Każdy rolnik chce pracować wydajnie, ale wysokie spalanie ciągnika rolniczego potrafi mocno odbić się na kosztach paliwa. Co sprawia, że dwa podobne traktory mogą zużywać zupełnie różne ilości oleju napędowego? Kluczowe znaczenie mają masa maszyny, osprzęt, styl jazdy operatora i warunki pracy.
Na początku trzeba sobie zaznaczyć, że spalanie ciągnika rolniczego nie jest wartością stałą i zależy od wielu czynników, których czasem nawet nie bierzemy pod uwagę. Kluczowe znaczenie ma masa maszyny - im cięższy ciągnik, tym więcej energii potrzebuje do poruszania się, co oczywiście podnosi zużycie paliwa. Ważny jest także typ silnika - nowoczesne jednostki są znacznie bardziej ekonomiczne niż starsze modele, które często mają gorszą sprawność i wyższe spalanie.
Nie można zapominać o wyposażeniu dodatkowym. Nie każdy operator zdaje sobie sprawę, że źle dobrany osprzęt, np. zbyt szeroki pług do mocy silnika, potrafi zwiększyć spalanie nawet o kilka litrów na motogodzinę. Również warunki pracy mają kolosalne znaczenie - pofałdowany teren, grząska gleba czy wysoka wilgotność powietrza sprawiają, że silnik musi pracować ciężej, zużywając więcej paliwa.
Czynniki wpływające na zużycie paliwa w ciągnikach rolniczych
Zużycie paliwa w ciągnikach rolniczych mocno zależy od rodzaju wykonywanej pracy. Inaczej wygląda spalanie podczas transportu, inaczej przy oraniu, a jeszcze inaczej przy pracy z siewnikiem czy belarką. Z kolei orka to jedno z najbardziej paliwożernych zadań. W zależności od rodzaju gleby i głębokości orki, spalanie traktora może sięgać 20-25 litrów na motogodzinę, a w trudnych warunkach nawet więcej. Duże znaczenie ma tu także szerokość pługa - im większa, tym więcej siły potrzeba do jego uciągnięcia.
Nie można pominąć także okresu zimowego, który ma ogromny wpływ na spalanie. Gdy temperatura spada poniżej zera, silnik potrzebuje więcej energii na rozruch i pracę, a olej napędowy staje się gęstszy, przez co spalanie może wzrosnąć nawet o 30%.
Jak rozwiązać problem nadmiernego zużycia paliwa | Ciągniki John Deere
Jak zmniejszyć spalanie w ciągniku?
Czy ciągnik może palić mniej? Oczywiście, że tak - spalanie ciągników rolniczych można skutecznie zmniejszyć. Pierwsze to odpowiednie dobranie ciągnika do wykonywanej pracy. Jeśli maszyna jest przewymiarowana względem potrzeb, będzie zużywać więcej paliwa, niż to konieczne.
Stan techniczny maszyny i optymalne ustawienia
Ogromne znaczenie ma stan techniczny maszyny. Regularna wymiana filtrów powietrza i paliwa, kontrola wtryskiwaczy i utrzymywanie właściwego ciśnienia w oponach to absolutna podstawa. Często niedocenianym elementem jest optymalne ustawienie obciążenia ciągnika, czyli odpowiednie dociążenie przodu i tyłu.
Ciekawym rozwiązaniem są także dodatki do paliwa, które pomagają utrzymać układ wtryskowy w dobrej kondycji. Przykładem jest Diesel System Cleaner TEC 2000 - co potwierdziły liczne testy, które przeprowadziliśmy na ciężarówkach, potwierdzono, że preparat może zmniejszyć zużycie paliwa o kilka procent i jednocześnie wydłużyć żywotność silnika.
Wpływ operatora i nowoczesne technologie
Jakie znaczenie ma styl jazdy operatora? Nie każdy zdaje sobie sprawę, jak duży wpływ na spalanie traktora ma operator. Dobrze przeszkolony kierowca potrafi zaoszczędzić nawet 2-3 litry paliwa na motogodzinę w porównaniu do osoby, która nie zwraca uwagi na technikę jazdy. Płynne przyspieszanie, unikanie gwałtownych zmian prędkości i umiejętne dobieranie biegów to kolejne elementy, które mogą realnie obniżyć spalanie.
Współczesne rolnictwo coraz częściej korzysta z nowoczesnych rozwiązań, które pomagają w ograniczaniu spalania. Systemy GPS i telematyka pozwalają na bardziej precyzyjne prowadzenie maszyny, eliminując niepotrzebne nakładki przejazdów, co może przełożyć się na nawet 5-10% oszczędności paliwa. Czy warto w nie inwestować? Wszystko zależy od skali gospodarstwa. W przypadku dużych areałów, gdzie maszyny pracują po kilkaset godzin rocznie, koszty wdrożenia technologii mogą się szybko zwrócić. Natomiast w mniejszych gospodarstwach lepszym rozwiązaniem może być po prostu optymalizacja dotychczasowego sprzętu i szkolenie operatorów.
Praktyczne działania na rzecz zmniejszenia spalania w ciągniku
Każdy rolnik wie, że koszty paliwa potrafią mocno obciążyć budżet gospodarstwa. Spalanie w ciągniku nie zależy jednak wyłącznie od tego, ile gazu dodamy, ale przede wszystkim od tego, w jakim zakresie obrotów i pod jakim obciążeniem pracuje silnik. To właśnie połączenie obrotów, momentu i właściwego biegu decyduje o tym, czy maszyna spali więcej, czy mniej na hektar. Zrozumienie pracy silnika i korzystanie z prostych zasad, takich jak odpowiednie dobieranie przełożeń, korzystanie z WOM ekonomicznego czy kontrola poślizgu kół, pozwala znacząco ograniczyć zużycie oleju napędowego. W efekcie ta sama praca może być wykonana szybciej, taniej i bardziej efektywnie.
Zmniejszenie spalania w ciągniku - 13 działań na dziś
- Dobierz bieg i obroty wg zasady „gear-up, throttle-down” (lżejsze prace).
- Trzymaj silnik w optymalnym zakresie - zwykle 1 600-1 900 rpm.
- Korzystaj z trybu 540E/1000E przy lekkich zadaniach PTO.
- Sprawdzaj poślizg kół - 10-15% (2WD), 8-12% (MFWD), 8-10% (4WD).
- Dopasuj balast - zdejmij go do transportu, dodaj przy ciężkiej orce.
- Ustaw odpowiednio ciśnienie w oponach (wg tabel producenta).
- Rozważ opony IF/VF dla mniejszego poślizgu.
- Dobieraj narzędzia do mocy i warunków - unikaj przewymiarowania.
- Wykorzystuj autoprowadzenie i kontrolę sekcji, aby uniknąć nakładek (GPS).
- Dostosuj prędkość roboczą (w granicach zaleceń narzędzia).
- Regularnie czyść filtr powietrza i paliwa.
- Używaj hydrauliki i odbiorników tylko wtedy, gdy są naprawdę potrzebne.
- Monitoruj spalanie (l/h i l/ha) i porównuj różne ustawienia w testach A/B.
Ekonomiczna praca ciągnikiem: obroty, przełożenia i GUTD
Zasada „gear-up, throttle-down” (GUTD) polega na utrzymaniu tej samej prędkości roboczej, ale z wyższym biegiem i niższymi obrotami silnika, pod warunkiem że narzędzie nie wymaga stałej prędkości WOM i nie przeciążasz jednostki. To w praktyce przekłada się na mniejsze spalanie przy podobnej wydajności.
Badania i materiały doradcze pokazują, że przy lekkich pracach uciągowych, gdy obroty WOM nie są krytyczne, obniżenie prędkości obrotowej do ok. 70-80% prędkości znamionowej potrafi dać znaczące oszczędności. Virginia Cooperative Extension podaje przykład, w którym ciągnik pracujący przy 45% mocy PTO osiąga ok. 75% efektywności paliwowej, natomiast po podniesieniu biegu i zejściu do 60% prędkości znamionowej efektywność rośnie do 106% - to ~31% poprawy bez utraty prędkości roboczej.
Zasada GUTD ma ograniczenia: działa najlepiej przy mniejszych obciążeniach i tam, gdzie redukcja obrotów WOM nie wpływa negatywnie na pracę narzędzia. W materiałach Uniwersytetu opisano ją jako dobrą praktykę dla lekkich zadań uciągowych.
Przykłady z testów polowych pokazują też skalę efektu w realnych liczbach: w materiale Iowa State porównano jazdę na 7 biegu przy ~2090 rpm z jazdą w 9 biegu przy ~1580 rpm przy tej samej mocy; zużycie spadło o ok. 10%, przy zachowaniu prędkości roboczej.
W praktyce warto celować w 60-80% prędkości znamionowej przy utrzymanej prędkości roboczej i kontrolować wyniki, jeśli zadanie wymaga stałej prędkości WOM, rozważ tryby ekonomiczne WOM w maszynie i/lub zrezygnuj z GUTD w danym zabiegu. Najważniejsze jest to, by decyzje opierać na krótkich testach i obserwacji obciążenia, wtedy GUTD staje się prostym i bezpiecznym sposobem na realne oszczędności spalania w Twojej maszynie rolniczej. Wykres pracy silnika pozwoli nam na dobranie ekonomicznych prędkości obrotowych jednostki napędowej. Zauważamy także, że bezmyślne wciskanie pedału gazu powyżej 2 tys. obr./min. jest nieekonomiczne.

WOM ekonomiczny (540E/1000E) - jak sprawić, aby ciągnik palił mniej
Tryby 540E czy 1000E pozwalają osiągnąć wymaganą prędkość WOM przy niższych obrotach silnika. W praktyce oznacza to, że narzędzie dostaje swoje obroty, a ciągnik nie musi kręcić się tak wysoko. Efekt? Mniej spalonego paliwa. Procentowo można liczyć wówczas na oszczędność w zużyciu paliwa na poziomie od ok. 5 do nawet 15 proc.
W testach na stanowiskach badawczych wykazano, że przy pracy w WOM-E zużycie paliwa spadało o ok. 15%, zależnie od tego, jak mocno obciążony był wałek. Im lżejsza praca, tym oszczędności większe. Gdy obciążenie WOM rośnie (np. ciężkie rozdrabniacze czy prasy), różnica w spalaniu między trybem standardowym a ekonomicznym praktycznie się zaciera.
Dlatego WOM-E najlepiej sprawdza się przy maszynach o stałym, ale niewielkim zapotrzebowaniu na moment obrotowy - takich jak kosiarki, przetrząsacze, rozsiewacze czy dmuchawy. W takich zadaniach silnik może spokojnie zejść z obrotów, a Ty realnie zobaczysz oszczędności w spalaniu w Twoim ciągniku. Praca z rozsiewaczem nawozu na lekkiej glebie - jeśli nie przełączysz WOM na tryb ekonomiczny (540E), a pracujesz na standardowym 540 przy 2000 obr/min - spalanie może wzrosnąć o 1 litr na godzinę.
Poślizg, balast i ciśnienie - wpływ na spalanie i wydajność ciągnika
Każdy poślizg to czysta strata energii i dodatkowe litry na dystrybutorze. Gdy poślizg jest za duży, ciągnik zamiast pracować, „mieli” ziemię, z kolei zbyt mały poślizg oznacza, że ciągnik jest przeładowany, a dodatkowy ciężar to większe opory toczenia i też wyższe spalanie.
Ogromne znaczenie ma też ciśnienie w oponach. Im niższe (w granicach dopuszczalnych dla obciążenia i prędkości), tym większa powierzchnia styku z podłożem i mniejszy poślizg. Opony radialne czy w technologii VF dają jeszcze większą „stopę”, co pomaga ograniczyć uślizg i oszczędzać paliwo. Zbyt wysokie ciśnienie powoduje gorszą przyczepność, z kolei za niskie zwiększa opory toczenia. Ciągnik z agregatem talerzowym, ciśnienie 2,2 bara - spalanie ok. 10,2 l/h. Ta sama praca z ciśnieniem 1,4 bara - spalanie 9,5 l/h. Różnica? Dostosuj ciśnienie do rodzaju pracy, niech będzie inne w polu, a inne w transporcie.
Mówiąc krótko, dobrze dobrany balast i ciśnienie to prosty sposób, by silnik nie pracował na pusto. Zamiast „puścić parę w gwizdek”, energia trafia tam, gdzie powinna. Oddziaływania między oponami a gruntem są odpowiedzialne za zużycie mniej więcej jednej czwartej mocy wydatkowanej przez traktor w trakcie orki. Pod wpływem sił przenoszonych przez opony gleba odkształca się, co umożliwia trakcję ciągnika. Jednak nadmierna deformacja gleby oraz nadmierny uślizg znacząco zwiększają straty energii, a w efekcie zużycie paliwa. W takiej sytuacji obniżenie ciśnienia w oponach zwiększa powierzchnię kontaktu opony z glebą i skutkuje zmniejszeniem uślizgu, a zatem spalania.
Wpływ prędkości roboczej na zużycie paliwa
Intensywność uślizgów zależy też od prędkości roboczej. Im większa prędkość, tym większe uślizgi, czyli większe zużycie paliwa. Podwyższona prędkość w jeszcze jeden sposób negatywnie wpływa na zużycie paliwa. Opór stawiany przez pług rośnie szybciej niż prędkość.
Podnoszenie mocy w ciągniku a zmniejszenie spalania - kiedy to działa?
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że więcej mocy to więcej spalonego paliwa. W praktyce bywa odwrotnie. Silnik z większą rezerwą momentu pozwala pracować przy niższych obrotach, a to oznacza wejście w bardziej ekonomiczny zakres pracy - tzw. „wyspę” najniższego zużycia paliwa. Właśnie tam silnik spala najmniej paliwa na każdą jednostkę wykonanej pracy.
Wyobraźmy sobie dwa ciągniki, które muszą dostarczyć tę samą moc - około 80 kW. Słabsza maszyna, pracująca blisko granicy swoich możliwości, musi utrzymywać wysokie obroty. W efekcie jej jednostkowe zużycie paliwa (BSFC) sięga np. 240 g/kWh, co przekłada się na około 22,9 l/h. Mocniejszy ciągnik lub ten sam po podniesieniu mocy, ma więcej momentu dostępnego w niższym zakresie obrotów. W tym punkcie BSFC spada do 210 g/kWh, a spalanie przy tej samej pracy wynosi już tylko 20,0 l/h. Różnica? Około 13% oszczędności paliwa bez utraty wydajności.
Najbardziej odczujesz ten efekt w ciężkich pracach uciągowych, takich jak orka czy głęboszowanie, gdzie można zejść z obrotów i „ciągnąć” momentem. Podobnie w pracy z WOM - jeśli narzędzie pozwala na tryby ekonomiczne (540E/1000E), to niższe obroty silnika w połączeniu z wyższą rezerwą momentu potrafią wyraźnie obniżyć spalanie. Trzeba jednak pamiętać, że nie każda maszyna na WOM toleruje redukcję obrotów - np. sieczkarnie czy sprężarki wymagają stałej prędkości.
Podsumowując - podnoszenie mocy wcale nie musi oznaczać większych kosztów paliwa. Wręcz przeciwnie: w wielu przypadkach pozwala wykonywać te same prace szybciej, taniej i z mniejszym obciążeniem dla silnika.
EGR a spalanie: objawy i prosta diagnostyka
Niesprawny EGR potrafi podnieść spalanie, obniżyć moc i powodować dymienie. Zanim cokolwiek wymienisz, dokonaj profilaktycznej diagnostyki.
Krok 1: Szybka kontrola wizualna (zimny silnik):
Obejrzyj zawór EGR i przewody podciśnienia/wiązki. Szukaj nieszczelności, pęknięć, luźnych wtyczek i nagaru na króćcach. Duży nagar przy wlocie zwykle oznacza, że zawór długo pracował częściowo otwarty.
Krok 2 - Odczyt błędów i danych bieżących (diagnostyka):
Podłącz tester i sprawdź kody związane z EGR (np. „niewystarczający przepływ”, „zbyt duży przepływ”). W danych porównaj pozycję EGR zadaną vs. rzeczywistą, a także reakcję MAF/MAP po wysterowaniu EGR (otwarcie EGR zwykle obniża przepływ świeżego powietrza i ciśnienie doładowania). Jeśli sterownik umożliwia test elementów wykonawczych, aktywuj EGR z testera i obserwuj, czy wartość rzeczywista podąża za zadaną. Jeśli nie masz narzędzia diagnostycznego...
Krok 3 - Test mechaniczny zaworu (jeśli dostępny):
W starszych układach podciśnieniowych użyj pompki próżniowej, by sprawdzić, czy grzybek zaworu się porusza i czy utrzymuje podciśnienie. W elektronicznych EGR sprawdź zasilanie, sterowanie, masę i odpowiedź czujnika położenia zaworu.
Krok 4 - Wnioski:
- Zacięty otwarty → spadek mocy, nierówna praca, często wyższe spalanie.
- Zacięty zamknięty → możliwy tryb awaryjny i wzrost spalania (korekty paliwowe).
Zanim wymienisz zawór, usuń przyczynę (nagar, nieszczelność, błędne sterowanie).
Zapchany DPF a spalanie. Szybka diagnoza
Zapchany filtr DPF to nie tylko problem z mocą, to także wyraźnie większe spalanie, bo silnik musi „przepychać” spaliny przez zbyt duże przeciwciśnienie. Zamiast zgadywać, warto podpiąć diagnostykę i sprawdzić realne wartości, od obciążenia sadzą, przez ciśnienie różnicowe, aż po temperatury spalin. To pozwoli stwierdzić czy wystarczy regeneracja, czy konieczny jest serwis filtra.
Krok 1 - Kody i parametry: soot/ash load, różnica ciśnień, temperatury:
Podłącz komputer diagnostyczny i sprawdź soot load (%), ash load (stały popiół), differential pressure (mbar) na DPF oraz czujniki temp. spalin (EGT) przed/za filtrem. Przykładowe orientacyjne wartości różnicy ciśnień (dla wielu aut/ciągników osobno, zawsze porównuj z danymi producenta): ok. 2-10 mbar na biegu jałowym i ~30-40 mbar przy ok. 3000 rpm bez obciążenia. Wyraźnie wyższe wartości przy niskich obrotach sugerują nadmierne zapchanie lub problem z czujnikiem/przewodami.
Krok 2 - Ocena, czy możliwa jest regeneracja:
Jeżeli soot load jest wysoki, ale wartości EGT i czujników są poprawne, a układ wtrysku/MAF/MAP nie zgłasza błędów - zrób regenerację wymuszoną (serwisowo). Jeśli soot wraca szybko albo ash load jest wysoki, samą regeneracją problemu nie usuniesz.
Krok 3 - Gdy wartości są nielogiczne:
Sprawdź przewody do czujnika różnicy ciśnień (czy nie są zatkane kondensatem/ sadzą) i okablowanie czujników temp./PM. Uszkodzony czujnik potrafi „udawać zapchany DPF”.
Krok 4 - Popiół vs. sadza i serwis DPF:
Soot (sadza) wypala się w regeneracji; ash (popiół) odkłada się trwale i wymaga demontażu/wyczyszczenia serwisowego lub wymiany wkładu po określonym przebiegu godzinowym. W wielu instrukcjach jest to sygnalizowane kontrolkami/kodami.
Uwaga praktyczna: jeśli DPF ma zbyt wysokie przeciwciśnienie, silnik spala więcej, a moc spada, nie ignoruj tego. Zanim zlecisz czyszczenie/wymianę, upewnij się, że przyczyna pierwotna (np. nadmierne dymienie przez EGR/wtrysk/turbodoładowanie) została usunięta, w przeciwnym razie filtr szybko wróci do stanu „full”.
Ile pali traktor? Przykładowe spalanie
Im droższe paliwo, tym ważniejsza jest odpowiedź na pytanie: „Ile pali traktor?”. Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, ile pali traktor, tak jak nie ma jednej odpowiedzi na pytanie, ile pali mercedes. W przeciwieństwie do samochodu pomiar spalania traktora w litrach na 100 km nie ma większego sensu. Traktor nie służy do pokonywania dystansów, ale do pracy w polu. Wszystko zależy od tego, jaki to ciągnik i do czego jest w danym momencie używany. Ten sam ciągnik będzie miał inne zużycie paliwa, kiedy wykonuje opryski, a inne podczas głębokiej orki. Co więcej, nawet to samo zadanie, np. orka o głębokości 20 cm, wykonywane tym samym pługiem, ale na innym polu, może przebiegać z innym zużyciem paliwa.
Odpowiedź na pytanie, ile pali traktor, zależy od mocy silnika i od jednostki miary. Jeśli mierzymy zużycie w litrach na godzinę, to lekki traktor z silnikiem około 25 KM (np. New Holland Boomer 25, Kubota A211N, a nawet Ursus 330) będzie miał dużo większe zużycie paliwa niż potężne ciągniki z silnikami o mocy przekraczającej 300 KM (np. John Deere z serii 8 czy New Holland z serii T8). Podczas bicia rekordu świata w powierzchni obrobionej w ciągu 24 godzin flagowy model firmy John Deere 9RX640 spalił przy bronowaniu pola 2385 l paliwa, czyli niemal 100 l/h. Z kolei w testach budżetowego ciągnika Tagro 102 w podobnym zadaniu uzyskano wynik 3,45 l/ha. Dla porównania ciągnik Claas Arion z serii 400 w warunkach normalnej pracy w gospodarstwie spala 12-13 l/ha przy orce na głębokości około 20 cm.
Podstawowe sposoby na niskie zużycie paliwa
Podstawowy sposób na możliwie niskie zużycie paliwa to dobór ciągnika do specyfiki gospodarstwa oraz używanie dopasowanych do niego maszyn. Ważne jest również utrzymywanie ciągnika w dobrym stanie technicznym. Zaniedbanie wymiany oleju, filtrów albo brudna chłodnica mogą spowodować wzrost spalania nawet o 5%. Filtr powietrza zapchany kurzem czy filtr paliwa pełen osadów potrafią podnieść spalanie, a przy okazji skrócić żywotność silnika. Przy mocno osłabionym przepływie silnik po prostu nie ma czym “oddychać”, męczy się jak maratończyk z astmą i aby wykonać tą sama pracę w danym okresie czasu (z fizycznego wzoru na moc) potrzebuje więcej paliwa.
Bardzo duży wpływ na spalanie ma dobór ciśnienia w oponach do obciążeń. Źle dociążony ciągnik ślizga się, traci przyczepność i… spala więcej. Orka pługiem obrotowym, bez balastu z przodu - poślizg przednich kół 15%.
Aby uzyskać jak najmniejsze zużycie paliwa w ciągniku rolniczym, warto też zadbać o to, aby jego silnik pracował na optymalnych obrotach. W warunkach polowych, gdy operator musi pilnować wielu parametrów jednocześnie, pamiętanie o dobieraniu właściwego biegu może być trudne lub wręcz niemożliwe. Dlatego w wielu nowoczesnych ciągnikach oferowana jest opcja bezstopniowej skrzyni biegów. Zarządzana komputerowo skrzynia biegów dostosowuje przełożenie tak, aby zapewnić optymalne obroty silnika, a jednocześnie utrzymać pożądaną prędkość. Dzięki temu uzyskiwane jest zmniejszenie zużycia paliwa. Warto jednak wiedzieć, że takie przekładnie pracują dobrze przy mniejszych i średnich obciążeniach.
Rosnące ceny paliw sprawiają, że każdy litr ON zaczyna mieć znaczenie. Wielu rolników zauważa, że ich ciągniki spalają więcej niż powinny - mimo podobnych warunków pracy. Jednym z głównych winowajców nadmiernego spalania jest nieprawidłowy dobór przełożeń. Praca na zbyt wysokim biegu przy niskich obrotach powoduje duszenie silnika.
Operatorzy mają największy wpływ na spalanie - ale rzadko się o tym mówi. Współczesne ciągniki potrafią być bardzo oszczędne, ale tylko wtedy, gdy operator i sprzęt grają do jednej bramki. Dobrze ustawiona maszyna, odpowiedni styl jazdy i regularna konserwacja to najprostsza recepta na niższe spalanie.
Optymalizacja Farming Simulator 2013
Użytkownik zgłasza problemy z lagowaniem w grze "Farming Simulator 2013" po zainstalowaniu modów i map, mimo że gra działa płynnie bez nich. Wskazano, że jego sprzęt, w tym procesor Intel Pentium D, 3GB RAM oraz karta graficzna Radeon X1300/X1550, jest niewystarczający do obsługi modów. Gra działa płynnie nawet z modami i inną mapą na niskich ustawieniach na starych konfiguracjach, takich jak Radeon 9800 pro i 512 MB RAM.
Użytkownicy sugerują wymianę karty graficznej na mocniejszą, taką jak Asus HD4850 lub HD3850/3870, oraz zasilacza, ponieważ obecny model POWERFOX 400W może być niewystarczający i niebezpieczny. Warto kupić Asus HD4850 do 150zł, ale jest za mocna do starego procesora Pentium D. Z tą płytą główną, która nie ma portu PCi-E, tylko AGP, z kartami nie poszalejesz. Góra to GF serii 7000 lub Radeon serii HD3000. Wariato procek nie będzie za słaby do 4850.
Wskazano również na możliwość poprawy wydajności poprzez aktualizację sterowników graficznych oraz optymalizację systemu. Proponowano zmianę systemowego sterownika karty graficznej na np. nowszy. Nieznacznie może się zwiększyć wydajność, ale bez sensu zmieniać Win 7 na XP dla jednej gry. 3GB RAM i 2-rdzeniowy procesor powinien wystarczyć dla Windows 7.
Jeśli problem dotyczy lagowania po zainstalowaniu modów, warto wywalić te kiepskie mody i grać na czystej kopii, ewentualnie wybrać jeden konkretny mod. Warto sprawdzić zużycie CPU podczas grania. Zasilacz do kosza, na pewno będzie bezpieczniej dla komputera. Jak dotychczas komputer działał stabilnie, nie restartował się, nie było niebieskich ekranów, to zmiana zasilacza wiele nie wniesie co do wydajności komputera. Raczej nie na archaicznym Pentium D, do tego max seria 9000 nvidii lub HD3000 od AMD.