W ostatnim czasie doszło do serii niebezpiecznych incydentów z udziałem maszyn rolniczych, które kończyły się w korytach rzek. Sytuacje te miały zróżnicowane przyczyny: od nieszczęśliwych wypadków podczas prac polowych, przez błędy w technice jazdy, aż po ryzykowne próby ucieczki przed patrolem policji.

Tragiczny wypadek w Łukanowicach
Do poważnego wypadku doszło w piątek po południu w miejscowości Łukanowice niedaleko Tarnowa. Ciągnik rolniczy, wykonujący prace wykoszeniowe w rejonie rzeki Dunajec, nagle stoczył się ze skarpy i wpadł do wody. W kabinie znajdował się 46-letni operator maszyny, który nie wydostał się na powierzchnię. Na miejsce skierowano 42 strażaków z 11 jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Teren przeszukiwano zarówno z brzegu, jak i z łodzi.
Pościg w okolicach Zambrowa
Inny incydent miał miejsce na drodze krajowej nr 63, gdzie doszło do policyjnego pościgu za ciągnikiem rolniczym. Dyżurny zambrowskiej komendy otrzymał zgłoszenie o 20-letnim mężczyźnie, który po kłótni z kuzynem wsiadł do maszyny i odjechał w stronę miasta. Funkcjonariusze szybko namierzyli pojazd i podjęli próbę zatrzymania go do kontroli drogowej, używając sygnałów świetlnych oraz dźwiękowych.
Ucieczka w teren
Kierujący ciągnikiem zignorował wezwania funkcjonariuszy. W trakcie ucieczki 20-latek zjechał z utwardzonej drogi na pole, próbując zgubić patrol. Pościg zakończył się dopiero w rejonie rzeki, do której wjechał maszyną. Przód ciągnika ugrzązł w dnie, a silnik zgasł, co uniemożliwiło dalszą jazdę. Mundurowi obezwładnili i zatrzymali mieszkańca Zambrowa, który - jak wykazało badanie alkomatem - był trzeźwy.
policyjny pościg w Lubinie
Konsekwencje prawne
Mężczyzna trafił do aresztu, a jego prawo jazdy zostało zatrzymane. Usłyszał zarzut niezatrzymania się do kontroli drogowej, co zgodnie z art. 178b Kodeksu karnego stanowi przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Odpowie również za wykroczenia, w tym prowadzenie pojazdu pomimo obowiązujących ograniczeń.
Wypadek w Pszennie
Do nietypowego zdarzenia doszło również w Pszennie w powiecie świdnickim. Ciągnik rolniczy marki John Deere z przyczepą, jadący w kierunku Świdnicy, wypadł z drogi, staranował barierki na moście i spadł blisko płynącej rzeki. Według wstępnych ustaleń policji, 20-letni kierujący nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Chcąc uniknąć najechania na tył innego samochodu, podjął manewr hamowania, stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do wypadku. Kierowca został ukarany mandatem i 10 punktami karnymi, zatrzymano także dowód rejestracyjny jego pojazdu.