olej spieprza i nie mogę tego ciśnienia uzyskać?
Panowie, nikt nie pomorze? Kolego, nie jest tak, że im większe ciśnienie, tym lepiej. Było 20 bar i działało tak, jak trzeba. Przekombinowałeś z podkładkami. Spowodowałeś efekt przeciążenia zaworu niskiego ciśnienia. Dając gazu, pompa podaje większe ciśnienie i zawór się otwiera. Rozłącza ci napęd. Wyjmij podkładki, które wsadziłeś, a wszystko wróci do normy. Przy właściwym "luzie" między tarczkami to sprzęgło będzie trzymać i przy 14 barach, warunkiem jest dobry stan tarczek i uszczelnień. Pozostaje kwestia tego właściwego luzu. To niweluje się podkładkami dystansowymi według zaleceń producenta. Najpierw trzeba namoczyć nowe tarczki w oleju, potem cały pakiet ścisnąć z odpowiednią siłą. Zmierzyć grubość pakietu. Potem zmierzyć głębokość sprzęgła, i wtedy na podstawie różnicy dobiera się dystanse. Tych danych nie mamy, więc zostaje złożenie na luz do 2 mm. Tak złożyłeś... działa... więc nie kombinuj dalej z ciśnieniami oleju, tylko dlatego, bo na forum jakimś tam napisali, że chyba powinno być. Tym bardziej, że to akurat sprzęgło jest 0-1-dynkowe.
Podkładki z zaworu usunąłem pierwszego dnia, to był tylko test. Problem jest ten, że niczego tam nie robiłem poza uszczelniaczami i niestety nie zadziałało, tzn. nie rozłącza i u mnie po zakupie nigdy to nie działało, dlatego zacząłem szukać przyczyny i informacji. Pierwotnie, gdy mierzyłem, miałem 16 atm. Luz tak jak napisałem, ok. 2 mm. Też dlatego pytam, czy ten tylny rozdzielacz ma jakieś znaczenie? Hmm, poprawi się pogoda, to się pobawię i będę testować. Lecz jeśli macie jakieś sugestie, to piszcie.
Tak w ogóle, czy muszę kupować oryginalny czujnik wysokości do EHR, czy można to jakoś zastąpić, przerobić? Trzeba odnaleźć cewkę odpowiedzialną za załączanie przedniego napędu i zobaczyć, czy nie ginie prąd. Od 1990 roku były wersje Renault, gdzie komputer rozłączał przedni napęd po przekroczeniu pewnej prędkości, nie pamiętam już dokładnie, ale około 10 km/h.
Ja wiem, która to cewka, już się z nią bawiłem, prąd nie zanika, no chyba że włączy się wyższe biegi i ten ciągnik ma skrzynię Steyra, jest manualna i tak napęd rozłączy się, nie pamiętam już, ale po wbiciu któregoś z biegów lub reduktora. No, mniejsza o to. Podsumowując, w tym elektrozaworze moim zdaniem jest wszystko ok, rozbierałem go i na oko wygląda dobrze, nie jest powycierany itd., więc są spore szanse, że trzyma ciśnienie. Lecz widzę, że kierujesz swoje podejrzenia tylko tutaj, tak? Bo mnie cały czas zastanawia, czy to ciśnienie nie ucieka do tego małego rozdzielacza z tyłu ciągnika, lecz jak się mu przyglądałem, to za cholerę nie widać żadnego zaworu. Mogę ewentualnie zaślepić dopływ do niego, wtedy cała wydajność pompy będzie zmuszona do wykorzystania przez elektrozawory napędu, wałka WOM i blokady.

Problemy z podnośnikiem i EHR
Witam. Mam problem z podnośnikiem, a mianowicie podnośnik podnosi z przycisków na błotnikach oprócz jednego, a na panelu EHR świeci się żółta kontrolka i podnośnik nie reaguje przy ruszaniu pokrętłami lub przyciskiem. W załączeniu zdjęcie panelu. Nie miałem do czynienia z traktorem Renault, więc w ogóle nie wiem, jak działa podnośnik i nie wiem, w czym może być problem.
Musisz sprawdzić ten niedziałający przycisk i przewody. Nie działa przycisk dolny na prawym błotniku, oczywiście patrząc od tyłu ciągnika. Przycisk nie może blokować, bo nie działa, tj. pokrętło regulacji siłowej ustawiasz na A (wyłączenie regulacji siłowej) - bo przy ustawieniu na minimum.
Dziękuję za podpowiedzi, problem rozwiązany. ✨ Użytkownik zgłosił problem z podnośnikiem w ciągniku Renault 103-54, który nie reaguje na przycisk na prawym błotniku, a na panelu EHR świeci się żółta kontrolka. Odpowiedzi sugerowały sprawdzenie przewodów oraz ustawień pokręteł regulacyjnych. Ustalono, że niedziałający przycisk nie blokuje podnośnika, a kluczowe jest odpowiednie ustawienie pokrętła regulacji zagłębienia oraz wyłączenie regulacji siłowej.
Podnośnik lekko opuszczał z ciężkimi maszynami i od razu podnosił, nie było to bardzo uciążliwe. Oprócz tego, na rozgrzanym oleju do podniesienia trzeba było dodać minimalnie gazu do około 1000 obrotów, inaczej nie podnosił. To było bardziej uciążliwe. Po dodaniu gazu od razu podnosił normalnie.
Otrzymałem ciągnik jako naprawiony i bez zaczepionej maszyny wszystko działało. Odprowadziłem im ciągnik, aby naprawili swoje błędy. Sprawdzili siłownik jeszcze raz, wysłali rozdzielacz do regeneracji. Złożyli wszystko i oddali ciągnik. Po zaczepieniu grubera podniósł go, ale z lekkim dodaniem gazu i nadal lekko opuszczał, do tego siadło wspomaganie! Kręci się dużo ciężej niż przed „naprawą”. Odstawiłem mu ciągnik trzeci raz. Ciśnienie na zimnym na wyjściu z tyłu 180 bar.
MAM PROBLEM Z PODNOŚNIKIEM W RENAULT 11054. Po uruchomieniu ciągnika podnośnik podnosi maksymalnie, nawet przy położeniu dźwigni na opuszczanie i blokuje się w górnym położeniu. Po długim czasie czasami opada lub nie. Szukam też jakiegoś katalogu i instrukcji obsługi.
Dzięki za podpowiedź. Znasz może namiary na klienta, który sprzedaje części z odzysku?
Witam Cię. Bardzo dziękuję za telefony kontaktowe.
Witam. Od tygodnia jestem nabywcą ciągnika Renault 110.54 i miałem ten sam problem: podnośnik podnosił, ale nie opuszczał. Co się okazało: było zbyt mało oleju w skrzyni i zapowietrzył się siłownik przy podnośniku.
