Tadus T16.20: Elektryczny ciągnik rolniczy nowej generacji

Elektryfikacja rolnictwa nie jest już wizją odległej przyszłości. W ciągu kilku lat z hali targowej w Hanowerze trafi na realne gospodarstwa. Dla rolników i pasjonatów techniki rolniczej, którzy lubią wiedzieć, „co w maszynie siedzi”, to projekt wyjątkowo interesujący. W tych okolicznościach przyrody pojawił się zupełnie nowy projekt: Tadus T16.20.

Schemat budowy modułowego ciągnika elektrycznego z centralnie umieszczonym pakietem akumulatorów

Geneza projektu i filozofia Tadus GmbH

Tadus GmbH, założona przez małżeństwo Thaddäusa i Johannę Baierów, powstała w Bawarii z wizją stworzenia prawdziwego elektrycznego ciągnika. To nie przeróbka ani pokaz futurystycznej stylistyki, ale pełnoprawna maszyna robocza. To podejście inżynieryjne w najczystszej formie: mały zespół, szybkie prototypowanie i praktyczne testy.

Konstrukcja od początku była projektowana jako elektryczna - producent nie adaptował istniejącej platformy, tylko stworzył układ napędowy od zera. Tadus T16.20 to nie jest „elektroniczny gadżet”. Bawarska firma zapowiada, że model trafi do sprzedaży w 2026 roku. Jest to obecnie jeden z najbardziej rozwiniętych europejskich projektów elektrycznego ciągnika rolniczego dostępnych poza prototypowniami.

Specyfikacja techniczna i innowacje

Tadus T16.20 jest nieco większy od standardowych ciągników elektrycznych, które już znamy. Pojazd posiada 160 KM mocy maksymalnej oraz 110 KM mocy ciągłej. Napęd jest w pełni elektryczny, bez mechanicznego wału przekazu mocy w klasycznym rozumieniu. Zastosowano wielosilnikowy układ napędowy, co ogranicza złożoność mechaniki.

Kluczowe parametry:

  • Układ napędowy: 5 silników elektrycznych (napęd osi, hydraulika, WOM).
  • Hydraulika: System e-Load-Sensing, wydajność 75-100 l/min.
  • Podnośnik: Tylny TUZ o udźwigu do ok. 5000 kg.
  • Masa i wymiary: Masa 8,1 t, rozstaw osi 3150 mm.
  • Napęd: Bezstopniowy, od -20 do +40 km/h.
Infografika przedstawiająca rozmieszczenie silników elektrycznych i systemu zarządzania energią

System wymiany baterii i zarządzanie energią

Najważniejszym rozwiązaniem T16.20 jest system wymiany baterii, który pozwala pracować bez przerw na ładowanie. Pakiet trakcyjny w formie modułu umieszczono centralnie, między osiami. Można go wysunąć i zastąpić naładowanym egzemplarzem w około 5 minut, bez względu na to, czy ciągnik ma na sobie ładowacz czołowy, maszynę zaczepianą z tyłu czy osprzęt z przodu. W praktyce daje to 5-8 godzin pracy na jednym zestawie akumulatorów.

Tadus T16.20 ma pełną funkcję magazynu energii. Oznacza to, że może nie tylko pobierać prąd, ale także oddawać go do instalacji gospodarstwa lub do sieci energetycznej. W praktyce gospodarstwo może doładowywać baterię w czasie nadwyżek energii z fotowoltaiki i korzystać z niej w okresach wyższych cen prądu.

Kontekst rynkowy i przyszłość napędów elektrycznych

Na razie ciągników elektrycznych nie ma zbyt wiele. Produkowany jest szwajcarski Rigitrac/Keestrack czy amerykański Monarch. W nieco mniejszych mocach, idealnych do prac komunalnych, są lub będą produkowane ciągniki takich marek jak Kubota i Farmtrac. Większość z tych jednostek posiada moc nie większą niż 100 KM, a ich zastosowanie, oprócz komunalki, to obory, szklarnie, sady i winnice.

W branży rolniczej jesteśmy przyzwyczajeni, że wielkie zmiany technologiczne wprowadzają najwięksi producenci. Podobnie było w motoryzacji - na początku poszczególne samochody elektryczne powstawały powoli, nieśmiało, aż wreszcie zaczął się prawdziwy festiwal nowych pojazdów zasilanych bateriami. Czy w mechanizacji będzie tak samo? Dla gospodarstw nastawionych na ciężkie prace całodobowe diesel wciąż ma przewagę, jednak rozwój projektów takich jak Tadus stanowi istotny bodziec do dyskusji o tym, jak budować maszyny prościej, taniej i trwalej.

Tak wygląda szybka wymiana baterii w samochodzie elektrycznym

tags: #ciagnik #rolniczy #eta