Wybór odpowiedniego ciągnika to kluczowa decyzja dla każdego rolnika, zwłaszcza gdy budżet jest ograniczony. Ten artykuł ma na celu pomóc w podjęciu tej decyzji, analizując rynek używanych maszyn rolniczych, ze szczególnym uwzględnieniem ciągników o mocy około 130-140 KM, a także mniejszych jednostek. Dylemat często sprowadza się do wyboru między nowym, tańszym modelem a sprawdzonym używanym ciągnikiem renomowanego producenta.
Dylemat zakupu: nowy vs. używany
W dzisiejszych niepewnych czasach każda inwestycja wymaga przemyślenia. Wielu rolników staje przed wyborem: kupić nowy ciągnik, oferujący gwarancję i nowoczesne rozwiązania, czy postawić na sprawdzoną używaną maszynę, która może okazać się bardziej ekonomiczna. Z jednej strony mamy nowe ciągniki, takie jak Lovol M1104 Premium, oferujące 130 KM za około 239 tys. zł brutto z 2-letnią gwarancją. Z drugiej strony rynek wtórny oferuje szeroki wybór używanych ciągników renomowanych marek (John Deere, New Holland, Valtra, Steyr, Claas, Massey Ferguson, Fendt i Case IH) z lat 2008-2018, często w świetnym wyposażeniu i z ładowaczami czołowymi, za podobną lub niższą cenę. Minusem jest gros ofert od tak zwanych handlarzy, którzy w zdecydowanej większości oferują maszyny świeżo sprowadzone z zagranicy.

Analiza nowego ciągnika: Lovol M1104 Premium
Lovol M1104 Premium to model, który od ponad roku jest w ofercie firmy Elrol. Ciągnik ten oryginalnie posiada moc 117 KM, ale istnieje możliwość podniesienia jej do 130 KM. Wersja 117 KM w podstawie to koszt około 236 tys. zł, natomiast wersja 130 KM to wydatek rzędu 239,85 tys. zł brutto. Maszyna wyposażona jest w 4-cylindrowy silnik koreańskiej marki Doosan, skrzynię 18/18 z rewersem mechanicznym, ogumienie radialne (380/70R24 i 520/70R34), WOM elektrohydrauliczny (540/1000 obr/min) oraz elektrohydraulicznie załączaną blokadę tylnego mostu. Dodatkowo posiada system SCR (AdBlue), wzmocniony podnośnik o udźwigu 4,7t oraz wydajną instalację hydrauliczną o wydajności 98 l. Komfort pracy zapewnia panoramiczna, 4-słupkowa kabina z płaską podłogą, klimatyzacją, wentylowaniem i panelem sterującym na błotniku.

Używane ciągniki o mocy 120-130 KM - propozycja dla średnich gospodarstw
Scenariusz, w którym rolnik potrzebuje mocniejszego ciągnika (około 130-140 KM) do szybszej pracy, jest dość powszechny, zwłaszcza w średnich gospodarstwach. Dotychczasowa siła pociągowa często nie przekracza 110-120 KM, co bywa niewystarczające. Dodatkowe 20-30 KM robi znaczącą różnicę, umożliwiając pociągnięcie większego agregatu lub pługa 4+1, co jest kluczowe w obliczu coraz mniejszej liczby rąk do pracy i ograniczonego czasu. W ciągniku, który ma ponad 20 lat na karku, trudno jest się czepiać zużytych dźwigni czy wyblakłych naklejek, jednak każdy brak to nasz koszt. Budżet na taki ciągnik to około 100-120 tys. zł, z dodatkowymi 20 tys. zł na tak zwany rozruch (wymiana płynów i filtrów, diagnostyka, drobne naprawy). Pożądanym elementem wyposażenia jest skrzynia powershift z trzema półbiegami i elektrohydraulicznym rewersem.
Massey Ferguson 6280: Sprawdzony wybór
Pomimo upływu lat, Massey Ferguson 6280 pozostaje bardzo pożądanym ciągnikiem. Jest to model ze środka serii 6200, produkowany w Beauvais we Francji. Oferuje przyjemny komfort pracy i nowoczesne rozwiązania. Ciągnik ze skrzynią DynaShuttle ma cztery przełożenia pod obciążeniem, cztery zakresy i dwustopniowy reduktor, wszystko na mokrym sprzęgle, z opcjonalnym wielofunkcyjnym dżojstikiem. Silnik to 6-cylindrowy Perkins o pojemności 6 litrów, zasilany pompą. Przy zakupie należy dokładnie sprawdzić luz na podnośniku oraz działanie instalacji elektrycznej i wszystkich funkcji. Ceny modelu 6280 zaczynają się od 70-75 tys. zł netto, jednak lepsze egzemplarze, bliższe założonego budżetu 80-100 tys. zł, będą bardziej godne uwagi.

Case IH MX135: Amerykańska solidność
Seria Maxxum, a konkretnie model MX135, to bezpośredni konkurent John Deere 6280 z lat 1997-2002. Napędzany sześciocylindrowym silnikiem Cummins 5,9 l o mocy około 135 KM, wyprodukowany w Wisconsin w USA. Na plus zasługuje układ wtryskowy Bosch z pompą rzędową oraz pięciootworkowymi wtryskiwaczami, co ułatwia ewentualną regenerację. Skrzynia biegów może mieć 16 lub 32 przełożenia (cztery biegi pod obciążeniem na czterech zakresach z opcjonalnym reduktorem). Atutem względem MF6280 jest znacznie większy wydatek pompy hydraulicznej (94,6 l/min, całkowity 109,4 l/min) oraz większy zbiornik paliwa (270 l). W układzie hydraulicznym potrzebne jest około 65 l oleju. Podnośnik radzi sobie z ciężarem około 4,4 tony przy masie ciągnika 5,1-5,3 tony. Podczas sprawdzania należy zwrócić uwagę na to, że lekkie poszarpywanie skrzyni w MX135 to cecha, nie wada. Ciągnik bez trudu powinien przyduszać silnik na 3. biegu podczas próby ruszenia z wciśniętym hamulcem. Seria Maxxum dobrze trzyma cenę, więc na zadbany egzemplarz MX135 trzeba przygotować co najmniej 100 tys. zł.

Renault Ares 630RZ / 640: Francuska technologia
W przypadku Renault Ares 640, warto zwrócić uwagę na te same elementy co w MF, ponieważ Renault i MF łączyła współpraca, stąd skrzynia Gima 16x16 lub 32x32 w Aresie to ta sama skrzynia co typ „Dyna” w ciągnikach MF. Ares to również spora dawka elektroniki: sterowanie podnośnikiem z komputera TCE, odczyt błędów na wyświetlaczu i EHR podnośnika. Po 20 latach warto przepatrzeć instalację i sprawdzić, czy wszystkie funkcje działają. W serii 640 silniki MWM zostały zastąpione przez John Deere'a, a model 640 napędza uczciwy amerykański sześciocylindrowy silnik 6,8 l, co w połączeniu z masą około 6,4 tony daje przyjemny w pracach polowych ciągnik. Plastiki z pierwszych lat produkcji mogą być popękane i wyblakłe, co może być powodem do negocjacji. Największą wadą Aresów 640 jest fakt, że zostały niemalże wymiecione z krajowego rynku, jednak za granicą (Holandia, Belgia, Francja) wciąż jest w czym wybierać w kwocie nawet poniżej 100 tys. zł.

New Holland TM135: Potężny silnik FPT
New Holland TM135, choć nazwa mogła sugerować podobieństwo do Case MX135, był na początku XXI wieku zupełnie innym ciągnikiem. Pierwszą różnicą jest silnik - New Holland jest liderem pod względem wysilenia, produkując 135 KM z 7,5-litrowego silnika FPT. Solidny motor może być sprzęgnięty z jedną z dwóch skrzyń: Range Command (prosty powershift z 6 biegami pod obciążeniem na trzech zakresach) lub Dual Command (4 biegi na trzech zakresach z dwoma półbiegami, łącznie 24x12). Oprócz standardowych prędkości WOM (540/1000), dostępne są wersje 540/540E/1000. Podobnie jak w Case, NH może pochwalić się bardzo dobrą pompą o wydatku 100 l/min, z dodatkową pompą do skrętu i znacznie większą ilością oleju w układzie (aż 90 l). Zbiornik paliwa jest mniejszy (220 l). Przy masie własnej od 4,7-6 ton, ciągnik może podnieść około 5,3 tony na tylnym i 3,2 tony na przednim podnośniku. Należy sprawdzić elektronikę i pompę wielotłoczkową. Skrzynia Range Command powinna pracować płynnie, bez szarpania. Ceny TM135 czy M135 nie są przesadnie drogie, można znaleźć niezłe egzemplarze nawet tańsze niż Renault.

McCormick MTX125: Rama jako atut
McCormick MTX125 wyróżnia się pełnoprawną ramą, co dla wielu jest kluczową kwestią. Do napędu użyto silnika Perkins 6.0, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę produkcję w Doncaster w Anglii. W tym modelu dostępne były dwie skrzynie biegów, jedna z możliwością rozbudowy o biegi pełzające. W porównaniu do konkurencji, na przykład MX130, McCormick jest bardziej "siermiężny", ale właśnie ta prostota i toporność konstrukcji są dla wielu atutem w porównaniu do nagromadzenia elektroniki w Case czy New Hollandzie. Przed zakupem warto zagrzać ciągnik i upewnić się, że po rozgrzaniu "nie traci mocy", ponieważ pompa Delphi lubi płatać figle. Należy także sprawdzić, czy skrzynia pracuje tak samo jak na zimnym oleju.

John Deere 6810: Marzenie wielu rolników
John Deere 6810 to marzenie wielu rolników. Niestety, popularność i pożądanie przyciągają również nieuczciwych sprzedawców. John Deere to ciągniki, które dobrze trzymają wartość, dlatego w przyjętym budżecie 6810 będzie jedną z najstarszych propozycji, przeważnie z XX wieku. Nieco taniej można znaleźć model 6900 (lata produkcji 1994-1997). Model 6810 napędzany jest silnikiem 6.8 generującym solidne 583 Nm przy 1400 obr/min (o ile silnik jest sprawny). Dostępne są trzy przekładnie: AutoPowr (CVT, niezalecana ze względu na wyeksploatowanie w starych ciągnikach), PowrShift 18x7 oraz PowrQuad 20x20 (4 biegi na 5 zakresach). Marka John Deere jest postrzegana jako lepsza od konkurencji dzięki solidnym skrzyniom i silnikom oraz braku wyraźnych słabych punktów. Jednak w przypadku używanych maszyn, często zawodzi podejście użytkownika do serwisu, co skutkuje dużą liczbą wyeksploatowanych i źle prowadzonych egzemplarzy na rynku.

Fendt Favorit 512C: Niskie spalanie i fenomenalna skrzynia
Fendt Favorit 512C, napędzany 6,2-litrowym silnikiem MWM, jest drugim najbardziej pożądanym ciągnikiem przez polskich rolników, zaraz po John Deere. Podobnie jak 6810, nie ma widocznych wad. Na korzyść Fendta przemawia niższe spalanie i absolutnie fenomenalna skrzynia z 4 biegami przełączanymi pod obciążeniem na sześciu zakresach i biegami pełzającymi, łącznie 44x44 w maksymalnej konfiguracji, z możliwością osiągnięcia 50 km/h. Oferuje również 6,8 t udźwigu podnośnika przy masie własnej 5,4 tony, pięć prędkości WOM (540/540E/1000/1400) i 101 l/min wydatku hydrauliki. Niestety, ceny Fendta zawsze były i są wysokie, co dotyczy zarówno zakupu, jak i ewentualnych napraw.

Valtra 8350: Trwałość silników Sisu
Valtra 8350 (wcześniej Valmet) z serii 8050 HiTech, produkowana w latach 1998-2002. Ciągnik napędzany jest własną konstrukcją Sisu - 620 DSRE, co może nieco komplikować serwis ze względu na lepszą dostępność części do silników Perkins, Deutz czy John Deere. Na szczęście silniki Sisu cechuje bardzo dobra trwałość i wysoka jakość wykonania. Są to jedne z najbardziej oszczędnych silników pod względem zużycia paliwa. Model 8350 otrzymał skrzynię 4x3x3 - cztery biegi, trzy zakresy, trzy biegi pod obciążeniem z powershuttle, co idealnie wpisuje się w wymagania. Ciągnik dysponuje podnośnikiem o udźwigu prawie 7 ton przy masie 5,2 tony i dwiema prędkościami WOM (standardowo 540/1000, ale istniały wersje 540/540E). Należy uważać na egzemplarze, które pracowały w lasach, oraz na te, którym odjęto kilkanaście tysięcy mth po długiej karierze w transporcie.

Alternatywy dla Lovola w przedziale 120-130 KM (używane 2008-2018)
Konkurencja dla nowego Lovola ze strony używanych ciągników jest bardzo duża. W przedziale cenowym zbliżonym do nowego Lovola (około 200-260 tys. zł brutto) można znaleźć wiele interesujących ofert:
- John Deere 6620 SE (2006 r.): 130 KM, 6 tys. mth, przedni TUZ, oryginalne ogumienie, cena: 199 tys. zł.
- John Deere 6534 (2012 r.): 120 KM (deklarowane 130 KM), niecałe 6 tys. mth, przekładnia PowrQuad 24/24, rewers elektrohydrauliczny, amortyzacja przedniej osi TLS, 3 pary wyjść hydraulicznych, cena: 243,5 tys. zł.
- John Deere 6125R (2012 r.): 125 KM, 4,8 tys. mth, nowe opony, cena: 230 tys. zł. Inny egzemplarz z 2015 r. z przednim TUZ za 239 tys. zł.
- New Holland T5.120 (2018 r.): 117 KM, 4,5 tys. mth, silnik FPT F5C, skrzynia 16x16 ElectroCommand, amortyzowana oś i kabina, cena: 230 tys. zł.
- Case IH Puma 130 CVX: 125 KM, ponad 6 tys. mth, amortyzowana oś i kabina, automatyczna przekładnia, przedni WOM i TUZ, cena: 229 tys. zł.
- Steyr Multi 4110 (2018 r.): 120 KM (katalogowo 107 KM), prawie 4,5 tys. mth, oryginalny ładowacz czołowy, amortyzacja przedniej osi, cena: 264 tys. zł.
- Steyr 6125 Profi (2015 r.): 125 KM, niecałe 1,5 tys. mth, amortyzowana kabina i oś, EHR, przedni TUZ, 4 wyjścia hydrauliczne, cena: 245 tys. zł.
- Fendt 712 Vario (2001 r.): 125 KM, 8,2 tys. mth, silnik Deutz, przedni TUZ, EHR, WOM 540E/540/1000, cena: ponad 228 tys. zł. Egzemplarz z 2011 r. za niecałe 260 tys. zł.
- Valtra N123 (2016 r.): 135 KM, prawie 6 tys. mth, EHR, klimatyzacja, przedni TUZ i WOM, amortyzowana przednia oś, skrzynia Hi-Tech, cena: 222 tys. zł.
- Massey Ferguson 6475 Dyna 6 (2008 r.): 135 KM, 6,5 tys. mth, przedni TUZ i WOM, 6-cylindrowy silnik, przekładnia 32x32, cena: 215 tys. zł.
- Claas Arion 430 Cis (2012 r.): 110 KM (deklarowane 133 KM), tylko 2,3 tys. mth, krajowy, pierwszy właściciel, skrzynia Quadrishift, silnik John Deere, cena: niecałe 234 tys. zł. Inny Arion 520 (2014 r.) za 205 tys. zł.
- Kubota M5111 (2019 r.): 113 KM, 1160 mth, 4-cylindrowy silnik, elektrohydrauliczny rewers, skrzynia 6 biegów + 2 półbiegi, przedni TUZ, cena: 225 tys. zł. Inna Kubota M5111 za 216,5 tys. zł.
- Deutz-Fahr Agrotron 6130.4 (2016 r.): 128 KM, 5210 mth, silnik Deutza, EHR, amortyzowana oś i kabina, przedni TUZ, cena: 226 tys. zł.
- Lamborghini Nitro 130 (2015 r.): 120 KM, 1,6 tys. mth, cena: ponad 270 tys. zł.
- Farmtrac 9130 DTV King (2023 r.): 122 KM (silnik Stage V Perkins), mechaniczna skrzynia 24x24, cena: około 265 tys. zł.
JAKIE MARKI CIĄGNIKÓW NAJCHĘTNIEJ WYBIERAJĄ ROLNICY W POLSCE - najlepsze traktory
Używane ciągniki o mocy 70-80 KM: Praktyczne i ekonomiczne rozwiązania
Wielu rolników, zwłaszcza tych poszukujących sprzętu do sporadycznych prac na utwardzonym terenie, bez wykorzystania w polu, z budżetem 40-70 tys. zł, rozważa mniejsze, używane ciągniki. Najwięcej ofert dotyczy starszych maszyn, produkowanych w latach 1985-2000, sprowadzanych z Europy Zachodniej. Sprawdzone, wolnossące jednostki napędowe, prosta konstrukcja, duża zwrotność i uniwersalność to cechy, dzięki którym cieszą się popularnością.
CASE 4210: Lekki i uniwersalny
Case 4210 to interesująca propozycja niewielkiego, lekkiego (3380 kg) i uniwersalnego ciągnika, produkowanego w latach 1993-1998. Napędzany jest wysokoprężnym, wolnossącym silnikiem o mocy 72 KM i maksymalnym momencie obrotowym 250 Nm przy 1600 obr./min. Silnik bez turbodoładowania to atut w przypadku leciwych maszyn, pozwalający uniknąć problemów z regeneracją turbiny. Dostępne są również mocniejsze wersje (72 KM - 4220, 83 KM - 4230, lub ponad 90 KM z silnikiem turbodoładowanym - 4240). Skrzynia biegów jest ośmiostopniowa, synchronizowana, z możliwością włączenia "półbiegu" (16 przełożeń do przodu i 8 wstecz). Traktor osiąga maksymalną prędkość 35 km/h. Układ hydrauliczny jest sterowany mechanicznie, z tyłu 2 pary szybkozłączy, wydajność pompy 62 l/min, udźwig około 3,5 t. Egzemplarz z 1996 roku, z 7530 mth, wyceniony na niespełna 50 tys. zł, mimo potrzeby wymiany przednich opon, ogólnie był w dobrym stanie. Kabina z przezroczystym dachem ułatwia pracę z ładowaczem czołowym, a pneumatycznie amortyzowany fotel poprawia komfort.

MASSEY FERGUSON 3050 i 3060: Niskie zużycie paliwa
Massey Ferguson to marka niezwykle popularna wśród maszyn sprowadzanych z Zachodu. Traktory te, mimo swojego wieku (lata 1988-1995), cieszą się opinią maszyn o niskim zużyciu paliwa, a dodatkowym atutem są stosunkowo tanie i łatwo dostępne części zamienne. Modele 3050 (71 KM) i 3060 (80 KM) są napędzane wolnossącymi silnikami Perkinsa (odpowiednio 3860 i 4060 cm3). Posiadają takie same przekładnie z 36 biegami do przodu i do tyłu, z dźwignią zmiany kierunku jazdy i przyciskiem półbiegu. Maksymalna prędkość wynosi 40 km/h. Pompy hydrauliczne w obu ciągnikach mają wydajność 50 l/min, a maksymalny udźwig na końcówkach drążków podnośnika to 3600 kg. Ceny wahają się w granicach 35-50 tys. zł. MF 3060 z 1991 roku (5900 mth) można kupić za niecałe 40 tys. zł, a mimo wieku, tylny układ zawieszenia jest sterowany elektrohydraulicznie (EHR). Model 3050 z ładowaczem czołowym (udźwig 1500 kg) z 6400 mth to wydatek około 50 tys. zł.

SAME SILVER 80 i 90: Sprawdzona seria
Ciągniki Same Silver to jedna z najbardziej sprawdzonych i popularnych serii produkowanych przez Grupę Same Deutz-Fahr. Modele Silver 80 i 90, z charakterystycznym filtrem powietrza na masce, były produkowane w latach 1995-2004. Obydwa ciągniki posiadają silniki Perkinsa o pojemności 4 litrów: wolnossący w Silver 80 (80 KM) i turbodoładowany w Silver 90 (90 KM). Skrzynia biegów ma 15 przełożeń w przód i wstecz, hydrauliczny rewers i 3 półbiegi zmieniane pod obciążeniem. Kabina jest wygodna, z niskim poziomem hałasu (poniżej 76 dB). Przedni napęd jest załączany elektrohydraulicznie. Same Silver 80 z 2002 roku, z 5960 mth, w bardzo dobrym stanie wizualnym i technicznym, wyposażony w EHR, klimatyzację, komplet obciążników i elektroniczny układ sterowania silnikiem, został wyceniony na 66 tys. zł. Za większy Same Silver 90 z 2000 roku właściciel zażądał 78 tys. zł.

Ciągniki 90-100 KM: Najpopularniejszy segment
Ciągniki o mocy 90-100 KM to niezmiennie od lat najpopularniejszy segment w Polsce, oferujący znacznie większy wybór na rynku wtórnym niż wśród nowych maszyn. W 2016 roku zarejestrowano łącznie 283 różne modele ciągników w tym segmencie. Do najczęściej wybieranych należały:
- Renault 110.54
- Belarus 952.4
- Renault 103.14
- Massey Ferguson 3080
- Fendt Farmer 311 LSA

Porównanie Case JX95 i New Holland TL70/TDD 80 - dyskusja
Dyskusja między użytkownikami na temat wyższości Case JX95 nad New Holland TL70/TDD 80 często sprowadza się do detali wyposażenia i pochodzenia części. Wielu uważa, że Case JX95 jest lepszy, ponieważ posiada wszystkie oryginalne części CNH. W przypadku New Hollanda, choć bazowo to identyczne konstrukcje, istnieją różnice w wyposażeniu standardowym i opcjonalnym.
- Pompa hydrauliczna: W Case JX95 standardowo montowana jest pompa o wydajności 61 l/min. W NH TDD 80 z tego samego roku występuje pompa 45 l/min, z opcją zamówienia 61 l/min. To, czy wyższa wydajność jest konieczna, zależy od zastosowania ciągnika; jeśli nie posiada on ładowacza czołowego, mniejsza wydajność może być wystarczająca.
- Elementy zawieszenia: W Case cały układ zawieszenia, włącznie z łącznikiem górnym, często jest marki Walterscheid. W NH łączniki mogą być CBM, a reszta Walterscheid.
- Wizualne aspekty: Niektórzy użytkownicy uważają serię NH TD za "paskudną" ze względu na design świateł, dachu i tylnych lamp, preferując bardziej estetyczne rozwiązania Case.
- Łożyska skrzyni biegów: Zauważono, że w skrzyni biegów w NH (serii T5000 i TL) i Case JXU występuje to samo łożysko 40x80x18, które może być za słabe przy nadmiernym przeciążaniu ciągnika na II zakresie biegów. Siła działająca na to łożysko jest największa na II zakresie, mniejsza na I, a na III napęd jest przekazywany bezpośrednio z ominięciem osi z tym łożyskiem. Należy o tym pamiętać przy doborze maszyn i unikaniu przeciążeń.
Ostatecznie, oba ciągniki są bardzo podobne w budowie, a różnice często wynikają z konfiguracji i opcji oferowanych przez dealerów. Wybór zależy od indywidualnych potrzeb i preferencji rolnika.