Ursus Bison 85 50 i eksportowe wersje ciągników Ursus

Wojciech Bury, znany producent maszyn rolniczych i miłośnik pojazdów zabytkowych, często prezentuje swoje kolekcje, które obejmują także ciągniki Ursus. Na imprezie „Jesień w domu i zagrodzie. Retro show” w Muzeum Narodowym Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie, zdominowanej przez rocznice związane z ZM Ursus, zaprezentowano m.in. prototypowe Ursusy serii U (U310, U610), eksportową wersję C-362 z przednim napędem (z rynku włoskiego) oraz Ursusa Bison 85 50, czyli serię ciężką z rynku holenderskiego. W latach 70. ówczesne ZPC Ursus zakupiły licencję na produkcję ciągników marki Massey Ferguson.

Historia rozwoju ciągników Ursus i ich eksport

Początki - prototypowe Ursusy serii U

Pod koniec lat 60. w podwarszawskiej fabryce Ursusa powstawały trzy serie ciągników. Zakład Doświadczalny Ciągników Rolniczych przy ZM Ursus dążył do stworzenia nowej serii małych i średnich ciągników, które byłyby ze sobą zunifikowane, co miało przynieść znaczne oszczędności fabryce. W 1968 roku ukaże się seria próbna licząca 200 maszyn, a produkcja seryjna rozpocznie się w 1969 roku.

Ursus U610 prototyp

ZDCR otrzymało zielone światło na podjęcie próby stworzenia nowej serii ciągników. Jako pierwsze powstały silniki: dwucylindrowy S24 o mocy 30 KM, trzycylindrowy S34 o mocy 45 KM, trzycylindrowy S35 o mocy 60 KM, czterocylindrowy S44 o mocy 75 KM. Profesor Edward Habich stworzył skrzynię biegów r-Trimat z trzema przełożeniami do przodu i jednym do tyłu. Silniki trzycylindrowe oddano w 1970 roku do sprawdzenia w angielskiej firmie Ricardo, specjalizującej się w badaniu konstrukcji nowoczesnych jednostek napędowych. Następnie zbudowano prototypowe ciągniki: U310 z silnikiem S24, U510 z silnikiem S34, U610 z silnikiem S35 oraz U710 z silnikiem S44. Ogółem wykonano 35 lub 36 prototypowych ciągników serii U, które oddano do testów polowych.

W pewnym momencie ciągnikami Ursusa zainteresowało się nawet Renault. Jednak pod koniec 1970 roku do władzy doszła ekipa Edwarda Gierka. Premier Piotr Jaroszewicz oraz minister przemysłu Tadeusz Wrzaszczyk chcieli modernizować kraj poprzez zakup zachodnich licencji. Plan licencyjny chciano wdrożyć również w ZM Ursus, co doprowadziło do unieważnienia poprzedniego zarządzenia o pracach nad wprowadzeniem nowej serii ciągników własnej konstrukcji. W październiku 1972 roku odwołani zostali dyrektor ZDCR Bogumił Bajdecki oraz główny inżynier zakładów Henryk Szczygieł. Na początku 1973 roku powstało Zrzeszenie Przemysłu Ciągnikowego Ursus, które zgromadziło pod swoimi skrzydłami wszystkie zakłady współpracujące z Ursusem. Rozpoczęto także przygotowania do zakupu licencji. Zaproszono cztery firmy: International Harvester, FiatAgri, Massey Ferguson oraz Deutz.

Wnętrze kabiny Ursusa U310

Ciągniki serii U zostały przekazane do poszczególnych instytutów oraz do pracy w państwowych firmach, a następnie trafiły w ręce prywatnych rolników. Egzemplarz U710 pozostał w fabryce jako pamiątka po udanych, ale niewprowadzonych do produkcji ciągnikach.

Eksportowe wersje „sześćdziesiątki” (C-360/C-362)

W PRL wersje eksportowe produktów, w tym ciągników, samochodów, pralek czy telewizorów, były zazwyczaj lepiej zmontowane, lepiej wyposażone, a czasem także inaczej, ciekawiej stylizowane. Wojciech Bury pokazał w Szreniawie dwa pojazdy z początku lat 80. z zachodniej Europy. Europejska, znacznie ładniejsza wersja „sześćdziesiątki” powstawała w latach 1976 (lub 1980) - 1987. W tym czasie wyprodukowano zaledwie 1674 sztuki tych pojazdów, z których większość została wyeksportowana.

Ursus C-362 eksportowy

Podstawową różnicą między klasycznym modelem a wersją eksportową było oblachowanie nawiązujące do modelu C-385 oraz kabina z płaską podłogą. Z technicznych różnic warto wymienić: dwa zbiorniki na paliwo (2 x 30l) zamontowane pod podłogą, wspomaganie kierownicy w standardzie, drążek zmiany biegów w podłodze (jak w koparko-ładowarce Ostrówek), wskaźnik poziomu paliwa. Zmiany objęły także pompę hydrauliczną, która znajdowała się z przodu i była napędzana bezpośrednio z wału korbowego. Na początku pojazd wyposażano w światła wystające po bokach maski jak w pierwszych C-385, ale dość szybko lampy zawędrowały do atrapy chłodnicy. We Włoszech zarówno klasyczne C-360, jak i opisywany C-362, sprzedawano również z napędem na cztery koła. W firmie Stegagno montowano przedni napęd firmy Antonio Carraro.

Ciągnik Ursus C-362 z napędem Antonio Carraro

Ursus Bison - ciężka seria na rynek holenderski

Na rynku holenderskim Ursusy sprzedawano z dodatkową nazwą Bison. Importer Peja Brustrac B.V. z Arnhem sprzedawał kilka modeli polskiego producenta. C-362 występował na tamtejszym rynku jako Ursus Bison 60-35. Wersja De luxe posiadała zazwyczaj lepsze wyposażenie. Przedstawicielem marki Ursus Bison na spotkaniu w Szreniawie był model 85 50, czyli odpowiednik polskiego Ursusa 912. Egzemplarz należący do Wojciecha Burego pochodzi z początku dystrybucji tego modelu w Holandii (prawdopodobnie 1983 lub 1984 r.) i ma przejechane zaledwie 300 motogodzin, co czyni pojazd praktycznie nowym.

Ursus Bison 85 50 w doskonałym stanie

Rozwój ciężkiej serii Ursusów (C-385 i pochodne)

Marka Ursus jest silnie zakorzeniona w świadomości polskiego rolnika. Traktory tego producenta zmodernizowały polską wieś, a wielu rolników uczyło się mechanizacji na Ursusach. Ciągniki ciężkiej serii Ursusa mają sporą grupę fanów, którzy podkreślają ich prostą konstrukcję, swobodny dostęp do części zamiennych i umiarkowaną cenę, co sprawia, że są niedrogie w utrzymaniu i eksploatacji. Modele ciężkiej serii są chętnie poszukiwane na rynku wtórnym, zwłaszcza egzemplarze 6-cylindrowe mają dobrą renomę.

Polsko-czechosłowacka współpraca

Początki ciężkiej serii Ursusa sięgają końca lat 60. ubiegłego wieku. W tym czasie, we współpracy z czeskim producentem ciągników, opracowano nowy model ciężkiego traktora, oznaczony symbolem C-385. Współpraca polskich i czechosłowackich inżynierów z pierwszej połowy lat sześćdziesiątych przyczyniła się do powstania kultowych ciężkich Ursusów. Pracami Polsko-Czechosłowackiego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Ciągników w Brnie kierował inżynier Czesław Sławski. Pierworodnym dzieckiem z rodziny ciężkich Ursusów był model C-385 z czterocylindrowym silnikiem o mocy 76 KM, którego produkcja ruszyła w lipcu 1969 roku.

Prototyp Ursusa C-375

W tym roku na rynek weszły zmodyfikowane wersje modelu C-385 pod nazwą 1201, z silnikiem 6-cylindrowym o mocy 112 KM. Podstawowe różnice dotyczyły nowego, większego silnika, dzięki czemu wzrósł udźwig i siła uciągu. Ciągniki z taką jednostką napędową również doczekały się wielu modernizacji. Model ten był pierwszym ciężkim ciągnikiem z napędem na cztery koła, który opuścił mury Zakładów Mechanicznych Ursus. Niemal równocześnie w ofercie pojawił się sześciocylindrowy ciągnik z napędem na obie osie, który zdobył wiele nagród na międzynarodowych targach rolniczych. Po doposażeniu silnika w turbosprężarkę ciągnik zyskał oznaczenie 1604.

Doprowadzając do polsko-czechosłowackiej współpracy, władze liczyły na poważny wzrost eksportu. W marcu 1965 roku XXXV Konferencja KSR obradowała nad planem produkcji Ursusa na lata 1965-1970. Wybrano III wersję planu, przewidującą wzrost produkcji ciężkich ciągników z tysiąca sztuk w 1969 roku do 5 tys. Uważano, że silnik ciągnika NUR mógłby być zastosowany w samochodach 5-tonowych, kombajnach i maszynach budowlanych, co rozwiązałoby problem części zamiennych. Podkreślano konieczność szybkiego uruchomienia produkcji NUR-a z uwagi na potencjał eksportowy. Prototypy przeszły część badań w Czechosłowacji i w Polsce, a w międzyczasie uzgadniano podział produkcji, co trwało od 1963 roku. Wstępnie strony zdecydowały o przydzieleniu produkcji silnika i skrzyni biegów Czechosłowacji (Zetorowi), zaś tylnego mostu i hydrauliki Polsce (Ursusowi). Pracownicy Ursusa i Zetora przystąpili do uruchamiania produkcji poszczególnych zespołów i końcowego montażu w Ursusie i Brnie. Dla podwarszawskiego zakładu przygotowanie produkcji ciągnika NUR stanowiło zakończenie modernizacji całej fabryki. Rząd uruchomił w 1962 roku program rozbudowy zakładu wart 3,68 mld zł, który miał zwiększyć moce produkcyjne fabryki do 60 tys. sztuk.

Dopiero po czterech latach negocjacji, 2 czerwca 1967 roku Polska i Czechosłowacja podpisały umowę w sprawie wspólnej produkcji 75-konnego ciągnika klasy 1,4 Mp. Umowa przewidywała, że każdy z partnerów będzie produkował komponenty wartości połowy ciągnika, a pojazdy będą montowane równolegle w ZKL Brno i ZM Ursus. Ciągnik miał być stopniowo wprowadzany do produkcji w latach 1968-1969 i posiadać jeden wspólny znak handlowy. W sierpniu 1967 roku zapowiadano, że już w 1968 roku Ursus i „bratni zakład w Brnie” mają wyprodukować pierwsze 200 sztuk serii informacyjnej nowego, 75-konnego ciągnika klasy 1,4 t. Na przygotowanie produkcji polsko-czechosłowackiego ciągnika Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów przeznaczył dalsze 1,5 mld zł kredytu. W styczniu 1968 roku nadal brakowało dostawcy oblachowania maski. Na wykonanie kompletu części dla 200 ciągników dyrekcja przeznaczyła budynki nr 67 i 70. Przenosiny Działu Głównego Technologa stwarzały ryzyko opóźnień, więc władze partyjne pilnie kontrolowały postęp prac.

Omawiano warunki techniczne, terminy dostaw oraz ceny dla 200 kompletów części. Wskazywano, że dla 198 części Zetora U trzeba wykonać 1.800 pomocy specjalnych i przeprowadzić 108 prób na częściach rodzajowych. Zakład Narzędziowo-Remontowy zapewnił, że wyprodukuje 1.800 pomocy warsztatowych najpóźniej do 31 sierpnia 1968 roku. ZM Ursus miały wykonać pełen asortyment odkuwek, czyli 56 pozycji. Dyrekcja ZPCiMR przeznaczyła na montaż ciągnika klasy uciągu 1,4 tony budynki nr 67 i 70. Kolejnym zmartwieniem były opóźnione dostawy maszyn. W lutym 1968 roku istniała obawa, że opóźnienia w dostawach obrabiarek uniemożliwią wykonanie 200 kompletów części. Wydział Uruchomień Kooperacyjnych ZM Ursus nie mógł także znaleźć producenta maski i błotników. Kielecka tłocznia wykręcała się brakiem mocy przerobowych, a Ursus cały czas nie miał umowy z Kieleckimi Zakładami Wyrobów Metalowych. Po naciskach zjednoczeń KZWM przyjęły do produkcji wytłoczki, ale pod warunkiem dostaw w stanie surowym oraz dostarczenia kompletnego oprzyrządowania. Zakładowi planiści obliczali, że przy produkcji ciągnika klasy uciągu 1,4 tony, ZM Ursus kupować będzie 285 części od dostawców. Zakład nawiązał współpracę z 34 zakładami, ale nie znalazł dostawców 48 pozycji. ZM Ursus postanowił produkować 55 części samodzielnie, część produkcji ulokował w POM-ach.

Na początku II kwartału 1968 roku Dział Głównego Konstruktora wydał dokumentację na serię próbną Ursusa-U. Zakład Montażu (TC) uruchomił produkcję C-385 dopiero 10 sierpnia 1969 roku. W sierpniu i wrześniu 1969 roku wydział wyprodukował 15 ciągników C-385. Wyprodukowanie pierwszych 500 sztuk ciągników C-385 zajęło 15 miesięcy, do czego przyczyniły się opóźnienia inwestycyjne i związane z nimi stosowanie technologii obejściowych. Drugie 500 sztuk powstawało 4 miesiące. Zdolność produkcyjna wydziału wynosiła 400 ciągników na 3 miesiące. Chociaż ZM Ursus otrzymał nową halę montażową, rozbudowaną hamownię i lakiernię, montaż ciągnika NUR dyrekcja zakładu umieściła w przedwojennej, krótkiej hali, gdzie przed wojną montowano tankietki. Ursus świętował wyprodukowanie tysięcznego ciężkiego ciągnika 15 marca 1971 roku.

Ursus C-385 montaż

Poważnym jubileuszem było wyprodukowanie 15 września 1972 roku przez załogę wydziału CN 10-tysięcznego tylnego mostu C-385. Wydział CN powstał w 1969 roku i w tym samym roku wyprodukował pierwsze 100 tylnych mostów C-385. W całym 1971 roku załoga wykonała 6.400 mostów. Z wyprodukowanych łącznie 10 tys. mostów wyeksportowano do CSRS 6 tys. do ciągnika Zetor Z-8011 Crystal. Łączny udział tylnych mostów w eksporcie wyniósł 76 proc., co było najwyższym wskaźnikiem wśród wszystkich wydziałów Ursusa. Wkrótce podobnie wysokie odsetki eksportu notował dział montażu - na eksport trafiało 60 proc.

Ciągnik przeszedł większą modernizację w 1973 roku, wdrożoną do produkcji seryjnej w 1975, zmieniono wówczas silnik Z 7501 na Z 8001, zwiększając moc silnika z 76 KM do 82 KM. Wprowadzono skrzynię biegów umożliwiającą montaż przedniego napędu, wprowadzono wersję ciągnika z przednim napędem produkowanym w rumuńskim Uzina Tractorul Brașov oznaczaną Ursus C-385A. Wdrożono montaż silników 6-cylindrowych: Perkins 6.354 w ciągnikach Ursus C-3110 oraz Zetor Z8601 w ciągnikach Ursus 1201/Ursus 1204. Fabrykę opuściło 9559 egzemplarzy tych ciągników, głównie wersji podstawowej. Na początku lat 80. dokonano kolejnej modyfikacji, zmieniając jednocześnie oznaczenia ciągników.

Ursus 1204 DeLuxe eksportowy

Współczesna oferta eksportowa Ursusa

Eksportową ofertę Ursusa można podzielić na trzy zasadnicze kategorie. W pierwszej znajdują się bardzo proste i tanie ciągniki, bazujące na rozwiązaniach archaicznych, jednak skutecznych w mechanizacji afrykańskiego rolnictwa. Drugą grupą są maszyny, które swoim wyglądem przypominają produkty oferowane na rynkach europejskich. Podobnie jak w serii C, tak i tu wachlarz mocy rozpoczyna się od 50 i 83 KM, by szybko przekroczyć setką modelami o mocach 110, 140 i 180 KM.

Reprezentantem pierwszej grupy na targach Agritechnica był model 4512, który ma powalczyć o klienta niską ceną i prostotą konstrukcji. Do napędu używane są silniki: Perkinsa - 71 KM (A4.248) lub Ursusa - 75 KM (4390 - licencyjny Perkins 4-cyl., 3,86 l). Oba warianty rozpędzają się do 30 km/h i dysponują WOM-em zależnym (540 przy 1730 obr/min silnika). Z wyposażenia hydraulicznego mamy pompę o wydatku 22 l/min i ciśnieniu 20 MPa, z jednosekcyjnym rozdzielaczem. W opcji jest jeszcze skrzynia 12x4, kabina oraz obciążniki. Ponadto na targach uzupełnieniem tej oferty był model 6014. Wersje powyżej 100 KM napędzają silniki Deutza, np. dla modelu 18014A jest to Deutz BF06M1013E, sprzężony ze skrzynią 16x16 z rewersem i niezależnymi prędkościami WOM-u 540/1000. Ponadto, topowa wersja eksportowa oferuje pompę o wydatku 85 l/min i ciśnieniu roboczym 18 MPa.

tags: #ciagnik #ursus #wersja #eksportowa #85 #a