Kujawska Fabryka Maszyn Rolniczych Krukowiak jest marką silnie kojarzoną z produkcją opryskiwaczy. Przez ponad 30 lat obecności na rynku polskim, maszyny Krukowiak zapracowały sobie na opinię solidnych i popularnych w kraju. Oprócz opryskiwaczy, firma oferuje także maszyny do warzyw (kopaczki, sadzarki, sortowniki, formownice do redlin) oraz maszyny dla gospodarstw ekologicznych, takie jak Chwastownik czy Ekopielnik. Za segment maszyn uprawowych odpowiada marka POM Brodnica, przejęta w 2016 roku.
Opryskiwacze sadownicze Krukowiak Tajfun
Wśród użytkowników maszyn Krukowiak pojawiają się pytania dotyczące zalet i wad konkretnych modeli. Jeden z użytkowników posiada opryskiwacz Krukowiak Tajfun z beczką 1500 litrów i przystawką tradycyjną, wyrażając chęć poznania opinii na jego temat. Inne zapytania dotyczą opryskiwaczy Krukowiak z przystawką okrągłą o odwróconym ciągu, w kontekście ich ceny, zalet i wad. W kontekście eksploatacji, użytkownicy często zwracają uwagę na zapotrzebowanie na moc ciągnika. Przykładem jest Ursus 2812, który z opryskiwaczem sadowniczym może mieć trudności na wyższych biegach wentylatora, co sugeruje potrzebę doboru odpowiedniej prędkości jazdy i obrotów silnika. Jedna z opinii wskazuje, że niższe biegi i obroty rzędu 1200 na minutę mogą znacznie poprawić komfort pracy i zmniejszyć zużycie paliwa.
Opryskiwacze polowe Krukowiak: Przegląd Modeli i Ceny
Krukowiak oferuje szeroką gamę opryskiwaczy polowych, zarówno zawieszanych, jak i zaczepianych, z różnymi pojemnościami zbiorników i szerokościami roboczymi belek.
Modele zawieszane: Seria Heros
Opryskiwacze zawieszane z serii Heros dostępne są ze zbiornikami o pojemności od 400 do 1900 litrów. Przykładowy egzemplarz Heros 1000l z belką PHX 15m i komputerem sterującym Bravo 180 (wyposażenie pod agencję) kosztuje około 65 tys. zł netto. Istnieje opinia, że różnica cenowa około 3 tys. zł między Krukowiakiem a tańszymi alternatywami (np. Bury, kosztujący ok. 17 tys. zł za model 800l/15m) jest niewielka w stosunku do jakości wykonania. Decyzja o zakupie Krukowiaka często podyktowana jest możliwością finansowania z programów PROW, co wyklucza zakup używanej maszyny.

Doświadczenia użytkownika Heros 1300 PHX
Jeden z użytkowników posiada opryskiwacz Heros 1300 PHX z belką 15m z 2016 roku, współpracujący z Ursusem 1204. Wyposażenie dodatkowe obejmuje m.in. dodatkowy zbiornik na czystą wodę do płukania, eżektor, filtry sekcyjne, rozwadniacz oraz pięć ceramicznych rozpylaczy na każdej głowicy obrotowej, a także rozdzielacz stałociśnieniowy. Maszyna nie posiada komputera, lecz dwa sterowniki i oddzielny manometr. Użytkownik jest zadowolony z opryskiwacza, podkreślając jego zdolność do utrzymywania stałego ciśnienia i wydatku cieczy, mimo braku komputera.
W kwestii awaryjności, przez pięć lat użytkowania nie odnotowano poważnych usterek, poza wymianą części eksploatacyjnych w pompie (membrany, przepony, koszyczki ze sprężynkami) po pięciu latach, co kosztowało około 600 zł. Producent zaleca wymianę tych elementów co sezon, jednak w praktyce mogą wytrzymać dłużej. Jedynym drobnym problemem był zaśniedziały styk elektryczny po zimie. Belka typu PHX jest wyposażona w zabezpieczenia sprężynowe na skrajnych sekcjach, które odchylają się do tyłu po uderzeniu w przeszkodę, co minimalizuje ryzyko uszkodzeń.
Modele zaczepiane: Apollo, Orion, Goliat
Opryskiwacze zaczepiane charakteryzują się większymi pojemnościami i szerszymi belkami roboczymi.
Seria Apollo
Modele Apollo oferują pojemność zbiorników od 1000 do 2000 litrów. Przykładem jest Apollo 1500 z hydraulicznie rozkładaną belką typu PHN o szerokości roboczej 18m, którego cena wynosi 89,3 tys. zł brutto. Warto dopłacić do wyposażenia dodatkowego, takiego jak rozwadniacz boczny Polmac (4,5 tys. zł). Jeden z użytkowników opryskiwacza Apollo 1500l z belką 15m jest z niego zadowolony po czterech sezonach pracy. Inny użytkownik Apollo 1500 z 18-metrową belką po drugim sezonie nie zgłasza większych problemów, choć uważa, że belka mogłaby być solidniej wykonana, a jej stabilizacja bardziej dopracowana. Zdarzyła się też awaria szybkozłączki od hydrauliki po pierwszym sezonie. W kontekście zbiornika Apollo, który nie jest kwadratowy, pojawiają się wątpliwości co do dokładności podziałki wskazującej poziom wody.

Seria Orion
Opryskiwacze Orion dostępne są ze zbiornikami o pojemności 2500 oraz 3000 litrów. Model Orion 2500 z 21-metrową belką typu PHN to wydatek rzędu 138,2 tys. zł brutto. Wyróżnia się nieco archaicznym wyglądem zewnętrznym. Dla zwiększenia funkcjonalności, można doposażyć go w rozbudowany komputer sterujący Bravo 400 S z systemem GPS, co wiąże się z dopłatą prawie 38 tys. zł.

Seria Goliat
Goliat to największa i najbardziej zaawansowana seria opryskiwaczy zaczepianych w ofercie Krukowiaka, ze zbiornikami o pojemności od 2500 do 6000 litrów. Model Goliat 3000 z belką typu PHB o szerokości 24m, podzieloną na 7 sekcji, kosztuje 201,1 tys. zł brutto. Standardowe wyposażenie obejmuje m.in. oś amortyzowaną pneumatycznie, pneumatyczny układ hamulcowy, koła 13,6x38 z błotnikami, zaczep prosty oraz rozpylacze szczelinowe XR 03 i 04 z wkładkami ceramicznymi. Opcjonalnie dostępne są automatyczna korekta skrętu Trailmatic (13,7 tys. zł) oraz ceramiczne rozpylacze dwustrumieniowe, przeciwznoszeniowe (3,9 tys. zł).

Goliat jedyny taki w Polsce u Pana Łukasza Kowalskiego [cz.1]
Doświadczenia użytkownika Goliat 3000
Dawid Owsianowski, rolnik z miejscowości Kowal, dwa lata temu zakupił opryskiwacz Krukowiak Goliat 3000, zastępując nim 11-letni Pilmet o dwukrotnie mniejszej pojemności. Maszyna pracuje na 150 ha gospodarstwa, głównie na uprawach pszenicy (80 ha) i ziemniaków (50 ha).
- Sterowanie i wyposażenie: Goliat zakupiony w 2019 roku jest wyposażony w sterowanie poprzez system ISOBUS. Terminal umożliwia obsługę wszystkich elektronicznych funkcji opryskiwacza, w tym składanie i rozkładanie belki polowej. Rolnik reguluje głównie wydatek cieczy, reszta armatury pracuje automatycznie. Dołączony joystick jest funkcjonalny, choć użytkownikowi brakuje kilku przycisków, np. do chwilowej zmiany dawki.
- Zbiornik i napełnianie: Zbiornik opryskiwacza wykonany jest z polietylenu, mieści 3000 litrów cieczy roboczej oraz czystą wodę do płukania. Materiał jest odporny na uszkodzenia i łatwy w czyszczeniu. Duża pojemność zbiornika została wybrana w celu zwiększenia wydajności zabiegów, szczególnie na rozdrobnionych i oddalonych polach, umożliwiając oprysk około 80 ha dziennie na większych polach blisko domu. W celu przyspieszenia napełniania, rolnik zainwestował w trzy zbiorniki typu Mauser o pojemności 1000 litrów każdy, połączone równolegle do motopompy napędzanej silnikiem benzynowym o wydatku 600 l/min, co pozwala na zapełnienie zbiornika w około 5 minut.
- Układ cieczowy: Opryskiwacz wyposażono w pompę membranową włoskiej marki Comet o maksymalnym wydatku 260 l/min, a armaturę stanowią podzespoły włoskiej firmy Arag. Zestaw zaworów do obsługi napełniania i rozwadniania preparatów znajduje się po lewej stronie maszyny. Rozwadniacz to kilkudziesięciolitrowy zbiornik z czterema dyszami rozwadniającymi i jedną dyszą do płukania opakowań, zawieszony na równoległoboku.
- Belka polowa PHB: Rolnik nabył opryskiwacz z belką polową PHB o szerokości roboczej 21m, dostosowaną do zasięgu deszczowni. Belka składana jest niezależnie hydraulicznie, z możliwością złożenia ćwiartki szerokości roboczej, co było kluczowe ze względu na liczne słupy i wąskie pola. Belka posiada stabilizację hydrauliczną.
- Stabilność belki: Użytkownik zauważa, że powyżej prędkości 8 km/h belka polowa nie jest zbyt stabilna, pomimo zastosowania trapezu zawieszenia i amortyzatorów gazowych. Jednak rzadko prowadzi zabiegi z tak wysokimi prędkościami, więc nie jest to dla niego krytyczny problem. Serwis Krukowiaka został poinformowany o tej kwestii. Belka jest podzielona na dziewięć sekcji, sterowanych z terminala (na podstawie sygnałów GPS) lub ręcznie.
- Rozstaw kół i stabilność maszyny: Ze względu na uprawę ziemniaków w rozstawie 75 cm, rolnik wybrał rozstaw kół opryskiwacza na 150 cm. Przy pełnym opryskiwaczu i na uwrociach w ziemniakach (po redlinach), maszyna z takim rozstawem zachowuje się niepewnie, wykonując silne ruchy na boki, co wymaga dużej ostrożności i jazdy z wyprostowanym dyszlem. Użytkownik przyzwyczaił się do tego, ale gdyby wybierał ponownie, zdecydowałby się na rozstaw 2,25 m, tym bardziej że koła w ciągniku były już zmieniane.
- Żałowane decyzje:
- Brak amortyzacji osi: Z uwagi na cenę maszyny (155 tys. zł netto), rolnik zrezygnował z dodatkowego wyposażenia, w tym amortyzowanej osi. Obecnie żałuje tej decyzji, ponieważ amortyzacji nie można już zamontować, gdyż oś jest konstrukcyjnie inna niż w modelach amortyzowanych.
- Brak Distance Control: Rolnik żałuje również, że nie zamówił belki z systemem Distance Control, który ułatwiłby prowadzenie stabilniejszej belki. Przedstawiciel firmy Krukowiak zapewnia, że system automatycznego poziomowania belki jest możliwy do zamontowania.
- Układ skrętnego dyszla: Wybrano opryskiwacz ze skrętnym (łamanym) dyszlem, sterowanym hydraulicznie poprzez żyroskop. Rozwiązanie to ułatwia wchodzenie w zakręty, jednak w ziemniakach, podczas manewrowania na uwrociach, rolnik wyłącza jego sterowanie i pracuje na sztywnym dyszlu.
- Współpraca z ciągnikiem: Do opryskiwacza podczepiany jest 100-konny Fendt 210 TMS z 3-cylindrowym silnikiem i przekładnią Vario. Ciągnik radzi sobie świetnie z ciężkim opryskiwaczem, nawet w terenie. Zużycie paliwa określa się na niskie, około 4 l/godz., co daje około 0,4 l/ha.
- Ogólna ocena: Dawid Owsianowski ocenia Goliata 3000 jako maszynę z górnej półki i godną polecenia.
Czas oczekiwania na opryskiwacze
Czas oczekiwania na opryskiwacze Krukowiak waha się obecnie od 2 miesięcy w przypadku mniejszych modeli do dłuższego okresu dla większych konfiguracji.
Porównanie i ogólne opinie
Wielu użytkowników docenia Krukowiaka za bezawaryjność i solidność, zwłaszcza w modelach takich jak Goliat Plus 3000/18/PH, który od 2004 roku pracuje bez większych awarii, cechując się mocną ramą, dobrą stabilizacją belki, wydajną pompą Comet i dokładnym komputerem Arag. Opryskiwacze Krukowiaka często są określane jako "dobry Polski sprzęt złożony na 'zachodnich' podzespołach".

Jednak pojawiają się też krytyczne głosy. Jeden z użytkowników opryskiwacza Krukowiak ze zbiornikiem 1100 litrów i belką 16m stwierdził, że "nigdy więcej Krukowiak". Zgłaszał problemy ze słabym materiałem kratownicy belki, która ciągle pękała i była spawana. Podobnie, spawy osi puściły, co prawie doprowadziło do jej utraty. Konieczne było również przerobienie mocowania zaworów i pompy, gdyż fabryczne mocowanie pompy na dyszlu powodowało uderzanie w nią cięgieł, co skończyło się wymianą pompy.
Niezależnie od marki, każdy opryskiwacz wymaga obowiązkowego, okresowego przeglądu technicznego, który gwarantuje m.in. równomierność wydatku cieczy dla każdej sekcji belki. Dbanie o prawidłowe użytkowanie, takie jak niestosowanie oprysków w deszczu czy przy silnym wietrze (chyba że z dyszami antydryfowymi), stosowanie odpowiednich dysz, monitorowanie manometru, utrzymywanie stałej prędkości jazdy i wykonywanie zabiegów w ścieżkach technologicznych, jest kluczowe dla efektywności i trwałości każdej maszyny.
tags: #krukowiak #opryskiwacz #opinie