Ciągnik rolniczy Ursus 1134 to maszyna, która przez lata zyskała reputację solidnego i wszechstronnego narzędzia do wykonywania zarówno średnich, jak i ciężkich prac polowych. Za jego osiągi odpowiada czterocylindrowy silnik wysokoprężny o pojemności 4562 cm³. To właśnie ten silnik zapewnia odpowiedni uciąg maszyny podczas pracy z pługiem, agregatem czy ciężką przyczepą. Choć na pierwszy rzut oka moc 96 KM może wydawać się przeciętna, sekret tkwi nie tylko w samej liczbie koni mechanicznych, ale w konstrukcji i uniwersalności modelu. W mniejszych i średnich gospodarstwach Ursus 1134 nadal może pełnić funkcję w pełni funkcjonalnego ciągnika głównego.

Ewolucja i kontekst rynkowy ciężkich Ursusów
Wprowadzenie na rynek ciężkich ciągników Ursus było odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie rolników na mocniejsze, ale jednocześnie konkurencyjne cenowo maszyny. Firma, poddawana restrukturyzacji, dostrzegła w tym segmencie intratną niszę zarówno w Polsce, jak i na rynkach eksportowych.
Premiera Ursusa 1734 i zapowiedzi 1934
Pierwsze zapowiedzi nowego modelu wśród przedstawicieli Ursusa pojawiły się na targach Polagra w 1999 roku. Zanim do tego doszło, warszawska fabryka zaprezentowała w 1997 roku model Ursus 1734 podczas premiery na kieleckim Agrotechu w 1998 roku. Na Polagrze w 1999 roku Ursus 1734 otrzymał jeden z wielu złotych medali MTP, zdobywając targowe wyróżnienie ponad rok po wprowadzeniu do produkcji. Polski ciągnik zrobił wrażenie nie tylko na jury konkursu, ale także na rolnikach i dziennikarzach.
W 1999 roku w magazynie "Farmer" napisano: "Najbardziej rzuca się w oczy jego nowoczesna sylwetka, z lekko pochyloną maską z tworzywa sztucznego. Taką stylizację otrzymają w przyszłości także pozostałe ciężkie ciągniki Ursusa, w tym najcięższy Ursus 1934 o mocy 190 KM, który ma się pojawić na rynku w przyszłym roku".
Charakterystyka techniczna Ursusa 1734
Ursus 1734 charakteryzował się umiarkowanym zużyciem paliwa wynoszącym 231 g/kWh. Nowa jednostka napędowa osiągała wówczas maksymalną moc przy 2200 obr./min, a największy moment obrotowy wynosił 630 Nm przy 1480 obr./min. Pojazd był wyposażony w napęd na cztery koła (włączany elektrycznie) oraz w nową, całkowicie synchronizowaną mechaniczną skrzynię przekładniową o 16 biegach do jazdy do przodu i 8 do tyłu, z hydraulicznie włączanym wzmacniaczem momentu o przełożeniu 1,34. Zamiast wzmacniacza na życzenie mógł być montowany reduktor biegów pełzających.
Układ napędowy i hamulcowy
- Standardowo nowa skrzynia zapewniała prędkość maksymalną 33 km/h (przy ogumieniu z tyłu 20,8 R38), ale dostępne były także skrzynie o prędkości 28 lub 40 km/h (na zamówienie).
- Nowy Ursus miał wzmocniony tylny most.
- Blokady mechanizmów różnicowych przedniej i tylnej osi włączane były elektrohydraulicznie.
- Sprzęgło główne z samoczynną regulacją luzu i tarczowe mokre hamulce robocze sterowane były hydraulicznie.
Wałek odbioru mocy (WOM) i hydraulika
- WOM był niezależny, włączany sprzęgłem sterowanym hydraulicznie i posiadał opcje 540/1000 obr./min.
- Przy znamionowej prędkości obrotowej silnika z wałka można było odebrać moc 148 KM (109 kW).
- W układzie hydraulicznym pracowała pompa o wydatku 54 l/min, zapewniająca nominalne ciśnienie na szybkozłączu 16 MPa (160 barów).
- Hydraulika zewnętrzna oferowała 5 szybkozłączy.
- Podnośnik hydrauliczny wyposażony był w elektrohydrauliczny układ sterowania EHR marki Bosch i miał regulację siłową, pozycyjną, mieszaną (mogła być uruchamiana również z zewnątrz przyciskami na tylnym błotniku). Jego udźwig wynosił 7200 kG.
Wprowadzenie i rozwój Ursusa 1934
Na początku 2000 roku przedstawiono kolejne informacje dotyczące ciężkich Ursusów. Modele 1734 o mocy 125 kW (170 KM) i 1934 o mocy 140 kW (190 KM) zostały wyposażone w nowe 6-cylindrowe silniki Martin Diesel z turbodoładowaniem, o jednakowej pojemności 7299 cm³. Ursus 1934 dodatkowo posiadał intercooler - chłodnicę doładowywanego powietrza. Silniki te charakteryzowały się umiarkowanym zużyciem paliwa (235 i 230,5 g/kWh).
Maksymalną moc osiągały przy 2200 obr./min. Największy moment obrotowy wynosił 630 Nm dla Ursusa 1734 i 735 Nm dla Ursusa 1934 przy 1480 obr./min.

Różnice i ulepszenia w modelu 1934
W stosunku do modelu 1734, model 1934, będący jeszcze w fazie prototypu, wyróżniał się zmodernizowanym przednim mostem z hamulcami kół przednich, co umożliwiało wyhamowanie ciągnika z prędkości 40 km/h. Wiele elementów technicznych było tożsamych w obu modelach. Niezależny WOM w Ursusie 1934 miał prędkości 540/1000 obr./min i można było z niego odebrać moc 126 kW (171 KM). Układy hydrauliczne zasilała pompa o wydatku 54 l/min, zapewniająca nominalne ciśnienie na szybkozłączu 20 MPa (200 barów).
Kabina i komfort pracy
W ciągnikach Ursus zastosowano elektrohydrauliczne sterowanie EHR marki Bosch, co znacząco podnosiło wygodę obsługi, szczególnie przy długotrwałej pracy. Funkcje podnośnika ustawiało się na pulpicie sterowniczym za pomocą pokręteł, które umożliwiały płynne przechodzenie z regulacji siłowej do pozycyjnej i odwrotnie. Najcięższe Ursusy miały szerokie kabiny nowego typu (w słabszych modelach dostępne na życzenie), produkowane przez Pro-Agro S.A. z Kunowa. Zapewniały one wyższy komfort pracy, były lepiej wytłumione niż poprzednie (poziom hałasu wewnętrznego poniżej 82 dB) i przystosowane do montażu klimatyzacji. Wraz z modelem 1934 w Ursusach pojawił się nowy element - zbiornik paliwa z tworzywa sztucznego, umieszczony pod kabiną, który zapobiegał skraplaniu się pary wodnej na ściankach.
Oznaczenia modeli Ursusa
Warto przypomnieć, że w oznaczeniach ciągników Ursus cyfra 4 na końcu symbolu oznaczała napęd na cztery koła, natomiast przedostatnia cyfra, jeśli była to 3 lub 4, wskazywała na synchronizowaną skrzynię biegów.
Ceny i konkurenci pod koniec lat 90.
Ceny Ursusów pod koniec 1999 roku były konkurencyjne na tle innych maszyn rolniczych. Dla porównania, Zetor 5320 kosztował wówczas 44 560 zł, a model 5340 - 51 660 zł. Nieco mniejszy Zetor 3320 o mocy 45 KM wyceniono na 38 080 zł, natomiast za wersję z napędem na cztery koła (model 3340) należało zapłacić 48 140 zł. Najmocniejsze Zetory w 1999 roku kosztowały: 7320 (77,5 KM) - 55 560 zł, 7340 (77,5 KM) - 63 050 zł, 9540 (91,8 KM) - 75 460 zł, 10540 (102,7 KM) - 81 880 zł.
Wśród innych maszyn rolniczych wyróżniały się produkty New Holland Bizon. Najmniejszy i najtańszy był Bizon Z140 (dawniej Bizon-Sampo 2020), który w 1999 roku kosztował 122,4 tys. zł. Nieco droższy był płocki klasyk Rekord Z 058, którego pod koniec XX wieku wyceniono na 177,7 tys. zł. Produktami z nieco wyższej półki były Bizony Dynamic Z115 oraz BS Z110/3. Pierwszy z nich, dziś dość rzadki model, kosztował wówczas 240,7 tys. zł, natomiast bębnowy BS Z110/3 był wart 314,5 tys. zł.
Seryjna produkcja i dalsze losy Ursusa
Seryjna produkcja Ursusa 1934 ruszyła w 2001 roku. Z tego rocznika pochodzi ciągnik spod Siedlec z numerem 0001 w dowodzie rejestracyjnym, który do dziś pracuje w gospodarstwie Łukasza Czarnockiego i jest przez niego bardzo chwalony. Podobno egzemplarz z numerem 00002, znajdujący się w woj. śląskim, jest starszy od numeru "jeden", jednak nie udało się tego potwierdzić.

Wersje eksportowe i zmiany właścicielskie
W 2002 roku na targach Polagra zaprezentowano eksportową wersję Ursusa 1954, będącą odpowiednikiem 190-konnego Ursusa 1934, wyposażoną w ekologiczny silnik spełniający unijne normy czystości spalin. W latach 2002-2003 Ursusa przejęło PHZ Bumar. Spółka została wcześniej zrestrukturyzowana - pozbyto się zakładów i podległych spółek, a fabryka w Warszawie została zredukowana do jednej, 6-hektarowej hali. Te ruchy pozwoliły na uzyskanie zysków, ale po okresie "na plusie" nastąpiły kolejne trudne lata. Między 2006 a 2008 rokiem Ursus znów zaczął przynosić straty. W 2007 roku poszukiwano inwestora, który zapewniłby zastrzyk pieniędzy i technologii. W grze byli Turcy z firmy Uzel, a swoje oferty złożyli także polski Pol-Mot oraz tajemniczy inwestor. PHZ Bumar wraz z rządem wybrali markę Uzel, która dość szybko okazała się nierzetelna.
Nowości w 2008 roku
Mimo niepowodzeń z Uzelem, Ursus kontynuował działalność. W 2008 roku na Agro Show zaprezentowano nowości, z których największą był model 1674 o mocy 158 KM, generowanej przez 6-cylindrowy silnik Perkinsa spełniający wszelkie normy. Skrzynia biegów pozostała taka sama (16 przełożeń do przodu i 8 biegów wstecznych oraz dwustopniowy wzmacniacz momentu). Nadal brakowało rewersu, ale przedstawiciele firmy zapowiadali, że skrzynia zostanie wkrótce wyposażona w ten element. Pojawiła się natomiast elektrohydrauliczna regulacja tylnego podnośnika, z przyciskami podnoszenia na tylnych błotnikach. Traktor kosztował wówczas 257 tys. zł.
Prezes Ursusa, Andrzej Słonowski, na Agro Show 2008 mówił: "Będziemy działać w obszarze od 50 do 160 KM jeszcze w oparciu o znane naszym odbiorcom transmisje, z tym, że będą one modyfikowane. We wszystkich modelach ciągników, oprócz sadowniczego, podnieśliśmy prędkość do 40 km/h. W tej chwili dysponujemy również skrzynią 12/12 z nawrotnicą mechaniczną. Nie jest to szczyt moich marzeń, ale było to do zrobienia na szybko. Natomiast od 2011 r. chciałbym zaoferować naszym klientom zupełnie nowe ciągniki oparte o zupełnie inne transmisje. Jeżeli chodzi o silniki, to Ursus będzie produkował ciągniki wyłącznie w oparciu o silniki Perkinsa."
Produkcja i współpraca zagraniczna
Od początku XXI wieku Ursus ograniczył produkcję w Warszawie, a fabryka stała się montownią. W modelach 1634 i 1934 (a później 1654 i 1954) większość materiałów pochodziła od dostawców słowackich (w tym skrzynie biegów produkcji Považské Strojárne, silniki i przednie osie DS. Martin). Finalny montaż tych pojazdów odbywał się jednak w Ursusie.
W 2001 roku podjęto decyzję o montowaniu własnych ciągników na Słowacji, bazując na projektach Ursusa. Sprzęt sprzedawany jako MT-Super 1634 oraz 1934 był montowany na Słowacji do 2006 roku, czyli do momentu wprowadzenia silników Euro III. Z tego powodu można wnioskować, że traktory te nie były produktem słowackim w całości.

Ursus 1134 dziś
Dziś Ursusy 1634/1654 oraz 1934/1954 to wciąż atrakcyjne pojazdy, które z powodzeniem mogą być używane w gospodarstwach rolniczych.