Bezprawne zajęcie ciągnika rolnika: Sprawa Radosława Zaremby

Wprowadzenie do sprawy

W 2014 roku dwoje komorników, Jarosław K. i Michał K., bezprawnie zajęło ciągnik rolnika Radosława Zaremby „za długi sąsiada”. Ta kuriozalna decyzja stała się początkiem wieloletniej batalii sądowej, której finał przyniósł wyroki zobowiązujące asesorów do zapłaty odszkodowania i zadośćuczynienia. Historia rolnika spod Mławy odbiła się szerokim echem we wszelkich mediach, stając się symbolem walki z nadużyciami w egzekucji komorniczej.

Zdjęcie przedstawiające ciągnik rolniczy na tle pól

Szczegóły bezprawnego zajęcia i początek batalii prawnej

W listopadzie 2014 roku asesor komorniczy Michał K., na polecenie swojego szefa Jarosława K., komornika z Łodzi, przyjechał do gospodarstwa Radosława Zaremby w Kulanach na Mazowszu. W asyście policji odebrał mu prawie nowy ciągnik marki Belarus, wart niemal 100 tys. zł, mimo że właściciel pojazdu nie był niczyim dłużnikiem. Dług miał natomiast jego sąsiad. Michał K. popełnił błąd, wchodząc na niewłaściwą posesję i zajmując majątek niewłaściwej osoby. Rolnik tłumaczył, że zapewne chodzi o sąsiada, który zresztą miał inne nazwisko, jednak asesor nie chciał słuchać jego wyjaśnień i uparł się, aby zająć ciągnik. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, bezradnie rozłożyli ręce, wyjaśniając, że nic nie mogą zrobić w obliczu egzekucji komorniczej. Właściciel maszyny, kompletnie zaskoczony egzekucją komorniczą na swojej posesji, doznał wstrząsu. Później dowiedział się, że jego ciągnik został sprzedany za 40 tys. zł i nigdy go nie odzyskał.

Nie zwlekając, Radosław Zaremba złożył skargę na czynność komornika i wniósł pozew o zwolnienie ciągnika spod zajęcia. Skarżył się, że na skutek odebrania ciągnika w listopadzie został pozbawiony możliwości wykonania niezbędnych jesiennych prac w polu, co przełożyło się na obniżenie plonów w następnym roku. W 2015 roku komornik zwrócił mu część wartości ciągnika, ale nie zgodził się na zwrot pełnej równowartości i nie zamierzał zapłacić reszty.

Cywilne postępowanie odszkodowawcze

Sprawa toczyła się w sądzie przez wiele lat, stając się jednym z najbardziej znanych przypadków nadużyć komorniczych w Polsce.

Pierwszy wyrok Sądu Okręgowego w Płocku

10 września 2021 roku Sąd Okręgowy w Płocku wydał pierwszy wyrok w tej sprawie na posiedzeniu niejawnym. Zasądził solidarnie od komornika z Łodzi Jarosława K. i podległego mu asesora komorniczego Michała K. kwotę 46 186,14 zł na rzecz Radosława Zaremby. Na tę kwotę składało się 20 tys. zł zadośćuczynienia za krzywdę oraz 26 186,14 zł odszkodowania za straty w uprawach i dotychczas niezwróconą część wartości ciągnika. Rolnika reprezentowała Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów "Lech Obara i Współpracownicy" z Olsztyna.

Apelacja i prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi

Skazani wnieśli apelację od wyroku. Dwa lata później, 30 listopada 2022 roku, Sąd Apelacyjny w Łodzi wydał ostateczny werdykt. Podtrzymał zasądzone na rzecz Radosława Zaremby zadośćuczynienie w kwocie 20 tys. złotych za naruszenie dóbr osobistych, w związku z wejściem do jego domu i naruszeniem godności m.in. obecnych tam starszych osób. Jednocześnie zmniejszył przyznane mu odszkodowanie z kwoty 26 186,14 zł do kwoty 17 206,14 zł. W efekcie, prawomocnie zasądzona kwota wyniosła około 37 tys. złotych.

Infografika lub schemat przebiegu postępowania sądowego

Postępowanie karne i szeroki zakres zarzutów

Zakończona sprawa o odszkodowanie nie była jedynym postępowaniem, w którym jako poszkodowany występował Radosław Zaremba. Równolegle toczyło się postępowanie karne przeciwko asesorowi komorniczemu Michałowi K. o przekroczenie uprawnień przy zajęciach komorniczych, dokonywanych u rolników i przedsiębiorców w różnych rejonach kraju.

Początek śledztwa i rola senator L. Staroń

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w 2014 roku po zawiadomieniu złożonym przez senator Lidię Staroń. Początkowo prowadziła je Prokuratura Rejonowa w Mławie, a od 2015 roku Prokuratura Okręgowa w Płocku. Dotyczyło ono działań kancelarii komorniczej przy Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia, należącej do Jarosława K. oraz Michała K. jako asesora w tej kancelarii. W trakcie śledztwa do prokuratury wpływały zawiadomienia od kolejnych osób, które poczuły się pokrzywdzone działaniami wspomnianej kancelarii komorniczej. W sumie w 2015 roku wpłynęło 13 takich zawiadomień, w tym z udziałem asesora Michała K., a z początkiem 2016 roku ich liczba wzrosła do 21.

Oskarżeni i dodatkowe zarzuty

W sprawie przeanalizowano w sumie 37 wątków, w tym zwłaszcza egzekucje komornicze, gdzie zajmowane były pojazdy niebędące własnością dłużników, które następnie sprzedawano komisowo po zaniżonej cenie. Do takich zajęć dochodziło m.in. w Warszawie, Łodzi i Sieradzu. Oprócz zajęcia z naruszeniem prawa traktora rolnika spod Mławy, podobne działania potwierdzono w przypadku przedsiębiorcy z Gostynina, gdy zajęto jego samochód w związku z długiem żony, mimo że oboje prowadzili odrębne działalności gospodarcze i mieli rozdzielność majątkową. Na ciągniku zarzuty wobec Michała K. nie skończyły się, ponieważ - zdaniem prokuratury - bezprawnie i bezzasadnie zajął różnym właścicielom pięć aut, w tym: toyota auris, audi A3, iveco, fiat dublo i volkswagen LT 35.

Aktem oskarżenia objęto nie tylko Michała K., ale także 7 innych osób, w tym jego rodziców. Rodzicom zarzucono, że działając wspólnie i w porozumieniu z synem, udaremnili wykonanie postanowienia prokuratora o zabezpieczeniu majątkowym poprzez usunięcie spod egzekucji nieruchomości stanowiącej własność Michała K., a darowanej mu wcześniej przez rodziców. Pozostałe osoby usłyszały zarzuty paserstwa i pomocnictwa w działaniach podejmowanych przez Michała K. W efekcie śledztwa zarzut pomocnictwa asesorowi usłyszała Anna K., która odkupiła ciągnik rolnika spod Mławy, a potem szybko sprzedała pojazd. Zarzuty postawiono także Grzegorzowi K., który był dozorcą mienia zajętego w ramach postępowań egzekucyjnych.

Wyrok karny i konsekwencje dla asesora Michała K. oraz komornika Jarosława K.

W trakcie śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Płocku komisja dyscyplinarna Krajowej Rady Komorniczej podjęła decyzję o wykreśleniu Michała K. z zawodu. Komornik Jarosław K. również pożegnał się z pracą; w 2015 roku został zawieszony, a w 2017 roku wydalony z zawodu.

5 maja 2023 roku (po 5-letnim procesie) w Sądzie Rejonowym Łódź-Śródmieście sędzia Ewa Jaworska-Głosek ogłosiła wyrok w sprawie karnej. Sąd uznał Michała K. za winnego zarzucanych mu czynów i skazał go na karę łączną dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat, grzywnę w wysokości 60 tys. zł oraz 10-letni zakaz wykonywania zawodu komornika. Do sądu przybył pokrzywdzony rolnik Radosław Zaremba, który w sprawie tej był oskarżycielem posiłkowym, oraz senator Lidia Staroń, która jako ówczesna posłanka zaalarmowała prokuraturę i pomogła pokrzywdzonemu wygrać batalię z asesorem komorniczym. Wyrok w tej sprawie karnej nie jest prawomocny.

Zdjęcie symbolizujące budynek sądu lub sprawiedliwość

Wpływ sprawy na zmiany w prawie komorniczym

Kosztem rolnika spod Mławy nastąpił ogromny przełom w bataliach komorniczych. Dzięki tej sprawie wprowadzone zostały istotne zmiany w prawie, mające na celu zapobieganie podobnym nadużyciom. Wprowadzono m.in. obowiązek nagrywania przebiegu egzekucji komorniczych oraz zakaz sprzedaży przedmiotu przed wyczerpaniem sądowego trybu odwoławczego. Co do zasady, zajmowany przedmiot zostawia się u właściciela-dłużnika, co eliminuje dodatkowe koszty, np. za parkowanie w przypadku pojazdów. Ponadto, wyeliminowano instytucję tzw. „objazdowych” wynajętych komorników, którzy często łamali prawo egzekucyjne. W przypadku wspomnianego rolnika spod Mławy, komornik dysponował sprzętem do odholowania pojazdów i oprócz jego ciągnika „po drodze” zajął jeszcze trzy inne.

Szkic symbolizujący zmiany w przepisach prawnych

Perspektywa Radosława Zaremby i dalsze losy sprawy

Po interwencji senator Lidii Staroń, komornik zwrócił Radosławowi Zarembie 81 tys. zł, dzięki czemu odkupił użyczony mu wcześniej traktor. Oprócz zadośćuczynienia i odszkodowania zasądzonych w sprawach cywilnych, strona finansowa tej afery to jedno, a zdrowie, które na niej stracił rolnik, to drugie, jak gorzko wzdycha Radosław Zaremba. Niestety, sprawa Radosława Zaremby ze względu na wielowątkowość nadal nie jest zamknięta, co oznacza, że mogą toczyć się dalsze postępowania lub odwołania w różnych jej aspektach.

tags: #komornik #zaplaci #za #ciagnik