Jelcz 417 w Wojsku Polskim i Służbach Specjalnych: Historia i Zastosowanie

Legendarna polska marka Jelcz, mająca bogatą historię w segmencie transportu ciężkiego, obecnie specjalizuje się w produkcji pojazdów dla wojska. Początki marki sięgają roku 1952, kiedy to zdecydowano o wykorzystaniu zniszczonych hal po byłej niemieckiej fabryce zbrojeniowej Bertha Werke w Jelczu k. Oławy do celów produkcyjnych. Dziś Jelcz Sp. z o.o., należąca w 100% do Huty Stalowa Wola SA, kontynuuje produkcję samochodów ciężarowych, koncentrując się głównie na specjalizowanych wojskowych pojazdach średniej i dużej ładowności. Podwrocławskie zakłady Jelcza są tradycyjnym dostawcą ciężarówek dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, dostarczając w ciągu ostatnich dwunastu lat ponad 1000 militarne pojazdów.

Znak towarowy Jelcz na tle polskiej flagi

Historia i rozwój ciężarówek Jelcz

Początki produkcji ciężarówek: Żubr A80 i seria 300

Pierwszym oficjalnym pojazdem ciężarowym Jelcza był Żubr A80, którego produkcję seryjną rozpoczęto w 1960 roku. Pierworodny model mógł przewozić ładunki o masie 8 ton, co czyniło go numerem jeden w kwestii możliwości załadunkowych w ówczesnej Polsce. Mimo to, Żubr A80 był konstrukcją dotkniętą tzw. syndromem wieku dziecięcego. Konstruktorzy podjęli decyzję o opracowaniu nowego silnika S-560 (produkowanego w warszawskiej fabryce PZL-Wola), zmieniono również wadliwy tylny most, skrzynię biegów i układ chłodzenia oraz koła z 22 na 20 cali.

Następcą Żubra A80 był prototyp powstały w 1967 roku, wprowadzony do seryjnej produkcji rok później jako Jelcz 315 o tej samej ładowności. Gama pojazdów została poszerzona w 1970 roku o model 316 z ładownością 10 ton, a rok później dołączył ciągnik siodłowy 317, przystosowany do transportu naczep o dopuszczalnej masie całkowitej 18 ton. Pojazdy z tej serii były często modernizowane, wykorzystując zagraniczne rozwiązania, takie jak silnik SW680 (na licencji Leylanda), tylny most firmy RABA (Węgry), wspomaganie układu kierowniczego Csepel (Węgry) czy układ hamulcowy z elementami licencji Westinghouse.

Modele 316 i 317 były również wyposażone w tachografy z tarczami jednodniowymi (po 1979 roku wszystkie modele Jelcza posiadały już tachografy z tarczami 7-dniowymi). Pomimo modernizacji, gama modelowa 300 nie obyła się bez wad. Największą bolączką była zbyt duża maska silnika we wnętrzu kabiny, która zabierała mnóstwo przestrzeni, oraz niedogrzewające kabiny ogrzewanie Webasto produkcji NRD.

Seria 400 i wprowadzenie Jelcza 417

Pierwszymi ciężarówkami z nowej serii Jelcza były modele z typoszeregu 410, w skład którego wchodził Jelcz 415, 416 i 417. Pojazdy te miały być konstrukcjami przejściowymi dla planowanych modeli 420, jednak kryzys gospodarczy lat 80. uniemożliwił realizację tych planów. Nowe modele miały powstawać na licencjonowanych silnikach i mostach napędowych Steyr.

W 1983 roku wprowadzono do produkcji ciągnik siodłowy Jelcz 417. W pojeździe zastosowano typoszereg nowych, odchylanych kabin kierowców 134/136. Jelcz 417, jako ciągnik siodłowy, był jednym z modeli w szerokiej gamie pojazdów ciężarowych produkowanych przez Jelczańskie Zakłady Samochodowe, obok podwozi (P), wywrotek (W), samochodów skrzyniowych (S) i innych ciągników siodłowych (C).

Jelcz 417 w służbie specjalnej

Egzemplarze Jelcza 417 przeznaczone do strażackich zestawów cysternowych stosowały krótszą kabinę typu 136. Naczepa CN18-O/N była przystosowana do przewozu 18 000 litrów wody lub środka pianotwórczego. Istniały również dwukomorowe wersje cystern, zdolne do przewozu obu tych środków gaśniczych w stosunku 50% - 50%. W dolnej części naczepy instalowano motopompę M8/8. Niektóre zestawy wyposażano także w podstawowe elementy armatury wodno-pianowej, co w połączeniu ze zdolnością samodzielnego podawania środków gaśniczych czyniło z tych jednostek samochody gaśnicze GCBM.

W praktyce operacyjnej tamtego okresu pojazdy te były jednak częściej określane jako cysterny SCN-18 niż gaśnicze GCBM. Cysternowe zestawy SCN-18 wykorzystywane były głównie do transportu środków gaśniczych na miejsce akcji lub zgrupowania, stanowiąc również cenny odwód w przypadku awarii wodociągów. W latach 1983-1991 polska straż pożarna otrzymała dużą liczbę tych pojazdów, stając się kluczowym elementem ich floty.

Ciągnik siodłowy Jelcz 417 ze specjalistyczną cysterną strażacką

Przykłady współczesnego wykorzystania Jelcza 417

Choć Jelcz 417 to konstrukcja z lat 80., nadal pełni służbę w różnych rolach. Przykładem jest ciągnik siodłowy Jelcz 417 podpięty do cysterny na 18 tys. litrów wody (wyprodukowanej przez firmę Metalchem), który trafił na Ukrainę w połowie 2023 roku, przekazany przez strażaków z województwa zachodniopomorskiego. Ten konkretny egzemplarz przeszedł szereg modyfikacji w Polsce, w tym montaż spojlerów z nowszego Jelcza serii 420, współczesnego komina układu dolotowego, klasycznego komina układu wydechowego z osłoną termiczną oraz szerokokątnych lusterek po obu stronach kabiny.

Inny przykład to Jelcz 417, rocznik 1986, należący do Ochotniczej Straży Pożarnej w Skołyszynie (powiat jasielski). Ta ciężarówka, również z naczepą-cysterną na 18 tys. litrów wody, jest wykorzystywana m.in. do działań prewencyjnych przy polsko-słowackich przejściach granicznych, polegających na dezynfekcji pojazdów w celu zwalczania ognisk chorób, takich jak pryszczyca na Słowacji.

Jelcz 417 OSP Skołyszyn z cysterną, na przejściu granicznym

Jelcz dla Wojska Polskiego - obecne rozwiązania i perspektywy

Jelcz wyrobił sobie markę jako solidny dostawca, gotowy dostosować swoje produkty do specyficznych wymagań wojska i prowadzący wsparcie eksploatacji swoich wyrobów. W ciągu lat 90. i na początku XXI wieku Jelcze były dostarczane z kabinami z modeli cywilnych. Jednak wraz z zaprzestaniem produkcji na rynek cywilny i koncentracją na strategii rozwoju produktów dla wojska, zdecydowano o opracowaniu zmilitaryzowanej kabiny nieopancerzonej (typ 134WPP, dostarczone w 2001 roku). Kolejnym etapem było skonstruowanie kabin z integralnym opancerzeniem, które pojawiły się w 2007 roku. Kabiny te, zarówno opancerzone, jak i nieopancerzone, są obecnie produkowane w kilku podstawowych rodzajach (wysokie/niskie, dwu-/cztero-/sześcioosobowe, np. typ 146 i 144) i są przygotowane zgodnie ze specjalnymi wymaganiami MON (płaskie ściany, dzielona szyba przednia, kształt dopasowany do skrajni transportowych samolotów).

Obecnie jedynym odbiorcą pojazdów ciężarowych Jelcz są Siły Zbrojne RP, dla których firma produkuje wojskowe ciężarówki szosowe i terenowe w kilku segmentach, pozwalających na kompletowanie zunifikowanego parku pojazdów. Pojazdy terenowe charakteryzują się wzmocnionymi ramami, skrzyniami rozdzielczymi z blokadą mechanizmu różnicowego, mostami napędowymi ze zwolnicami i blokadami oraz oponami z bieżnikiem terenowym. Wyposaża się je w wciągarki, uchwyty na broń i sprzęt saperski, zaczepy promowe, a także klasyczne skrzynie ładunkowe, platformy z hakowym systemem załadowczym czy żurawie.

Współczesny ciężarowy Jelcz P882D.53 w barwach Wojska Polskiego

Nowoczesne wojskowe pojazdy Jelcz

Produkcja wojskowa Jelcza obejmuje kilka segmentów:

  • Podwozia sześciokołowe (6x6): Rodzina P662, konfigurowana jako cysterny paliwowe CD-10 (P662D.35), cysterny wodne CW-10 (P662D.35), artyleryjskie wyrzutnie rakietowe WR-40 Langusta (P662D.35), radary rozpoznania artyleryjskiego RZRA Liwiec (P662D.43) czy pojazdy minowania narzutowego Baobab-K (P663D.35). Wyróżnia się także terenowy ciągnik C662.43 w układzie 6×6, który dzięki specjalnej przystawce z pompą hydrauliczną, umożliwia przeniesienie napędu na osie naczepy, tworząc sześcioosiowy zestaw z napędem 12×12.
  • Podwozia ośmiokołowe (8x8): Model P882, powstały na zapotrzebowanie MON jako nośnik radaru TRS-15C Odra-C dla nadbrzeżnego dywizjonu rakietowego Marynarki Wojennej (P882D.43), obecnie oferowany z mocniejszym silnikiem Cursor 13 (P882D.53). Podwozie P882D.53 z hakowym systemem samozaładowczym wybrane zostało na standardowy nośnik wozów amunicyjnych w ramach programu Regina.
  • Podwozia szosowe i ciągniki siodłowe: Jelcz produkuje pojazdy przeznaczone do użycia na drogach utwardzonych, w tym podwozie 862D.43 w układzie 8×6. Przykładem pojazdu szosowego jest również ciągnik siodłowy C642D.35, często używany z cysternami ND27 lub ND33. Ciągniki szosowe 6x4 i terenowe 6x6, takie jak C642D.35 z silnikiem Iveco Cursor 8, służą jako ciągniki cystern paliwowych (CN-27 i CN-33) lub - z nietypową kabiną czteroosobową - jako ciągniki kontenera systemu metrologicznego RLKM Transmet. Terenowe ciągniki C662D.43 dla naczep mostów towarzyszących MS-20 i MS-40 Daglezja-S posiadają specjalną przystawkę z pompą hydrauliczną.
  • Ciężarówki średniej ładowności (4x4): Najmniejszym modelem jest terenowy samochód ciężarowy średniej ładowności wysokiej mobilności w układzie 4x4 oznaczony P442D.32. Jest on następcą Starów w Siłach Zbrojnych RP. W 2006-2007 opracowano podwozie P442D.28 "Bartek", a w 2012 roku Jelcz-Komponenty przygotował P442D.32 napędzany silnikiem MTU 6R106TD21. W 2013 roku MON podpisał porozumienie na dostawę 910 sztuk tych pojazdów.

Silniki i komponenty

Obecnie montowane jednostki napędowe na Jelczach to silniki wysokoprężne Iveco Tector o mocy 202 kW (275 KM) - oznaczenia D.28; Iveco Cursor 8 o mocy 259 kW (352 KM) - oznaczenia D.35; Iveco Cursor 10 o mocy 316 kW (430 KM) - oznaczenia D.43; oraz Iveco Cursor 13 o mocy 392 kW (535 KM) - oznaczenia D.53. Wszystkie modele Jelcza są w dużym stopniu zunifikowane, co pozwala na wymianę komponentów pomiędzy różnymi wersjami. Przedsiębiorstwo modernizuje swoje produkty, stosując nowe typy silników, skrzyń przekładniowych i rozdzielczych.

Właściciel i perspektywy

W 2012 roku firma Jelcz-Komponenty sp. z o.o., będąca w połowie poprzedniej dekady w stanie upadłości, została kupiona przez Hutę Stalowa Wola S.A. za 16,18 mln zł, a w 2014 roku włączona do Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. Dzięki przewidywanym dużym zamówieniom wojskowym, które mają sięgnąć ponad 1000 samochodów w najbliższych latach, Jelcz Sp. z o.o. może stać się najważniejszym dostawcą aut ciężarowych dla wojska. Firma konsekwentnie opracowuje i produkuje w małych seriach specjalistyczne wersje ciężarówek, będących bazą dla różnorodnych zabudów, w tym konfigurowanych jako nośniki uzbrojenia. Utrzymywanie produkcji i zakupów w Jelczu jest korzystne dla polskiej armii, ponieważ firma jest w stanie opracować wiele specjalistycznych odmian na niewielkie zamówienia, wspierając jednocześnie krajowy potencjał badawczo-rozwojowy.

tags: #ciagnik #siodlowy #jelcz #417 #wojsko #polskie