Nowe zachodnie ciągniki rolnicze z przekładnią mechaniczną – zestawienie

Kryzys w rolnictwie nadal trwa, co potwierdza niska liczba rejestracji nowych ciągników rolniczych. Według comiesięcznego zestawienia rejestracji przygotowanego przez PIGMiUR, w styczniu rolnicy kupili mniej traktorów niż w analogicznym okresie poprzedniego roku i dwa lata wcześniej. Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych, na podstawie danych zgromadzonych przez Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców, podała, że w styczniu 2024 roku rolnicy zarejestrowali łącznie 696 sztuk nowych ciągników rolniczych. Wynik ten był niższy zarówno od tego z roku 2023 (712 szt.), jak i od roku 2022 (719 szt.).

Liderzy rynku i popularne modele w styczniu 2024

W styczniowym zestawieniu marek ciągników rolniczych pozycję lidera zajęła marka New Holland z liczbą 189 sztuk zarejestrowanych ciągników. Wynik ten jest o 77 sztuk wyższy niż w styczniu 2023 roku, co przełożyło się na wzrost udziałów marki do poziomu 27,2%, czyli o 11,4 punktu procentowego. Drugą pozycję zajęła marka Kubota z 107 zarejestrowanymi traktorami, co również jest wynikiem wyższym niż przed rokiem (o 7 sztuk). Udziały firmy w rynku wynoszą obecnie 15,4%, co oznacza wzrost o 1,6 punktu procentowego.

Na trzeciej pozycji znalazła się marka John Deere z 59 zarejestrowanymi ciągnikami, co stanowi drastyczny spadek o 54 sztuki w porównaniu do analogicznego okresu poprzedniego roku. Udziały marki John Deere spadły do poziomu 8,5%, czyli o 7,4 punktu procentowego. Czwarta pozycja przypadła marce Solis, która odnotowała 43 rejestracje nowych ciągników rolniczych. Zestawienie zamknęła marka Deutz-Fahr z 42 zarejestrowanymi nowymi ciągnikami, co jest wynikiem o jedną sztukę niższym niż rok wcześniej.

Najchętniej wybierane modele w 2025 roku

Patrząc na cały rok 2025, polski rynek wzbogacił się o 10 603 nowe ciągniki, co w zestawieniu z wynikiem 8588 sztuk z roku 2024 oznacza pokaźny, ponad 23-procentowy skok sprzedaży. Analiza techniczna pokazuje jednak, że choć maszyn przybywa, ich przeciętna moc uległa obniżeniu - w 2025 roku wynosiła ona średnio 132 KM, podczas gdy rok wcześniej było to 138,1 KM. W grudniu 2025 roku najpopularniejszym modelem ciągnika był model New Holland T5.90S, którego zarejestrowano 40 sztuk. Na drugim miejscu uplasował się New Holland T7.165 z liczbą 25 rejestracji. Trzecie miejsce zajęła marka Case IH z modelem MAXXUM 125, z ilością 24 zarejestrowanych ciągników.

Popularne modele ciągników rolniczych w Polsce

W lutym 2025 roku najpopularniejszymi segmentami sprzedaży ciągników były te w przedziałach od 70 do 100 KM oraz od 101 do 140 KM, gdzie sprzedano odpowiednio 296 i 223 sztuki. W przedziale traktorów od 70 do 100 KM liderem sprzedaży w lutym 2025 roku był New Holland, wyprzedzając Deutz-Fahr, Kubotę, Case IH i Zetora. W tym roku te właśnie przedziały mocowe odnotowują największe rynkowe wzrosty: segment mocy 101-140 KM zanotował wzrost o 45%, a w przedziale 71-100 KM wzrost wyniósł 38%. Dobrze radzi sobie także rynek maszyn z przedziału mocy 51-70 KM, gdzie odnotowano 37% zwyżkę rejestracji.

Analiza popularnych marek i modeli

New Holland - lider rynku

New Holland jest nie tylko liderem rynku, ale także mocno zdystansował konkurencję. Powodów jest kilka, a pierwszy z nich (i prawdopodobnie najważniejszy) to oczywiście cena. Obecnie 90-konny New Holland T5.90S jest objęty promocją i kosztuje 194,9 tys. zł netto. Do tego kupujący może wybrać fabryczne finansowanie 0%. Model T5.90S był najbardziej popularnym modelem ciągnika w całym roku 2024 i utrzymuje tę pozycję w 2025 roku.

Na targach Agrotech pokazano nowy model New Holland T5 Dual Command, określany przez Kamila Deląga z CNH Polska jako "utility medium". Premierowy ciągnik jest znakomicie wyposażony, dostosowany do wszelkich udogodnień i możliwości rolnictwa 4.0, a do tego jest szybki, praktyczny i elastyczny w pracy. Sugerowana kwota zakupu za model T5.100 Dual Command (Model Year 24) to około 250 tys. zł netto. Drugim powodem sukcesu New Holland jest jakość maszyny i renoma marki. Ten szczegół dotyczy także innych koncernów, takich jak John Deere, Claas, AGCO czy SDF, które zajmują wysokie pozycje w tabelkach sprzedaży. Jeżeli w danym segmencie rynku rolnik w tej samej cenie ma do wyboru dobrze oceniane ciągniki wielkich koncernów i mało znane produkty z Azji czy Europy, to wybierze raczej produkt znanej firmy. New Holland T4.75S to ciągnik z silnikiem 3-cylindrowym o pojemności 2,9 l i mocy 75 KM, zaliczany do kategorii Utility Light (110 rejestracji w 2025 r.). W połączeniu z siłownikiem wspomagającym udźwig tylnego TUZ, jego udźwig wynosi 3 t. Układ hydrauliczny zasilają dwie pompy, z czego jedna o wydatku 48 l/min zasila podnośnik oraz tylne wyjścia hydrauliczne, a druga o wydatku 28 l/min kieruje olej do układu kierowniczego. Ciągnik w najczęściej wybieranym wyposażeniu (m.in. zaczepy, obciążnik, koła 420R30) kosztuje ok. 175 tys. zł netto (215,2 tys. brutto).

New Holland T4.75 to maszyna z silnikiem 75-konnym, ale 4-cylindrowym o pojemności 3,4 l. Model ten był rejestrowany 106 razy, czyli tylko o 4 sztuki mniej niż T4.75S. Jak podkreślają przedstawiciele marki: "To pokazuje trochę specyfikę polskiego rynku. Mamy tutaj ciągniki o tej samej mocy, ale 3- i 4-cylindrowe, które są wybierane właściwie pół na pół. Są więc "fani" 3 i 4 cylindrów." Rzeczywiście, polscy rolnicy mają duże przekonanie do silników 4-cylindrowych, o czym świadczy chociażby fakt, że różnica cenowa pomiędzy modelami wynosi około 20 tys. zł. Cena ciągnika New Holland T4.75 "gotowego do pracy" to ok. 195 tys. zł netto (239,8 tys. zł brutto).

*2025* Il NUOVO T5 DUAL COMMAND NEW HOLLAND

Deutz-Fahr

W zeszłym roku Deutz-Fahr zaprezentował w Kielcach model 5 Keyline w wersji 5095, czyli z 95-konnym 4-cylindrowym silnikiem własnej konstrukcji. Marka koncernu SDF miała wielkie nadzieje dotyczące tego modelu i wydaje się, że je spełnił. Już w drugiej połowie roku, kiedy 5 Keyline na dobre pojawił się w ofercie, sprzedaż szła dobrze. Zeszłoroczna światowa premiera Agrotechu, Deutz-Fahr 5095 Keyline, kosztuje ok. 208 tys. zł netto, a z reklamowanym w Kielcach zestawem Smart Deutz-Fahr z pakietem Precision RTK i rolnictwem 4.0 koszt tej maszyny wynosi 239 tys. zł.

Deutz-Fahr kontynuuje dobrą passę z ciągnikami kompaktowymi, zapoczątkowaną kiedyś przez serię Agrolux. Model Deutz-Fahr 5080D Keyline to maszyna zasilana 3-cylindrowym silnikiem własnej konstrukcji (Far-Motion) o mocy 85 KM. Kupujący ma do wyboru skrzynię z rewersem mechanicznym oraz powershuttle. Ten kompaktowy ciągnik z fabrycznie montowaną kabiną wyróżnia się bardzo korzystnym stosunkiem ceny do jakości wykonania. W większych gospodarstwach sprawdzał się natomiast jako ciągnik pomocniczy, szczególnie chętnie wybierany przez hodowców. Cena ciągnika Deutz-Fahr 5080 D Keyline zaczyna się od ok. 150 tys. zł netto (184,5 tys. zł brutto) dla wersji LS (przekładnia z mechanicznym rewersem) oraz ok. 170 tys. zł netto (209,1 tys. zł brutto).

Ciągnik Deutz-Fahr 5095 Keyline

John Deere

W zeszłym roku na rynek weszła nowa seria 5M marki John Deere, która podniosła ciągniki o mocach od 90 do 135 KM w tej serii maszyn na nowy poziom. Idealny do zestawienia będzie model 5105M, który jest oferowany przez dealerów w wyjściowej cenie 276 499 zł netto (którą zapewne można jeszcze negocjować). W tej cenie, niewiele większej od równie renomowanej konkurencji, znajdziemy m.in. Przedstawiciele marki John Deere dodają, że jeśli klient zdecyduje się dopłacić do przekładni PowrQuad (4 biegi pod obciążeniem zamiast jednego), to do końca kwietnia w tej cenie dostanie ciągnik z przekładnią Powr8 (aż 8 biegów pod obciążeniem).

John Deere 6155M dysponuje silnikiem o mocy znamionowej 155 KM (maksymalna jest o 17 KM wyższa) oraz jedną z przekładni: PowrQuad Plus, AutoQuad Plus, AutoQuad Plus Ecoshift, CommandQuad Plus lub CommandQuad Plus Ecoshift. Atutem ciągnika jest wydajny układ hydrauliczny - pompa główna oferuje maksymalny wydatek 114 l/min. Dostępne są cztery zawory hydrauliki zewnętrznej z tyłu oraz trzy z przodu ciągnika. Maksymalny udźwig tylnego podnośnika to 7650 kg (w pełnym zakresie roboczym to 3950 kg). Opcjonalny przedni TUZ udźwignie do 3300 kg. Włączany elektrohydraulicznie tylny WOM oferuje prędkości obrotowe: 540, 540E oraz 1000 obr./min. John Deere 6155M wyposażony jest w system automatycznego prowadzenia, bardzo ważny dla rolnictwa precyzyjnego.

Nowy John Deere 5M

Koncern CNH (Case IH i Steyr)

Koncern CNH to nie tylko New Holland. Szukając dobrej oferty, warto sprawdzić, co jest dostępne u dealerów Case IH i Steyr. U jednego z dealerów marki Case IH znaleziono nowego Farmalla A100 z rocznika 2023 z silnikiem FPT o mocy 101 KM za 189 tys. zł. Z oferty dealerów Steyra wybrano jako przykład model Kompakt 4100 z tym samym silnikiem o mocy 101 KM, wyceniony na 259,9 tys. zł.

Massey Ferguson i Valtra

Mocnym graczem na rynku ciągników o mocy około 100 KM jest także Massey Ferguson, który posiada co najmniej kilka maszyn spełniających kryterium mocy. Dobrym przykładem jest powoli odchodząca seria 5700M, której moce zaczynają się od 95 KM i kończą na 135 KM. Pod maską znajdziemy 4-cylindrowe silniki AGCO Power o pojemności 4,4 l z przekładnią Dyna-4. Ceny startują w tym wypadku od 242,9 tys. zł netto. Zdecydowanie droższe są maszyny serii 5S, których oferty zaczynają się od ok. 310 tys. zł netto za model 105-konny. Obecnie w promocji w Massey Fergusonie są ładowacze czołowe, które w ww. modelach są dostępne za 0 zł.

Jeśli chodzi o Valtrę, w tej chwili w promocji jest mocniejszy ciągnik, czyli model G115 Active, który można nabyć za 350 tys. zł netto. W tej cenie otrzymamy kolor metalik z palety Valtra (7 kolorów do wyboru), pakiet Komfort, czyli amortyzację przedniej osi Aires+, amortyzowaną kabinę, fotel pneumatyczny+, klimatyzację z nagrzewnicą górną i dolną oraz oświetlenie robocze LED.

Ciągnik Massey Ferguson 5S

Claas

Do grona pojazdów około 100-konnych doszedł ostatnio nowy gracz, czyli testowany Claas Axos. Model w wersji 3.95 o mocy 92 KM kosztuje u jednego z dealerów 259 tys. zł netto. W promocji tym razem można zdobyć pakiet oświetlenia LED za 1 zł netto. Reszta oferty Claasa to modele nieco mocniejsze, np. w tej chwili w ofercie First Claas dostępny jest Arion 430 o mocy 115 KM i rozstawie osi 2,52 m oraz z bardzo bogatym wyposażeniem. Model ten kosztuje 343 tys. zł.

Budżetowe alternatywy

Tureckie i azjatyckie marki

Nieco taniej można kupić produkty mniej renomowanych firm, co jednak nie zawsze oznacza gorszą jakość. Na przykład pokazany na Agrotechu Basak 5095 ze 102-konnym silnikiem Deutz AG, przekładnią mechaniczną 24x24 z rewersem i wzmacniaczem momentu kosztuje 179 tys. zł netto. Konkurencją dla Basaka jest ArmaTrac, który od niedawna jest ponownie oferowany w Polsce. Dziś ArmaTrac wraca i jest dostępny także w wersji z silnikiem Perkins 1104D-44T o mocy 102 KM. Cena takiego ciągnika to 179 tys. zł.

LS Tractor to koreańska marka, która z roku na rok coraz lepiej sobie radzi w Polsce. Przykładem jest pokazywany na Agrotechu model LS MT7.101 z silnikiem FPT o mocy 101 KM, którego można kupić już za ok. 205 tys. zł netto. Równie dobrym pomysłem na ciągnik o mocy ok. 100 KM jest kolejna koreańska marka - Kioti. Seria HX to podobnie jak LS MT7 bardzo ładny sprzęt, zarówno na zewnątrz, jak i w środku, a poza tym to już sprawdzony gracz na rynku. Jeśli chodzi o ceny, to Kioti HX9010 (moc silnika 90 KM + boost do 99,9 KM) kosztuje 195 tys. zł netto, zaś Kioti HX1001 (moc silnika 100 KM + boost do 111,5 KM) jest wyceniany na 208 tys. zł.

Ciągnik Basak 5095

Możemy wyróżnić także rumuńskiego Iruma Tagro 102 wyposażonego w silnik FPT o mocy 102 KM, którego można kupić już za ok. 235 tys. zł netto. Jest także chiński Lovol M904 o mocy 100 KM, który kosztuje o wiele mniej, bo 177 tys. zł netto. W podobnej cenie jest oferowany 90-konny Arbos 4090. Inny 90-konny ciągnik, czyli Solis S90, w zależności od dealera jest wyceniany na ok. 155 tys. zł. Ciekawą alternatywą z nieco mocniejszym silnikiem jest Farmtrac 9120DT V, który jeszcze do niedawna był najmocniejszym ciągnikiem w ofercie hinduskiej firmy. Z silnika Perkins 904J-E36TA wyciągnięto w tym wypadku 112 KM, dodano technologie opracowane przez konstruktorów z mrągowskiej fabryki Farmtraca i stworzono całkiem niezły sprzęt. W tej chwili jeden z dealerów oferuje taki ciągnik za 213 tys. zł netto. Nieco taniej można zdobyć 117-konnego Lovola M1104 z 4-cylindrowym silnikiem Doosan. W tym wypadku cena to jedyne 195 tys. zł.

Promocje i wyprzedaże rocznika

Styczeń i luty to tradycyjny czas "czyszczenia magazynów" z maszyn z rocznika. Na rynku można znaleźć Zetory Proxima CL100 z silnikiem Deutz AG o mocy 95 KM z rocznika 2023. Są to ciągniki nowe, niesprzedane wcześniej nikomu. U jednego z dealerów taki model jest dostępny za 209 tys. zł netto.

Ciągniki w budżecie odpowiadającym wartości 1 ha ziemi

Czy przy dzisiejszych cenach maszyn i gruntów rolnych da się kupić fabrycznie nowy traktor w budżecie równym wartości 1 ha? W ostatnich latach ceny maszyn rolniczych poszły w górę nawet o 80%. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, ceny hektara ziemi V/VI klasy w zależności od województwa wynoszą od ok. 30 tys. zł na Podkarpaciu do prawie 68 tys. zł w Wielkopolsce. Czy za ok. 30 tys. zł da się kupić ciągnik? Tak, np. Jinma 254E, który być może trudno nazwać rolniczym, ale jest dostępny. Posiada 25 KM z 3-cylindrowego silnika Laidong, pojemność 1,5 l, masę nieco ponad 1,5 tony i napęd na 4 koła. Kosztuje ok. 32 tys. zł. Jeżeli chcemy kabinę, musimy liczyć się z wydatkiem rzędu 37,5 tys. zł netto.

Za tę kwotę możemy też postawić na Farmtraca 22 4WD. Sprzedając hektar ziemi w woj. wielkopolskim, możemy pokusić się np. o Lovola M254 (25 KM, kabina, klimatyzacja). Jeżeli jednak potrzebujemy ciągnika do poważniejszych prac, możemy skusić się na Hanwo HWE 354C (moc 40 KM, masa ponad 2,2 tony, przekładnia z mechanicznym rewersem 8+8). Cena za egzemplarz z 2024 roku to 68 tys. zł. Jak widać, nawet za cenę hektara kiepskiego gruntu ornego da się kupić nowy ciągnik. Za średnią krajową (83 tys. zł) możemy nabyć np. Zoomlion RK 754, który jeszcze w grudniu kosztował 75 tys. zł netto, dziś najtańsza oferta to ok. 81 tys. zł netto.

Jeżeli sprzedamy średni hektar ziemi I/II klasy w Wielkopolsce (ok. 123 tys. zł), wybór jest już spory. W kategorii ok. 75 KM możemy rozglądać się m.in. za Lovolem M754, Fortrakiem czy Solisem 75. Możliwe jest też znalezienie 90-konnego ciągnika; Zoomlion RM 904 kosztuje w tej chwili ok. 115 tys. zł. Jak widać, za cenę hektara ziemi można kupić ciągnik.

Definicja "taniego ciągnika" i propozycje

Obecnie nie ma prostej odpowiedzi odnośnie definicji taniego traktora, ponieważ najpierw trzeba ustalić, co znaczy tani ciągnik, gdyż rozbieżność odpowiedzi będzie z pewnością duża. Dla potrzeb tego artykułu założono, że tani ciągnik będzie legitymował się mocą 100-120 KM, a jego cena będzie oscylować w granicach +/- 200 tys. zł. W ogłoszeniach dealerów na przełomie stycznia i lutego 2026 roku w cenie poniżej 100 tys. zł można kupić jedynie azjatyckie, głównie chińskie marki, i to te najmniejszej mocy i gabarytów, głównie sadownicze i komunalne. W styczniu 2026 roku ceny najtańszych nieużywanych ciągników rolniczych w Polsce zaczynają się już od około 35-40 tys. zł netto (ok. 43-49 tys. zł brutto) za modele kompaktowe. W przypadku maszyn o większej mocy, przeznaczonych do cięższych prac polowych, ceny "budżetowe" startują od ok. 100 tys. zł.

Niedrogie ciągniki rolnicze

Przykłady "tanich" ciągników (100-120 KM)

  • YTO 1154: chiński ciągnik dysponujący mocą 116 KM z silnika własnej konstrukcji o pojemności 4,3 l, spełniający normę Stage V. Przekładnia to prosta, rewersowana mechanicznie konstrukcja o 12 przełożeniach do przodu i 12 do tyłu, umożliwiająca osiąganie prędkości w zakresie od 2,3 do 37,5 km/h. Cena to 183 tys. zł. Minusy to parametry układu hydraulicznego (pompa o wydatku 50 l/min, maksymalny udźwig tylnego podnośnika 2,5 tony).
  • Irum Targo 102: rumuński ciągnik o mocy 102 KM z silnika FPT F36. Standardowa przekładnia 12×12 z dźwigniami w podłodze do wybierania przełożeń i kierunku jazdy. Praca z ładowaczem nie będzie jego mocną stroną. Cena ma wynosić ok. 45 tys. euro (ok. 194 tys. zł netto).
  • Solis S110: indyjska firma przekroczyła barierę 100 KM. Źródłem mocy jest silnik o pojemności 4087 cm³ generujący 110 KM i moment obrotowy 460 Nm. Zastosowano tutaj Carraro w wariancie 12×12 z dodatkową redukcją w przód i finalnie 24×12 z Power Shuttle oraz przednim mostem również Carraro. Pompa o wydatku 93 l/min i standardowe ogumienie 14.9×24 i 18.4×34. Cena powinna zamknąć się w kwocie poniżej 200 tys. zł.
  • FM Word WD1104M: ten ciągnik kosztuje 16,5 tys. USD w najbardziej doposażonej wersji.

Kompaktowe i budżetowe modele

  • Lovol M404 / M504: Modele o mocy 40-50 KM można kupić w granicach 76 000 - 98 000 zł netto. Są to jedne z najtańszych nowych maszyn z pełną, ogrzewaną kabiną.
  • Farmtrac 555DTc V: W specjalnych ofertach na styczeń 2026 model ten (ok. 50 KM) z klimatyzacją kosztuje ok. 99 990 zł netto.
  • New Holland Boomer 50: W aktualnej promocji (ważnej do 31 stycznia 2026) model ten z komfortową kabiną dostępny jest od 104 900 zł netto.
  • Deutz-Fahr 4080 E: Prostszy model o mocy 76 KM, wyceniany na ok. 120 000 zł netto.
  • Lovol M254 4x4, 25KM: fabrycznie nowy w ofercie wietrzenia magazynów kosztuje netto 55 tys, zł (67 650 zł brutto).
  • Solis 50 z klimatyzacją: nowy z 2024 r., dostępny od ręki, z dostawą gratis na terenie całego kraju - 97 tys. zł.
  • Fotrak MK 504 o mocy 50 KM: dostępny „od ręki”. Fabrycznie nowy, 2025 r., maksymalne wyposażenie w cenie 99,5 tys. zł.
  • Arbos 2035: ten wszechstronny 35-konny ciągnik znajduje zastosowanie nie tylko w rolnictwie, ale również w sadach, ogrodach czy szklarniach. Ekonomiczna czterocylindrowa jednostka napędowa z bezpośrednim wtryskiem, chłodzona cieczą, zapewnia maksymalny moment obrotowy 86 Nm. Prosta i mechaniczna skrzynia biegów (8+8) jest zsynchronizowana.
  • Tavol 704 z ładowarką: cena 84 tys. zł, r. 2024, moc 70 KM.

Trendy na polskim rynku ciągników

Polskie rolnictwo przechodzi technologiczną metamorfozę. Według danych GUS za 2023 rok, ciągniki posiada już 71% gospodarstw (869,5 tys.), co oznacza wyraźny wzrost w porównaniu do 2020 roku. Łącznie po polskich polach jeździ ponad 1,46 mln maszyn. Najważniejszym trendem jest gwałtowny wzrost zapotrzebowania na wysoką moc. Liczba ciągników generujących powyżej 100 kW wzrosła o 72%, a ich udział w rynku skoczył z 2,3% w 2010 roku do 10,4% w 2023 roku. Jednocześnie maszyny najsłabsze (do 15 kW) powoli odchodzą do lamusa - ich liczba spadła o 40%. Rolnicy wybierają sprzęt wydajniejszy, zdolny obsłużyć większe areały i ciężki, wielofunkcyjny osprzęt.

Potencjał inwestycyjny ściśle wiąże się z powierzchnią. O ile w małych gospodarstwach przypada średnio 1,2 ciągnika, o tyle w tych powyżej 100 ha wskaźnik ten rośnie do 4 maszyn. Pozwala to na pełną niezależność od usług zewnętrznych i lepszą terminowość prac. Mimo gorszych nastrojów w branży, rok 2025 przyniósł ożywienie - liczba rejestracji nowych ciągników wzrosła. To zdaniem Fundacji Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej sygnał, że rolnicy myślą strategicznie, zastępując wysłużony sprzęt nowoczesnymi rozwiązaniami, by obniżyć koszty energii i pracy.

Najpopularniejsze ciągniki o mocy 51-60 KM

Polski rynek nowych ciągników o mocy od 51 do 60 KM jest zdominowany przez producentów z Dalekiego Wschodu. Z danych AgriTrac wynika, iż trzy firmy kontrolują blisko 60% rynku. „Ciągniki o mocy 51-60 KM to tylko wąski wycinek segmentu 50-75 KM, który zwykle raportujemy. Widzimy tu wyraźną dominację Kuboty, a także innych dalekowschodnich marek. To nic dziwnego, bo właśnie te marki pokazują „pazur” w segmencie ciągników o małej i średniej mocy. Na uwagę zasługuje fakt, że Japończycy kontrolują blisko 1/3 rynku, gdyż Kubota ma 28,9% udziału w tym segmencie” - informuje Tomasz Rybak, dyrektor AgriTrac Polska.

Dominacja Kuboty w segmencie 51-60 KM

Ranking marek w segmencie 51-60 KM (AgriTrac, 2025):

  • Kubota - 178 sztuk (28,9% udziału)
  • Kioti - 86 sztuk
  • LS Tractor - 85 sztuk
  • Deutz-Fahr - 79 sztuk
  • Solis - 71 sztuki
  • New Holland - 49 sztuk
  • Aupax - 21 sztuk
  • Landini - 10 sztuk
  • Case IH - 8 sztuk
  • Iseki - 8 sztuk

Najpopularniejszym modelem w Polsce w segmencie 51-60 KM również należy do marki Kubota, to model Kubota L2-522. Od początku roku zarejestrowano w Polsce 112 maszyn tej serii. Ciągnik Kubota L2-522 jest oferowany w wersji z silnikiem o mocy 51 KM, z mechaniczną skrzynią biegów oraz ramą ROPS lub klimatyzowaną kabiną operatora. Jest również dostępna z przekładnią hydrostatyczną, silnikiem o mocy 55 KM, a także oryginalną kabiną operatora. „Nasi klienci potrafią oceniać i również racjonalnie porównywać oferty. Widzą więc, że Kubota w seriach L1 i L2 oferuje naprawdę dużo - począwszy od solidnego 4-cylindrowego silnika, a skończywszy na oryginalnej, homologowanej, a także klimatyzowanej kabinie. Ponadto doceniają również bogaty wachlarz oryginalnych implementów. Poza tym potrafią też oczywiście liczyć - i tu atutem jest 5-letnia gwarancja producenta, która pozwala na ograniczenie kosztów” - wyjaśnia Piotr Chorąży, kierownik Punktu Sprzedaży ALDO w Ełku, autoryzowanego dealera Kubota.

Pozycja wicelidera w segmencie 51-60 KM przypadła marce LS Tractor, która jest obecna w tym segmencie modelem MT3.60. Klienci w naszym kraju zdecydowali się na ten model aż 85 razy. Trzecia pozycja należy do marki Solis, której lokomotywą sprzedaży w tym segmencie jest model 60. Ten ciągnik rolniczy osiągnął liczbę 70 rejestracji.

tags: #jaki #nowy #ciagnik #zachodni #mechaniczny