Historia i Znaczenie Marki Renault w Rolnictwie
Marka Renault zdecydowanej większości obecnie kojarzy się wyłącznie z samochodami, natomiast wcześniej, zanim została przejęta przez firmę Claas, prężnie działała także w segmencie ciągników rolniczych. Do dzisiaj traktory te na rynku wtórnym cieszą się dużą popularnością.
Historia firmy Renault w branży rolniczej sięga 1919 roku, kiedy to powstał pierwszy ciągnik Renault typ GP. Ze względu na dynamiczny rozwój marki, zadecydowano o przeniesieniu produkcji do nowoczesnego zakładu w Le Mans w 1950 roku. W 1987 roku firma nabyła udziały w Carraro Agritalia i pod marką Renault rozpoczęła produkcję mniejszych ciągników. Współpraca z Massey Ferguson zaowocowała powstaniem spółki w Beauvais w 1994 roku, gdzie zajmowano się projektowaniem i produkcją przekładni i osi, co pozwoliło na wzmocnienie pozycji marki na rynku. W kolejnych latach wprowadzono na rynek modele Ares i Atles, które zyskały popularność ze względu na wysoką wydajność oraz niezawodność. W 2003 roku 51% udziałów w fabryce w Le Mans zostało wykupionych przez niemieckiego producenta Claas.

Popularność Ciągników Renault na Rynku Wtórnym w Polsce
Dopiero od początku tego roku w danych prezentowanych przez Polską Izbę Gospodarczą Maszyn i Urządzeń Rolniczych (PIGMiUR) marka Renault Agriculture została oficjalnie wzięta pod uwagę, jeśli chodzi o jej popularność. Można było miarodajnie ocenić jej wyniki sprzedaży w porównaniu na przykład z John Deere i Massey Ferguson. Wcześniej pomarańczowe francuskie ciągniki zaliczane były do kategorii "inne".
Już od początku roku, jeszcze zanim Europę i nasz kraj dotknęła pandemia koronawirusa, "Renówki" były w trójce najpopularniejszych marek ciągników używanych. Najpopularniejszy jest John Deere, drugie miejsce zajmuje Massey Ferguson, a trzecią najczęściej wybieraną marką jest właśnie Renault. Do końca maja sprzedano 794 ciągniki tego producenta. Co oczywiste, najbardziej popularne są traktory tej marki wyprodukowane już co najmniej 20 lat temu. W kategorii równej lub wyższej niż 20 lat, Renault Agriculture ustępuje tylko marce MF - 579 do 609 sprzedanych ciągników. Na polskich polach i w gospodarstwach pracuje zaskakująco sporo ciągników Renault Ares z przełomu wieków. Ich duża liczba jest zaskakująca dlatego, że francuskie ciągniki nie były nigdy dostępne w Polsce w oficjalnej sprzedaży. Ze względu na walory techniczne to bardzo dobre i polecane sprzęty.

Seria Renault Ares: Szczegółowa Analiza
Renault Ares to jedne z ostatnich konstrukcji firmy Renault Agriculture. W latach 90. firma Renault Agriculture wprowadziła nową serię pojazdów o bardzo zgrabnych i ładnych kształtach. Pierwszą nowością z tej odnowy marki był kompaktowy Ceres. Jego mocniejszym bratem stał się Ares, którego pierwsze pokazy nastąpiły w 1996 roku.
Narodziny i Ewolucja Serii Ares
Podobnie jak w przypadku mniejszego traktora, tak samo w Aresie silniki MWM zastąpiono 6-cylindrowymi jednostkami Deere Power Systems o pojemności 5,9l i 6,8l o mocy od 100 do 120 KM. Jako przekładnię wybrano skrzynie biegów Gima 16+16 i 32+32, które były produkowane wspólnie z Massey Fergusonem we Francji. 32-biegową Quadrishift MF nazwał Dynashift i są to świetne urządzenia, o ile się o nie dba, no i jeśli nie mają za sobą kilkudziesięciu tysięcy godzin pracy. Początkowo stosowano rewers mechaniczny, później w ofercie pojawił się także elektrohydrauliczny. Jeśli chodzi o układ hydrauliczny, dysponował on wydajnością 60 l/min. Dodatkowym wyposażeniem był system Load-Sensing. Udźwig tylnego TUZ-a dochodził do 8 t w większych modelach, a elektryczne urządzenie podnoszące (sterowane specjalnym komputerem TCE) było standardem i obejmowało tłumienie drgań. Kolejnym standardowym wyposażeniem był system napędowy Drivetronic.
Jak zawsze w przypadku Renault, do nazw modeli dodawano litery oznaczające wyposażenie i wersje kabiny. Litera "R" przy oznaczeniu modelu ciągnika mówi o rodzaju kabiny (panoramiczna - co było standardem w Aresie), natomiast "Z" informowało o amortyzacji. "X" oznaczał kabinę zawieszoną na poduszkach.
Na początku 2001 roku silniki o pojemności 3,9l i 5,9l zostały zastąpione jednostkami o pojemnościach 4,5l i 6,8l tego samego producenta, zaś moc wszystkich modeli nieznacznie wzrosła i wynosiła: 90, 100, 110, 120, 130 i 140 KM. Aresy serii 500 i 600 w 2002 roku doczekały się poważniejszych zmian. Standardem stała się przekładnia Quadrishift, elektrohydrauliczny rewers Revershift oraz fotel pneumatyczny. Zmieniono także pewne elementy w kokpicie, a poziom hałasu spadł do 72-74 dB.
Rok po modernizacji serii Ares, firma Claas podpisała umowę z Francuzami i powoli przejmowała fabrykę w Le Mans. W efekcie już w 2003 roku Ares stał się także Claasem. W związku z tym znowu przeprowadzono pewne zmiany, między innymi 6-cylindrowy 616 był od tego momentu wyposażony w turbosprężarkę, a modele 626 i 636 zostały zastąpione przez 656, który dysponował mocą 125 KM. Dostępne były trzy poziomy wyposażenia: Profi, Comfort i Premium. Wersja Comfort posiadała już zawieszenie kabiny i klimatyzację.

Mocniejsze Wersje: Serie Ares 700 i 800
Historia serii Ares to także nieco większe moce i rozmiary. Pod koniec 1996 roku zaprezentowano większe i mocniejsze ciągniki serii 700 obejmujące dwa modele: 145-konny 710 i 165-konny 720. Podobnie jak inne pojazdy tej serii, w tym wypadku także zastosowano silnik Deere Power Systems, również o pojemności 6,8l. Skrzynia to dobrze znana z innych serii Aresa Gima Quadrishift, a podnośnik tylny mógł wziąć na siebie ponad 8,5 t, a w późniejszych wersjach nawet ponad 10,7 t. Już na wiosnę 1998 roku wprowadzono modele Ares 725 i 735. Mniejszy miał za zadanie stopniowo zastąpić model 720, a mocniejszy po prostu rozszerzył gamę. Obydwa modele posiadały silnik John Deere o tej samej pojemności.
To nie koniec zmian z 1998 roku. Pod koniec roku wprowadzono modele Ares 815 i 825. Różnica między "osiemsetką" a serią 700 polegała na zastosowaniu skrzyni 18+8 typu FullPowershift produkcji amerykańskiej firmy Funk. Podobne przekładnie stosowano między innymi w New Holland serii G. Ares 710 doczekał się następcy w 2000 roku, kiedy wprowadzono nowy model 715. Tak samo jak inne Aresy, tak seria 700/800 doczekała się modernizacji w 2002 roku. Zrezygnowano wówczas z serii 700, a skrzynia biegów Powershift firmy Funk była dostępna tylko dla środkowego modelu Ares 826, za dodatkową opłatą około 4 tys. euro. Standardem były skrzynie Quadrishift II 32+32. Po przejęciu przez Claas, modele te nie przeszły praktycznie żadnych istotnych modernizacji, nastąpiły jedynie niewielkie zmiany w odczytach momentu obrotowego silnika, a przekładnia FullPowershift nie była już dostępna w ogóle. Istniały dwa poziomy wyposażenia: Comfort i Premium. Jak widać, mnogość wersji silnikowych i wyposażenia była naprawdę duża.

Opinie Użytkowników i Mechaników o Ciągnikach Renault Ares
Mechanicy i użytkownicy zazwyczaj wypowiadają się o Aresach w samych superlatywach. "Jeśli chodzi o ciągniki używane to polecam Renaulta/Claasa, Massey Fergusona czy John Deere’a. Im więcej egzemplarzy na rynku, tym lepiej, bo mechanicy wiedzą jak te pojazdy naprawiać, a części są wciąż dostępne. Renault, w szczególności te z końcowej fazy produkcji, to bardzo dobre ciągniki. Są nieprzekombinowane, części są dostępne zarówno w zwykłych hurtowniach, jak i u dealerów Claasa. Poza tym ciągniki bazują na dobrych komponentach, które są mało awaryjne, a po zepsucie da się je w łatwy sposób naprawić" - takimi słowami mechanik potwierdza zalety tych maszyn. Słowa mechanika potwierdzają użytkownicy, którzy raczej nie narzekają na ciągniki tej serii. Zadbane egzemplarze służą długo bez żadnych problemów.
Skrzynia Quadrishift z czterema biegami pod obciążeniem, czyli 32 biegi do przodu i do tyłu w większych modelach, była pod koniec produkcji standardem. W ciągnikach montowano także przekładnię Twinshift, tylko z dwoma biegami pod obciążeniem, czyli 16 do przodu i do tyłu. W Quadrishift II jest możliwość zmiany półbiegów automatycznie. W kabinie sterowano się biegami za pomocą małej dźwigni zmiany biegów z prawej strony, którą umieszczono w wygodnym miejscu i łatwo się nią operowało. Dźwignia wyposażona jest w dwa przyciski + i - umożliwiające zmianę zakresów. Przesuwając dźwignię w prawo, można było przejść od "zająca" do "żółwia" lub odwrotnie. W późniejszych modelach została dodana trzecia funkcja, która za pomocą przycisku włączała tryby "żółw", "zając".
Na desce rozdzielczej znajduje się zestaw kontrolek, obrotomierz oraz ciekłokrystaliczny szybkościomierz i licznik motogodzin, a także wskaźniki temperatury cieczy chłodzącej i poziomu paliwa. Na prawym, przednim słupku kabiny jest niewielki panel kontrolek informujących między innymi o aktualnym przełożeniu skrzyni biegów, trybie pracy WOM lub napędu kół. Jest więc wszystko co potrzeba. Można mieć wątpliwości do wskaźników ciekłokrystalicznych, co do ich trwałości, ale w kilkunastoletnich maszynach, które oglądaliśmy, nie było z nimi póki co problemów. Komfortowe jest także elektrohydrauliczne zarządzanie tylnym podnośnikiem za pomocą komputerów TCE.
Kabina oferuje bardzo dobre warunki pracy dla operatora. Jest przestronna, może być amortyzowana mechanicznie, ma wygodne siedzenie z pneumatycznym tłumieniem drgań. Spore siedzisko przewidziano również dla pasażera. W kabinach ciągników Renault Ares znajdziemy też manualnie sterowaną klimatyzację z rozbudowanym układem nawiewów. Obsługę ciągnika ułatwiają składane przednie błotniki, do wszelkich filtrów jest dobry dostęp z każdej strony. Użytkownicy i mechanicy mówią o Aresie tylko dobre słowa.

Analiza Konkretnego Egzemplarza: Renault Ares 610 RZ
Poniżej przedstawiono szczegółową analizę konkretnego egzemplarza ciągnika Renault Ares 610 RZ, którego zakup został opisany w dostarczonych materiałach, uwzględniając jego specyfikację, zidentyfikowane usterki oraz ogólną ocenę.
Charakterystyka i Wyposażenie
Wybór padł na egzemplarz Renault Ares 610 RZ, ciągnik wyprodukowany pod koniec 1997 roku z przebiegiem około 10 tys. motogodzin, zakupiony z gospodarstwa rodzinnego. Sercem tego ciągnika jest sześciocylindrowy silnik John Deere'a o pojemności 5,9 litra i mocy 100 koni mechanicznych. Traktor posiada dwie opcje skrzyni z 16 lub 32 biegami do przodu i do tyłu (w omawianym przypadku jest to wersja ciągnika z 16 biegami). Wyposażony jest także w mechaniczny rewers, który w późniejszych wydaniach był już hydrauliczny (model ten był produkowany w latach 1996-2001). Posiada pompę hydrauliczną o wydajności 60 litrów na minutę. Maksymalny udźwig tylnego podnośnika to aż 8330 kg. Ciągnik potrafi zawrócić w promieniu 9,06 m. Jego waga, bez ładowacza czołowego, nieco przekracza 5 ton i wynosi 5160 kg. Renault Ares 610 RZ jest wysoki na 289 cm, długi na 424 cm i szeroki na 2,75 m. Posiada zbiornik paliwa o pojemności 180 lub 220 litrów. Traktor wyposażony jest w dużą, przestronną, dobrze wyciszoną kabinę, która jest także amortyzowana. Ponadto, posiada klimatyzację znacznie zwiększającą komfort pracy. Ciągnik posiada ładowacz czołowy Faucheux F100 z łyżką o szerokości 2,4 m, został w niego doposażony przez poprzedniego właściciela, który sprowadził go z zagranicy w 2011 roku.

Zidentyfikowane Usterki i Wady
"Renówka" nie jest w stanie idealnym, co jest normalne przy ciągniku używanym. Nienormalną sytuacją byłoby raczej to, gdyby była ona w stanie idealnym, bez żadnych usterek. Pora przejść do wad, które zdecydowały o tym, że cenę, za jaką wystawiony był traktor, udało się jeszcze w drodze negocjacji zmniejszyć.
Najpoważniejszymi usterkami ciągnika są te spowodowane pracą przy ładowaczu czołowym. Mocno zużyte są w związku z tym przednie opony, które będą musiały być wymienione. W pierwszej kolejności na warsztat trafi jednak popękana prawa felga. Najpierw zostanie ona pospawana, a być może w przyszłości będzie musiała być wymieniona. Zużycie widać także po końcówkach drążków kierowniczych, które również ucierpiały w wyniku pracy z ładowaczem. Takie problemy są typowe przy dźwiganiu dużych ciężarów na przodzie ciągnika, a przy wybieraniu modelu używanego z ładowaczem, trzeba się bardzo dobrze przyjrzeć temu, w jakim stanie jest przedni most, bo może być on bardzo mocno zużyty. Wielu mówi wręcz, aby wybierać ciągniki bez ładowacza, które później lepiej jest w niego doposażyć samemu. Przednia oś ciągnika wymaga poprawek, ale nie są one na tyle duże, aby dyskwalifikować jego zakup.
Kolejną bolączką tego modelu jest chłodnica silnika, która, według informacji przekazanych nam przez byłego już właściciela, ma delikatny wyciek od niecałego roku. Do tej pory płyn był po prostu co jakiś czas uzupełniany. Koszt nowej chłodnicy to około 2 tysiące złotych - to również wpłynęło na ostateczną cenę. Ciągnik będzie musiał ponadto mieć sprawdzony rozrusznik, który po zgaszeniu rozgrzanej maszyny "lubi" czasami się zawiesić. Kolejna usterka występuje z tyłu ciągnika. Jest to jedyny wyciek oleju z maszyny, która poza tym jest sucha. Nie ma wycieków z silnika ani ze skrzyni. Wspomniany ubytek oleju występuje tylko z tyłu ciągnika, przy wyjściu, do którego podłączane są hamulce hydrauliczne. Końcówka została przez poprzedniego właściciela nieco podgięta, przez co na zakończeniu rurki pojawił się delikatny wyciek. Poza tym lepszego umocowania wymaga joystick ładowacza czołowego, który poprzedni właściciel przytwierdził wyłącznie do podłogi. W wyniku sił wytwarzających się podczas pracy, mocowanie zerwało się, przez co joystick jest niestabilny. Ponadto, nabicia wymaga klimatyzacja - układ jest na szczęście szczelny.
Poprawki Estetyczne i Decyzja o Zakupie
Ciągnik potrzebuje jeszcze poprawek estetycznych. Na pierwszy ogień musi iść uszkodzona prawa lampa na boku kabiny, która posiada także kierunkowskaz i jest konieczna do bezpiecznego poruszania się po drodze. Na nowo obity będzie musiał być fotel kierowcy. Opuszczona jest podsufitka, co jest raczej typowe w ciągnikach z tych lat. Lepiej przytwierdzone muszą być wszystkie osłony i plastikowe elementy, które w niektórych miejscach wykazują zbyt duże obluzowania. Zamiany wymagają także siłowniki podnoszące tylną szybę kabiny. Ciągnikowi brakuje przedłużenia prawego błotnika z tyłu ciągnika, a po obu stronach na błotnikach widoczne są delikatne pęknięcia. Najważniejsze jest jednak to, że sterowanie podnośnikiem i blokadą wałka WOM z błotników jest sprawne. Traktor posiada bardzo wygodnie uchylane boczne szyby oraz szyberdach, który zapewnia bardzo dobre wpadanie chłodnego powietrza do wnętrza podczas pracy.
Ostateczną decyzję o kupnie, mimo wymienionych wad, przypieczętowały: nienaganna praca silnika oraz skrzyni biegów, a także wałka odbioru mocy. Wszystko to zostało poparte udanymi negocjacjami, co zaowocowało tym, że Reanult Ares ma nowego właściciela.
Renault Ares 696 RZ - Rolnik Szuka Traktora (Prezentacja/WalkAround)
Typowe Problemy i Aspekty Zakupu Używanego Renault Ares
Potencjalne Usterki i Wady
Mimo ogólnie dobrych opinii, jak każda maszyna, ciągniki Renault Ares mają swoje słabsze strony. Najczęstsze awarie dotykają ogólnie elektryki (moduły, sterowanie), użytkownicy mówią także o kłopotach ze skrzynią biegów i sprzęgłem w mocno wyeksploatowanych maszynach, pękającym zbiorniku wyrównawczym chłodnicy, awarii uszczelki pod głowicą czy o problemach systemu EHR. Z rzeczy użytkowych właściciele Aresów narzekają na wysokie spalanie (wersje 6-cylindrowe palą podczas ciężkiej pracy 10 - 12 l/h, zaś średnie spalanie wynosi zazwyczaj 8 - 10 l/h). Inni zaznaczają, żeby pamiętać o smarowaniu przedniej osi. Przy zakupie warto zwrócić uwagę na rdzę przy tylnych błotnikach, różnego rodzaju wycieki, również spod amortyzowanej kabiny. Ciągnik ma swoje wady; z pewnością popękane i wyblakłe plastiki w egzemplarzach z pierwszych lat produkcji nie są elementem kuszącym, choć dla niektórych to przyczynek do rozpoczęcia negocjacji.

Rynek Wtórny i Ceny
Skoro Ares jest taki dobry, to dlaczego nie jest królem rynku wtórnego? Sporym problemem serii Ares nie jest awaryjność, ale zużycie maszyn po latach ciężkiej eksploatacji. Nawet najlepszy, ale wyeksploatowany ciągnik będzie się psuł. I z tym mamy do czynienia na rynku polskim. Większość Aresów trafiła nad Wisłę już z dużymi przebiegami, po pracy z ciężkim sprzętem. Dlatego kupując Aresa warto dokładnie wszystko obejrzeć i sprawdzić, bo o egzemplarz na końcu swojej wytrzymałości z przekłamanym przebiegiem jest bardzo łatwo.
Wpisując w wyszukiwarkę na popularnym serwisie ogłoszeniowym frazę "Renault Ares", wyskakuje aż 129 pozycji, więc wybór jest, ale czy są egzemplarze godne polecania? W związku z dużą rozpiętością serii i ponad 10-letnią produkcją jednego modelu ceny są bardzo zróżnicowane. Ogólnie pisząc, zaczynają się one od 75 - 90 tys. zł za egzemplarze najmniejsze i najstarsze, a kończą na 150 tys. zł. Nieźle wyglądający Renault Ares 725RZ o mocy 165KM z roku 2001 z klimatyzacją, napędem na przednią oś, EHR, kompletem zaczepów i przebiegiem 7996 mth wyceniono na 108 tys. zł. Warto dodać, że egzemplarz ten jest w oryginale, nie był nigdy malowany. Z kolei Renault Ares 620RZ, także z 2001 r., pochodzący z Radziejowa w kujawsko-pomorskim, wyceniono na 98 tys. zł. 110-konny ciągnik pracuje w jednym gospodarstwie od 8 lat i przez cały okres, jak zapewnia sprzedający, nie było z maszyną żadnych problemów. Ciągnik jest w bardzo dobrym stanie, sprawny i zadbany - przebieg nieco ponad 11 tys. mth. Wersja 725RZ z Gończyc na Mazowszu, o mocy 175 KM i z przebiegiem 10,7 tys. mth, zarejestrowana i użytkowana w kraju, kosztuje 117 tys. zł. Sprowadzonego z Niemiec, jeszcze niezarejestrowanego, Claasa Aresa 836RZ, czyli tego najmocniejszego (194 KM), z pełnym wyposażeniem, w ładnym stanie wizualnym, z przebiegiem ponad 9,6 tys. mth wyceniono na 148,7 tys. zł.
Z nieco słabszych pod względem mocy wpadł nam w oko Renault Ares 540RZ z 4-cylindrowym silnikiem o mocy 95 KM z turbiną, pochodzący z 2000 r. Ciągnik z Kcyni sprzedawca oferuje z polskim turem. W ostatnim czasie wymieniono oleje i filtry, ciągnik pracuje codziennie jako główny sprzęt w gospodarstwie. Widać to po przebiegu, który wynosi 13,6 tys. mth. Cena to 89 tys. zł. Można także znaleźć tańsze oferty na egzemplarze z lat 90., np. dobrze wyposażony Ares 540RX z elektrohydraulicznym rewersem z 1999 r. z przebiegiem ok. 14 tys. mth kosztuje 71 tys. zł. Z tego samego roku pochodzi model 710RZ (145 KM) z przednim TUZ-em oraz silnikiem i skrzynią po remoncie. Cena w tym wypadku wynosi 90 tys. zł. Dużym atutem Aresów są silniki marki Deere Power Systems, jednak ich główna wada to spory apetyt na paliwo.
Renault Ares 640 z 6-cylindrowym 130-konnym silnikiem to najmocniejszy model z serii. Na rynku debiutował w roku 1997, a jego produkcję zakończono 4 lata później. W przypadku Aresa 640 warto zwrócić uwagę na skrzynię - tu postępowanie dokładnie takie samo jak w przypadku MF, bowiem Renault i MF łączyła współpraca w zakresie układów przeniesienia napędu, stąd Gima 16×16 lub 32×32 w Aresie to ta sama skrzynia co typ "Dyna" w ciągnikach MF. Technicznie należy dodać, że w serii 640 nastąpiła zmiana z silników MWM na John Deere, i model 640 napędza bardzo uczciwe amerykańskie sześciocylindrowe 6,8 l, co w połączeniu z masą wynoszącą około 6,4 tony daje bardzo przyjemny w pracach polowych ciągnik. Niemniej największą wadą Aresów 640 jest fakt, iż w ostatnim czasie zostały niemalże wymiecione z krajowego rynku i nawet te mocno wyeksploatowane i słabe egzemplarze znalazły swoich amatorów. Pogłowie ciągników Renault kurczy się, zaś w następstwie przejęcia znacznie wzrosły ceny i pierwsze Claasy z tamtego okresu znacznie wykraczają poza budżet 100-120 tys. zł. Na pocieszenie można dodać, że za granicą (Holandia, Belgia, Francja) wciąż jest w czym wybierać i w kwocie nawet poniżej 100 tys. zł można próbować znaleźć egzemplarz bez amortyzacji kabiny ze skrzynią 16×16, a dopłacając 20-30 tys. zł, znaleźć lepiej wyposażony.
Reasumując, Renault i Claas Ares to świetne ciągniki produkowane na dobrych i sprawdzonych podzespołach, świetnie wyposażone i nieprzekombinowane konstrukcyjnie. Części są, a mechanicy nie boją się ich naprawiać. Jednym słowem: warto.
