Na polskich drogach, zwłaszcza w wiejskich rejonach, rutynowe patrole policyjne potrafią zamienić się w sceny niczym z filmu akcji. Dwa odrębne incydenty z udziałem traktorzystów, którzy zignorowali wezwania do zatrzymania i staranowali radiowozy, ukazują skalę problemu nieodpowiedzialnego zachowania za kierownicą pojazdów rolniczych. Oba zdarzenia, choć różniące się okolicznościami, łączy brawura kierowców i poważne konsekwencje prawne oraz finansowe.

Pościg w gminie Radwanice: 68-latek taranuje radiowóz
W gminie Radwanice doszło do niebezpiecznego pościgu, w którym głównym bohaterem okazał się 68-letni rolnik. Wszystko rozpoczęło się, gdy dzielnicowi zauważyli na drodze publicznej ciągnik z przyczepą, który poruszał się bez oświetlenia i tablic rejestracyjnych. Mundurowi natychmiast włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, dając kierowcy jasny sygnał do zatrzymania.
Ignorowanie poleceń i ryzykowna ucieczka
68-latek kompletnie zignorował polecenia policjantów i spokojnie kontynuował jazdę. Funkcjonariusze zrównali się z traktorem, a jeden z nich krzyczał i dawał znaki ręką, nakazując zatrzymanie. Kierowca na chwilę zjechał na polną drogę, co dawało nadzieję na szybkie zakończenie interwencji. Niestety, gdy policjant wysiadł z auta i podszedł do maszyny, traktorzysta nagle dodał gazu. Rozpoczęła się ryzykowna gonitwa przez wertepy, która po chwili przybrała bardzo groźny obrót.
Policyjny pościg ulicami Syryni. Uciekał mężczyzna na motocyklu #radio90
Dramatyczny moment i uszkodzenie radiowozu
Najbardziej dramatyczny moment nastąpił, gdy traktorzysta nagle zahamował. Zanim policjanci zdążyli zareagować, mężczyzna wrzucił bieg wsteczny. Z dużą siłą uderzył w przód radiowozu, pchając go przez kilka metrów i obracając w poprzek drogi. Mimo zniszczenia policyjnego auta, sprawca nie zamierzał się poddać. Porzucił uszkodzony ciągnik i próbował zniknąć pieszo między zabudowaniami.
Zatrzymanie i lista przewinień
Policjanci wybiegli z rozbitego samochodu i po krótkim pościgu dopadli uciekiniera. Choć 68-latek był trzeźwy, lista jego przewinień okazała się bardzo długa. Jak ustalili funkcjonariusze, zarówno traktor, jak i przyczepa nigdy nie zostały dopuszczone do ruchu. Maszyny nie miały aktualnych badań technicznych ani obowiązkowego ubezpieczenia OC, co w przypadku rolników wiąże się z gigantycznymi karami finansowymi.
Konsekwencje prawne i finansowe
Teraz starszy mężczyzna musi liczyć się z bardzo poważnymi kłopotami. Za samo niezatrzymanie się do kontroli grozi mu nawet 5 lat pozbawienia wolności. W dodatku będzie musiał pokryć koszty naprawy radiowozu z własnej kieszeni, ponieważ brak polisy OC wyklucza pomoc ubezpieczyciela. Oprócz odpowiedzialności karnej, 68-latek poniesie wysoką karę administracyjną za brak polisy OC, nakładaną przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny.
Incydent w Kozłówce (powiat pułtuski): Pijany traktorzysta pod prąd
W niedzielne popołudnie (13 stycznia) w miejscowości Kozłówka, w powiecie pułtuskim, doszło do groźnego incydentu z udziałem pijanego kierowcy ciągnika. 54-letni traktorzysta, jadąc pod wpływem alkoholu, nie zatrzymał się do policyjnej kontroli, a podczas próby omijania radiowozu uderzył w jego tył.
Jazda pod prąd i zderzenie
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego zauważyli ciągnik jadący jezdnią pod prąd i bez włączonych świateł, mimo że było już po zachodzie słońca. Mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierowca kontynuował jazdę. Gdy radiowóz zablokował mu drogę, traktorzysta niespodziewanie skręcił, uderzając w tył pojazdu policyjnego. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, jednak radiowóz uległ uszkodzeniu.
Ponad 2 promile alkoholu we krwi
Po zatrzymaniu kierowcy okazało się, że w ciągniku przebywał również pasażer. Funkcjonariusze przeprowadzili badanie alkomatem, które wykazało ponad 2 promile alkoholu u 54-letniego kierowcy. Mężczyzna stracił prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu i został osadzony w policyjnej izbie zatrzymań.
Zarzuty i apel policji
Policja poinformowała, że kierowca usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania uszkodzenia radiowozu. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.
Policjanci z powiatu pułtuskiego apelują o zachowanie trzeźwości za kierownicą. Mł. asp. Magdalena Bielińska z Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku podkreśla: "Każdy nietrzeźwy kierowca to potencjalne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Pamiętajmy, że jedna nierozważna decyzja może kosztować życie."