Poniższa artykuł przedstawia szczegółowe informacje dotyczące eksploatacji i problemów technicznych, z jakimi boryka się właściciel traktorka samoróbki, wyposażonego w silnik S-15, znany również jako 1hc102/R1.
Historia zakupu i wstępny remont
Właściciel zakupił ciągnik samoróbkę w okazyjnej cenie, w stanie wymagającym remontu. W trakcie początkowych prac remontowych dokonano wymiany tłoka, cylindra i pierścieni, wykorzystując nowy zestaw części. Ciągnik wyposażony jest dodatkowo w pompę wody i chłodnicę. Ostatnio pompa wody została zregenerowana, a wtrysk sprawdzony i wyregulowany. Pompa hydrauliczna również została uszczelniona.
Problemy z uruchamianiem i kątem wtrysku
Głównym problemem jest ciężkie palenie silnika. Należy bardzo długo kręcić rozrusznikiem, a silnik zaskakuje dopiero po kilku próbach (4-6). Podejrzewa się, że paliwo może się cofać. Dodatkowo, istnieje problem z ustawieniem kąta wtrysku. Obecnie, nawet bez podkładek pod pompą wtryskową, osiągnięto maksymalnie 15° przed GMP. Dając podkładki, kąt wtrysku ulegałby dalszemu zmniejszeniu. Według zaleceń, kąt ten powinien wynosić około 30°, co sugeruje, że pompa powinna zostać obniżona jeszcze bardziej. Niestety, nie jest to możliwe, ponieważ pompa wtryskowa opiera się już na pokrywie rozrządu.

Diagnoza głowicy i zaworów
W trakcie wcześniejszych napraw, zakłady serwisowe często lekceważyły stan ciągnika. Głowice były jedynie splanowane, a właściwie "liźnięte". Zawory były pozapadane dość dowolnie, każdy inaczej. Na pytanie o przyczynę, uzyskałem odpowiedź, że "się doklepie". Po remoncie silnika, właściciel sam przeprowadził test, nalewając ropy do głowicy ustawionej idealnie w poziomie. Okazało się, że ropa z zaworów, zwłaszcza wydechowego, zaczęła zbierać się wokół niego już po 5 minutach, co świadczy o nieszczelności i konieczności dotarcia zaworów. Stwierdzono również wyczuwalny luz na prowadnicy zaworu wydechowego, co wymusiło ponowne oddanie głowicy do wymiany prowadnicy. Uszczelka pod głowicę została zamówiona.
Próby rozwiązania problemu kąta wtrysku
Pojawił się pomysł, aby przestawić rozrząd tak, aby kąt wtrysku zgadzał się, mimo że aktualnie jest ustawiony na znakach. Po kolejnej wizycie w serwisie, głowica wróciła po wymianie prowadnic zaworowych i dotarciu gniazd, z nowymi zaworami. Pompa wtryskowa została ponownie sprawdzona, ale nie posiada dodatkowych regulacji. Zdjęto także pokrywę rozrządu i potwierdzono zgodność znaków, jednak pojawiła się hipoteza, że można obrócić jedno koło rozrządu o 180°, co mogłoby pomóc w ustawieniu kąta wtrysku. Serwisanci nie byli w stanie pomóc z problemem kąta wtrysku, a nawet osoba, która regenerowała pompę, nie udzieliła wsparcia. W książce serwisowej jest mowa o 30 stopniach przy 2000 obrotów, ale interpretacja tego zapisu jest niejasna.
Brak mocy i wysokie zużycie paliwa
Po przeprowadzonym remoncie silnika, ciągnik nadal boryka się z poważnym problemem - brakiem mocy. Podczas ciągnięcia pustego wozu konnego po asfalcie, przy nawet lekkiej górce, silnik natychmiast spadał z obrotów i dymił na czarno, zmuszając do redukcji biegu do 2 (prędkość marszu). Podkreślono, że wóz ten można by praktycznie ciągnąć samodzielnie, co świadczy o poważnym problemie. Przy orce możliwy jest wyłącznie bieg 1, z prędkością wolnego spaceru; na 2 biegu silnik spada z obrotów i się dławi. Mimo, że nie jest to mocny ciągnik (15 KM), oczekuje się, że powinien uciągnąć wóz pod górę.
Zauważono również bardzo wysokie zużycie paliwa - około 3 litrów ropy na 4 km przejechane w 40 minut.Silnik po remoncie w marcu ma wymienione pierścienie, tuleję, tłok, panewki korbowodowe. Głowica jest planowana, zawory i prowadnice zaworów są nowe. Węże paliwowe zostały wymienione, wtrysk i pompa po regeneracji i ustawieniu, a kąt wtrysku jest ustawiony na około 30° przed GMP.

Zachowanie silnika i podejrzenia dotyczące układu napędowego
Silnik na jałowym biegu pracuje ładnie, a po zagrzaniu równiutko. Na postoju nieraz lekko dymi na siwo, ale tylko gdy jest zimny. Na obroty wchodzi dobrze, jednak najgorzej jest pod obciążeniem. Na 4 biegu (najwyższym) ciągnik ledwo ciągnie sam siebie, a pod górę jest to wręcz niemożliwe.Coraz częściej pojawia się podejrzenie, że problem leży nie w silniku, ale w układzie napędowym (koła pasowe, przekładnia kątowa, skrzynia i most). W przekładni kątowej jest spory luz, wynoszący około 1/4 do 1/3 obrotu koła, co jest uciążliwe podczas jazdy na wolnym biegu i odczuwalne jak poślizg paska lub sprzęgła. Most tylny jest prawdopodobnie od Żuka, a skrzynia biegów od Star 28. Nieznana jest jednak marka przekładni kątowej, ponieważ numery są zatarte. Koła pasowe na silniku i przekładni mają po około 17.5 cm średnicy. Wymiana filtra paliwa i usunięcie metalowej siatki z filtra powietrza przyniosły jedynie minimalną poprawę.
Poszukiwanie wsparcia i wiedzy
Właściciel, pomimo zamiłowania do traktorów i mechaniki, pochodzący z Lublina, nie ma w swoim otoczeniu nikogo, kto znałby się na tego typu ciągnikach lub silnikach. Szuka fachowca, który mógłby ocenić problem na miejscu, sugerując, że jeśli nie jest to kwestia silnika, to może tkwić w przełożeniach.