Wprowadzenie do Problematyki Uprawy i Roli Kultywatorów Mandam
Duża ilość resztek pożniwnych po zbiorze kukurydzy zdaniem wielu rolników wyklucza zastosowanie uprawy bezorkowej. Dobry plon kukurydzy ziarnowej to z jednej strony ogromna satysfakcja dla rolnika, z drugiej zaś obawa o zagospodarowanie pozostałych resztek pożniwnych. Zdaniem ekspertów, kukurydza zbierana na ziarno zostawia po sobie dwukrotnie więcej resztek pożniwnych w stosunku do osiągniętego plonu ziarna. Właśnie w takich warunkach z pomocą przychodzą kultywatory ścierniskowe.
Niebieskie maszyny uprawowe firmy Mandam stają się coraz popularniejsze na polskim rynku. Kultywatory ścierniskowe to na pierwszy rzut oka bardzo proste maszyny o dość przewidywalnej budowie - sekcja redlic, talerze wyrównujące i wał ugniatający. Jednak w praktyce dwie teoretycznie podobne maszyny mogą zupełnie inaczej pracować, mieć inne zapotrzebowanie na moc i pozostawiać ściernisko w zupełnie odmiennym stanie. Dlatego przy wyborze kultywatora trzeba zwracać uwagę nie tylko na cenę i rangę producenta, ale na wiele innych szczegółów. Szczególnie istotne są rozwiązania techniczne poszerzające zakres zastosowania kultywatorów, np. do uprawy bezorkowej. Mandam, firma z Gliwic, z roku na rok zyskuje mocniejszą pozycję na polskim rynku.

Kultywator Ścierniskowy Mandam KUS: Test i Wrażenia
Tym razem dzielimy się wrażeniami z testu kultywatora ścierniskowego Mandam KUS o szerokości roboczej 2,6 m. Kultywator ścierniskowy KUS firmy Mandam ma dość prostą konstrukcję, ale też proste zadanie - podciąć i wymieszać ściernisko. Właściwie na pierwszy rzut oka trudno się tu doszukać rozwiązań, które wyróżniałyby kultywator firmy z Gliwic i kazałyby wybrać właśnie ją.
Budowa i Elementy Robocze
Mandam KUS to model, w którym główne elementy robocze ustawiono w dwóch rzędach. Za nimi znajduje się rząd talerzy wyrównujących, a ostatnią sekcję stanowi wał doprawiający. Za dobre podcięcie i wymieszanie całej szerokości roboczej (2,6 m) odpowiadało 6 elementów roboczych ustawionych naprzemiennie w dwóch rzędach. Ich niesymetryczny układ (drugi rząd jest przesunięty w bok w stosunku do pierwszego) może budzić obawę o nierówny rozkład naprężeń i np. efekt „ściągania” ciągnika podczas pracy. Niemniej jednak, stopień wymieszania resztek pożniwnych jest satysfakcjonujący.

Kluczowe Cechy i Zapotrzebowanie na Moc
Bardzo ważną cechą, wyróżniającą kultywator Mandam KUS, jest duży prześwit pod ramą, wynoszący aż 80 cm. Dzięki temu kultywator jest odporny na zapchanie i doskonale sprawdza się tam, gdzie uprawiać trzeba wysoko ścięte rżysko z dużą ilością resztek pożniwnych.
Producent ocenia minimalne zapotrzebowanie mocy na 90 KM. Podczas testu, na glebie klasy IIIb (średnio-lekkiej), wykorzystywaliśmy ciągnik o mocy 120 KM, który bez trudu utrzymywał optymalną prędkość roboczą mieszczącą się w przedziale 8-12 km/h. Ważne jest więc, by przy wyborze tego typu maszyny właściwie określić możliwości ciągnika. Rolnicy uprawiający gleby ciężkie powinni dysponować nieco mocniejszymi ciągnikami, gdyż zbyt mała prędkość pracy, np. 5-6 km/h, nie pozwala na intensywne mieszanie gleby.
Jakość Elementów Roboczych i Obsługa
Główny zespół roboczy ma konstrukcję pięcioelementową, w jego skład wchodzą redlice (szpice), boczne lemiesze podcinające, odkładnie górne (prosta, prawa lub lewa) i stopy. Ich producentem jest renomowana austriacka firma Premium Parts, mająca powiązania z producentem maszyn Vogel&Not. To zdaniem przedstawicieli firmy Mandam gwarancja dobrej jakości i żywotności elementów roboczych. Elementy robocze są stabilne i nie odkręcają się, co jest plusem.
W podstawowej wersji zarówno głębokość pracy, jak i stopień zagłębienia talerzy wyrównujących ustawia się ręcznie w systemie drabinkowym z przekładkami na sworznie. Ważne, że wszystkie sworznie bardzo łatwo pozwalały się przekładać. Producent przewidział jednak alternatywę w postaci hydraulicznej regulacji głębokości pracy, co jest dodatkowym wydatkiem 2878 zł. Naszym zdaniem dla większości użytkowników to opcja zbędna, a dodatkowe pieniądze lepiej przeznaczyć na dopłatę do wału doprawiającego pasującego do specyfiki gospodarstwa.
Ceny i Specyfikacja
Standardowa wersja kultywatora ścierniskowego Mandam KUS o szerokości roboczej 2,6 m kosztuje 13 419 zł (wszystkie kwoty podane w artykule są cenami brutto). Elementy robocze wyposażono w zabezpieczenie przed uszkodzeniem. W przypadku egzemplarza z oznaczeniem S - dbają o to sprężyny. Jest to polecane rozwiązanie, które jednak w stosunku do podstawowej wersji B z zabezpieczeniem na kołki ścinane wymaga dopłaty 3333 zł. 295 zł trzeba dopłacić również za belkę zaczepową ułatwiającą podłączenie maszyny do ciągnika.
Do zaakceptowania są również ceny elementów roboczych. Za oryginalną redlicę trzeba zapłacić 45 zł, a za lemiesze boczne 64 zł. Z kolei nowa grządziel to już większy wydatek - 170 zł.
| Model | Mandam KUS 2.6 S |
|---|---|
| Szerokość robocza | 2,6 m |
| Liczba zębów | 6 |
| Liczba talerzy | 6 |
| Wał doprawiający | rurowy |
| Głębokość pracy | do 35 cm |
| Min. zapotrzebowanie mocy | 90 KM |
| Waga | 1088 kg |
| Cena (brutto) | 16 752 zł |
Uprawa ścienriska 2016. Agregat sierniskowy Mandam.
Kultywator Dłutowy Mandam TOP 3.0: Innowacje i Wydajność
Kultywator dłutowy Mandam Top 3.0 choć jest podstawowym kultywatorem w ofercie gliwickiego producenta, to i tak byliśmy zadowoleni z efektów pracy, jakie po sobie zostawił. Zestawiliśmy go z ciągnikiem Massey Ferguson 6490 o mocy 170 KM. Producent w danych technicznych zaznacza, iż minimalne zapotrzebowanie maszyny na moc traktora wynosi 120 KM.
Konstrukcja i Wyróżniające Cechy
3-belkowy kultywator Mandam Top 3.0 posiada 10 elementów roboczych zabezpieczonych śrubami zrywalnymi. Gruber ten wyposażony jest w rząd talerzy wyrównujących, których wysokość pracy ustala się indywidualnie dla każdego talerza. Dodatkowym udogodnieniem jest regulacja skrajnych talerzy na szerokość. Całość uzupełniona jest wałem daszkowym o średnicy 600 mm.
Cechami konstrukcyjnymi, które wyróżniają kultywator TOP, są trzy rzędy redlic i bardzo duży prześwit pod ramą (85 cm). Rozmieszczenie elementów roboczych w trzech rzędach pozwala zwiększyć odstępy między sąsiednimi łapami, a tym samym zminimalizować ryzyko zapchania. Producent twierdzi, że jest to wręcz niemożliwe. Mimo że jednak udało się nam tego dokonać, możemy potwierdzić, że w normalnych warunkach pracy, nawet przy wysokim ściernisku i resztkach słomy, zablokowanie maszyny jest właściwie niemożliwe. Nawet jeśli pod ramą zbierze się dość duża kępa słomy wymieszanej z glebą, i tak chwilę później przesuwa się do tyłu. Kultywator TOP 3.0 S nawet w warunkach zaperzonych pól był trudny do zablokowania, co udało się jedynie na fragmentach niemal całkowicie pokrytych perzem.
Zapotrzebowanie na Moc i Jakość Uprawy
Trzy rzędy elementów roboczych i ich większa liczba niż w klasycznym gruberze (na ogół na trzech metrach jest ich 5) gwarantuje dobre wymieszanie gleby. Rzeczywiście, efekt pracy testowanego kultywatora jest bardzo dobry, ale też stawia on nieco większy opór niż klasyczny gruber. Według producenta wersja 3-metrowa potrzebuje do współpracy minimum 140 KM. Do testu używaliśmy ciągnika 145-konnego, który "miał co robić", by uzyskać optymalną prędkość pracy 11-12 km/h (testy odbywały się na glebach średnich).
Ściernisko uprawialiśmy na głębokości 10-15 cm i taka warstwa została bardzo dobrze wymieszana po przejściu kultywatora TOP. Warto podkreślić nie tylko dobre wymieszanie resztek, ale też pozostawienie świetnie wyrównanej powierzchni. Dobre wymieszanie wynika nie tylko z dużej liczby elementów roboczych, ale też ich ukształtowania. Każda z redlic wyposażona jest w odkręcane boczne ostrza podcinające i długą odkładnicę na słupicy. Każda z odkładnic jest specjalnie ukierunkowana, dzięki czemu gleba równo rozkłada się na całej szerokości roboczej.

Wał Doprawiający i Zastosowanie
To, co ewentualnie nierówno ułożą redlice, wyrównuje sekcja talerzy. Są one zamocowane bezpośrednio do ramion wału dogniatającego, dzięki czemu niezależnie od ustawionej głębokości pracy redlic, ich wysokość pracy pokrywa się z wałem dogniatającym. Do testu dostarczono nam narzędzie wyposażone w dość ciężki wał T-ring o średnicy 600 mm, którego cechą charakterystyczną są koła z obręczami o profilu "T". Ma on bardzo dobre cechy kruszące i wyrównujące. Stosunkowo duża liczba ostrzy przypadająca na 1 m szerokości roboczej ma też inną zaletę. Po odkręceniu redlic bocznych kultywator TOP można wykorzystać do głębokiej uprawy w systemie bezorkowym. W tej wersji możliwa jest praca redlic nawet do głębokości 35 cm. Są one rozstawione dość gęsto (co 30 cm), co powoduje równomierne wymieszanie i spulchnienie gleby na całej szerokości roboczej.
Ceny, Zabezpieczenia i Obsługa
Za testowany model kultywatora TOP 3.0 S trzeba zapłacić ok. 28 tys. zł (brutto), ale nie jest to wersja standardowa. W podstawowej specyfikacji cena spada do 19 tys. zł. Wersja ze sprężynowym zabezpieczeniem ma w nazwie dopisek "S", natomiast wersje SH (dla szerokości powyżej 3 m) są składane hydraulicznie do transportu.
Szczególnie przy głębokiej uprawie przydaje się skuteczne zabezpieczenie ostrzy przed kamieniami. W testowanej wersji dbają o to podwójne sprężyny. Zastosowanie dwóch sprężyn pozwala zwiększać siłę działającą na odchyloną słupicę wraz ze wzrostem jej wychylenia - ułatwia to powrót do pozycji roboczej. Zabezpieczenie jest na tyle skuteczne, że mechaniczne uszkodzenie słupic jest mało prawdopodobne.
Ceny części zamiennych są przystępne. Czub redlicy to koszt 45 zł, za redlice boczne trzeba zapłacić 64 zł za sztukę, a odkładnice montowane na grządzieli kosztują po 75 zł. W przypadku pęknięcia sprężyny, zapłacimy za nią 147 zł, a zniszczony talerz (produkcji włoskiej) oznacza wydatek 72 zł.
Solidne wrażenie sprawia cała konstrukcja kultywatora TOP, która jest dobrze przemyślana i nie nastręcza problemów podczas eksploatacji. Podłączenie narzędzia nie jest trudne, z możliwością połączenia za pomocą kul w cięgnach II, jak i III kategorii. Regulacja głębokości pracy jest bardzo łatwa.
Inne Kultywatory w Ofercie Mandam
Mandam SPEC
SPEC to jeden z czterech kultywatorów dłutowych oferowanych przez śląskiego producenta z Gliwic. Uzupełnia on modele Top, Kus i Kun Super. Podczas redakcyjnego testu 3-metrowy agregat pracował z czterema ciągnikami o mocy od 125 do 200 KM.
Na słupicach kultywatora w konfiguracji do głębokiej uprawy pozostają tylko dłuta i okładnice. Dłuta, napawane od spodu, nie miały problemu z zagłębieniem się nawet w mocno przesuszoną glebę. Są przymocowane do słupicy jedną śrubą, a ich prawidłowe ułożenie do pracy zapewnia wycięcie dopasowane do odkładnicy. Ten element podczas pracy na głębokości poniżej 23 cm nie spełniał dobrze swojego zadania, zdaniem testerów kąt skręcenia zarówno lewej, jak i prawej odkładnicy jest zbyt mały, aby pracowała efektywnie.
Szerokość agregatu przy wsuniętych skrajnych talerzach wynosi 2,97 m, co umożliwia transport po drogach publicznych. Maszyna jest wyposażona w oświetlenie drogowe i duże odblaski. Regulacja głębokości pracy kultywatora polega na ustawieniu wysokości wału, na jednej stronie mamy do dyspozycji 19 naprzemiennie rozstawionych otworów w zakresie od 7 cm do 31 cm. Agregat dostarczony do oceny był wyposażony w wał daszkowy o średnicy 600 mm z zabierakami, co zapobiegało dużemu poślizgowi wału na gliniastej glebie.
Mandam Flex - Kultywator Przedsiewny
Kultywator do uprawy przedsiewnej Mandam Flex jest maszyną już dobrze znaną klientom i jest w ofercie firmy od wielu lat. W międzyczasie doczekał się on kilku modyfikacji, które wynikały z doświadczeń producenta i klientów. Aktualna wersja wydaje się być już tą ostateczną.
5-metrowy kultywator Mandam Flex zaprezentowany na targach Agrotech w Kielcach został wyceniony na nieco ponad 66 tys. zł netto. Maszyna oferowana jest w szerokościach roboczych od 3 do 6 m w wersjach zawieszanych lub półzawieszanych.
Idąc od przodu maszyny, zauważymy, iż składa się ona z kilku sekcji. Pierwszą z nich są zacieracze śladów kół ciągnika oraz wałek płaskownikowy. W dalszej części znajdziemy 3 rzędy zębów, które mogą być wyposażone w redlicę prostą lub gęsiostopę. Za ostateczne wyrównanie stanowiska odpowiadają kolejno: włóka zacierająca, wałek strunowy oraz wałek żeliwny typu crosskill o średnicy 400 mm.
Pola zębowe maszyny są zawieszone na rurach, co sprawia, że kultywator w pewnym zakresie kopiuje teren i dostosowuje się do nierówności.

Mandam Kun Front - Nowość na Przedni TUZ
Coraz większym zainteresowaniem na polskim rynku cieszą się maszyny na przedni TUZ. Stąd w ofercie firmy Mandam od nowego roku pojawi się kultywator zębowy Kun Front. Maszyna o szerokości roboczej 3, 3,5 i 4 m (nieskładana) oraz 4, 4,5, 5 i 6 m (składane hydraulicznie) dołącza do wałów doprawiających i wałów nożowych, które są w ofercie gliwickiej firmy od dłuższego czasu. Masa kultywatora mieści się w zakresie od 750 kg dla wersji 3 m po 1400 kg w wariancie 6 m.
Ten model kultywatora śmiało może być wykorzystany przy równoczesnej pracy z zaczepioną broną talerzową z tyłu ciągnika lub z agregatem siewnym. Producent odświeżył model popularnego kultywatora. Maszyna z czterema rzędami zębów sprężynowych 70x12 z gęsiostopą (180 mm) zyskała nowe oblicze, nowoczesny wygląd i udoskonalenia ułatwiające obsługę. Od 2021 roku maszyny o szerokości roboczej 4, 5 i 6 m będą składały się z trzech części (środkowa i dwa skrzydła boczne) i będą wyposażane w standardzie w HBS (hydrauliczną blokadę siłowników) i HRGP (hydrauliczną regulację głębokości pracy).
Mandam Rhino - Kultywator Dłutowy dla Dużych Gospodarstw
Rhino to kultywator dłutowy bazujący na identycznym zębie jak w modelu Spec HD. Maszyna ta jednak wyposażona jest w standardzie w cztery rzędy zębów. Za nimi pracuje belka z talerzami zębatymi agresywnie podcinającymi glebę. Dopełnieniem jest jeden z kilku wałów doprawiających. Cała maszyna w standardzie wyposażona jest w wózek jezdny z kołami umieszczonymi za talerzami, a przed wałem. Kultywator ten stworzony został z myślą o dużych gospodarstwach. Co ciekawe, prototyp był testowany na gruntach w Republice Południowej Afryki.
Pozostałe Maszyny Uprawowe Mandam
Choć przez wielu firma Mandam kojarzona jest przede wszystkim z kultywatorami do uprawy bezorkowej, to dziś spore grono klientów stawia na inne maszyny tego gliwickiego producenta.
Brony Mulczowe Mandam MBS
Według firmy Mandam brony mulczowe w ostatnim czasie należą do hitów sprzedaży, dlatego inżynierowie rozbudowali zakres opcji do tej maszyny. Składana hydraulicznie brona MBS dostępna jest w wersji o szerokości 6 i 7 m. Prześwit pod ramą wynosi 75 cm, a za sprawne rozprowadzenie słomy i delikatne spulchnianie odpowiadają zęby o grubości 16 mm. W nowym roku w opcji pojawi się m.in. belka z talerzami do montażu przed zębami maszyny. Firma podkreśla możliwość połączenia pracy brony mulczowej z wałem nożowym z przodu ciągnika WN Tandem. Taka kombinacja za jednym przejazdem pozwala na pocięcie ściernika i równomierne jego wymieszanie.
Głębosze Mandam
MGVS to głębosz przeznaczony na ekstremalne warunki, gdzie kamienie nie pozwalają na standardową pracę. Trzymetrowy głębosz zbudowany jest na ramie w kształcie litery V i wyposażony w 6 zębów typu Michel. Są one zabezpieczone mocnym układem dwóch sprężyn o średnicy 190 mm (zewnętrzna) i 114 mm (wewnętrzna).
Od stycznia portfolio Mandamu zasili głębosz MGX, czyli nowa wersja sprawdzonych już głęboszy MG i MGW. MGX wyróżnia się przesuwnymi zębami oraz przykręcanym wałem. Dzięki temu rolnik ma możliwość skonfigurowania maszyny według swoich potrzeb. W ofercie znajdą się dwie ramy (o szerokościach 2,2 m i 3,0 m), które będzie można doposażyć w odpowiednią liczbę zębów. W wersji MGX 2200 (odpowiedniej do ciągnika 120 KM) będzie można zakupić maszynę z 2 lub 3 zębami, a w MGX 3000 (zapotrzebowanie 180 KM) jest możliwość montażu 4 lub 5 zębów. Niezależnie od szerokości i ilości zębów maszyny będą mogły być wyposażone w wał roboczy (kilka różnych do wyboru). Maszyna ta będzie wyposażona w ząb prosty z wymiennym nożem tnącym.
Brony Talerzowe Mandam
Po rocznych testach w kraju i za granicą na rynek trafia brona talerzowa Sal-K. Firma podkreśla, że to konstrukcyjnie zupełnie nowe rozwiązanie zbudowane wprawdzie na bazie popularnego Sal 3.0. Celem było wyprodukowanie maszyny dla większych gospodarstw. Sal-K o szerokości 6 m z talerzami 610 mm w standardzie zintegrowana jest z wózkiem transportowym. Brona składa się z 3 części (środkowej i dwóch skrzydeł bocznych). Poziome zabezpieczenie sprężynowe daje gwarancje skutecznej pracy w bardzo trudnych warunkach.
Po dwuletniej nieobecności do sprzedaży wraca zmodernizowana brona Tal-R. Elementy robocze w pierwszym rzędzie odkładają glebę od środka, a tylne do środka. Takie ustawienie elementów skutkuje tym, że w środku pozostaje wąski pas nieuprawionej gleby. Dlatego Mandam zastosował w TAL-R ząb spulchniający pomiędzy rzędami talerzy, który zabezpieczony jest resorem. Za talerzami znajduje się zgrzebło, jego skrajne elementy odpowiadają za wyrównanie bruzd pozostawionych przez skrajne talerze. Brona o szerokości roboczej 3 m może być wyposażona dodatkowo w hydraulicznie unoszone koło jezdne, który odciąża TUZ ciągnika podczas jazdy po drodze.
Kolejną maszyną, która cieszy się aktualnie sporym zainteresowaniem rolników jest brona talerzowa Gal-M przystosowana do podpięcia do wozów asenizacyjnych. Już na pierwszy rzut oka zauważymy, iż charakteryzuje się ona szerszym rozstawem między talerzami. Rolnicy często kupując bronę talerzową Gal-M postanawiają wykorzystywać tę maszynę nie tylko przy współpracy z wozem asenizacyjnym, ale także w wariancie solo, np. przy uprawie pożniwnej. Wówczas standardowo przewidziany dla tej maszyny, szerszy rozstaw talerzy jest za szeroki, dlatego też umożliwiamy rolnikom dostosowanie rozstawu talerzy do rozstawu przewidzianego dla klasycznych talerzówek.
W ramach standardowego wyposażenia brona talerzowa Gal-M posiada talerze uzębione o średnicy 560 mm, ekrany boczne, czy bezobsługowe piasty z 5-letnią gwarancją. Cena prezentowanej maszyny o szerokości roboczej 3 m zaczyna się od 32,6 tys. zł netto. Wał jest bowiem elementem opcjonalnym, bo jak się okazuje, do pracy z wozem asenizacyjnym nie każdy rolnik uważa go za potrzebny.

tags: #kultywator #mandam #na #tedty