Ładowarki teleskopowe Massey Ferguson i JCB: Porównanie i wybór

Rynek maszyn rolniczych i budowlanych oferuje szeroki wybór ładowarek teleskopowych, od kompaktowych modeli po potężne maszyny przeznaczone do najcięższych zadań. Wybór odpowiedniego sprzętu zależy od specyfiki pracy, budżetu oraz indywidualnych preferencji operatora. W poniższym artykule przyjrzymy się bliżej różnym modelom ładowarek, z naciskiem na maszyny marek Massey Ferguson i JCB, a także omówimy kluczowe aspekty, na które warto zwrócić uwagę przy zakupie, zwłaszcza na rynku wtórnym.

Wydajne ładowarki teleskopowe do zadań specjalnych

Po testach porównawczych ładowarek teleskopowych oraz przegubowych ładowarek teleskopowych nadszedł czas na sprawdzenie maszyn z nieco wyższego segmentu. Każdy z czterech testowanych modeli wyposażony jest w sześciocylindrowy silnik. W kategorii maksymalnej mocy, według normy ISO 14396, maszyny marek JCB (z silnikiem Cummins o pojemności 6,7 l) i Claas (z jednostką DPS o pojemności 6,8 l) osiągają 185 kW/252 KM. Najmniejszą mocą dysponuje New Holland W 170 D, z jednostką FPT o pojemności 6,7 l, która generuje maksymalnie 145 kW/195 KM. Volvo, podobnie jak New Holland, stosuje własny silnik. W modelu L 90 H ma on pojemność 5,7 l i osiąga maksymalnie 137 kW/186 KM.

JCB celowo stawia na tak wysoką moc, ponieważ model 435 S jest przystosowany do pracy w silosach podczas formowania pryzm, więc ma dysponować sporą rezerwą mocy. Podobną strategię przyjął Claas.

Jeśli chodzi o napędy, Volvo, New Holland i JCB wykorzystują przekładnie hydrokinetyczne z automatycznymi skrzyniami biegów. Skrzynia biegów Volvo ma 4 biegi (przód/tył) i może pracować na jednym z 4 trybów pracy (L, M, H, AUTO). Standardowo wyposażona jest w konwerter momentu obrotowego, który w rolniczej wersji aktywowany jest już od pierwszego biegu. Główna dźwignia zmiany biegów znajduje się po lewej stronie kierownicy, gdzie można ustawić zakres pracy biegów oraz kierunek jazdy. New Holland również oferuje podwójną opcję z dźwignią zmiany biegów po lewej stronie pod kierownicą oraz przełącznikiem na joysticku po prawej stronie. New Holland pracuje na pięciu biegach, które przełączają się automatycznie. Ładowarka 435 S marki JCB ma sześć biegów przełączanych za pomocą dźwigni, ale jest również możliwość automatycznej zmiany biegów oraz konwerter momentu, aby uzyskać maksymalną siłę pchania na wszystkich sześciu biegach. Maksymalna siła pchania na pierwszym biegu aktywowana jest przyciskiem na joysticku (funkcja kickdown) lub przyciskiem na dźwigni zmiany biegów. Pierwszy bieg jest potrzebny wyłącznie do uzyskania maksymalnej siły pchania. Claas stosuje hydrostatyczny napęd VariPower z trzema zakresami prędkości. Testowano statyczną siłę ciągu wszystkich maszyn na pierwszym biegu bez aktywacji przemiennika momentu obrotowego - w każdej z nich zamontowano uniwersalną łyżkę.

infografika porównująca parametry ładowarek teleskopowych wysokiej klasy

Ładowarki teleskopowe klasy średniej: Przegląd popularnych modeli

Ze względu na dość potężne gabaryty duże ładowarki teleskopowe przede wszystkim sprawdzą się w wielkotowarowych gospodarstwach z produkcją zwierzęcą, w skupach zbóż czy w biogazowniach. W tego typu maszynach rolniczych kluczowa jest wydajność i jak najlepsze parametry pracy. Duże teleskopy mogą pochwalić się udźwigiem przekraczającym 5 ton, co pozwala na prace np. z dużą łyżką o pojemności 4 m³, dzięki czemu załadunek materiałów jest niezwykle szybki. W dużych ładowarkach teleskopowych istotną rolę odgrywa ich masa, która w zależności od modeli może wynosić od 8 do nawet 16 ton. Dzięki ramieniu składającemu się z dwóch wysuwanych sekcji materiał podnoszony jest przeważnie powyżej 8 m. Sercem superwydajnych ładowarek jest mocny silnik, producenci stawiają na 4-cylindrowe jednostki o mocy ok. 130-170 KM. Maszyny wyposażone są przeważnie w przekładnie hydrostatyczne i mogą się poruszać z prędkością 30-50 km/h. Mocną stroną silnych teleskopów jest dobra zwrotność, dzięki czemu przewożenie czy układanie materiałów jest szybkie i proste. Maszyny mają dość bogate wyposażenie standardowe, które obejmuje najczęściej amortyzowanie ramienia i kabiny, duży monitor, dobre oświetlenie, kamery, różne tryby jazdy, czy systemy wspomagające pracę.

Tego typu maszyny są pożądane szczególnie w dużych gospodarstwach jako środki załadunku, jednak dzięki dużej zwrotności i szerokiej gamie dostępnego osprzętu mogą służyć także do innych prac; doskonale sprawdzą się w pracach porządkowych i budowlanych, a często takich właśnie nie brakuje w gospodarstwie.

schemat budowy ładowarki teleskopowej z opisem kluczowych elementów

Bobcat TL43.80HF Agri i TL30.70 Agri

Bobcat TL43.80HF V-drive to największa ładowarka teleskopowa z serii Agri. Maszyna maksymalnie udźwignie 4,3 t, podniesie ładunek na 7,5 m, a jej zasięg do przodu wynosi 4 m. Ładowarkę napędza silnik Bobcat D34 o mocy 137 KM. Napęd hydrostatyczny zapewnia płynną pracę w zakresie 0-40 km/h. Duża ładowarka teleskopowa spełni doskonale swoje zadania nie tylko jako wydajna maszyna do załadunku, ale także jako środek transportu.

Kojarzony głównie z produkcji ładowarek burtowych i sprzętu budowlanego amerykański producent ma w swojej ofercie również ładowarki teleskopowe. Założoną klasę reprezentuje model TL30.70 Agri, którego oznaczenie sugeruje maksymalny udźwig (3 t) i wysokość podnoszenia (7 m). Do napędzania ładowarki wykorzystano silnik Doosan D34 o mocy 130 KM, spełniający normę emisji spalin Stage V m.in. dzięki układowi SCR. Przekładnia hydrostatyczna ładowarki działa w dwóch zakresach prędkości (hydrostat jest połączony z dwubiegową przekładnią mechaniczną), które pod obciążeniem mogą być zmieniane automatycznie. Dzięki systemowi zarządzania prędkością prędkość jazdy może być regulowana niezależnie od prędkości obrotowej silnika. Jeśli chodzi o komfort pracy, to operator ma do dyspozycji kabinę oferującą dobrą widoczność, a także pakiet oświetlenia, którego elementy znajdują się także na ramieniu ładowarki (opcjonalnie amortyzowane). Warto wspomnieć jeszcze o kilku udogodnieniach oferowanych w modelu TL30.70 Agri.

Kramer (seria KT)

Kramer oferuje kilka modeli ładowarek o mocy 136 KM (KT306, KT356, KT307, KT357, KT407, KT447, KT507 i KT429). Maszyny napędzają silniki Deutza wyposażone w DOC i SCR, a w nowych modelach również DPF. W modelu KT356 dostępne są dwie przekładnie. Obydwie to klasyczne konstrukcje hydrostatyczne: pompa hydrostatyczna napędza hydromotor, z niego z kolei napęd przekazywany jest na osie maszyny. Zarówno podstawowa przekładnia, jak i opcjonalna przekładnia Ecospeed oferują następujące zakresy prędkości: do 7, 15 i 30 lub 40 km/h. Nowe modele dostępne już niebawem wyposażono nietypowo, bo w cztery tryby manewrowania. Oprócz trzech standardowych, które można spotkać w większości ładowarek, jest jeszcze "tryb ręczny jazdy bokiem". Sterowanie większością funkcji maszyny odbywa się przy pomocy dżojstika. Ponadto operator ma do dyspozycji 7-calowy ekran, wyświetlający parametry pracy, a także panel sterowniczy Jog Dial służący chociażby do regulacji przepływu oleju w obwodach sterowniczych.

Claas Scorpion

Claas również oferuje kilka ładowarek o mocy ok. 130 KM; chodzi tutaj o modele Scorpion 635, 732, 736, 741 i 1033. Pierwsza cyfra sugeruje maksymalną wysokość podnoszenia w m, zaś kolejne maksymalny udźwig. W wersji standardowej model 736 wyposażono w tradycyjną przekładnię hydrostatyczną umożliwiającą bezstopniowe przyspieszanie do 30 km/h. W bardziej zaawansowanym wariancie maszyna wyposażana jest w wydajniejszą przekładnię hydrostatyczną Varipower (hydrostat szerokokątny); ta umożliwia poruszanie się z prędkością do 40 km/h. Obydwie przekładnie dopasowują obroty silnika do potrzebnej mocy. Scorpiony wyposażane są też w automatykę kąta położenia narzędzia; wystarczy je wypozycjonować, następnie przytrzymać przycisk, a jego pozycja zostaje zapamiętana. Podczas zmiany narzędzi dużym ułatwieniem jest hydrauliczna blokada zabezpieczenia. Obok tego systemu przydatną opcją jest możliwość obniżenia ciśnienia w trzecim obwodzie hydraulicznym bez konieczności wyłączania silnika ładowarki. Jeśli chodzi o sterowanie jazdą, oprócz standardowych trzech trybów dostępny jest również 4. Tryb przeznaczony do pracy wzdłuż ścian. Ładowarki Claas Scorpion dostępne są w dwóch wariantach wyposażenia: Trend i Varipower. Dla drugiej przeznaczony jest m.in. nieco bardziej zaawansowany i ergonomiczny dżojstik (wynika to też z szerszych możliwości sterowania przekładnią Varipower).

Ładowarki teleskopowe Massey Ferguson TH

Ładowarki Massey Ferguson napędzane są, podobnie jak modele Bobcata, silnikami południowokoreańskiej marki Doosan. Są to te same jednostki o oznaczeniu D34 i mocy 130 KM. Jeśli chodzi o ramię ładowarki (zasilanej pompą o zmiennym wydatku i największej maksymalnej wydajności w zestawieniu, bo aż 190 l/min!), ciekawą opcją jest jego amortyzacja załączająca się automatycznie po przekroczeniu 5 km/h. Może ona być również załączana w dowolnym momencie przez operatora. W ładowarkach TH zaimplementowano również funkcję znaną z maszyn budowlanych, mianowicie pływającą pozycję wysięgnika. W ładowarkach Massey Ferguson dostępne są trzy tryby sterowania: przednia skrętna oś, obie skrętne osie i tryb "kraba". Co ciekawe, istnieje możliwość zarządzania jazdą z poziomu dżojstika.

zdjęcie ładowarki teleskopowej Massey Ferguson TH w akcji

Ładowarki teleskopowe New Holland TH

Ładowarki New Holland z serii TH (w ofercie Case IH modele Farmlift) pojawiły się na rynku na początku zeszłego roku, zastępując serię LM, wobec której charakteryzują się wzmocnioną konstrukcją. Wszystkie maszyny wyposażono w silniki FPT o pojemności 4,5 l i mocy 133 KM (dla wersji S, Classic i Plus) lub 145 KM (dla wersji Ellite), znane choćby z ciągników New Holland z serii T6. Maszyny wyposażane są w 3 rodzaje wysięgników: 6,1 m, 7 m i 9,1 m, z udźwigiem od 3200 do 4200 kg i występują w czterech wariantach wyposażenia:

  • S - wersja najuboższa, wyposażona w mechaniczną przekładnię powershift 4/3 ze sterowaniem elektrycznym (odbywa się ono z poziomu dżojstika, zaś zmiana kierunku jazdy z poziomu dźwigni w kolumnie kierownicy). Ponadto jako jedyna w serii dysponuje zębatą pompą hydrauliczną o wydatku 120 l/min.
  • W pozostałych wariantach są to pompy o zmiennym wydatku i wydajności 140 l/min.
  • Następna wersja to Classic, kolejną to Plus standardowo wyposażona m.in. w klimatyzację.
  • Najbogatsza jest wersja Ellite z przekładnią powershift w wariancie 6/3, mogąca pracować w trzech trybach: ręcznym, półautomatycznym i automatycznym.

Nowe maszyny wyposażane są w tylny zaczep, dzięki któremu mogą ciągnąć przyczepy o masie 20 t z prędkością 33 km/h dla wersji S, Classic i Plus i 40 km/h dla wersji Ellite. Układ napędowy ładowarek wyposażono też w blokadę mechanizmu różnicowego. Kabina serii TH oferuje dobrą widoczność. W Wersji Ellite jest on dodatkowo podgrzewany. Dżojstik w wersjach S, Classic i Plus odpowiada za sterowanie pracą wysięgnika i zmianę przełożeń. W wersji Ellite wyposażona jest w dżojstik zintegrowany z fotelem, umożliwiający dodatkowo zmianę kierunku jazdy. Standardowo ładowarki oferują trzy tryby jazdy.

Ładowarki Faresin (seria Middle Range)

Na potrzeby naszego porównania najbardziej interesującymi ładowarkami w ofercie włoskiego producenta są te z serii Middle Range, których wysokość podnoszenia rozpoczyna się na 7 m i kończy aż na 11, a maksymalny udźwig wynosi od 3 do 4,5 t. Do napędzenia ładowarek wykorzystano czterocylindrowe silniki Deutza o pojemności 3,6 l i mocy 100 i 122 KM (chociaż występują też warianty 136-konne). Topowe wersje ładowarek Middle Range (VPS) wyposażane są w przekładnię bezstopniową CVT, zaś pozostałe wyposażane są w przekładnie hydrostatyczne; w wersji Classic jest to konwencjonalny hydrostat pozwalający na osiągnięcie prędkości do 30 km/h, zaś w wersji HLS przekładnia hydrostatyczna sprzęgnięta jest z 2-biegową przekładnią mechaniczną, dzięki czemu otrzymujemy dwa zakresy prędkości: do 20 i do 40 km/h. Ładowarki Faresin oferują trzy standardowe tryby jazdy: ze skrętnymi przednimi i czterema kołami oraz tryb kraba. Jeśli chodzi o komfort operatora, w ładowarkach z serii VPS klimatyzacja dostępna jest seryjnie, zaś w pozostałych jako opcja. Dżojstik poza sterowaniem ramieniem i oprzyrządowaniem pozwala na sterowanie jazdą.

Ładowarki teleskopowe JCB Agri

Ładowarki JCB z serii Agri dostępne są z silnikami w trzech wariantach mocy: 109, 125 lub 145 KM. W dwóch pierwszych wariantach dysponują one pojemnością 4,4 l, zaś w trzecim jest to 4,8 l. Maszyny dostępne są w czterech wariantach wyposażenia: Agri, Agri Plus, Agri Super i Agri Pro. Podstawowe różnice leżą w przekładniach;

  • W maszynach Agri i Agri Plus: układ napędowy stanowi skrzynia powershift 4/4. Prędkość poruszania się maszyny z tą przekładnią to maksymalnie 33 km/h.
  • W maszynach Agri Super układ napędowy stanowi 6-biegowa skrzynia powershift.
  • W maszynach Agri Pro układ napędowy stanowi przekładnia DualTech, która jest połączeniem skrzyni powershift oraz hydrostatu. Daje ona do wyboru dwa tryby pracy: ręczny i automatyczny. Prędkość maksymalna tych ładowarek to 40 km/h.

Obsługa wszystkich przekładni odbywa się z wykorzystaniem dżojstika. Ładowarki teleskopowe JCB Agri wyposażone są w dodatkowy obwód hydrauliczny ze sterowaniem proporcjonalnym. Maszyny wyposażono również w panel wyświetlający o wysokiej rozdzielczości. Ciekawym wariantem wyposażenia jest system kamer pozwalający obserwować obszary niewidoczne z kabiny. Dostępna jest również kamera cofania.

zdjęcie ładowarki teleskopowej JCB Agri w akcji

Wybór ładowarki teleskopowej do sporadycznych prac: Analiza potrzeb i budżetu

Dla użytkownika poszukującego sprzętu, który będzie miał tura o udźwigu 1600 kg, do rozładowywania palet z tira, odśnieżania placu, podłączenia solarki i zamiatarki, pociągnięcia zwykłej przyczepy, a do tego obowiązkowo 4x4 i 100% pracy na utwardzonym terenie, kluczowy jest wybór prostego, niezawodnego sprzętu, który nie będzie generował ogromnych kosztów przy sporadycznym użytkowaniu. Budżet waha się między 40 000 a 70 000 zł.

Dyskusja o Manitou: MVT 628, 627, 732, 731 MLT

W kontekście poszukiwań użytkownika, który rozważa zakup Manitou 732 lub 628MVT, warto przyjrzeć się bliżej tym modelom oraz innym rekomendacjom. Odnośnie modelu MVT 628, nie ma dobrych wieści. Ten model jest uznawany za "dziwactwo", ponieważ nie jest to nawet oryginalne Manitou - model ten był montowany we Włoszech, co można odczytać bardzo szybko z tabliczki znamionowej. Ma kilka wad, mianowicie hydrostat jest "trochę wykonany po włosku", teleskop jest inny (ślizgi itp.). Jednym słowem, model ten jest niezalecany, ponieważ z częściami do MVT bywają trudności.

Z maszyn, które użytkownik wymienił, pominięto jeden model: 627. To jest uważana za najlepszą maszynę, ponieważ jest mała i wąska, ale ma koła 24 cali, co jest jej wielką zaletą. Jeżeli użytkownik rozważa 732, polecić można by na przykład 731 MLT. Jeśli będzie za wysoka, można ją postawić na 20-calowych kołach, co znacznie ją obniży, jednak szerokość (235) pozostaje niezmieniona.

zdjęcie ładowarki teleskopowej Manitou MVT 628

Istotne aspekty techniczne przy wyborze ładowarki

Biorąc pod uwagę potrzeby gospodarstwa, warto zapoznać się dokładnie z możliwościami udźwigowymi maszyny - nie tylko udźwigiem maksymalnym, ale pełnym zakresem pracy wysięgnika, co obrazują szczegółowe wykresy dostępne do każdej ładowarki. Warto pamiętać, że udźwig maksymalny jest osiągany przy schowanym teleskopie; po maksymalnym jego wysunięciu wartość ta będzie o wiele mniejsza - nawet kilkukrotnie.

Wybór pompy hydraulicznej: zębata vs. Load Sensing

Jedną z ważniejszych kwestii podczas wyboru ładowarki teleskopowej jest wybór pompy zasilającej układ odpowiadający za obsługę ramienia i osprzętu; zwykle ładowarki dostępne są z pompą zębatą o stałym wydatku lub pompą Load Sensing (o zmiennym wydatku). Pierwsze rozwiązanie ze względu na mniejszy stopień skomplikowania podzespołu będzie o wiele tańsze w zakupie (maszyna tańsza o kilkanaście tys. zł), jak i w serwisowaniu, jednak na tym właściwie jego zalety się kończą.

schemat działania pompy Load Sensing

Zakup używanej maszyny: Na co zwrócić uwagę?

W budżecie do 70 000 zł dostępne są głównie używane maszyny. Wybór odpowiedniej ładowarki w tym przedziale cenowym wymaga przemyślenia kilku kluczowych kwestii. Przede wszystkim, należy zastanowić się nad zakresem prac, do jakich maszyna będzie wykorzystywana. Używane ładowarki, które można znaleźć w tej cenie, najczęściej pochodzą z lat 90. lub są starsze, co oznacza, że ich stan techniczny oraz historia użytkowania będą miały kluczowe znaczenie dla przyszłej efektywności. Warto także zwrócić uwagę na koszty eksploatacji oraz dostępność części zamiennych, co może znacząco wpłynąć na długoterminowe koszty utrzymania maszyny. Wybierając maszynę, dobrze jest również zasięgnąć opinii na temat renomy producenta. Marki takie jak JCB, Case czy Caterpillar są znane i cenione, co ułatwia dostęp do serwisu oraz części zamiennych.

zdjęcie używanej ładowarki teleskopowej podczas inspekcji

Ocena stanu technicznego

Przy zakupie używanej maszyny, istnieje kilka istotnych czynników, które warto wziąć pod uwagę. Po pierwsze, wiek maszyny oraz liczba przepracowanych godzin są kluczowe dla oceny jej stanu. Im starsza maszyna, tym większe ryzyko, że będzie wymagała kosztownych napraw.

Kluczowe jest zwrócenie uwagi na silnik oraz układ hydrauliczny. Te elementy są fundamentalne dla prawidłowego działania maszyny. Przed zakupem warto sprawdzić, czy silnik działa płynnie, a jego moc odpowiada specyfikacjom producenta. Należy również zwrócić uwagę na poziom oleju oraz jego czystość, co może wskazywać na stan techniczny silnika. W przypadku układu hydraulicznego, istotne jest, aby nie było żadnych wycieków oraz aby ciśnienie hydrauliczne było odpowiednie. Problemy w tych obszarach mogą prowadzić do kosztownych napraw.

Oprócz silnika i układu hydraulicznego, warto również zwrócić uwagę na inne aspekty mechaniczne maszyny. Należy sprawdzić stan skrzyni biegów, napędu oraz ogumienia. Dobrze jest ocenić, czy ramiona ładowarki nie mają widocznych uszkodzeń i czy ich mechanizm działa bez zarzutu. W przypadku starszych modeli, może być konieczne dokładniejsze sprawdzenie tych elementów, aby uniknąć przyszłych problemów z eksploatacją.

Aby ocenić stan ramion, należy zwrócić uwagę na widoczne oznaki zużycia i uszkodzeń. Sprawdź, czy ramiona nie mają pęknięć, wgnieceń lub innych uszkodzeń mechanicznych, które mogą wpłynąć na ich funkcjonalność. Ważne jest także, aby upewnić się, że mechanizmy ruchu ramion działają płynnie, bez zacięć. W przypadku starszych modeli należy szczególnie uważać na korozję, która może osłabić strukturę ramion.

Oprócz ramion, kluczowe jest również sprawdzenie stanu ogumienia. Upewnij się, że opony nie mają widocznych uszkodzeń, takich jak pęknięcia czy przetarcia. Sprawdź także, czy bieżnik jest odpowiednio głęboki, co wpłynie na przyczepność maszyny podczas pracy. Zbyt zużyte opony mogą prowadzić do problemów z manewrowaniem i zwiększonego zużycia paliwa. Warto również zwrócić uwagę na ciśnienie w oponach, co ma kluczowe znaczenie dla stabilności maszyny podczas pracy.

Porównanie używanych MF i JCB

W przypadku dylematu między używaną koparko-ładowarką MF z 90 roku a JCB z 88 roku, oferowanych w tej samej cenie, gdzie obie maszyny zostały wypiaskowane i wymalowane, należy pamiętać, że zakup używki to loteria. Im maszyna starsza, tym większe prawdopodobieństwo trafienia na "padlinę", zwłaszcza jeśli kupujący nie ma zielonego pojęcia o mechanice i nie jest w stanie ocenić faktycznego stanu technicznego.

Taka sytuacja przypomina zakup starego luksusowego samochodu: wydajesz niewielką kwotę, i do pierwszej awarii jest pięknie. Znam wiele przypadków ludzi, którzy kupili maszyny za 200 tys. i po 2-3 miesiącach je stracili za niepłacenie rat. Wszyscy wiemy, jak jest z robotami i jakie stawki. Dlatego niektórzy wolą sami trochę przy maszynie poleżeć lub zawezwać warsztat, ale przynajmniej spać spokojnie i nie musieć jechać na usługę za 40 zł. To tylko moje zdanie, każdy jest kowalem własnego losu. Jeśli ktoś lubi mechanikować, to jazda i praca na sprzęcie, na który go stać, jest dobrym rozwiązaniem.

tags: #co #lepsze #mf #750 #czy #jcb