W okresie powojennym, Polska stanęła przed wyzwaniem odbudowy rolnictwa, co wymusiło podjęcie decyzji o wznowieniu produkcji ciągników rolniczych. Początkowo w Państwowych Zakładach Inżynierii w Ursusie koło Warszawy produkowano maszyny na licencji amerykańskiego Tytana, potocznie nazywane "ciągówkami". Następnym krokiem milowym w rozwoju polskiego przemysłu ciągnikowego był model Ursus C-45, który, choć niektórzy twierdzą, że uzyskał nazwę LB-45, był oparty na konstrukcji niemieckiego ciągnika Lanz-Bulldog D9506. Projekt ten został opracowany pod kierunkiem profesora Edwarda Habicha.

Konstrukcja i ewolucja Ursusa C-45
Początkowo model C-45 wyposażono w koła stalowe. W budowie tego ciągnika uwagę przyciągały takie elementy jak:
- koła napędowe posiadające ostrogi,
- przednie koła specjalnie wyposażone w pierścienie prowadzące.
Na czas przejazdu ciągnikiem przez utwardzone drogi istniała potrzeba zakładania na tylne koła pierścienia chroniącego ostrogi. Ten pierwotny model nie posiadał instalacji elektrycznej. Po pewnym czasie zdecydowano o jego produkcji na ogumionych kołach. Dodatkowo zaczęto je wyposażać w instalację elektryczną, na którą składały się:
- prądnica z regulatorem napięcia,
- akumulator,
- dwa reflektory,
- jedna lampa tylna z sygnałem ostrzegawczym "stop",
- gniazdko wtyczkowe do lampki "stop" na przyczepie,
- sygnał dźwiękowy.
Produkcja i modernizacje
Tak zmodyfikowany model był produkowany w coraz większych ilościach. W 1950 roku wyprodukowano 4018 sztuk, a w 1953 roku z taśmy zjechał ciągnik z numerem 20 000. W tym samym roku konstruktorzy postanowili wyposażyć ciągnik w tylny most gąsienicowy, z myślą o zastosowaniu w leśnictwie. W tej wersji zauważono wzrost siły uciągu o 120% i mniejsze zużycie paliwa o 22%. Jednakże pojawił się problem w postaci nadmiernej wagi ciągnika. Z tego powodu ponownie wrócono do wersji Ursus C-45, której konstrukcja była prosta i niezawodna.

W przypadku tego modelu jedynym problemem było uruchamianie, gdyż wymagało ogrzania gruszy żarowej za pomocą tzw. lutlampy, co miało uruchomić silnik za pomocą obrotu wału korbowego przy użyciu kierownicy. Przy dokonywaniu tej czynności istniało realne ryzyko stania się kaleką.
Uruchamianie Ursusa C-45
Ursus C-45 był wyposażony we wszystkie elementy potrzebne do napędu maszyn rolniczych, takie jak:
- wałek odbioru mocy (WOM),
- koło zamachowe sprzęgła dopasowane do pracy w formie zdawczego koła zapasowego.
Model ten nie posiadał natomiast podnośnika do podwieszania narzędzi. Powodem było jego przystosowanie do orki 3-skibowym pługiem ciąganym. Z powodu potrzeby modernizacji, w 1954 roku rozpoczęto produkcję Ursusa C-451. Ursus C-45 został wyposażony w jednocylindrowy dwusuwowy silnik o pojemności 10,3 dm3 i mocy 45 KM. W ramach unowocześniania tego modelu zainstalowano:
- rozruch benzynowy,
- podnośnik hydrauliczny,
- brezentową kabinę,
- błotniki tylne,
- wygodne siedzenie kierowcy.
Dodatkowo do ciągnika dołączono:
- świecę zapłonową,
- brzęczyk wytwarzający iskrę,
- rozrusznik wahadłowy.
Uruchamianie Ursusa C-451
Od tej chwili do uruchomienia ciągnika potrzebne było włączenie cewki brzęczykowej, następnie przełączenie zasilania na benzynę oraz włączenie rozrusznika. Silnik po chwili włączenia na wysokich obrotach (do rozgrzania gruszy) wystarczyło przełączyć zasilanie na olej napędowy i w końcu wyłączyć brzęczyk. Produkcja tego modelu została przekazana w 1959 roku do Gorzowa Wielkopolskiego i z tego powodu od tej pory na ciągnikach widoczne były emblematy GZM - Gorzowskie Zakłady Mechaniczne.
Eksport i dalszy rozwój
W Gorzowie ciągniki te były produkowane przez pięć lat, ale brak jest danych dotyczących ilości wyprodukowanych tam egzemplarzy. Ciągnik Ursus C-451 uzyskał miano "sagana na gumowych kołach". Zarówno ciągnik C-45, jak i C-451 były produktem eksportowym do takich krajów jak:
- Brazylia,
- Chiny,
- Korea.
Eksport objął około 6000 sztuk. Warto wspomnieć, że Ursus C-451 został wyposażony w tzw. "przyspieszacz ruchu szosowego", którego istotą był odwrócony reduktor. Tym samym nastąpił wzrost liczby biegów do 6+2 i zwiększyła się prędkość maksymalna do 16,7 km/h. Przyczynami, dla których odstąpiono od produkcji tego modelu, jest fakt małej przydatności dla rolnictwa indywidualnego. Przede wszystkim były zbyt ciężkie, a tym samym spalały dwa razy więcej paliwa w porównaniu do ciągników produkowanych za granicą. Dodatkowo nie były one dostosowane do upraw międzyrzędowych.
Wersja leśna Ursusa C-45
Warto zwrócić także uwagę na Ursus C-45 w wersji leśnej, do którego wyposażenia dołączano wyciągarkę mechaniczną typ C-45 i siatkę zabezpieczającą kierowcę. Wersje te odgrywały sporą rolę w gospodarce leśnej. Przez wiele osób pracujących w lasach ciągniki te były określane jako niezniszczalne. Zasługiwały na tę nazwę z uwagi na odporność na ciężkie warunki pracy oraz ciągłe przeciążanie konstrukcji. Częstymi zdarzeniami było rozerwanie opony o wystające z ziemi pnie, które często wynikały z nieumiejętności obsługi ciągnika przez traktorzystę. Dodatkowo musiano stosować specjalne iskrochrony w rurze wydechowej ciągnika, gdyż często wyrzucane iskry powodowały pożary w lasach. Jednakże model ten był stosowany w lasach przez wiele lat, pomimo prób wprowadzenia bardziej nowoczesnych ciągników, jak np. czechosłowackie Zetor 50 Super.

Charakterystyka techniczna i zastosowanie
Ciągnik C-45 był przeznaczony do prostych prac polowych oraz do transportu. Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że pierwszy Ursus C-45 po zjechaniu z taśmy montażowej wziął udział w defiladzie 1-Majowej jako „dar robotnika i inżyniera na 1-go Maja dla brata chłopa” (napis na transparencie). Natomiast odnowioną wersję zabytkowego Ursusa C-451 można podziwiać w Pruszczu Gdańskim, którego uczniowie Zespołu Szkół Rolniczych uratowali przed całkowitym zniszczeniem.
Ursus C-451 posiadał:
- 3 biegi do jazdy w przód (w wersji z kołami żelaznymi), a 6 w wersji z kołami ogumionymi.
- Ilość biegów wstecznych to 1 (w wersji z kołami żelaznymi) i 2 w wersji z kołami ogumionymi.
Siła uciągu również zależała od wersji kół:
- wersja z kołami żelaznymi posiadała uciąg o wartości 1750 kg,
- wersja z kołami ogumionymi posiadała uciąg o sile 2200 kg.
Różnice dotyczyły również ciężaru ciągnika gotowego do pracy:
- wersja z kołami żelaznymi wynosiła 3380 kg,
- w wersji z kołami ogumionymi ciężar wynosił 3680 kg.