Zakup glebogryzarki ciągnikowej, a w szczególności w połączeniu z japońskim mini-traktorem, budzi wiele pytań i dyskusji wśród użytkowników. Rynek wtórny oferuje szeroki wybór maszyn, jednak często wiąże się to z niepewnością co do ich rzeczywistego stanu technicznego. Poniżej przedstawiamy przegląd opinii i doświadczeń związanych zarówno z samymi glebogryzarkami, jak i z ich japońskimi nośnikami.
Wybór Glebogryzarki Ciągnikowej - Perspektywa Polska
Dla wielu użytkowników w Polsce, punktem odniesienia w kwestii glebogryzarek ciągnikowych są krajowe produkty, takie jak te z Unii Grudziądz. Do glebogryzarki Unia Grudziądz dostępne są części zarówno do nowego, jak i do starego typu. Do starego typu części są w prawie każdym sklepie, natomiast do nowego typu trzeba zamawiać ze sklepu wysyłkowego UNIA. Glebogryzarki teraźniejszej produkcji „KRUK” mają tę samą przekładnię co nowy typ w tradycyjnych maszynach Unia Grudziądz.
Wielu poleca do ciągnika C328 glebogryzarkę Unia Grudziądz o szerokości 1.6 metra z nowym typem przekładni. Argumentuje się, że przekładnia z szybszymi obrotami lepiej uprawia lub „gryzie” glebę, a ciągnik tego nie odczuwa. Co do części do nowego typu przekładni, można je dostać jedynie w sklepach UNI, od glebogryzarki KRUK. Warto jednak pamiętać, że jeśli trafi się na glebogryzarkę zadbaną, która zawsze miała olej w przekładni, problem z częściami może być mniej palący.

Problematyka Zakupu Używanych Japońskich Mini-Traktorów
Niewiarygodne Przebiegi i Rzeczywisty Stan Techniczny
Po oglądnięciu sporej liczby traktorów często zastanawia jeden fakt: traktorki mają przebiegi po kilkaset motogodzin (te mniejsze) lub pomiędzy 1000-1800 mth (te większe), mimo że mają minimum 20, a nawet ponad 30 lat. Wytłumaczeniem sprzedawców na tak małe przebiegi jest specyfika japońskiego rolnictwa, duże dopłaty do traktorów i mało obciążona praca. Jednak pojawiają się głosy, że jest to pospolite oszustwo, manipulacja faktami i wciskanie kitu w żywe oczy.
Faktem jest, że guma się starzeje i simmeringi oraz uszczelnienia mają prawo mieć wady i wyciekać. Jednak trudniej wytłumaczyć remonty osprzętu silnika, a przede wszystkim wytłuczone zawieszenia i duże luzy. Jeden z wniosków jest prosty: jeśli licznik jest wyskalowany w tysiącach motogodzin (ma 4 cyfry znaczące), jego maksymalne wskazanie to 9999 mth. Po prostu te traktory mają ponad 10 000 mth, czyli np. 15 000 mth lub 20 000 mth.
Wady Konstrukcyjne i Zużycie Elementów
W wielu modelach, szczególnie w Kubotach serii B, zauważono następujące przypadłości: duży luz promieniowy tulei, na której zawieszony jest przedni most. Jest to często spowodowane brakiem smarowania, ponieważ nie każdy użytkownik dba o maszynę, zwłaszcza jeśli jest ona w rękach prywatnych. Podobne problemy dotyczą zwolnic w różnych modelach.
Inny temat to silniki malowane "w Japonii lata, lata temu". Niektórzy uważają, że nie dlatego, że były super, ale dlatego, że ktoś je kiedyś remontował. Szczególnie jest to widoczne, gdy dokładnie ten sam silnik, np. Kubota D950, zastosowany w koparce chodzi wiele tysięcy motogodzin i nie "leje", natomiast w traktorku Kubota B1702 nie dość, że "leje olejem", to jeszcze "sam" się naprawia i maluje łącznie z wężami i kablami przy przebiegach 300-900 mth. To coś niesamowitego.
Typ Skrzyni Biegów: Prosta czy Hydrauliczna?
Wielu użytkowników uważa, że lepiej jest kupić traktorek nieco starszy i ze zwykłą skrzynią, ponieważ w razie czego zawsze można dorobić jakiś trybik czy wałek. Nowsze traktorki często mają skrzynie hydrauliczne, które w przyszłości, w przypadku awarii, mogą generować bardzo wysokie koszty napraw. Hydrauliki nie naprawi się "poxipolem", dlatego lepiej jej unikać, gdyż traktor kupuje się często na lata. Jeśli wyda się na traktor do 10 000 zł z prostą skrzynią, zawsze ją naprawi - łożyska i uszczelniacze się kupi, wałki dorobi. Natomiast jeśli wyda się 30 000 zł na super model i za 5 lat zepsuje się hydraulika, to trzeba liczyć się z zakupem skrzyni za kilka tysięcy.
Trwałość i Konserwacja Japońskich Mini-Traktorów
Długowieczność Maszyn a Warunki Użytkowania
Jeśli wierzy się, że traktor przy przebiegu 5 000 mth wymaga remontu, to lepiej w ogóle nie kupować traktora. Traktorek wkręca się na maksymalnie 2 500 obrotów na minutę, podobnie jak ciężarówka, i bez problemu osiąga dużą liczbę godzin pracy. Właściwie użytkowany traktor będzie "śmigał" 10 000 mth, chyba że operator nie dbał o maszynę, nie dolewał oleju i nie smarował zawieszenia.
Użytkownicy zauważają, że traktor czy koparka, która jest używana rzadziej, np. raz na kilka miesięcy, może "lać" olejem. Guma stwardniała i sparciała z czasem, co jest naturalnym procesem. Nie oznacza to od razu, że maszyna jest złomem do remontu. Jeśli byłaby używana na co dzień, prawdopodobnie nie "lałaby" aż tak, lub mechanik etatowy wymieniłby uszczelnienia.

Jakość Materiałów i Serwis
Ważne jest, aby pamiętać, że stare japońskie maszyny, zwłaszcza z lat 80., stosowały bardzo dobrej jakości stal. Jeden z przykładów to Toyota Corolla KE35, której szlifowane do gołej blachy błotniki pozostawione na kilka tygodni nie rdzewiały, w przeciwieństwie do współczesnych samochodów czy nawet Ursusów. Taka jakość materiałów przyczynia się do większej trwałości. Jeśli traktor "leje" lub "poci się" z każdego simmeringu, to dlatego, że są one już wypracowane, a nie nowe. Kupując stary traktor, nie można oczekiwać, że simmeringi będą nowe.
Krytycznie ocenia się jakość materiałów w Ursusach, gdzie wałek wykonany jest "z puszki po Coca Coli", co powoduje, że nawet zastosowanie lepszej jakości uszczelniaczy prowadzi do powstania rantu na wałku. Również jakość paliwa i oleju ma ogromne znaczenie. Wiele awarii wałków rozrządu w nowszych pojazdach przypisuje się słabej jakości olejom. Jeśli Ursus jest wykonany ze słabych materiałów i zalewa się go kiepskim olejem, efekty są przewidywalne.
Porównanie z Polskimi Traktorami (Ursus C330)
Niektórzy twierdzą, że Ursusy C330 naprawia się "co sezon lub dwa", są "wiecznie ufajdane olejem, kapiące i ciągle coś jest nie tak". Jednak pojawiają się też głosy w obronie Ursusa. Jeden z użytkowników osobiście posiada Ursusa 330 od nowości, z prawie 10 000 mth na liczniku. Przez 30 lat wymieniono dwukrotnie sprzęgło, wałek sprzęgłowy, okładziny hamulcowe i pompę olejową podnośnika. Silnik nie spala oleju w nadmiernych ilościach, wał korbowy nie wymagał szlifu, a skrzynia pracuje idealnie. Koszty wszystkich napraw przez te lata rozłożone na rok to "śmieszna kwota". Takie ciągniki pracują rocznie około 200 mth, więc niszczą się bardziej od starości niż pracy.
Nie należy też zapominać, że „piernik do wiatraka” ma się do stanu technicznego Ursusa C330 czy T25, które często "pyrkooczą po polu" i są utrzymane w kiepskiej kondycji. Właściciele, którzy mają pojęcie o technice i dbają o maszynę od nowości, mogą utrzymać ją w dobrym stanie, ale takich osób jest mniej. Ciekawym zjawiskiem jest również to, że wielu rolników, kupując nowoczesny traktor, stary Ursus trzyma, choć mógłby go sprzedać. To świadczy o jego użyteczności i niezawodności w pewnych warunkach.

Praktyczne Aspekty Użytkowania Glebogryzarki
Procedury Pracy i Regulacja Głębokości
Ważne jest, jak startuje się z glebogryzarką. Wielu zastanawia się, czy ma być ona opuszczona na daną wysokość, gotowa do pracy, z ustawionym zakresem na wałku WOM, a następnie rusza się ciągnikiem, czy też narzędzie jest uniesione nad ziemią, zęby się kręcą, a dopiero potem opuszcza się glebogryzarkę. Do uprawy warzyw często wystarcza głębokość do 10 cm, aby wymieszać nawozy i rozbić grudki, nie niszcząc korzeni. Jak głębiej, to wolniej swoje musi przerzucić.
Glebogryzarka powinna posiadać regulację przez linię i cięgno, co pozwala to zgrać. Regulacja przez cięgno zazwyczaj dotyczy tylnej klapy glebogryzarki. Co do kółek podporowych, niektóre glebogryzarki ich nie posiadają i na filmikach często widać, że idą w glebie bez zająknięcia.
Struktura Gleby a Orka/Glebogryzowanie
Pojawiają się głosy (tych bardziej "eko" specjalistów), że orka jest błędem - ciągłe odwracanie gleby jest wbrew naturze, ponieważ niszczy jej strukturę. Jednak w kontekście pracy glebogryzarką, chodzi o to, jak i w jaki sposób niszczy się strukturę gleby. Jeśli chodzi o głębokość, niektórzy użytkownicy zauważają, że wał, do którego przymocowane są zęby, może być oddalony od najdalej wysuniętego miejsca na zębie o zaledwie 10-15 cm, co może ograniczać głębokość pracy.
Podsumowanie dla Kupującego
Kupując 20-30-letniego "grata", trzeba liczyć się z tym, że nie stał on na wystawie, tylko pracował gdzieś przy czymś. Nie należy patrzeć na licznik i "podniecać się cyferkami", ponieważ nie jest to jednoznaczne określenie stanu technicznego. Jeśli traktorek ma faktycznie przebieg 300-1800 mth, "leje", ma mocno wypracowane zawieszenie, zwolnice i ślady napraw zarówno w Japonii, jak i w Polsce, oznacza to tylko jedno: licznik jest niewiarygodny. Stan na liczniku nie jest miarodajny i o niczym nie świadczy.
Rynek używany oznacza sprzęt częściowo zużyty, który ZAWSZE będzie wymagał wkładu finansowego. Jeden egzemplarz większego, drugi mniejszego. Tulejeczki, sworznie, farba i wycieki to często "żadne problemy", które można stosunkowo łatwo rozwiązać. Ważniejsze jest oglądanie traktorków z kimś, kto się na nich zna i potrafi ocenić ich faktyczny stan techniczny, a nie tylko sugerować się niskim przebiegiem. Niezależnie od decyzji, ważny jest spokojny i przemyślany wybór.

tags: #glebogryzarka #ciagnikowa #japonskie #opinie