Wstęp
Mieszkańcy Warszawy, przechadzający się Parkiem Szymańskiego na Woli w poniedziałkowy poranek 9 września, mogli być mocno zdziwieni nietypowym widokiem. Traktor, który miał podlewać rośliny, przejechał po fontannie, a następnie zapadł się pod ziemię, co wywołało konsternację i doprowadziło do poważnych uszkodzeń infrastruktury parku. To absurdalne zdarzenie miało miejsce w jednym z popularnych miejsc rekreacji w stolicy.

Szczegóły Zdarzenia
Przebieg Incydentu
W nocy z niedzieli na poniedziałek (8 na 9 września) dwie fontanny w Parku Szymańskiego zostały uszkodzone. Po godzinie 2:00 w nocy na wyłożony granitowymi płytami placyk z fontannami wjechał ciągnik z doczepioną cysterną na wodę. Pojazd należał do firmy, która wykonała nasadzenia nowych drzew w parku dwa lata wcześniej i obecnie pielęgnuje je oraz podlewa w ramach gwarancji.
Traktor najpierw przejechał po małej fontannie, łamiąc płyty przykrywające aparaturę. Kilkadziesiąt metrów dalej utknął w drugim wodotrysku, zapadając się na głębokość około metra. Fontanna, będąca konstrukcją typu podłogowego, zintegrowaną z chodnikiem i podświetlaną, nie wytrzymała nacisku ciężkiej maszyny, która absolutnie nie powinna się tam znaleźć. Kierujący ciągnikiem pracownik, usiłując przedostać się w inne miejsce parku, postanowił przejechać przez fontannę, lecz nie przebiegło to po jego myśli.
Charakterystyka Fontanny i Pojazdu
Zniszczona fontanna nie była największą z fontann parkowych, przy której często podziwiane są pokazy multimedialne, lecz jedną z mniejszych. Wbudowane w chodnik multimedialne fontanny są jedną z atrakcji Parku Szymańskiego przy ul. Elekcyjnej od 2018 roku.
Ciągnik był traktorem komunalnym zieleni miejskiej i wiózł beczkę z wodą. Według relacji, operator traktora wjechał do parku bez wymaganego pozwolenia. Jak zaznaczył Marcin Jakubik, rzecznik prasowy Urzędu Dzielnicy Wola w Warszawie: „Gdyby wystąpili o pozwolenie, dostaliby informację, że w parku są miejsca, w które wjeżdżać nie wolno.”
Reakcja Służb i Konsekwencje
Działania Służb Ratunkowych
Zgłoszenie o zdarzeniu dotarło do Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie o godzinie 07:54. Na miejsce wezwany został jeden zastęp straży pożarnej, aby ocenić sytuację. Kapitan Radosław Leśnik z PSP potwierdził, że strażacy nie mieli mocy przerobowych, aby samodzielnie wydobyć maszynę z fontanny.
Na miejsce zdarzenia przyjechała również policja, która stwierdziła, że kierowca pojazdu był trzeźwy i nie został poszkodowany, nie potrzebując udzielenia pomocy medycznej. Działania strażaków na tym etapie zostały zakończone.
Odpowiedzialność i Straty
Operator traktora nie tylko uszkodził fontannę, do której wpadł, ale także około 70-80 metrów wcześniej uszkodził inny element tej samej instalacji. Zasilanie zniszczonej fontanny zostało odcięte przez serwis techniczny, który pracuje nad odłączeniem instalacji zasilającej i wodnej. Cała instalacja jest ubezpieczona.
Marcin Jakubik z Urzędu Dzielnicy Wola przekazał, że kierowca ciągnika nie miał żadnego prawa, aby wjechać pojazdem na fontannę, gdyż firma nie wystąpiła o stosowne pozwolenie na wjazd na teren parku. Kosztem naprawy ma zostać obciążona firma odpowiedzialna za podlewanie drzew, która jest wykonawcą prac w ramach gwarancji. Trwa szacowanie strat i kosztów całej operacji.
Akcja Ratunkowa i Naprawa
Wyciągnięcie ciągnika z fontanny okazało się skomplikowaną operacją. Pojazd tkwił w ziemi na głębokości około metra i wymagało to użycia ciężkiego sprzętu, najprawdopodobniej dźwigu. Zarządca terenu, czyli Zarząd Zieleni Miejskiej, zobowiązał się do zorganizowania odpowiedniego sprzętu na własny koszt, aby usunąć maszynę z uszkodzonej fontanny. Istnieje obawa, że operacja wydobycia ciągnika może spowodować kolejne uszkodzenia, ponieważ dźwig również będzie musiał wjechać na teren parku.
rozruch fontanny
Kontekst Parku i Podobne Zdarzenia
Park im. Edwarda Szymańskiego to park miejski zlokalizowany na warszawskiej Woli. Został założony w 1974 roku, a kilka lat temu przeszedł gruntowny remont. Multimedialne fontanny wbudowane w chodnik od 2018 roku stanowią jedną z jego głównych atrakcji.
Niestety, to nie pierwsza taka sytuacja w Warszawie. W przeszłości podobne zdarzenie miało miejsce, kiedy pojazd uszkodził fontannę w Parku Polińskiego na Pradze-Południe, co świadczy o powtarzającym się problemie nieautoryzowanych wjazdów ciężkiego sprzętu na teren parków miejskich.