Siewniki konne w Polsce: Historia, Modele i Parametry

W naszym cyklu poświęconym historii techniki rolniczej przyjrzymy się segmentowi maszyn konnych, a dokładnie siewnikom. Bazując na publikacjach z lat 70. i 80. XX wieku, sprawdzimy, jakie parametry oferowały te maszyny, ich historię oraz ile kosztowały.

Tematyczne zdjęcie zabytkowego siewnika konnego na polu

Historia i ewolucja siewników konnych

Choć pierwsze ciągniki i współpracujące z nimi maszyny pojawiły się na polskich polach już sto lat temu, w mniejszych gospodarstwach przez długie dekady koń pozostawał główną siłą pociągową. Za wynalazcę siewnika w Europie uznaje się Brytyjczyka Jethro Tulla, który w 1701 roku skonstruował taką maszynę na potrzeby rodzinnego majątku. Co ciekawe, w Chinach siewniki o nieco innej konstrukcji znane były już kilkaset lat wcześniej.

Agromet-Kraj w Kutnie - centralny ośrodek produkcji

W powojennej Polsce z produkcją siewników jednoznacznie kojarzona była fabryka „Agromet-Kraj” w Kutnie. Z jej zakładów wyjeżdżała nadzwyczaj szeroka gama takich maszyn, o szerokości roboczej od 90 cm w przypadku „Juhasa”, przystosowanego do siewu na stromych górskich zboczach w zaprzęgu jednokonnym, do 6 metrów, którymi legitymował się „Polanin”, przeznaczony do największych Państwowych Gospodarstw Rolnych. Warto podkreślić, że przed nacjonalizacją i odgórnym podziałem produkcji pomiędzy poszczególne państwowe fabryki, producentów siewników na terenie Polski było znacznie więcej, od drobnych lokalnych manufaktur, po większe zakłady.

Ewolucja oznaczeń i modeli po II wojnie światowej

Pierwszymi siewnikami zbożowymi, których produkcję podjęto po wojnie, były Kutnowiaki KR-15 oraz KR-25. Ich konstrukcję oparto na przedwojennym wzorze siewników Unia Ventzki, wyposażonych w trybikowe aparaty wysiewne systemu Hosiera. W początkowym okresie Kutnowska fabryka „Kraj” skupiła się na dostarczeniu wymienionych dwóch modeli. Od 1957 roku do oferty dołączył KR-11, o szerokości 1,1 m. Dostarczano również konną odmianę siewnika KR-25, wyposażoną w przodek.

W 1960 roku produkcję siewników rozszerzono o model SZK-1,3, zaopatrzony w 13 redlic. Następnie wprowadzono 17-redlicowy SZK-1,75 oraz, w miejsce KR-25, siewnik SZK-3S z wielostopniową przekładnią, umożliwiającą uzyskanie 72 kombinacji prędkości obrotowych aparatu wysiewającego. Zmienione zostały również oznaczenia siewników: symbol SZK oznaczał siewnik zbożowy konny, zaś SZC - ciągnikowy. Po 1968 roku, w ramach państwowego systemu oznaczania maszyn, symbole SZK zmieniono na S0.

Charakterystyka wybranych modeli siewników konnych Agroma (lata 70. i 80.)

Poniżej przyjrzymy się siewnikom oferowanym w Agromie, głównie w oparciu o „Informator Agromy” z 1970 roku, analogiczny informator z dekady później oraz „Dane techniczno-eksploatacyjne maszyn i ciągników rolniczych” z 1985 roku, gdzie nadal oferowane były siewniki konne.

Siewnik S025 „Ślązak”

Produkowany w Fabryce Maszyn Rolniczych „Kraj” w Kutnie „Ślązak” był w 1970 roku największym siewnikiem konnym oferowanym w Agromie. Jego szerokość robocza wynosiła równe 2 metry, co według producenta zapewniało wydajność rzędu 0,8 ha/godz. Podobnie jak inne typowe siewniki konne z tamtych lat, był on wyposażony w przodek z regulowanym rozstawem kół, mieszczącym się w tym przypadku w zakresie od 1,75 do 2,24 m, wobec 2,24 m na osi tylnej. Skrzynia nasienna miała pojemność 105 litrów, a przekładnia umożliwiała wybór 72 różnych dawek wysiewu.

W 1970 roku taki 2-metrowy siewnik konny kosztował 7100 złotych. Dla porównania, pszenica była wówczas skupowana średnio po 3500 zł/t, żyto po około 2400 zł/t, jęczmień 3100 zł/t i owies około 2200 zł/t.

Zdjęcie siewnika S025 „Ślązak”

Siewnik S015 „Opole”

Kolejnym siewnikiem z Fabryki Maszyn Rolniczych „Kraj” w Kutnie, oferowanym w „Informatorze Agromy” z 1970 roku, był S015 „Opole”. Przy szerokości roboczej 1,75 m producent określił wydajność na 0,6 ha/godz. Jak na tamte lata był to nadal jeden z wydajniejszych siewników konnych. Również w jego przypadku przodek miał regulowany rozstaw kół, ale w innym zakresie, wynoszącym 1,52 - 2,02 m, wobec 1,96 m na osi tylnej.

W 1970 roku taki siewnik kosztował 4600 zł, co w przeliczeniu na podstawie danych GUS odpowiadało około 1,3 tony pszenicy, 1,9 tony żyta, 1,5 tony jęczmienia lub 2,1 tony owsa.

Zdjęcie siewnika S015 „Opole”

Siewnik S015 „Kaszub”

Popularnym i oferowanym w Agromie przez wiele lat siewnikiem konnym był S015 „Kaszub”, również z FMR „Kraj” w Kutnie. Miał on szerokość roboczą wynoszącą 1,5 m i skrzynię nasienną o pojemności 76 litrów, a producent szacował wydajność na 0,5 ha/godz. Podobnie jak inne siewniki konne, był on wyposażony w przodek o regulowanym rozstawie kół, choć w „Informatorze Agromy” nie był podany zakres.

Według „Informatora Agromy” z 1970 roku cena takiej maszyny wynosiła 3600 złotych, co było równowartością około tony pszenicy. Warto jednak dodać, że wydajności w rolnictwie były wówczas zupełnie inne i około 1970 roku 3,5 t/ha pszenicy uzyskiwało się niemal wyłącznie w doświadczalnictwie. „Kaszub” był dostępny również w „Informatorze Agromy” w 1979 roku, gdzie kosztował 5800 zł (wobec 5200 zł za tonę pszenicy), oraz w „Danych techniczno-eksploatacyjnych maszyn i ciągników rolniczych” z 1985 roku, gdzie jego cena wynosiła 30650 zł (wobec 24,6 tys. zł za tonę pszenicy).

Zdjęcie siewnika S014 „Kaszub”

Siewnik S012 „Góral”

Innym popularnym modelem z FMR „Kraj” w Kutnie, również oferowanym przez długie lata, był S012 „Góral”. Siewnik o szerokości roboczej 1,25 m i skrzyni nasiennej o pojemności 60 litrów oferował według producenta wydajność 0,4 ha/godz. Również w tym przypadku nie został podany zakres regulacji rozstawu kół przedniej osi, choć w „Informatorze Agromy” jest zapis, że taka regulacja występuje.

W 1970 roku taki siewnik kosztował 3400 zł, a więc również porównywalnie do tony pszenicy w skupie. Podobnie było w 1979 roku, gdy „Góral” kosztował 5200 złotych, czyli dokładnie tyle, ile według GUS wynosiła średnia cena skupu pszenicy. Różnica była natomiast wyraźnie widoczna w 1985 roku, kiedy to siewnik był wyceniany na nieco ponad 40 tys. zł, a więc równowartość 1,65 t pszenicy.

Zdjęcie siewnika S012 „Góral”

Siewnik S040 „Juhas” - Przystosowany do trudnych warunków

Ostatnim siewnikiem konnym wymienionym w „Informatorze Agromy” z 1970 roku był S040 „Juhas”, podobnie jak pozostałe, produkowany w Fabryce Maszyn Rolniczych „Kraj” w Kutnie. Była to maszyna z założenia przystosowana do pracy w trudnych górskich warunkach. Miał szerokość roboczą wynoszącą 0,9 m, skrzynię nasienną o pojemności 45 l i wydajność szacowaną na 0,3 ha/godz. Siewnik ważył 250 kg, a do napędu wymagany był jeden koń.

Według „Informatora Agromy” z 1970 roku cena takiej maszyny wynosiła 3550 zł. Jest to nieco więcej niż w przypadku szerszego i wydajniejszego „Górala”, ale nadal porównywalnie z toną pszenicy.

Zdjęcie siewnika S040 „Juhas” w akcji na trudnym terenie

Budowa i zasada działania siewników konnych

Wszystkie typy konnych siewników składały się z tak zwanego siewnika właściwego i przodka z rozstawnymi kołami, którymi za pomocą steru kierowano siewnikiem. Wałeczkowate przyrządy wysiewające systemu Hosiera umożliwiały wysiew dolny lub górny. Wysiew dolny polegał na tym, że wałki obracając się wygarniały nasiona ze skrzyni przez otwór w dnie skrzyni do przewodów nasiennych. Wygarnięte nasiona trafiały do gniazd, a następnie przewodem do redlic stopkowych, ustawionych w dwóch rzędach, które mocowano na ruchomych ramionach, tak aby dostosowywały się do nierówności pola.

W zależności od szerokości rzędów, można było za pomocą zasuwek zamykać pojedyncze redlice lub kilka. Przewody nasienne wykonane były ze spiralnie skręconej blaszki.

Film animowany otwieracza ProSeries™ | Sprzęt do siewu pneumatycznego John Deere

Kalibracja i regulacja wysiewu

Ustawianie ilości wysiewu odbywało się według tabeli, poprzez przestawienie na skali rączki regulatora. Należy jednak pamiętać, że uzyskane wartości mogły różnić się od tego, co wskazywała tabela. Dlatego zalecano przeprowadzanie prób kręconych, które są po dziś dzień najlepszą metodą sprawdzenia siewnika.

Znaczenie próby kręconej w regulacji siewnika

Dawniej przed wykonaniem próby kręconej należało unieść siewnik i podłożyć płachtę pod redlice. Dziś siewniki są wyposażone w specjalne korytka, eliminujące tę potrzebę. Kluczowe było ustalenie, ile razy koło siewnika obróci się przy zasianiu 1 hektara. Ta liczba była podana w tabeli. W razie jej zagubienia, można było ją obliczyć. Na przykład obwód koła siewnika KR-15 wynosił 3,9 m, a szerokość robocza 1,65 m. Aby zasiać 1 ha (10 000 m²), koło siewnika musiało obrócić się tyle razy, ile 6,4 m² mieści się w 10 000 m².

Oczywiście kręcenie 1562 razy kołem siewnika trwałoby zbyt długo. Dlatego przyjęto, że do próby kręconej wystarczy 30 obrotów. Po obróceniu 30 razy kołem, zebrane nasiona należało zważyć i otrzymany wynik pomnożyć razy 52. Dopuszczalne w tamtym czasie różnice wynosiły 2-3 kg, gdyż występowały one naturalnie wskutek poślizgu i oblepiania kół ziemią. Próba kręcona do dziś nie straciła na swojej aktualności i jest najlepszą metodą przeprowadzania regulacji siewnika. Poradnik z 1955 roku zawierał fragment tabeli wysiewu siewnika SZK-15, który pomagał rolnikom w tych obliczeniach.

Nowoczesne konstrukcje konnych siewników (lata 70.)

Jakość siewu w dużym stopniu zależy od przygotowania pola. W 1965 roku przygotowano siewnik SZK-1,8, który wszedł do produkcji dopiero w 1971 roku jako S023. Jego odmiana górska (S038) zaopatrzona była w koła ogumione, hamulec ręczny i przegrody skrzyni. S023 stanowił najnowocześniejszą konstrukcję wśród krajowych siewników konnych.

tags: #ile #wazy #siewnik #konny