Zakup nowego ciągnika rolniczego to znacząca inwestycja dla każdego rolnika. W Polsce rynek maszyn rolniczych podlega ścisłym regulacjom prawnym, mającym na celu ochronę konsumentów i zapewnienie uczciwej konkurencji. Niestety, w ostatnich latach Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wielokrotnie interweniował w sprawach dotyczących nieprawidłowości w działaniu dealerów i producentów, ujawniając niedozwolone praktyki ograniczające konkurencję.

Naruszenia Prawa Konkurencji na Rynku Sprzedaży Nowych Ciągników Rolniczych
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wielokrotnie podkreślał, że rolnik, który zamierzał kupić maszynę, powinien móc uzyskać oferty od kilku dealerów, aby je porównać i wybrać najlepszą. Praktyka pokazała jednak, że nie zawsze tak było, a niedozwolone porozumienia przedsiębiorców były „tym bardziej niedopuszczalne, jeśli weźmiemy pod uwagę, jak dużym ciężarem finansowym dla rolników jest zakup nowego ciągnika lub kombajnu”.
Decyzje UOKiK ws. CNH Industrial Polska i Dealerów
W poniedziałkowym komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał, że "Zgodnie z ustaleniami sprzedaż poza teren bez konsultacji z tamtejszym dealerem może się skończyć (i skończy się) niezbyt miłymi konsekwencjami. To była istota porozumienia ograniczającego konkurencję - podział rynku wzmocniony przez ustalenia dotyczące oferowanych cen".
Zgodnie z decyzją Prezesa UOKiK, kara została nałożona na CNH Industrial Polska i siedmiu dealerów oraz dwóch menedżerów w spółkach CNH i Perkoz, którzy byli "bezpośrednio odpowiedzialni za zmowę". Zdaniem UOKiK, spółki CNH, Kisiel Agrotech i Kisiel uczestniczyły w ustaleniach w odniesieniu do marek Case oraz Steyr, a CNH oraz Perkoz, Rolserwis, Raitech, Pol-Agra i Adler Agro "ograniczyły konkurencję" przy sprzedaży maszyn New Holland. UOKiK zaznaczył, że w trakcie przeszukania w siedzibach przedsiębiorców uzyskał "wiele dowodów", w tym m.in. wiadomości jednego z uczestników zmowy, na przykład: "W najbliższych dniach będzie się kontaktował z Państwem w sprawie weryfikacji ceny, nasz klient (...). Rozmawiamy z nim na temat zakupu kombajnu (...). Bardzo proszę o podanie ceny powyżej 700 000,00 netto."
Urząd wyjaśnił, że dealerzy mieli przydzielone tereny, na których sprzedawali maszyny rolnicze, a porozumienie ograniczało możliwości pasywnej sprzedaży, gdy do dealera sam zgłosił się rolnik, którego gospodarstwo leżało poza obszarem sprzedawcy. Kiedy rolnik kontaktował się ze sprzedawcą, najpierw był pytany o miejsce zamieszkania lub siedzibę gospodarstwa, a jeżeli jego lokalizacja była poza obszarem dealera, do którego się zwracał, był odsyłany do lokalnego sprzedawcy lub oferowano mu wyższą cenę niż u najbliższego dealera.
Zdaniem UOKiK, wiodącą rolę w porozumieniu pełniła spółka CNH Industrial Polska, która pośredniczyła w przekazywaniu informacji dotyczących m.in. danych klientów, którzy zgłosili się z prośbą o ofertę, oraz zwracała się również do dealerów o nieskładanie ofert tym klientom lub zakończenie z nimi negocjacji. CNH wspierała transakcje - m.in. poprzez rabaty - jedynie tych dealerów, którzy sprzedawali maszyny rolnikom z przydzielonych im terenów, a klienci spoza tego obszaru otrzymywali ofertę w odpowiednio wyższej cenie.
Materiał dowodowy pokazuje, że sami dealerzy również aktywnie uczestniczyli w zmowie. Kontaktowali się zarówno z CNH, jak i ze sobą w celu przekazywania informacji o klientach spoza ich terenu, poszukujących atrakcyjnej oferty. "Przekazywali sobie prośby o nieskładanie lub wycofywanie ofert rolnikom z ich obszaru" - zwrócił uwagę UOKiK, dodając, że dealerzy skarżyli się również do CNH, jeśli któryś z nich nie chciał przestrzegać warunków zmowy.
Jak wymieniono w komunikacie, najwyższą karę nałożono na spółkę CNH Industrial Polska - 241 mln 599 tys. zł. Przedsiębiorstwo Handlowo-Usługowe Perkoz ukarano z kolei kwotą 23 mln 778 tys. zł, Przedsiębiorstwo Handlowo-Produkcyjne Rolserwis - 13 mln 356 tys. zł, Raitech - 24 mln 391 tys. zł, Pol-Agra J. Korneluk, T. Rzeszowski - 8 mln 249 tys. zł, Adler Agro - 15 mln 335 tys. zł, Kisiel Agrotech - 6 mln 778 tys. zł, a Kisiel - 5 mln 341 tys. zł. Nałożono też kary na dwie osoby fizyczne - na Piotra Wiaka (osobę zarządzającą w CNH w trakcie trwania zmowy) - 103 tys. 125 zł oraz Jacka Grajewskiego (osobę zarządzającą w Perkoz w trakcie trwania zmowy) - 150 tys. zł. Zaznaczono, że decyzja nie jest prawomocna i przysługuje od niej odwołanie do sądu.
Sprawa Claas Polska i jej Dealerów
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę finansową również na spółkę Claas Polska oraz pięciu dealerów tej marki. Powodem kary są zmowy cenowe, dotyczące sprzedaży maszyn i części zamiennych Claas, które były niekorzystne dla kupujących rolników. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny wydał decyzję, w której nałożył na sześć spółek kary w łącznej wysokości ponad 170 mln zł.
Jak czytamy w oficjalnym komunikacie UOKiK, dealerzy mieli przydzielone obszary, na których mogli sprzedawać maszyny. Niedozwolone ustalenia dotyczyły ograniczenia pasywnej sprzedaży klientom spoza przydzielonego terenu, czyli sytuacji, gdy rolnik sam zgłosił się do dealera z prośbą o przedstawienie oferty. W takim przypadku był pytany o miejsce zamieszkania lub gospodarstwa rolnego. Podział rynku był wspierany przez ustalenia cenowe. Zebrany materiał dowodowy wskazuje, że spółka Claas Polska brała czynny udział w utrzymywaniu ustaleń podziałowych i cenowych w sieci dystrybucyjnej. Claas Polska w nadesłanym do redakcji komunikacie zapewniła, że firma dokona analizy decyzji o nałożeniu kary, a następnie podejmie decyzję co do dalszych działań, podkreślając, że Claas prowadzi politykę ścisłego przestrzegania wszystkich obowiązujących przepisów, w tym prawa konkurencji, i współpracowała z Urzędem w toku postępowania.
Zarzuty dla AGCO i Sieci Dealerskiej
Podejrzewane porozumienie mogło polegać na podziale rynku i niedozwolonym ustalaniu cen maszyn rolniczych, m.in. ciągników i kombajnów marek Valtra, Fendt oraz Massey Ferguson, a także części zamiennych Valtra i Fendt. Prezes UOKiK Tomasz Chróstny postawił zarzuty spółce AGCO, która jest hurtowym dystrybutorem i wprowadza na polski rynek zarówno wymienione pojazdy, jak i części zamienne. Postępowanie prowadzone jest również przeciwko 10 dealerom, którzy sprzedają maszyny oraz akcesoria klientom detalicznym, głównie rolnikom. Dowody na podejrzewane istnienie zmowy UOKiK zdobył m.in. podczas przeszukań w siedzibach firm, w trakcie których zabezpieczono korespondencję elektroniczną pomiędzy przedsiębiorcami.
„Ze zgromadzonych przez nas dowodów wynika, że spółka AGCO oraz niezależni dealerzy podzieli miedzy sobą rynek i sprzedawali pojazdy wyłącznie klientom pochodzącym z przypisanych im obszarów. Kiedy rolnik z innego terenu zgłosił się do niewłaściwego dealera, szukając lepszej oferty, wówczas był odsyłany do konkurencyjnego sprzedawcy lub w inny sposób zniechęcany do zakupu, np. dostawał ofertę z celowo zawyżoną ceną sprzedaży” - mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.
Jak w praktyce mogło wyglądać podejrzewane porozumienie dla nabywców? Rolnik, który poszukiwał ciągnika należącego do portfolio AGCO, zrobił dokładne rozeznanie rynku. Kiedy dzwonił do kilku dealerów, był przez nich odsyłany do sprzedawcy najbliżej swojego miejsca zamieszkania albo oferowano mu zakup w wysokiej cenie. Ostatecznie nigdzie nie otrzymał lepszych warunków niż u lokalnego dealera. Mogła to być jedynie pozornie najlepsza propozycja, która w rzeczywistości została ustalona odgórnie przez uczestników podejrzewanej zmowy. W warunkach uczciwej konkurencji pomiędzy przedsiębiorcami nabywca mógłby otrzymać atrakcyjniejszą ofertę od innego dealera.
Z posiadanych dowodów wynika, że jeden ze schematów działania sprzedawców mógł wyglądać następująco: Dealer, który dostał telefon od klienta spoza przydzielonego mu terenu, kontaktował się ze swoim konkurentem. Wówczas sprzedawcy wymieniali się informacjami o cenach - tak, aby rolnik szukający oferty poza przypisanym mu regionem usłyszał wyższą cenę niż u lokalnego dealera. Jeśli zdarzyła się sytuacja, w której jeden z dealerów postanowił wyłamać się z ustaleń, pozostali mogli skarżyć się na niego bezpośrednio do AGCO. Według podejrzeń UOKiK spółka interweniowała w przypadkach, kiedy któryś z dealerów chciał sprzedać pojazd klientowi spoza przydzielonego obszaru.
Przedsiębiorcy, przeciwko którym prowadzone jest postepowanie to: AGCO z Paczkowa, Agrotechnik ze Stawisk, Agronom z Jasionki, Agravis Technik Polska z Pianowa, Agrolmet AG z Gniewkowa, Agro-Marek Wiesław Marek ze Skrzyszowa, Agro-Marek ze Skrzyszowa, Łukasz Szlufik P.T.H.U Lukpol z Daleszyc, Lukpol Agro z Górna, Agrimar ze Stołpia, Euromasz z Lipki. Wśród pięciu osób fizycznych, które otrzymały zarzuty, trzy pracują lub pracowały w AGCO, po jednej w Agronom i Agrimar.
Istota i Skutki Niedozwolonych Porozumień
Jak zaznaczają rolnicy z Podlasia, firmom dealerskim (w obrębie jednej marki) taka sytuacja zdecydowanie pasuje. Tłumaczenia natomiast polegają na tym, że są to działania wpływające na bliski kontakt z rolnikiem i tym samym oferowane są najlepsze usługi w szczególności serwisowe. Zdaniem rolników, zmusza się ich do zakupu maszyn danej marki w konkretnej firmie, a tym samym do serwisowania w konkretnym punkcie. Wobec takich praktyk nasuwa się pytanie, dlaczego rolnik może kupić i serwisować samochód tej samej marki tam, gdzie chce, a już zakupić maszyny rolniczej tak nie może. Niezrozumiałe jest dlaczego rolnik jako osoba kupująca maszyny rolnicze jest zmuszany do kupowania tam, gdzie firmy dilerskie w porozumieniu lub narzuceniu przez producenta danej marki sobie ustaliły, dzieląc Polskę na regiony.
Prezes UOKiK Tomasz Chróstny podkreśla, że każdy z nas ma prawo do porównania ofert wielu sprzedawców i wyboru tej najkorzystniejszej. UOKiK przypomniał też, że maksymalne kary za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję wynoszą 10 proc. obrotu przedsiębiorcy. Menedżerom odpowiedzialnym za zawarcie zmowy grozi z kolei kara pieniężna w wysokości do 2 mln zł. Dotkliwych kar za udział w zmowie można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency), który daje przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy uniknięcia sankcji pieniężnej, pod warunkiem współpracy z Prezesem UOKiK oraz dostarczenia dowodów lub informacji dotyczących istnienia niedozwolonego porozumienia. Zainteresowanych programem łagodzenia kar Urząd zaprasza do kontaktu.
Nadszedł wreszcie czas, aby położyć kres zarządzaniu dostawami w rolnictwie z Gwyn Morgan | Seria wywiadów z autorami
Aspekty Prawne Zakupu Ciągnika Rolniczego
Kupno ciągnika to poważna decyzja inwestycyjna, niezależnie od tego, czy nabywasz nowy sprzęt, czy używany. Aby uniknąć problemów prawnych i finansowych, konieczne jest zawarcie umowy kupna-sprzedaży.
Znaczenie Umowy Kupna-Sprzedaży
Zawarcie umowy kupna-sprzedaży ciągnika rolniczego jest nie tylko formalnością, ale najważniejszym krokiem w każdej transakcji. Umowa pisemna jest podstawą do zabezpieczenia praw obu stron. W przypadku jakichkolwiek sporów, nieporozumień lub problemów prawnych, pisemna umowa stanowi dowód na to, jakie warunki zostały ustalone. Umowa kupna-sprzedaży określa wszystkie istotne warunki transakcji, takie jak cena, sposób płatności, termin odbioru ciągnika, a także ewentualne zobowiązania obu stron.
Pisemna umowa jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi ochrony przed nieuczciwymi sprzedawcami czy kupującymi. W umowie można dokładnie określić odpowiedzialność stron za poszczególne elementy transakcji. Na przykład, kto odpowiada za ewentualne wady ukryte, czy też, jakie są warunki reklamacji. Umowa formalizuje proces sprzedaży, to dzięki niej można załatwić wszelkie formalności urzędowe, takie jak przerejestrowanie pojazdu, czy zgłoszenie zmiany właściciela w ubezpieczalni. Umowa kupna-sprzedaży jest również ważna z punktu widzenia podatkowego. Dokumentuje ona cenę sprzedaży, co jest podstawą do obliczenia podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC-3). Nawet jeśli kupujesz ciągnik od dobrze znanej osoby, takiej jak sąsiad, pisemna umowa jest nadal konieczna, ponieważ ludzka pamięć jest zawodna, a relacje międzyludzkie mogą ulec zmianie.
Niezbędne Dokumenty przy Transakcji
Aby transakcja kupna-sprzedaży ciągnika przebiegła sprawnie i zgodnie z prawem, niezbędne jest zgromadzenie odpowiednich dokumentów:
- Dowód rejestracyjny ciągnika - jest to podstawowy dokument potwierdzający rejestrację pojazdu. Zawiera on takie informacje jak: numer rejestracyjny, dane techniczne ciągnika, numer VIN oraz informacje o właścicielu.
- Potwierdzenie ubezpieczenia OC - zgodnie z polskim prawem, każdy pojazd mechaniczny musi być objęty obowiązkowym ubezpieczeniem OC. Przy sprzedaży ciągnika, obecna polisa OC przechodzi na nowego właściciela. Dlatego sprzedający powinien przekazać kupującemu aktualną polisę ubezpieczeniową oraz ewentualne dowody opłaconych składek.
- Dowód osobisty obu stron - dokument tożsamości jest niezbędny do potwierdzenia danych personalnych obu stron umowy.
- Zaświadczenie o braku zaległości podatkowych (opcjonalnie) - choć nie jest to dokument obowiązkowy, warto go posiadać, aby upewnić się, że ciągnik nie jest obciążony żadnymi zaległościami podatkowymi. Zaświadczenie takie można uzyskać w urzędzie skarbowym.
- Faktura lub paragon (przy zakupie od firmy) - jeżeli ciągnik jest kupowany od firmy (np. dealera maszyn rolniczych), sprzedający powinien wystawić fakturę VAT lub paragon.
- Dokumenty dotyczące ewentualnych modyfikacji lub napraw - jeżeli ciągnik przeszedł istotne modyfikacje techniczne lub naprawy, warto dołączyć dokumentację potwierdzającą wykonanie tych prac.
- Umowa kupna-sprzedaży - oczywiście, nie można zapomnieć o samej umowie kupna-sprzedaży. Powinna być ona sporządzona w dwóch egzemplarzach - po jednym dla każdej ze stron. Jeżeli ciągnik ma więcej niż jednego właściciela, umowa musi zawierać zgodę wszystkich współwłaścicieli na sprzedaż.

Obowiązki po Zawartciu Umowy
Po zawarciu umowy kupna-sprzedaży ciągnika, zarówno kupujący, jak i sprzedający mają obowiązki związane z Wydziałem Komunikacji. Sprzedający ma obowiązek zgłoszenia sprzedaży ciągnika w ciągu 30 dni od dnia transakcji. Jest to konieczne, aby uniknąć potencjalnych problemów związanych z odpowiedzialnością za pojazd. Kupujący ma obowiązek przerejestrowania pojazdu. Do przerejestrowania wymagane są takie dokumenty jak: umowa kupna-sprzedaży, dowód rejestracyjny, karta pojazdu (jeśli została wydana), ważny przegląd techniczny oraz potwierdzenie opłacenia podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC-3).
Koszty związane z zakupem obejmują podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC-3), który wynosi 2% wartości rynkowej ciągnika, a obowiązek jego zapłaty spoczywa na kupującym - na uregulowanie płatności jest 14 dni od daty zakupu. Zgodnie z polskim prawem, ubezpieczenie OC jest przypisane do pojazdu, nie do właściciela. Oznacza to, że przy sprzedaży ciągnika, polisa OC automatycznie przechodzi na nowego właściciela.
Wybór Ciągnika i Rzetelny Dealer na Polskim Rynku
Zakup ciągnika to poważna inwestycja, która wiąże się najczęściej z wysokimi kosztami. Rynek rolniczy jest bardzo rozbudowany: najlepsze polskie firmy oferują bogaty asortyment maszyn o różnej specyfikacji.
Rynek Ciągników Rolniczych w Polsce
Sytuacja w rolnictwie nie jest łatwa, a co za tym idzie wielu rolników odkłada zakup maszyn na tzw. lepsze czasy. Jak mówią przedstawiciele producentów, duże gospodarstwa są bardziej odporne na kryzysy i w tym wypadku inwestycje nadal są poczynane. Gorzej sprawy się mają w mniejszych i średnich farmach, a te były głównymi bohaterami Ogólnopolskiego Badania Farmera przeprowadzonego jesienią 2025 r., w którym wzięło udział 415 osób. W Badaniu Farmera 51,5 proc. respondentów planuje zakup maszyn lub urządzeń rolniczych. Jest to liczba, dzięki której sprzedawcy nie będą "skakać pod sufit ze szczęścia", ale nie jest ona jednoznacznie zła. Gospodarstwa myślą o wymianie sprzętu i wielu rolników chce inwestować. Podobne badanie przeprowadzone przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w 2024 r. także potwierdziło, że inwestycje są zawsze potrzebne. W tym wypadku aż 56,8 proc. rolników planowało inwestycje.
Ciężką sytuację widać w kolejnych odpowiedziach na pytania badania. Otóż w tym wypadku także ponad połowa (53,1 proc.), z tych, którzy planują zakup maszyn, chce zakupić sprzęt nowy. Z jednej strony rolnicy wolą kupić sprzęt nowy, który będzie miał gwarancję producenta, posłuży odpowiednio długo i będzie można go potem jeszcze dobrze odsprzedać. Wydaje się, że taki plan jest optymalny. Poza tym wystarczy popatrzeć na park maszynowy mniejszych gospodarstw - tu nadal rządzą stare Ursusy, Zetory czy MTZ.
Jeśli chodzi o pytanie o konkretne rodzaje maszyn, to odpowiedzi były różne i w zasadzie każdy typ sprzętu jest w tej chwili potrzebny. Na pierwszym miejscu potrzeb znalazły się agregaty uprawowo-siewne, których zakup planuje 14,4 proc. respondentów. Ale tuż za nimi uplasowały się opryskiwacze z wynikiem 14,2 proc. Rolnicy planują także zakup przyczep - 13,7 proc., rozsiewaczy do nawozów - 13,2 proc. oraz maszyn do uprawy bezorkowej 12,7 proc., co sugeruje coraz większe zainteresowanie tym typem uprawy. Nieco mniejsze zainteresowanie będą miały maszyny do zbioru zielonek - 7,5 proc. oraz sprzęt do zbioru okopowych - 6,0 proc. Najmniejszą popularnością będą się cieszyły prasy belujące, których zakup planuje zaledwie 4,2 proc. zapytanych rolników.
Nowy czy Używany?
Pytanie o to, czy zakup jakiej maszyny jest bardziej korzystny, to klasyczne "jeden rabin powie tak, a inny powie nie". Zwolennicy używanych maszyn powiedzą, że stare sprzęty wolniej tracą na wartości, podczas gdy nowa maszyna z pewnością traci znaczną część ceny tuż po wyjechaniu od dealera. Zwolennicy nowych maszyn powiedzą, że przy „używce” zawsze istnieje widmo rychłej awarii, a na to w sezonie nie można sobie pozwolić. Jak to bywa także w innych aspektach życia, głównym czynnikiem jest tutaj cena zakupu - po prostu niektórych nie stać na nowy sprzęt, choćby bardzo chcieli go kupić.
Jak Rozpoznać Wiarygodnego Dealera i Uniknąć Ryzyka?
Podczas zakupu ciągnika, zarówno nowego, jak i używanego, warto szczególnie przyjrzeć się osobie, która oferuje sprzedaż. W dzisiejszych czasach łatwo jest bowiem podszyć się pod autoryzowanego dealera, sprzedając tak naprawdę uszkodzoną lub podrobioną maszynę. Ostrożność należy zachować zwłaszcza podczas zakupu przez Internet lub z drugiej ręki. Kupno maszyny z niesprawdzonego źródła może nieść za sobą przykre konsekwencje, które obejmują m.in. brak niezbędnej dokumentacji (karta pojazdu, ubezpieczenie, przebyte przeglądy) lub wadliwy sprzęt.
Znalezienie zaufanego dealera gwarantuje najwyższą jakość nabytego sprzętu. Podczas zakupu nowego ciągnika rolniczego warto przejrzeć oficjalną stronę internetową producenta. Większość z nich udostępnia bowiem adresy autoryzowanych punktów sprzedaży lub dane kontaktowe do dealera. W razie wątpliwości można skontaktować się z firmą i zweryfikować wiarygodność sprzedawcy. Pamiętaj, że zaufany dealer umożliwi Ci przeprowadzenie jazdy testowej, podczas której będziesz mógł sprawdzić możliwości ciągnika, a także komfort i wygodę jazdy. Nawet podczas zakupu nowego ciągnika rolniczego należy zachować szczególną ostrożność i dokładnie przeanalizować ofertę sprzedającego.