JUMZ i Agregaty Uprawowo-Siewne: Niezawodność i Innowacje w Rolnictwie

Historia i Ewolucja Ciągników JUMZ

Początki w Dniepropietrowsku: Od rakiet do traktorów

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak wygląda ciągnik zaprojektowany przez konstruktorów rakiet? W czasach, gdy ZSRR stawiało na masową produkcję sprzętu bojowego, potrzeby rolnictwa były równie pilne. Inżynierowie z Dniepropietrowska, znani z pracy nad międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi, zostali zaangażowani do stworzenia maszyny rolniczej, która przetrwa nawet najcięższe warunki. Fabryka w Dniepropietrowsku (obecnie na Ukrainie), znana jako Yuzhmash (Jużmasz), oficjalnie nie istniała jako producent traktorów, skupiając się na rakietach kosmicznych. Jednak pewnego dnia przyszedł z Moskwy prikaz: „Towarzysze! Robicie wspaniałe rakiety i od jutra będziecie robić traktory!”. Jak radzieccy inżynierowie przełamali bariery technologiczne, tworząc maszynę, która stała się ikoną swojej epoki? To więcej niż zwykła historia o ciągniku - to podróż do czasów, gdy technika i potrzeby masowej produkcji spotkały się w jednym niezwykłym projekcie.

JUMZ (ukr. ЮМЗ, ang. UMZ) stał się marką ukraińskich ciągników rolniczych produkowanych przez Yuzhmash. W 1970 roku rozpoczęto produkcję modelu JUMZ-6, powstałego na bazie ciągnika MTZ-5. Ciągnik rolniczy Białoruś Jumz-6M z 1976 roku jest przykładem tej epoki. Inżynierowie od sputników i łunochodów zajęli się projektowaniem ciągnika rolniczego, co zaowocowało niezwykłą konstrukcją JUMZ-6.

Zdjecie historyczne fabryki Yuzhmash w Dniepropietrowsku

Rozwój i modernizacje JUMZ

W 1995 roku wytworzono dwa nowe prototypy JUMZ-6010 z 60-konnym silnikiem (diesel D-60). W 1998 roku nowe modele ciągników JUMZ-8071/8271 oraz JUMZ-8080/8280 z powodzeniem przeszły rządowe testy. Na targach Agro-2014 na Ukrainie zaprezentowano ciągnik JUMZ 10254Н wyposażony w 102-konny silnik 1104D-44TA Tier 3 angielskiej firmy Perkins, przedni most i 3-zakresową przekładnię tureckiej firmy Hema o 16 biegach do przodu i 8 do tyłu.

Nowoczesny ciągnik JUMZ 10254H

JUMZ-6: Ikona Niezawodności

Geniusz konstrukcyjny JUMZ-6

Idea zbudowania wszechstronnego i niezawodnego ciągnika przyświeca każdemu producentowi tych maszyn. Wśród ciągników, które znamy z naszych pól, były modele wybitne, były też mniej udane. Jest jednak jeden prawie już zapomniany ciągnik, którego konstrukcja była niemal niezniszczalna - to radziecki ciągnik JUMZ-6. Rakietowi inżynierowie nie sugerowali się innymi produkowanymi wówczas ciągnikami; JUMZ-6 powstał od nowości, choć zawierał zapożyczenia z innych radzieckich maszyn. Konstrukcja i wytrzymałość ciągnika JUMZ-6 pozwoliła na wiele modyfikacji. Na podstawie ciągnika JUMZ-6 powstały wszelkiego typu budowlane koparko-ładowarki, koparki łańcuchowe, spycharki itp. Był JUMZ budowlany i rolniczy. Także bułgarska koparka BX znana i u nas powstała na podwoziu tego ciągnika.

Ciągnik JUMZ-6 w pracy na polu

Silnik D-65: Moc, wytrzymałość i specyfika

Silnik do JUMZ-a, skonstruowany w Rybińskich Zakładach Lotniczych, był jednostką konstrukcyjnie dostosowaną do wymogów socjalistycznej obsługi technicznej i miernej jakości paliwa. Praktycznie silnik ten był niezniszczalny. Także z innego punktu widzenia silnik JUMZ-6 to ciekawa jednostka. Porównując jego parametry do współczesnych mu czterocylindrowych silników występujących w znanych ciągnikach, widać specyficzne podejście konstrukcyjne.

Model ciągnika Typ silnika Pojemność silnika Moc KM/obr Moment obrotowy
Fiat Agri 850 OM CO3/80 4940 85/2200 318 Nm
Ursus C-385 Z 8001 4562 76/2200 260 Nm
Mtz-80/82 D240 4750 80/2200 275 Nm
Jumz-6 D65 4940 60/1760 220 Nm
Silnik D-65 ciągnika JUMZ-6

Jak widać, silnik D65 zastosowany w ciągniku JUMZ-6 miał bardzo dużą pojemność i niewielką moc w porównaniu do innych jednostek. Także moment obrotowy wynoszący 220 Nm nie rzucał na kolana. Budowa takiego silnika była jednak celowym działaniem. Ciśnienie sprężania wynosiło 17,5 bara, ale długi na 130 mm skok tłoka (110 mm średnicy) pozwalał na dokładne spalanie każdego, nawet najgorszego paliwa. Filtrowane było ono przez wielką puszkę filtra wstępnego z odstojnikiem i dość sporą filtra dokładnego.

Wał korbowy był bardzo solidny i, jak na 4-garowca, niezmiernie ciężki. Panewki natomiast dużo szersze i grubsze niż w, wydawałoby się, bliźniaczej konstrukcji MTZ. Pozwalało to na spore przebiegi międzyremontowe, które sam producent oceniał na 12 000 mth.

Pompa wtryskowa UTN była bliźniacza do pompy MTZ (różnica w montażu pompy zasilającej). Końcówki wtrysku w najstarszych ciągnikach JUMZ-6 miały cztery nieco grubsze otworki, później stosowano końcówki od MTZ. Tuleje cylindrowe, tłoki, a co za tym i pierścienie, także były takie same. Choć trzeba przypomnieć, że samych pierścieni w obu ciągnikach było kilka rodzajów. Przeniesienie napędu odbywało się za pomocą sprzęgła o dwóch sporej wielkości tarczach. Łapki wycisku, oddzielne dla każdej z tarcz, miały osobną regulację. Także łożysko sprzęgła miało swój odpowiedni rozmiar. Było trzykrotnie większe niż w MTZ i można je było regenerować.

Skrzynia biegów: Pancerna konstrukcja

Skrzynia przekładniowa ciągnika JUMZ-6 jest zbudowana tak, jakby miała wytrzymać dwukrotnie większą moc silnika. Jest pancerna. Konstruktorom przyświecało połączenie maksymalnej prostoty z wytrzymałością rodem z czołgów. Na koła czy wałki skrzyni biegów JUMZ-6 nie szczędzono materiału najwyższej klasy. Awarie skrzyni praktycznie się nie zdarzają, a jeśli już, to właściwie wałków sprzęgła i to po kilkudziesięciu latach pracy. Wewnątrz skrzyni wszystko jest jakby za duże i zbudowane bardzo prosto. Przeniesienie napędu na dyferencjał i tylne koła ma podobne cechy. Tu się nie ma co psuć. Wszystko jest wielkie, ciężkie i mocarne. Spasowane jak karabin Kałasznikowa: może być brudne i opiaszczone, a i tak będzie dobrze działać.

Schemat budowy skrzyni biegów ciągnika JUMZ-6

Wady i współczesne wykorzystanie

Żeby nie było, że słodzimy, JUMZ-6 miał też swoje wady. Jak to w radzieckich ciągnikach z biegiem lat kulała hydraulika. Ciekawostką jest, że ciągniki JUMZ-6 były wytwarzane także w wersji na zimny klimat. Takie wersje zamiast rozrusznika posiadały benzynowy silnik rozruchowy, który dzielnie sobie radził z zapłonem nawet w największe mrozy, i to przy braku świecy żarowej. Do dziś wiele ciągników JUMZ-6 pracuje na naszych polach. Część z nich została przerobiona nawet z wersji budowlanych na rolnicze. To naprawdę znakomita konstrukcja, której zalety i niezawodność można docenić jeszcze dziś, po prawie 50 latach od premiery.

W 2025 roku JUMZ-6 ciągnik rolniczy nadal pracuje w wielu gospodarstwach na wschodzie Polski. Chociaż maszyna ma prostą konstrukcję, rolnicy cenią ją za niezawodność i niskie koszty eksploatacji. Co więcej, wiele części zamiennych pasuje z modeli MTZ, dlatego naprawy są łatwe. Dzięki temu ciągnik sprawdza się w lekkich pracach pomocniczych, zwłaszcza w sadownictwie i ogrodnictwie. W efekcie JUMZ-6 wciąż pozostaje funkcjonalny mimo upływu dekad.

Obecnie w Polsce działa kilka firm, które oferują regenerację lub zamienniki do JUMZ-6. Większość elementów mechanicznych da się naprawić samodzielnie, co obniża koszty utrzymania. Ponadto ciągnik nie wymaga zaawansowanej diagnostyki, więc można go serwisować bez specjalistycznego sprzętu. Mimo przestarzałej kabiny wielu użytkowników kontynuuje jego eksploatację na własną odpowiedzialność. Dlatego JUMZ-6 pozostaje wyborem rolników przywiązanych do prostych rozwiązań technicznych.

Ceny ciągnika JUMZ-6 na rynku wtórnym w 2025 roku pozostają bardzo zróżnicowane. Najtańsze egzemplarze w wersjach podstawowych można znaleźć już od 6-8 tys. zł, jednak często wymagają one napraw. Co ciekawe, ciągniki w dobrym stanie technicznym, po regeneracji lub z dodatkami, osiągają ceny powyżej 20 tys. zł. Ponadto oferty obejmują różne wersje modelowe - od JUMZ-6M po JUMZ-6AM z kabiną i instalacją hydrauliczną.

Agregaty Uprawowo-Siewne: Fundament Nowoczesnego Rolnictwa

Czym są agregaty uprawowe i uprawowo-siewne?

W każdym gospodarstwie rolnym produkcja roślinna opiera się na orce, uprawie przedsiewnej i siewie. Wybór odpowiedniej maszyny rolniczej jest kluczowy do wykonania różnego typu zadań, zapewniających doskonałe warunki do wzrostu, rozwoju i wydania wysokiego plonu.

Agregat uprawowy

Agregat uprawowy to prosta maszyna rolnicza do przedsiewnego doprawiania ziemi po orce. Przede wszystkim służy do odpowiedniego mieszania gleby na różnych głębokościach, w celu stworzenia idealnej struktury. Agregaty uprawowe są najczęściej zbudowane z uzębionych talerzy wykonanych z niezwykle wytrzymałej stali borowej, do spulchniania gleby i mieszania rozdrobnionych resztek roślin. Narzędzie do uprawy charakteryzuje się tym, że współdziała z innymi maszynami ciągnącymi, które wprawiają ją na polu w ruch. Agregaty uprawowe dzielimy na trzy główne kategorie: uprawowo-siewne, bierne i ścierniskowe. Z tych trzech rodzajów maszyn to właśnie pierwsza jest w większości wypadków wykorzystywana przez rolników.

Zdjęcie agregatu uprawowego biernego

Agregat uprawowo-siewny

Agregat uprawowo-siewny to zaawansowany rodzaj agregatu uprawowego, który połączył proces uprawy i siewu, podczas jednego przejazdu maszyny na polu w gospodarstwie rolnym. To wszystko dzięki stabilnej konstrukcji, pozwalającej łączyć w sobie również siewnik pneumatyczny. Obecnie na rynku dostępnych jest wiele modeli agregatów uprawowo-siewnych odpowiednio skierowanych do panujących warunków glebowych. Wśród dostępnych rodzajów maszyn rolniczych godnym polecenia jest agregat talerzowy ATOS DRIVE. Warto wiedzieć, że narzędzie może być również stosowane w tradycyjnej orkowej uprawie ziemi. Wobec tego agregat uprawowo-siewny to maszyna rolnicza jednocześnie wpływająca na rozwój wydajności uprawy i siewu.

Agregat uprawowo-siewny talerzowy U741 o szerokości roboczej 3 m przeznaczony jest do przedsiewnej uprawy gleby po orce lub do uprawy pożniwnej. Za doprawianie roli odpowiadają w nim 24 talerze mierzące 510 mm średnicy. Za talerzami znajduje się wał dogniatający - rurowy o średnicy 500 mm, który zdaje egzamin na glebach lekkich i średnich, lub Packer, jeżeli w gospodarstwie dominują gleby gliniaste - wilgotne i lepkie. Maksymalna głębokość pracy wynosi 15 cm i może być regulowana mechanicznie. Agregat można wyposażyć w hydropak umożliwiający współpracę z siewnikiem. Posiada on ponadto ekrany boczne ograniczające przesypywanie się ziemi poza obszar roboczy. W pełni wyposażony U741 waży około 1180 kg i do współpracy wymaga ciągnika o mocy 80-90 KM. W godzinę można nim obrobić 3-5 hektarów.

Mocniejszych ciągników, o mocy ok. 100 KM, wymaga też agregat U803, który waży niecałe 1200 kg. Wyposażony jest w trzy rzędy zębów sprężynowych i można nim obrobić 4-6 ha pola w godzinę. Przeznaczony jest do przedsiewnego doprawienia gleby po orce siewnej lub przedzimowej. Szerokość robocza wynosi 4,2 m, rama jest sztywna, nieskładana. Za utrzymywanie założonej głębokości roboczej odpowiadają przednie wały strunowe o średnicy 260 mm oraz zamontowane z tyłu agregatu podwójne wały strunowe.

Zdjęcie nowoczesnego agregatu uprawowo-siewnego z siewnikiem nabudowanym

Kluczowe różnice i zalety agregatów uprawowo-siewnych

Agregat uprawowy i uprawowo-siewny mimo podobnej nazwy to dwie zupełnie inne maszyny rolnicze. Różnica między urządzeniami jest oczywista - agregat uprawowo-siewny w ciągu pojedynczego przejazdu roboczego umożliwia wykonać równolegle wiele zadań, takich jak uprawę i siew. Z tej racji redukują nadmierne ugniatanie gruntu, ponieważ wymagają one zdecydowanie mniejszej liczby kursów na polu, niż zwykłe agregaty uprawowe. Należy zaznaczyć, że większa liczba okrążeń maszyny rolnej powoduje znaczne pogorszenie warunków do wzrostu roślin. Agregaty uprawowo-siewne dodatkowo umożliwiają nam zminimalizowanie ryzyka powiązanego z kapryśnymi warunkami meteorologicznymi - w przypadku nagłych opadów, jeżeli agregat uprawowy nie zdąży przeprowadzić siewu na całym gospodarstwie, konieczne będzie następnego dnia po raz kolejny przygotować glebę pod zasiew.

Maszyna stanowi jedność idei na potrzeby konstrukcji uprawowej o niskiej masie i zwartej budowie. Dzięki wbudowanemu układowi hydropak może pracować w połączeniu z siewnikami zbożowymi, tworząc unitarną jedność uprawowo-siewną, wydajną i prostą w obsłudze, a jednocześnie pozwalającą na bezpieczny transport po drogach. Na wstępie wały przednie (strunowe gładkie) niwelują nierówności po orce. Dwa rzędy zębów sprężystych intensywnie mieszają strukturę ziemi, wyrównując ją. Trzecia sekcję stanowi wał doprawiająco-zagęszczający, który odpowiednio przygotowuje glebę przed zasiewem.

Budowa agregatu uprawowo - siewnego 2021

Dobór agregatu: Praktyczne aspekty

Przy doborze agregatu uprawowo-siewnego należy wziąć pod uwagę moc ciągnika, rodzaj gleby oraz szerokość roboczą. Na przykład, do ciągnika Belarus 820 z pojedynczym siłownikiem (3200 kg udźwigu) i z 450 kg obciążenia na przodzie, można rozważyć agregat o szerokości 2,5 do 3 metrów, w zależności od typu (bierny lub aktywny). Przykładowo, zestaw z 3-metrowym agregatem Amazone nabudowanym (opartym na bronie wirnikowej) jest ciężki, ale ciągnik 1025 sobie z nim radzi, wymaga jednak obciążenia przedniego.

Wały w agregatach: Rodzaje i ich zastosowanie

Ważnym elementem agregatu jest rodzaj zastosowanych wałów. Popularne typy to:

  • Wał Packer: Często stosowany, ale na glinie potrafi się zapchać. Przy aktywnym agregacie, gdzie ziemia jest luźna, Packer ma za zadanie zagęścić ziemię, a nie kruszyć.
  • Wał rurowy: Może się kleić do gleby, zwłaszcza w mokrych warunkach, choć zdarzają się konstrukcje, które dobrze sobie radzą.
  • Wał strunowy uzębiony: Według wielu rolników jest to dobry wybór, szczególnie gdy sam agregat jest odpowiednio ciężki. Odległości pomiędzy strunami są podobne do odległości pomiędzy zębami wału Packera, z tą różnicą, że jedne gniotą w osi jazdy, a drugie w poprzek. Teoretyczna głębokość ugniatania w wale strunowym uzębionym wynosi około 6 cm, co na glinie może być bardziej efektywne niż w wale Packer. Wał strunowy jest dobry przed agregatem, a rurowy za.
Infografika: Porównanie typów wałów (Packer, rurowy, strunowy) w agregatach

Trendy Rynkowe i Wybór Maszyn Rolniczych

Sytuacja na rynku maszyn rolniczych

Sytuacja w rolnictwie nie jest łatwa, a co za tym idzie wielu rolników odkłada zakup maszyn na tzw. lepsze czasy. O ile w zeszłorocznym Badaniu Farmera okazało się, że zakup nowego kombajnu czy ciągnika to w tej chwili zbyt duże obciążenie dla wielu gospodarstw, to inwestycja w maszyny towarzyszące jest konieczna dla ponad połowy respondentów. Z tej połowy, kolejne ok. 50% będzie szukać maszyn używanych. W Badaniu Farmera 51,5% respondentów planuje zakup maszyn lub urządzeń rolniczych. Podobne badanie przeprowadzone przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w 2024 r. także potwierdziło, że inwestycje są zawsze potrzebne - w tym wypadku aż 56,8% rolników. Jak mówią przedstawiciele producentów, duże gospodarstwa są bardziej odporne na kryzysy i w tym wypadku inwestycje nadal są poczynane. Gorzej sprawy się mają w mniejszych i średnich farmach, a te były głównymi bohaterami badania. Z drugiej strony, polscy producenci wspominali, że na rynku maszyn uprawowych nie jest dobrze, a wiele firm narzeka na trudną sytuację.

W Badaniu Farmera, z tych, którzy planują zakup maszyn, ponad połowa (53,1%) chce zakupić sprzęt nowy. Z jednej strony rolnicy wolą kupić sprzęt nowy, który będzie miał gwarancję producenta, posłuży odpowiednio długo i będzie można go potem jeszcze dobrze odsprzedać. Wydaje się, że taki plan jest optymalny. Poza tym wystarczy popatrzeć na park maszynowy mniejszych gospodarstw - tu nadal rządzą stare Ursusy, Zetory czy MTZ.

Na pierwszym miejscu potrzeb znalazły się agregaty uprawowo-siewne, których zakup planuje 14,4% respondentów. Ale tuż za nimi uplasowały się opryskiwacze z wynikiem 14,2%. Rolnicy planują także zakup przyczep (13,7%), rozsiewaczy do nawozów (13,2%) oraz maszyn do uprawy bezorkowej (12,7%), co sugeruje coraz większe zainteresowanie tym typem uprawy. Nieco mniejsze zainteresowanie będą miały maszyny do zbioru zielonek (7,5%) oraz sprzęt do zbioru okopowych (6,0%). Najmniejszą popularnością będą się cieszyły prasy belujące, których zakup planuje zaledwie 4,2% zapytanych rolników. Ogólnopolskie Badanie Farmera zostało przeprowadzone jesienią 2025 r. Wzięło w nim udział 415 osób, w zdecydowanej większości mężczyźni. Najczęściej swoją opinią dzielili się internauci w wieku 26-45 lat (34%) i w wieku 46-55 lat (26%), choć pokaźną grupę stanowili też młodzi gospodarze w wieku 26-35 lat (blisko 16%).

Wykres: Preferencje rolników dotyczące zakupu maszyn w 2025 roku

Kryteria wyboru i eksploatacji

Podstawowym parametrem doboru maszyn jest rodzaj upraw i posiadany areał. Kupujący kieruje się rodzajem gleb, ukształtowaniem terenu oraz układem pól - czy w grę wchodzą dalekie dojazdy, czy też pola są w jednym miejscu. Drugim podstawowym kryterium są posiadane lub planowane moce ciągników. Kupując maszynę bez ciągnika, dostosowuje się ją do mocy już posiadanych ciągników. Oczywiście, ważny jest również sam produkt. Liczy się trwałość materiału, z jakiego jest wykonany, sposób wykonania, stanowiący o żywotności maszyny, i zastosowane rozwiązania ułatwiające codzienną pracę i konserwację. Ważnym elementem jest waga maszyny, ponieważ bezpośrednio przekłada się ona na zapotrzebowanie na moc. Znaczenie ma również wygląd, czyli chodzi o odczucia estetyczne. Dodatkowo przy każdym zakupie często kierujemy się przesłankami emocjonalnymi: marką wyrobu, modą na dany typ maszyny, namowami i opinią specjalistów, dostępnością oraz oryginalnością maszyny.

Małe gospodarstwa często posiadają przestarzałe Ursusy i Zetory. Sam wiek ciągnika nie ma wpływu na dobór agregowanych maszyn. Na to wpływ mają tylko jego możliwości. Dlatego gospodarze posiadający starsze ciągniki niechętnie wybierają maszyny, w których stosowany jest silnik hydrauliczny, gdyż, po pierwsze, działanie tych układów w starych ciągnikach nie jest poprawne, co utrudnia pracę, a po drugie, zanieczyszczenie oleju w przekładni powoduje szybkie zużycie silników hydraulicznych. Ograniczeniem może być również dostępność przyłączy hydraulicznych i elektrycznych.

Kluczowym czynnikiem wpływającym na trwałość i bezawaryjność maszyn jest operator. Musi być przeszkolony w zakresie prawidłowej obsługi danej maszyny, zasad jej konserwacji i transportu. Trwałość maszyny jest uzależniona od prawidłowej konstrukcji (powinna być adekwatna do późniejszych zastosowań), przebiegu procesu produkcyjnego, tzn. zastosowania odpowiednich materiałów i procesów technologicznych oraz sposobu jej użytkowania i konserwacji. Odpowiednio wykonana i obsługiwana maszyna powinna pracować prawidłowo. Istotna jest też jakość operatorów, tzn. maszyny bardziej skomplikowane wymagają większej kultury pracy i znajomości pewnych zagadnień technicznych.

tags: #jumz #i #agregat #siewny