Ciągniki jednoosiowe serii Dzik stanowią istotny rozdział w historii polskiej mechanizacji rolnictwa i leśnictwa. Zaprojektowane z myślą o pracy w trudnych warunkach terenowych, stały się uniwersalnym narzędziem, które z powodzeniem konkurowało z popularnymi wówczas ciągnikami Ursus C-308.

Geneza i początki produkcji: Dzik-1
W latach 50. XX wieku, w związku z dynamicznym rozwojem gospodarstw leśnych, dostrzeżono potrzebę wprowadzenia maszyn zwiększających wydajność pracy. Zlecenie opracowania konstrukcji uniwersalnego ciągnika powierzono Wrocławskiemu Biuru Konstrukcyjnemu Przemysłu Maszynowego Leśnictwa. Głównym projektantem został inż. A. Szadkowski.
Prace projektowe ruszyły w 1957 roku, a już na początku 1958 roku wykona
Historia polskich ciągników jednoosiowych "Dzik"
Historia polskich ciągników jednoosiowych "Dzik" to opowieść o innowacji i adaptacji do potrzeb zmieniającego się rolnictwa i leśnictwa w Polsce po II wojnie światowej. Maszyny te, które były poważną konkurencją dla produkowanych wówczas ciągników jednoosiowych "Ursus C-308", odegrały kluczową rolę w mechanizacji mniejszych gospodarstw i prac leśnych.

Początki i rozwój ciągników jednoosiowych "Dzik"
W latach 50-tych, w związku ze znacznym rozwojem gospodarstw leśnych, zauważono potrzebę dostarczenia do nich odpowiednich maszyn ułatwiających pracę i zwiększających wydajność. Zlecenie opracowania konstrukcji uniwersalnego ciągnika do pracy w terenie leśnym przekazano do Wrocławskiego Biura Konstrukcyjnego Przemysłu Maszynowego Leśnictwa.
Przeznaczeniem jednoosiowego ciągnika "Dzik" była praca w leśnictwie, sadownictwie oraz gospodarstwach rolnych. W kulturach leśnych pracował on w warunkach dużo cięższych niż ciągnik rolniczy, zwłaszcza w lasach, gdzie poszycie związane jest korzeniami drzew, zapniaczone, porośnięte mchami i roślinnością krzewiastą.
Jednostki napędowe ciągników "Dzik"
Ciągniki serii "Dzik" były napędzane przez różne silniki dwusuwowe, które ewoluowały wraz z kolejnymi modelami, dążąc do zwiększenia efektywności i trwałości.
Silnik S-82
Pierwsze modele "Dzik" oparto na konstrukcji dwusuwowego silnika gaźnikowego S-82 o mocy 8 KM. Był to lekki, chłodzony powietrzem silnik benzynowy o pojemności skokowej 343 cm³, produkowany przez Andrychowską Wytwórnię. Z racji niskiej wagi i prostej budowy miał on szerokie zastosowanie zarówno w przemyśle, jak i rolnictwie, np. do napędu prądnic oraz małych maszyn rolniczych, takich jak opryskiwacze czy opylacze. Silnik ten wymagał paliwa mieszankowego, z olejem silnikowym CPN, S17, Lux 13 lub Extra 15. Zapłon zapewniał iskrownik wbudowany w obudowę dmuchawy.

Silnik WSM S-261 i jego pochodne
Produkowane przez Wytwórnię Sprzętu Mechanicznego (WSM) w Bielsku Białej, silniki gaźnikowe dwusuwowe WSM typu S-261 i ich pochodne miały bardzo wszechstronne zastosowanie. To właśnie na prostszy i trwalszy silnik WSM typ S-261C zmieniono nieekonomiczny silnik S-82 w modelu "Dzik-2".
Silnik WSM typ 160
Konstrukcja silnika WSM typ 160 została opracowana przez WSM w Bielsku Białej na podstawie doświadczeń zebranych podczas wieloletniej produkcji i eksploatacji silników gaźnikowych typu S-261. Ten typ silnika stanowił jednostkę napędową w późniejszych modelach, w tym w "Dzik-21".
Ciągnik jednoosiowy "Dzik" (Dzik-1)
Ciągnik "Dzik", pierwotnie znany jako Dzik-1, był konstrukcją Wrocławskiego Biura Konstrukcyjnego Leśnictwa. Prace projektowe ruszyły w 1957 roku, a już na początku 1958 roku wykonano serię prototypową trzech sztuk ciągników. Przy budowie prototypów korzystano z fachowej pomocy Zakładów im. 22 Lipca w Gorzowie Wielkopolskim.
Po przeprowadzeniu testów eksploatacyjnych i wyeliminowaniu wykrytych niedomagań, w lutym 1959 roku ciągnik "Dzik" dopuszczono do seryjnej produkcji. Niestety, jego produkcję zakończono w tym samym roku. W ciągu roku seryjnej produkcji wypuszczono na rynek ponad 300 sztuk tych maszyn, a produkcję części rozrzucono po warsztatach w całym kraju.

Konstrukcja i parametry techniczne Dzik-1
Nowością w konstrukcji ciągnika Dzik-1 była skrzynka biegów, która oferowała trzy szybkości do przodu (2,6; 4,1 i 14 km/h) oraz jedną wsteczną (3 km/h). Zmiana biegów odbywała się za pomocą sprzęgieł przesuwanych krzywkami. Koła zębate skrzynki były starannie obrobione metodą wiórkowania i utwardzone przez cyjanowanie.
Obroty wałka przekaźnika mocy (WOM) były regulowane w granicach od 200 do 1000 obr./min. Zmienna liczba obrotów wałka stwarzała możliwość wykorzystania ciągnika do napędu maszyn stacyjnych, takich jak młockarnia, pompa czy piła tarczowa, co było kluczowe w związku z niepełną elektryfikacją wsi. Do jego użycia, w zależności od włączonego biegu, konieczna była odpowiednia przystawka.
Koła bieżne ciągnika osadzone były na półosiach ułożyskowanych w korpusie skrzyni biegów i mechanizmu różnicowego. Rozstaw kół dawał się łatwo nastawić na dowolną wielkość w granicach 580 - 950 mm. Przy oponach wymiaru 700 x 16 prześwit podwozia (odległość skrzynki biegów od ziemi) wynosił 300 mm. Na kołach oraz na zderzaku przednim umiejscawiane były dociążniki o łącznym ciężarze 100 kg. Instalacja świetlna ciągnika, jak również sygnał dźwiękowy, zasilane były od prądnico-iskrownika. Zbiornik paliwa o pojemności 12 litrów umieszczony był u góry. Rura wydechowa o zmienianym kierunku wydalania spalin umieszczona była z przodu ciągnika. Obsługa ciągnika odbywała się za pomocą kierownicy typu teleskopowego, która miała możliwość wysuwania i ustawiania w trzech kierunkach, a operator szedł pieszo za lub obok maszyny. W zestawieniu z pompą ciągnik mógł zasilać cały system deszczowni.

Traktorek Dzik 21 z 1965 roku .
Modernizacja: "Dzik-2"
W 1960 roku ciągnik został całkowicie zmodernizowany i wdrożono go do produkcji pod nazwą "Dzik-2", za co odpowiadał Gorzowski Zakład Przemysłu Maszynowego Leśnictwa. Główny nacisk podczas modernizacji położono na usunięcie usterek konstrukcyjnych występujących w ciągniku "Dzik-1" oraz uproszczenie systemu przełączania biegów i blokad. Celem było ułatwienie obsługi ciągnika, tak aby każdy posiadacz mógł go obsługiwać bez specjalnych kwalifikacji.
W Dzik-2 zmieniono nieekonomiczny silnik S-82 na prostszy i trwalszy silnik WSM typ S-261C. Wprowadzono także ulepszenia w przekładni, gdzie zastosowano sprzęgło stożkowe umieszczone na wałku atakującym, pracujące w kąpieli olejowej. Nowa, uproszczona i odmykana maska pozwalała na łatwy dostęp do silnika, a zmodernizowana nóżka zamykała się automatycznie z chwilą ruszenia ciągnika do przodu. Te zmiany miały na celu polepszenie parametrów eksploatacyjnych ciągnika. Ciągnik ten był dostępny z oponami o profilu rolniczym 6,00-16".

Ewolucja i zakończenie produkcji: "Dzik-21"
Produkcję kolejnej wersji ciągnika, oznaczonej jako "Dzik-21", uruchomiono na początku lat 70-tych. Wprowadzone zmiany nie były tak znaczące jak pomiędzy poprzednimi typami, jednak w dalszym ciągu dążyły do usprawnienia konstrukcji. Zastosowano w nim silnik WSM typ 160, opracowany na podstawie doświadczeń zebranych podczas wieloletniej produkcji i eksploatacji silników gaźnikowych typu S-261.
Około roku 1980, widząc zapewne kres świetności ciągników jednoosiowych, wyprodukowano ostatnią serię ciągników "Dzik-21". Tym razem produkcją zajęła się Wytwórnia Urządzeń Komunalnych "WUKO" w Stąporkowie. W tej finalnej wersji ciągnika napęd nadal stanowił silnik WSM typ 160. Zamiast oryginalnej, charakterystycznej maski z jednym centralnym reflektorem, stosowanej w poprzednich modelach, wykorzystano odpowiednio dopasowaną maskę stosowaną w ciągnikach "Ursus C-330", posiadającą dwa boczne reflektory. Zmieniono również profil przedniego zderzaka. Taka maska niekorzystnie wpłynęła na gabaryty ciągnika i łatwość omijania przeszkód, zwłaszcza przy pracy w sadzie.
Na modelu "Dzik-21" kończy się historia polskiego ciągnika jednoosiowego "Dzik".

Urządzenie transportowe PM-5
Ciągnik "Dzik-21" dostępny był z przeznaczonym do współpracy z nim urządzeniem transportowym, rolniczym PM-5, także produkcji "WUKO" w Stąporkowie. Dzięki metalowej konstrukcji, z dołączanymi burtami dodatkowymi, osadzonej na przedłużonej, kompletnej tylnej osi samochodu "Syrena", można było nim przewieźć ładunki o masie do 1000 kg. Przyczepa ta nie była objęta przepisami kodeksu drogowego.

tags: #ciagniki #jednoosiowe #dzik #yanmar