Wstęp: Specyfika pracy w gospodarstwie rolnym
W gospodarstwach rolnych, szczególnie tych mniejszych, uniwersalność sprzętu jest kluczowa. Zestaw składający się z ciągnika, na przykład Ursusa 4514, uzbrojonego w widły (potocznie nazywany "widlakiem"), jest często w pogotowiu i służy do wielu zadań. Służy do podgarniania i rozwożenia obornika na polu, przewożenia balotów sianokiszonki czy słomy, a także innych materiałów, takich jak wyrwane drzewka czy palety z materiałem. W takim kontekście, gdzie sprzęt musi być wielofunkcyjny, pojawia się pytanie o jego przydatność do nowych zadań, na przykład do pobierania paszy z pryzmy i przenoszenia jej do obory.
Domyślnie, najlepszym wyborem do wybierania kiszonki z kukurydzy byłby wycinak do kiszonki, jednak w przypadku małego gospodarstwa (np. ~10 ha ziemi, 7 krówek, 2 jałówki i 2 cielaki) może to być "przerost formy nad treścią". Celem jest znalezienie sprzętu, który pozwoli na wykonywanie dotychczasowych prac, a jednocześnie będzie "w miarę" nadawał się do przewozu kiszonki z kukurydzy oraz usuwania obornika.
Wyzwania związane z usuwaniem obornika
Hodowla zwierząt w gospodarstwie rolnym wiąże się z wieloma pracochłonnymi zajęciami. Jednym z nich jest usuwanie odchodów, czyli obornika. To, jaki system jest tu stosowany, ma ogromny wpływ na wygodę oraz uciążliwość pracy związanej z utrzymaniem odpowiednich warunków w oborze. Usuwanie odchodów jest jednym z najbardziej pracochłonnych zajęć związanych z utrzymywaniem bydła; w przypadku krów mlecznych jedynie udój oraz żywienie pochłaniają większe nakłady pracy. System utrzymania oraz sposób usuwania odchodów mają duży wpływ na uciążliwość pracy związanej z codzienną obsługą zwierząt. Dostępnych jest tu kilka możliwości, a celem ich wszystkich jest zminimalizowanie nakładów pracy fizycznej.
Tradycyjne systemy usuwania obornika
W oborach uwięziowych z legowiskami na płytkiej ściółce, z pojedynczym korytarzem paszowym pośrodku budynku oraz dwoma kanałami gnojowymi od strony ścian obiektu bardzo popularne są przenośniki zgarniakowe. Uwięziowe utrzymanie bydła jest coraz rzadziej stosowane, jednak w mniejszych stadach system ten jest ekonomicznie uzasadniony. W dużych stadach wykorzystuje się natomiast stare obory uwięziowe m.in. do utrzymywania jałowic, krów zasuszonych bądź opasów.
Przenośniki zgarniakowe
Wśród dostępnych możliwości warto wymienić tu przenośnik zgarniakowy. System ten oparty jest na ruchu cięgna łańcuchowego wywołanym kołem zębatym napędzanym silnikiem elektrycznym, a wyposażonego w zgarniacze wykonane z kątowników. Przystosowany jest on do pracy w płaszczyźnie zarówno poziomej, jak i pochyłej. Najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest wyposażenie obory w pojedynczy, tworzący zamknięty obieg przenośnik zgarniakowy o ruchu ciągłym. Inną, rzadziej spotykaną wersją jest przenośnik w wersji składającej się z dwóch oddzielnych przenośników: poziomego i pochyłego. W obu rozwiązaniach obornik jest ruchem ciągłym przesuwany w kanale gnojowym na zewnątrz budynku. Poza oborą usytuowana jest wyrzutnia, czyli skośna rampa, na którą wciągany jest nawóz.
Należy pamiętać, że oprócz łańcucha systemy tego typu zbudowane są również z kół wiodących, rolek nawrotnych oraz narożnikowych, zespołu napędowego, pochyłej wyrzutni oraz skrobaka czyszczącego. Niestety, tak duża liczba elementów powoduje, że okresowe wymiany mogą być kosztowne. Żywotność łańcucha w tego typu konstrukcjach to 5-10 lat w zależności od materiału, z jakiego został wykonany, oraz intensywności eksploatacji.

Drugim typem przenośnika zgarniakowego jest przenośnik zwrotno-posuwisty o napędzie hydraulicznym. Różni się on od systemu z cięgłem łańcuchowym zastosowaniem cięgła z profilu oraz naprzemiennym ruchem pracy (przód - tył) o 2-3 m skoku, zamiast ruchu ciągłego. Podstawowa wersja tego systemu pozwala na usuwanie obornika z jednego, prostego kanału gnojowego. Ruch posuwisto-zwrotny jest uzyskiwany dzięki siłownikowi hydraulicznemu, pracującemu cyklicznie w jednym i drugim kierunku. Na końcu ciągu znajduje się urządzenie prasujące obornik i wypychające go na zewnątrz obiektu. Na cięgnie zamontowane są ruchome zgarniaki, które podczas pracy w kierunku płyty gnojowej odchylają się (w wyniku tarcia o spód kanału gnojowego) i pchają obornik, natomiast podczas ruchu w przeciwnym kierunku zgarniaki składają się. Naprzemienna praca w przód i tył powoduje przesunięcie materiału, a zaletą jest również niska awaryjność wynikająca z małej liczby elementów ruchomych.
Zgarniacze szynowe i wózki podwieszane
Inną metodą usuwania obornika w oborach uwięziowych jest wykorzystywanie wózków oraz zgarniaczy szynowych. W pierwszym z systemów stosowany jest wózek w formie skrzyni, który podwieszony jest do szyny. Wózek ładowany jest ręcznie, a udogodnienie związane z jego stosowaniem dotyczy jedynie wywozu obornika poza budynek. Zaletą tego systemu jest bardzo mała awaryjność oraz niski koszt ewentualnej naprawy. Jedynymi elementami systemu narażonymi na uszkodzenia są rolki, na których wózek przemieszcza się po szynie, oraz silnik elektryczny napędzający urządzenie (w prostszych wersjach napęd jest ręczny). Zaletą jest również fakt, że droga wózka od obory do płyty obornikowej nie musi być prostą linią, ponieważ budowa systemu pozwala na wykonywanie zakrętów.
Metodą, która również wykorzystuje szynę, jednak w większym stopniu ograniczającą pracę ręczną, są zgarniacze szynowe. Systemy tego typu na pierwszy rzut oka przypominają duże widły, zamontowane pionowo do szyn biegnących pod sklepieniem obory. Napęd odbywa się najczęściej za pomocą liny i z tego powodu jego długość oraz kształt biegu ścieżki jest ograniczony. Na końcu wyciągu szyny są skierowane lekko ku górze, w sposób pozwalający na formowanie kopca na płycie obornikowej.
Sanki i zgarniacze linowe
Kolejnym systemem stosowanym do usuwania obornika w oborach są sanki oraz zgarniacze linowe. Sanki mają najczęściej formę wózka na płozach bądź kołach, które przesuwając się po posadzce kanału gnojowego, pchają przed sobą materiał. Ich napęd stanowi lina biegnąca w wyżłobieniu posadzki. Z kolei w wyciągach linowych lina napędzająca element odpowiadający za wypychanie obornika (różnego rodzaju wózki, widły, szarpaki) biegnie pod sklepieniem obory. Operator ma możliwość wyciągnięcia naraz np. części obornika, jeśli przejazd przez cały korytarz gnojowy mógł spowodować przeciążenie elementów systemu.
Nowoczesne rozwiązania: Ładowacze czołowe i miniładowarki
Dużą popularnością wśród rolników cieszą się metody wywozu odchodów zwierzęcych, które wykorzystują znajdujące się w gospodarstwie ciągniki lub miniładowarki. Te narzędzia rolnicze mogą bez problemu zostać wyposażone w ładowacze czołowe.
Zastosowanie ciągników z ładowaczami czołowymi
Ciągniki z ładowaczami czołowymi najlepiej sprawdzają się w oborach z dwoma korytarzami paszowymi pod ścianami oraz pojedynczym korytarzem gnojowym biegnącym środkiem budynku. Jak zapewniają rolnicy korzystający z tego systemu usuwania obornika, jest on wygodny i znacznie ogranicza nakłady związane choćby z konserwacją i wymianą podzespołów wyciągów. Dzięki kompaktowym wymiarom miniładowarek możliwe jest stosowanie ich nawet w niskich budynkach z wąskimi korytarzami gnojowymi, po bokach obory.

Zalety i wady ładowarek w usuwaniu obornika
Zaletą ciągnika z ładowaczem czołowym (czyli potocznie nazywanego "widlakiem" w kontekście rolniczym) jest jego
Taki system ma jednak też swoje wady. W czasie udoju, jeśli odbywa się on przed usuwaniem obornika, dojarze chodzą po oborniku, co wpływa negatywnie na komfort obsługi oraz utrudnia zachowanie higieny. Dodatkowo przemieszczanie się zarówno osób zajmujących się obsługą zwierząt, jak i samego bydła, po czystym kanale może również być niekomfortowe, ponieważ gładka powierzchnia kanału gnojowego jest po prostu śliska.
Ciągnik 1026R z ładowaczem czołowym | John Deere PL
Inne systemy i kluczowe aspekty
System rusztowy, w połączeniu z utrzymaniem na materacach, znacznie ogranicza nakłady związane ze ścieleniem oraz usuwaniem obornika. Do codziennych obowiązków związanych z obsługą zwierząt zalicza się przy tym systemie zgarnianie odchodów z tylnej części stanowisk oraz czyszczenie rusztów. Przy takim systemie ułatwione jest również magazynowanie odchodów, ponieważ gnojowica może być przechowywana w zbiorniku znajdującym się pod posadzką budynku bądź w zbiornikach poza obiektem, np. naziemnych zbiornikach żelbetonowych.
Stosowanie jakichkolwiek mechanicznych systemów usuwania obornika nie wyeliminuje całkowicie nakładów pracy ręcznej. Nawet w przypadku obór bezściołowych potrzebne jest czyszczenie skrajów stanowisk. Ważne jest dostosowanie długości stanowiska do kalibru zwierząt, jakie będą w nich utrzymywane. Jeśli w oborach pierwotnie służących jako budynki dla krów mlecznych utrzymywana jest młodzież, może się okazać, że stanowiska są zbyt krótkie. Skutkuje to zabrudzaniem tylnej części stanowisk, a tym samym i zwierząt na nich przebywających. Odwrotna sytuacja może mieć miejsce, gdy w budynkach sprzed kilkudziesięciu lat długość stanowisk była dostosowana do krajowych ras krów (mniejszego kalibru), a aktualnie są utrzymywane HF-y o dużych ramach ciała.