Wprowadzenie do uzbrojenia ciężkiego karabinu maszynowego (ckm) wz. 30 nie zakończyło prac nad karabinami maszynowymi prowadzonych w Polsce. Nowy karabin maszynowy był konstrukcją udaną, ale ciężką, co czyniło go nieodpowiednim dla kawalerii czy jednostek pomocniczych. W odpowiedzi na te potrzeby, w 1936 roku inżynier Wawrzyniec Lewandowski z Fabryki Karabinów w Warszawie opracował projekt karabinu maszynowego z lufą chłodzoną powietrzem, częściowo oparty na konstrukcji erkaemu Browning wz. 1928. Nowa konstrukcja wzbudziła zainteresowanie Inspektoratu Saperów Wojska Polskiego, co doprowadziło do powstania pierwszego prototypu oznaczonego jako C1 na przełomie lat 1936/1937. Niestety, próby w 1937 roku zostały przerwane z powodu uszkodzenia broni.
Dalsze prace nad projektem zaowocowały powstaniem kolejnych prototypów. 24 lutego 1938 roku odbyła się specjalna konferencja poświęcona karabinowi maszynowemu Typ C. Od 15 marca do 18 maja 1938 roku w Centrum Badań Balistycznych w Zielonce przeprowadzono próby prototypu C2. Próby wykazały, że nowa broń jest konstrukcją udaną, choć nie pozbawioną wad. Do jej zalet zaliczono łatwość wymiany lufy oraz prostotę rozkładania i składania bez użycia narzędzi. Problemy sprawiały jednak mechanizm donoszenia i taśma amunicyjna. Uznano również, że dostęp do urządzenia gazowego jest utrudniony, a konstrukcja pokrywy komory zamkowej i mechanizmów wewnętrznych komplikuje usuwanie zacięć.

Rozwój prototypów i wersje karabinów maszynowych Typ C
Równolegle z próbami prowadzono prace nad kolejnymi wariantami cekaemu. Do 20 maja 1938 roku miał powstać prototyp wersji C3. W kwietniu tego samego roku Dowództwo Broni Pancernych zamówiło cztery egzemplarze cekaemu C2. Prawdopodobnie próby tych egzemplarzy nie wypadły pomyślnie, ponieważ rozpoczęto prace nad wersją C4, przeznaczoną specjalnie dla wojsk pancernych. 8 czerwca 1938 roku odbyła się konferencja w Instytucie Technicznym Uzbrojenia, podczas której przedstawiciel Fabryki Karabinów zapewnił o realizacji postulatów zainteresowanych stron. Zaproponowano również opracowanie wersji C5, zasilanej z magazynków. Projekt ten spotkał się z dużym zainteresowaniem Dowództwa Broni Pancernych, ale spotkał się z protestami Inspektoratu Saperów, który preferował wersję C4 i uważał, że opracowanie C5 zajęłoby co najmniej rok. W rezultacie podjęto decyzję o kontynuacji prac nad modelem C4.
17 maja 1938 roku w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie przeprowadzono próby porównawcze cekaemu wz. 30 i cekaemu Typ C4 w wersji pojedynczej i podwójnie sprzężonej (wersja forteczna). W trakcie prób to właśnie cekaem C4 na podstawie pojedynczej okazał się najcelniejszy. 21 czerwca 1938 roku zamówiono kolejne trzy cekaemy C4, które dostarczono do 22 listopada 1938 roku. Z nieznanych przyczyn termin dostaw ogniwek taśmy amunicyjnej do cekaemu C4 ustalono na 1 lutego 1939 roku, co spowodowało, że kolejne próby odbyły się dopiero między 14 a 22 lutego 1939 roku. Dane z tych prób stanowią ostatnie zachowane dokumenty dotyczące cekaemu C4.
Kluczowe warianty karabinów maszynowych Typ C:
- C1 - pierwszy prototyp.
- C3 - wersja skonstruowana na zamówienie Inspektoratu Piechoty, wyposażona w lekką lufę o masie 5 kg.
- C4 - prawdopodobnie wersja finalna.
- C5 - projekt wersji zasilanej z magazynków talerzowych.
Charakterystyka techniczna ciężkiego karabinu maszynowego Typ C4
Ciężki karabin maszynowy Typ C4 był zespołową bronią samoczynną. Zasada działania opierała się na pobraniu gazów prochowych przez boczny otwór w lufie. Broń ryglowana była ryglem wahliwym i strzelała wyłącznie seriami z zamka otwartego. Zasilanie odbywało się taśmowo (taśma metalowa, rozsypna). Lufa była szybkowymienna, chłodzona powietrzem, zakończona stożkowym tłumikiem płomieni.

Geneza i rozwój ciężkich karabinów maszynowych
Pojęcie "karabin maszynowy" można rozumieć jako połączenie karabinu z maszyną, co było często traktowane z przymrużeniem oka przez twórców broni. Chociaż "lekkie" wersje mogły być obsługiwane przez jednego żołnierza, pełna konstrukcja mogła stanowić znaczne obciążenie. Niemniej jednak, zdolność do prowadzenia intensywnego ognia sprawiała, że broń tego typu praktycznie od momentu wynalezienia stanowiła potężne wsparcie dla drużyny piechoty.
Ciężkie karabiny maszynowe, w odróżnieniu od lekkich i uniwersalnych, były projektowane z myślą o stacjonarnym lub półstacjonarnym użyciu. Charakteryzowały się ogromną szybkostrzelnością, zaawansowanymi systemami chłodzenia luf oraz zastosowaniem szybkowymiennych luf, co stanowiło znaczący postęp w rozwoju broni maszynowej. Użycie CKM-u było jednak skomplikowane i wymagało przeszkolenia.
Warto zaznaczyć, że terminy takie jak "ciężki karabin maszynowy" mogą być mylące. W niektórych krajach broń o podobnych parametrach mogłaby być klasyfikowana jako wielkokalibrowy karabin maszynowy. Polska nazwa wynikała z braku większych kalibrów broni ręcznej, poza działami.
Historyczne i teoretyczne koncepcje broni maszynowej
- Systemy obrotowych luf: Pozwalają na osiągnięcie ekstremalnie wysokiej szybkostrzelności, co czyni je skutecznymi przeciwko różnego rodzaju celom.
- Metalstorm: Teoretyczny system zdolny do generowania ogromnej ściany ognia.
Lufa stanowi najbardziej charakterystyczny element karabinu maszynowego, często charakteryzujący się znaczną długością i masą, wpływającą na środek ciężkości broni.
Zamek jest kluczowym elementem mechanizmu, odpowiedzialnym za wprowadzanie naboju do komory, ryglowanie, wyrzucanie łuski i pobieranie nowego naboju, często z prędkością do 1000 razy na minutę.
Historia broni maszynowej jest długa i obejmuje różne etapy rozwoju:
- Starożytność: Szybkostrzelne kusze (choć nie były bronią palną).
- Średniowiecze: Kusze były zakazane przez papieża.
- XVIII wiek: Pojawienie się kartaczownicy Puckle'a.
- Wojna wietnamska: Narodziny miniguna.
- Współczesność: Ciągły rozwój konstrukcji broni maszynowej.
# 180 Odrzut zamka swobodnego - Jak działa broń?
Ciężkie karabiny maszynowe w praktyce i teorii
Ciężki karabin maszynowy (ckm) to karabin maszynowy o znacznej masie, przeznaczony do prowadzenia ognia z masywnej podstawy (np. trójnogu). Jego przeznaczeniem było niszczenie grupowych celów żywych, środków ogniowych, lekko opancerzonego sprzętu oraz nisko lecących celów powietrznych. Dzięki swojej masie i stabilnej podstawie, ckm-y były zdolne do prowadzenia celnego ognia bezpośredniego na odległość do 1000 metrów, a ognia pośredniego na odległościach 1000-2500 metrów. Były przystosowane do prowadzenia ognia ciągłego lub długimi seriami, zasilane amunicją karabinową z taśm lub magazynków.
Dużą szybkostrzelność praktyczną uzyskiwano dzięki zastosowaniu luf chłodzonych cieczą lub ciężkich luf o zwiększonej pojemności cieplnej, chłodzonych powietrzem. Działanie broni najczęściej opierało się na zasadzie krótkiego odrzutu lufy (np. Maxim) lub odprowadzania gazów przez boczny otwór lufy (np. Hotchkiss).
Przykłady chłodzenia:
- MG08: Chłodzony cieczą, z cylindryczną chłodnicą z wodą okalającą lufę i przewodem do zewnętrznego zbiornika.
- Hotchkiss Mle 14: Chłodzony powietrzem, z bardzo ciężką lufą (10,5 kg) wyposażoną w radiator.
- Maxim wz. 1910: Chłodzony cieczą, z cylindryczną chłodnicą i tarczą ochronną dla strzelca.
Ciężkie karabiny maszynowe były pierwszymi typami karabinów maszynowych, zapoczątkowanymi przez projekt Hirama Maxima z 1884 roku. Cieszyły się dużą popularnością w pierwszej połowie XX wieku, zwłaszcza podczas I i II wojny światowej. Śmiercionośną skuteczność ckm-ów podczas I wojny światowej ograniczał ich ciężar, sprowadzając je głównie do roli defensywnej. Wojna rosyjsko-japońska pokazała jednak, że karabiny maszynowe mogą być skuteczne również w ataku. Ze względu na gabaryty i kłopotliwą podstawę, takie wykorzystanie było niewygodne. Sytuacja zmieniła się wraz z upowszechnieniem się ręcznych i lekkich karabinów maszynowych, które uczyniły ogień automatyczny znacznie bardziej mobilnym.
Porównanie skuteczności broni w czasie wojen
Doświadczenia I i II wojny światowej wykazały, że wojska poniosły największe straty w wyniku ostrzału artyleryjskiego. W okresie przed I wojną światową straty z ognia karabinowego były średnio 6 razy większe niż straty z ostrzału artyleryjskiego. W czasie wojny, pomimo pojawienia się karabinów maszynowych, niszcząca moc broni palnej wzrosła. Według statystyk, straty z pocisków i granatów ręcznych wynosiły 67%, od kul (karabin i karabin maszynowy) - 23%, a z innych przyczyn - 10%. Oznacza to, że straty z ognia artyleryjskiego były trzykrotnie większe niż z karabinu, a niszcząca moc pocisku artyleryjskiego wzrosła 18-krotnie w porównaniu do pocisku.
Tylko 17% ran było ranami postrzałowymi. Przyjmując, że wszystkie rany od kul dotyczyły piechoty, to 70% piechoty zginęło od bomb i pocisków wroga, a tylko 30% od kul. Dziewięciu na dziesięciu piechurów zginęło lub zostało rannych od ognia artyleryjskiego, a nie od osobistej broni wroga. Głównym czynnikiem strat w wojnach afrykańskich, gdzie broń artyleryjska była mniej powszechna, był ogień z broni ręcznej.

Wpływ masy i wyważenia broni na celność
Teoretycznie broń cięższa jest mniej podatna na odrzut i bardziej stabilna. Przy strzelaniu na 10 metrów z pozycji stojącej, broń o masie 5,1 kg z przesuniętym do przodu środkiem ciężkości (dociążona lufą) wymagała treningu dla utrzymania stabilności pionowej. Zbyt duże dociążenie powodowało kiwanie się lufy na boki.
Do strzelania rekreacyjnego, gdzie ważna jest łatwość przenoszenia, preferowany jest sprzęt o masie około 3 kg. W strzelectwie sportowym (FT) broń o masie 5,1 kg zachowuje się spokojnie przy strzale, z środkiem ciężkości przesuniętym bardziej ku tyłowi. Niektórzy strzelcy dodatkowo dociążają kolbę ołowiem. W zawodach FT broń może ważyć nawet 6,5 kg.
Wielu strzelców preferuje cięższe karabiny, co wynika z indywidualnych preferencji. Broń z dużym naciskiem na lufę jest dobra do strzelania tarczowego, podczas gdy broń z naciskiem na kolbę ułatwia szybkie naprowadzenie na cel.
W przypadku wiatrówek, broń o masie około 5 kg, z dobrze rozłożoną masą, jest bardziej przydatna do strzelania FT dla dorosłego mężczyzny, nawet amatorskiego.
Kwestia wyważenia broni
Nacisk na lufę sprzyja strzelaniu tarczowemu, podczas gdy nacisk na kolbę ułatwia szybkie naprowadzenie na cel.
Historia niemieckich ciężkich karabinów maszynowych Maxim
Maschinengewehr 08 (MG08), znany w Polsce jako Maxim wz. 08, był niemieckim ciężkim karabinem maszynowym produkowanym przez zakłady DWM i arsenał w Spandau. Początki nowoczesnej broni maszynowej sięgają Wojny Secesyjnej w Stanach Zjednoczonych. Wcześniejsze próby, takie jak wielolufowe "organki śmierci" czy działka rewolwerowe, miały ograniczone rozpowszechnienie z powodu długotrwałego ładowania i prymitywnej technologii.
W II połowie XIX wieku powstały pierwsze skuteczne konstrukcje, w tym szybkostrzelne wzory broni z wiązką kolejnego odpalania luf, opracowane przez Richarda J. Gatlinga. Człowiekiem, który stworzył pierwszy prawdziwy karabin maszynowy, był Hiram Stevens Maxim. Jego pierwszy patent na broń automatyczną uzyskał 26 czerwca 1883 roku. Jego pomysł polegał na wykorzystaniu odrzutu powstającego przy strzale do przeładowania karabinu.
Pierwszym prawdziwym karabinem maszynowym miał być "Forerunner", opisany w patencie z 16 lipca 1883 roku, w którym Maxim po raz pierwszy zastosował zasilanie z taśmy. Maxim zdawał sobie sprawę z rosnącej konkurencji i dążył do szybkiego opatentowania różnych pomysłów. W styczniu 1884 roku zastrzegł pomysł wykorzystania gazów odprowadzanych z przewodu lufy do przeładowania broni.
Maxim otworzył warsztat w Londynie, gdzie produkował prototypy karabinów maszynowych. Zrezygnował z nietypowej amunicji na rzecz typowego naboju Gatling-Garden kalibru 0.45 cala. Wprowadził również chłodzenie wodne, uznając je za efektywniejsze od chłodzenia metalowego. W październiku 1884 roku broń była gotowa do prezentacji prasie, a w kwietniu następnego roku otrzymała złoty medal na Międzynarodowej Wystawie Wynalazków.
W celu zwiększenia możliwości produkcyjnych, Maxim założył spółkę akcyjną Maxim Gun Company Limited. Wkrótce jego firma połączyła się z fabryką Nordenfelta. Niemiecki cesarz Wilhelm II zakupił w 1888 roku karabiny dla każdego z pułków dragonów gwardii cesarskiej. W 1889 roku Maxim sprzedał prawa do produkcji karabinów firmie Ludwig Loewe & Co. w Niemczech.
Rozwój MG08 w Cesarstwie Niemieckim
W Cesarstwie Niemieckim pierwsze zamówienie złożyła cesarska marynarka wojenna w kwietniu 1892 roku. W 1899 roku wojska lądowe przyjęły na wyposażenie niewielką liczbę karabinów oznaczonych jako MG 99. W 1901 roku zamówiono większą liczbę wzoru MG 01, w którym po raz pierwszy zastosowano stalową chłodnicę. Kaliber broni dostosowano do nabojów Mauser kalibru 7,92 mm. Oba wzory uzbrojenia montowano na podstawie saneczkowej Schlittenlaffete.
Doświadczenia wojny rosyjsko-japońskiej (1904-1905) wykazały, że karabiny maszynowe są niezwykle efektywną bronią. W rezultacie niemieckie dowództwo podjęło decyzję o masowym uzbrojeniu armii. Przewidywano wprowadzenie sześciu egzemplarzy karabinów maszynowych na batalion. Rozpoczęto prace nad zmniejszeniem masy broni, co doprowadziło do powstania Maschinengewehr 08 (MG08) i podstawy Schlitten 08. W 1908 roku rozpoczęto produkcję MG08 w Arsenale w Spandau.
W momencie wybuchu I Wojny Światowej armia cesarska Niemiec dysponowała łącznie 4 918 karabinami maszynowymi Maxima. Produkcja seryjna MG08 w Spandau była prowadzona w olbrzymich ilościach, a w 1916 roku wyprodukowano około 15 000 egzemplarzy.

Ciężkie karabiny maszynowe w Wojsku Polskim
Po zakończeniu walk o niepodległość i ustaleniu granic, Wojsko Polskie rozpoczęło proces reorganizacji, ujednolicania i modernizacji wyposażenia. Wśród polskiej broni maszynowej na wyróżnienie zasługiwały karabiny maszynowe konstrukcji Johna M. Browninga: ręczny wz.28 i ciężki wz.30.
Ckm wz.30 był rozwinięciem cekaemów zasilanych z taśmy i działających na zasadzie wykorzystania odrzutu lufy. Wcześniejszy Browning M1895 działał na zasadzie odprowadzania gazów, głównie z powodu patentu Maxima na karabin maszynowy uruchamiany odrzutem lufy. Po wygaśnięciu patentu, Browning powrócił do prac nad karabinem z odrzutem lufy i wodnym chłodzeniem.
W latach 1901-1910 powstawały kolejne modele, aż w 1910 roku wprowadzono mechanizm odpalający typu iglicowego. Zmianom ulegał również mechanizm zaporowy, a wyrzutnica została przeniesiona na dno komory zamkowej, co zwiększyło niezawodność.
W chwili przystąpienia USA do wojny w kwietniu 1917 roku, amerykańska armia dysponowała niewielką liczbą nowoczesnych karabinów maszynowych. Dopiero po zmianach personalnych, drogi karabinów Lewisa i Browninga stanęły otworem dla Armii USA. Dopracowany Model 1910 wszedł do uzbrojenia na początku 1918 roku jako ".30 Caliber Browning Machine Gun, Water-Cooled, Model of 1917". Do końca wojny wyprodukowano 72 500 ckm wz.17.
Wybór i produkcja CKM wz.30 w Polsce
Po zamachu majowym w 1926 roku, francuski udział w dostawach materiałów wojennych dla Polski znacząco się ograniczył. W pierwszej połowie lat 20. XX wieku Wojsko Polskie posiadało w uzbrojeniu głównie niemieckie Maxim wz.08, rosyjskie Maximy wz.1910, austriackie Schwarzlose wz.07/12, francuskie Hotchkiss wz.14 oraz amerykańskie Colty wz.14.
Po 1921 roku, gdy Polska uzyskała dostęp do dawnego Pruskiego Arsenału i fabryki amunicji Mausera 7,92 x 57 mm, kaliber ten stał się podstawowym w Wojsku Polskim. W pierwszej połowie lat 20. XX wieku, pod wpływem francuskiego lobby, zdecydowano się na zastosowanie francuskiego ciężkiego karabinu maszynowego systemu Hotchkiss Mle 14. Wybór niemieckiej amunicji okazał się jednak kluczowy, ponieważ nie wybrano francuskiej amunicji.
Ostatecznie, wybór niemieckiej amunicji spowodował, że podstawowym ciężkim karabinem maszynowym był niemiecki Maxim wz.08, a po przekalibrowaniu rosyjskie Maximy wz.10. W 1924 roku zawarto kontrakt ze stroną francuską na dostawy Hotchkiss wz.25, jednak dostarczone karabiny miały jedynie zmodyfikowane komory nabojowe, bez dostosowania luf i uwzględnienia różnicy ciśnień przy różnych typach amunicji. Latem 1926 roku próby wykazały wyraźne przegrzewanie się lufy i uszkodzenia podstaw.
Wszystko zmieniło się po zamachu majowym. W 1927 roku wszystkie te karabiny wycofano z jednostek piechoty i rozpisano nowy konkurs na ciężki karabin maszynowy. Zwycięzcami konkursu bezsprzecznie okazały się konstrukcje Browninga - amerykańska i europejska. Pojawił się problem negocjacyjny z amerykańskim producentem, który zażądał zakupu licencji w cenie 450 000 dolarów i zamówienia 3000 egzemplarzy z USA.
Wicedyrektor Fabryki Karabinów w Warszawie, inżynier Jan Skrzypiński, odkrył, że ani producent broni, ani jego europejski agent nie złożyli wniosków patentowych w Polsce. W 1929 roku zespół projektowy Fabryki Karabinów przystąpił do pracy nad odtworzeniem broni na podstawie pomiarów posiadanych egzemplarzy. Wprowadzono własne zmiany, a latem 1930 roku ukończono pierwsze dwa egzemplarze wzorcowe. Zalecono wiele zmian konstrukcyjnych, w tym wydłużenie lufy, modyfikację chwytu pistoletowego i zastosowanie celownika ramieniowego ze szczerbiną i muszką.
Na wieść o polskim ruchu, amerykański producent wycofał się z konkursu. Warszawski przedstawiciel Vickersa składał coraz korzystniejsze oferty licencyjne, ale Wojsko Polskie odmówiło.
Pierwsze 200 egzemplarzy ciężkich karabinów maszynowych wz.30, jako seria próbna, miało trafić do wybranych pułków. Cena za komplet wynosiła 4895 złotych, a z czasem spadła do 4076,65 złotych. Pełna produkcja rozpoczęła się w 1932 roku.
W latach 1937-1938 wyprodukowano 1143 ckm-y wz.30 i 1923 komplety wyposażenia. Ogółem dla Wojska Polskiego wyprodukowano do pierwszego kwartału 1939 roku 8401 ciężkich karabinów maszynowych wz.30.
W 1938 roku wprowadzono szereg zmian, zwiększając wytrzymałość komory nabojowej, iglicy, sprężyny podajnika i innych elementów. Nową wersję oznaczono jako "wz.30a" i skierowano do produkcji jako karabin kompanii piechoty.

Podstawy do ciężkich karabinów maszynowych wz.30
Wraz z opracowaniem polskiej wersji amerykańskiego ckm-u Browning, powstała potrzeba opracowania podstawy, która spełniałaby wymagania Departamentu Piechoty. Na konkurs wpłynęło kilka projektów, w tym trójnożna podstawa opracowana w CSS i fabryce „Bom i Schutze”. Po modyfikacjach opracowano podstawę CSS nr 2, która umożliwiała prowadzenie ognia z pozycji leżącej, klęczącej i pośredniej.
Ostateczny wybór padł na konstrukcję majora Skotnickiego, ze względu na jej prostotę i spełnienie wymagań konkursowych. Podstawa wz.30 stanowiła trójnóg o masie 29,3 kg i wysokości do 880 mm. Regulacja wysokości broni odbywała się poprzez zmianę kąta nachylenia nóg podstawy lub nogą tylną. Do strzelania przeciwlotniczego służył maszt umieszczony w nodze tylnej.
Zamówienie na dwie podstawy złożono do Zbrojowni Nr. 2 w styczniu 1932 roku. Do lipca 1934 roku ukończono 1816 sztuk. W toku produkcji podstawa wz.30 została zmodyfikowana, zmniejszając masę o 3 kg i uzyskując nowy zakres kątów ostrzałów pionowego. Nową podstawę oznaczono jako wz.34.
Podstawy wz.30 i wz.34 dobrze spełniały wymagania dla jednostek piechoty, ale nie nadawały się do użytku w jednostkach kawalerii. W związku z tym w 1932 roku rozpoczęto prace nad podstawą firmy „Borek” oraz podstawą WR.
