W Internecie można znaleźć sporo ogłoszeń sprzedaży ciągników rolniczych typu SAM. Przed laty wielu mniejszych rolników konstruowało samodzielnie tego typu traktorki, które miały charakter pomocniczych w gospodarstwie. Przypadkowo natknąłem się w sieci na nietypowy egzemplarz z silnikiem od popularnego „malucha”, czyli Fiata 126p.
Ten ciągnik rolniczy typu SAM został wystawiony przez mieszkańca powiatu kolbuszowskiego na Podkarpaciu. Jak powiedział nam syn właściciela, od lat ten ciągnik służył w małym gospodarstwie i był agregowany z drobnymi maszynami rolniczymi i małą przyczepką. Teraz teren rolniczy się powiększył i potrzebny jest większy, profesjonalny traktor. Dlatego ten egzemplarz trafił na internetowy portal ogłoszeniowy.
Konstrukcja i podzespoły
Jak poinformował nas wystawiający, traktorek zrobiony został na podzespołach Fiat 126p. Z tego samochodu pochodzi silnik benzynowy o poj. 650 litrów oraz skrzynia biegów, dlatego ciągnik ma 4 biegi do przodu i 1 do tyłu. Dodatkowo do skrzyni dołożono pewne podzespoły ze skrzyni biegów od samochodu marki Syrena. Zrobiono to by polepszyć przełożenie na napęd traktorka. Z Fiata 126p pochodzą też: kierownica, kolumna kierownicza i fotel kierowcy.

Wyposażenie i funkcjonalność
Ciągnik ma zaczep transportowy, dzięki czemu może ciągnąć małą przyczepkę oraz tylni podnośnik TUZ, który - jak deklaruje wystawiający - jest sprawny. Działają także światła przednie i tylne.
Jednak ten traktor SAM ma pewną wadę - wyciek oleju z silnika. Z tym zapewne nowy właściciel będzie sobie w stanie poradzić.
Cena i ocena
Za ten ciągniczek w tym stanie właściciel chce uzyskać 2650 zł. Sami oceńcie, czy ten egzemplarz jest wart takiej ceny.
Alternatywne rozwiązania i konstrukcje
Warto zaznaczyć, że pojawiają się również inne, bardziej zaawansowane konstrukcje typu SAM. Przykładem może być ciągnik zbudowany przez 15-letniego konstruktora, Pawła, który wykorzystał części z Fiata 126p, VW Golfa oraz elementy ze złomowiska. Jego pojazd, choć w fazie testów, porusza kwestie dotyczące skrzyni biegów, hydrauliki, napędu, a także modyfikacji układu kierowniczego i montażu podnośnika.

Historia motoryzacji zna również fabrycznie produkowane pojazdy bazujące na rozwiązaniach z Fiata 126p, przeznaczone do zadań komunalnych. Jednym z nich jest ZMB NK-2, produkowany w Wadowicach. Ten mini traktorek, choć nie rolniczy, wykorzystywał dwucylindrowy silnik oraz skrzynię biegów z „malucha”. Wyposażony był w podnośnik hydrauliczny do obsługi pługa śnieżnego, posypywarkę, zabudowę wywrotkę oraz zamiatarkę. W późniejszych latach, pod nazwą Fumicar, produkowano go z silnikiem od Fiata 126 Bis (703 cm³) i czasem z kiperem. Pojazdy te, dzięki zastosowaniu zwolnic, były bardzo silne i traktowane jako maszyny wolnobieżne, nie wymagające rejestracji, a jedynie ubezpieczenia OC.
Porównując polskie konstrukcje z zachodnimi odpowiednikami, polski ZMB NK-2 nie odstawał pod względem designerskim czy wyposażeniowym. Głównym mankamentem był jednak benzynowy, 24-konny silnik, który ustępował osiągami jednostkom diesla. Wybór silnika i skrzyni biegów z Fiata 126p był zapewne podyktowany względami ekonomicznymi - była to konstrukcja dostępna, tania w obsłudze i zakupie.
Warto zauważyć, że niektóre z tych pojazdów, nawet te z późniejszych serii, pojawiają się na rynku wtórnym. Egzemplarz z zagadkowym numerem 001, oznaczony jako Fumicar z rokiem produkcji 1997, trafił na sprzedaż w woj. łódzkim. Cena samego pojazdu, bez dodatkowego wyposażenia, wynosiła 20 tys. zł. Kolejny egzemplarz z 1999 roku, z przebiegiem ponad 9 tys. mth, sprzedawany był z przetargu w Brzeszczach.