Historia i ewolucja Kverneland Group to opowieść o tradycji, innowacjach i niezachwianej pasji do rolnictwa. Przez lata firma ugruntowała swoją pozycję jako globalny lider w produkcji maszyn rolniczych, a jej rozwój jest ściśle związany z ludźmi, którzy ją tworzą. Jednym z nich jest Stein Kverneland, potomek w czwartym pokoleniu założyciela Ole Gabriela Kvernelanda, który przez ponad 40 lat aktywnie uczestniczył w kształtowaniu oblicza przedsiębiorstwa.
Początki i rodzinne dziedzictwo Kverneland Group
Fundamenty firmy Kverneland budowała rodzina przez pierwsze sto lat jej istnienia. Ole Gabriel Kverneland (pierwszy), pradziadek Steina, był założycielem fabryki O.G. Kverneland, gdzie od 1879 roku produkowano kosy. Kontynuując rodzinną tradycję, jego dziadek, również Ole Gabriel Kverneland (drugi), pełnił funkcję dyrektora fabryki w latach 1941-1964. Ojciec Steina, Finn Kverneland, był Managerem Produktu, a później pełnił rolę Głównego Managera w fabryce Globus Maskinfabrikk.
Wujek Steina, O.G. «Bastian» Kverneland (trzeci), również był związany z firmą. To dziedzictwo rodziny, której członkowie byli założycielami i kluczowymi postaciami, sprawiło, że dla Steina praca w Kverneland Group była naturalnym wyborem. Po 40 latach pracy w firmie, Stein Kverneland niezmiennie wierzy w produkowane maszyny i wkład firmy w zapewnienie żywności dla rosnącej populacji ludności.
Kariera Steina Kvernelanda: od montera do menedżera
Stein Kverneland rozpoczął swoją karierę w 1978 roku, mając 20 lat, jako młody chłopak świeżo po ukończeniu szkoły średniej w Brumunddal w Norwegii. Jego pierwszą pracą było stanowisko montera narzędzi w Globus Maskinfabrikk. Fabryka Globus, producent siewników, sprzętu do obróbki kamienia, bron i kultywatorów, została przejęta przez Kverneland AS w 1955 roku.

Dzięki tej pracy Stein poznał całą ofertę maszyn produkowanych w fabryce, pracując w niemal wszystkich działach: spawania, montażu, serwisu i testów. Był wszechstronnym pracownikiem, uczestniczącym w rozwoju nowych produktów w dziale prototypów oraz odpowiadając za serwis, tworzenie dokumentacji technicznej i instrukcji obsługi. W Globus pracował przez 10 lat, a ostatnie 3 lata spędził w Dziale Badań i Rozwoju. W tym czasie był również odpowiedzialny za serwis i dokumentację techniczną.
Międzynarodowa ekspansja i wyzwania
W 1990 roku fabryka Globus przeżywała trudne czasy. Produkcja kultywatorów została przeniesiona do Fraugde Sanderum w Danii, a sama fabryka Globus została zamknięta z powodu zbyt dużych zdolności produkcyjnych w Kverneland Group. Dzięki kontaktom ojca, Stein otrzymał propozycję pracy jako konsultant serwisowy w fabryce Kverneland w Klepp. Z chęcią przyjął tę ofertę i przeniósł się ze wschodu na zachód Norwegii.
Jego międzynarodowe doświadczenie rozpoczęło się od niespodziewanego wyjazdu do Fraugde Sanderum w Danii, gdzie przez 6 miesięcy szkolił personel i zapewniał jakość produkcji w fabryce pługów i kultywatorów, która przejęła produkcję z Globus. Po przejęciu Fraugde Sanderum przez Kverneland, produkcja kultywatorów i pługów, wraz ze Steinem, została przeniesiona do Klepp w Norwegii.
W tym okresie, w wyniku przejęć zagranicznych fabryk, nastąpił dynamiczny rozwój firmy, zapoczątkowując międzynarodową działalność Kverneland Group. Stein kontynuował swoją karierę jako Manager Produktu (Pługi i Kultywatory) w fabryce w Klepp. Ponownie, w niepełnym wymiarze, przez 6 miesięcy pracował w fabryce bron wirnikowych Maletti S.p.A (obecnie Modena) we Włoszech, przejętej przez Kverneland Group w 1992 roku, wspierając fabrykę w kwestiach jakości produkcji. W latach 90-tych zarządzał również Działem Badań i Rozwoju w Klepp, będąc członkiem zespołu zarządzającego fabryką.
Wsparcie firmy i rozwój osobisty
Praca w Dziale Badań i Rozwoju wiązała się z problemami zdrowotnymi Steina, jednak otrzymał on wiele wsparcia ze strony Kverneland Group. W 2006 roku, mając nadwagę, udał się na czteromiesięczny urlop, uczestnicząc w programie w Danii, który skupiał się na zmianie stylu życia poprzez zdrowe odżywianie i aktywność fizyczną. Po tym programie, jak sam wspomina, był w najlepszej formie w życiu, za co jest wdzięczny władzom Kverneland Group.
Po powrocie z Danii, zamiast powrotu do Działu Badań i Rozwoju, zaproponowano mu pracę jako Manager Produktu w Dziale Marketingu i Produktu. Propozycja była dla niego interesująca, więc ją zaakceptował. Stein podkreśla, że w pracy w Kverneland Group zawsze czuł się dobrze, miał możliwość rozwoju i podejmowania nowych wyzwań.
Filozofia pracy i bliskość z klientem
Stein Kverneland ceni sobie najbardziej możliwość uczestniczenia w spotkaniach z klientami na nowych rynkach. Wspomina wspaniałe wspomnienia z Serbii sprzed kilku lat, gdzie wraz z kolegą przeprowadzał pokazy pługów. Po pokazach zostali zaproszeni na spotkanie we wsi, gdzie cała wioska świętowała zakup nowego ciągnika Fendt przez jednego z rolników, częstując ich lokalnym jedzeniem i winem.

„Doceniam momenty, w których mam możliwość bezpośredniego spotkania z klientem. Jest to dobry moment do wymiany informacji i doświadczeń na temat maszyn” - mówi Stein. Bliski kontakt z użytkownikami pozwala na lepsze zrozumienie ich potrzeb i doskonalenie produktów.
Porady zawodowe i przyszłość rolnictwa
Dla osób rozpoczynających karierę zawodową lub rozważających pracę w Kverneland Group, Stein ma cenną radę: „Jeśli zamierzasz pracować w tej firmie ważne jest, abyś wierzył w siebie i w swoje umiejętności. Jeśli ludzie, którzy oferują Ci pracę wierzą w Ciebie, Ty również powinieneś w siebie uwierzyć. Nie ma lepszej osoby do pracy na tym stanowisku niż Ty. Musisz w to wierzyć i wciąż się rozwijać. Kverneland Group daje szansę ludziom, w których widzi potencjał.”
Praca w międzynarodowej firmie to, jak dodaje, świetna zabawa, dająca możliwość poznania ludzi z całego świata, różnych kultur, języków i sposobów pracy. Dzięki temu praca jest interesująca i nigdy się nie nudzi. Patrząc na przyszłość rolnictwa, Stein Kverneland jest optymistą. Ludność zawsze będzie potrzebowała pożywienia, a przemysł przechodzi transformację w erę cyfryzacji - pokolenie inteligentnego rolnictwa jest już wśród nas.
Mimo zmian, jedna rzecz pozostaje niezmienna: ziemia musi być uprawiona i przygotowana. W przyszłości będziemy musieli ograniczyć zużycie pestycydów, co wymusi wykorzystanie mechanicznych rozwiązań, takich jak pługi i kultywatory. „Czas, w którym pługi i kultywatory będą popularne wkrótce powróci. Dlatego też z niecierpliwością patrzę w przyszłość” - podsumowuje Stein Kverneland, którego czerwono-zielona krew Kverneland płynie w żyłach, co potwierdza jego 40 lat pracy w firmie i niezachwiana wiara w jej misję.
Niezawodność pługów Kverneland: światowy lider
Kverneland jest światowym liderem w produkcji pługów, eksportując 97% swojej produkcji do co najmniej 45 krajów na pięciu kontynentach od ponad 65 lat. Ambicją założyciela, Ole Gabriela Kvernelanda, pozostaje projektowanie pługów zdolnych wytrzymać najcięższe warunki oraz dostarczanie perfekcyjnie zaoranego pola dla jak najlepszego potencjału upraw.

Doświadczenie zdobyte przez lata pracy w różnych warunkach glebowych, dzielone jest między rolników i Kverneland. Firma rozumie, że idealna uprawa gleby jest kluczowa dla dobrych plonów, a opłacalność orki jest równie ważna. „Wiemy, że Twoja ziemia i uprawy są Twoim życiem. One zależą od Ciebie, tak jak Ty zależysz od nich. To co jest najlepsze dla Twojej ziemi i upraw, jest najlepsze dla Ciebie” - to dewiza firmy. Wszystkie wysiłki i rozwiązania Kverneland są poświęcone tej wierze, w tym również te dotyczące orki, nawet w obliczu dyskusji o jej konieczności czy kosztach. Firma wierzy, że orka przynosi wyższe plony i dodatkowe przychody.
Na przykładzie uprawy rodziny Galbraithów w Shebdon Farm, pięcioskibowy pług odwracalny Kverneland 150S z korpusami o numerze 28, a następnie siewnik e-drill, sprawdza się doskonale. „Mamy gleby od piasku do gliny - i to często na tym samym polu” - wyjaśnia Nick Galbraith. „A w tym roku kiełkowanie było całkowicie równe, niezależnie od rodzaju gleby. Wierzę, że jest to połączenie redlic CX-II i nowego tylnego wału brony wirnikowej.” Wał Actiline, choć początkowo budził wątpliwości, okazał się „prawdopodobnie najlepszym aspektem” imponującej kombinacji, zapewniając stały poziom konsolidacji i efektywny kontakt gleby z nasionami.
Kverneland Saterra: precyzja i wydajność w siewie
Rodzina Barronów, która od lat jest zwolennikiem marki Kverneland, zdecydowała się na siewnik Kverneland Saterra o szerokości 3 m. „Mieliśmy już wcześniej ich siewniki - są proste, solidne i dobrze wykonują swoją pracę. Dlatego zdecydowaliśmy się na siewnik Kverneland Saterra o szerokości 3 m. Muszę powiedzieć, że sprawdził się znakomicie” - mówi Tom Barron.

Kverneland Saterra to pneumatyczny siewnik montowany na bronie, dostępny w wersjach o szerokości roboczej 3,0 m i 4,0 m, idealny do współpracy z bronami wirnikowymi, takimi jak seria S. Jest to prosta, solidna konstrukcja, która łączy przygotowanie gleby pod siew i wysiew w jednym przejeździe - rozwiązanie idealne dla średnich gospodarstw lub usługodawców pracujących w ograniczonym czasie wiosennym.
Thomas Barron otrzymał siewnik Kverneland Saterra w marcu, w samą porę na wiosenne zasiewy. „Od razu zabraliśmy się do pracy. Nasze gleby są dość ciężkie - zawierają dużo łupków i są dość zbite - ale siewnik poradził sobie naprawdę dobrze. Brona uprawowa świetnie spisała się podczas orki, a siewnik pracował bez zarzutu. Żadnych zatorów, żadnych problemów” - relacjonuje. Kverneland Saterra jest używany wraz ze sprawdzonym siewnikiem Kverneland s-drill do obsiewania około 600 akrów rocznie, co pozwala efektywnie pracować w krótkim okresie siewu.
Przyjazny dla użytkownika bez kompromisów
Tom Barron szczególnie docenia łatwość obsługi maszyny. „Do tej pory korzystało z niego czterech różnych operatorów i łatwo jest przekazać im wiedzę na temat obsługi. Po pokazaniu, jak to działa, jest to naprawdę proste. Wszystko jest widoczne i dostępne. Nie traci się czasu na zgłębianie skomplikowanych ustawień.”
Przemyślana, kompaktowa konstrukcja siewnika Kverneland Saterra oraz przyjazne dla użytkownika elementy sterujące znacząco ułatwiają pracę. Model Saterra wyposażony jest w sprawdzony mechaniczny system dozowania, który umożliwia precyzyjny siew nasion w ilości od 2 kg/ha do 380 kg/ha, dzięki czemu nadaje się do szerokiej gamy upraw. „Jest tak dokładny, jak tylko można sobie tego życzyć” - mówi Tom. „Kalibracja jest niezwykle prosta, a pomiary po prostu działają. Nie ma się do czego przyczepić.”
Aparat wysiewający jest napędzany mechanicznie za pomocą koła zębatego, które zawiera również układ hamulcowy zapobiegający przedawkowaniu podczas podnoszenia siewnika na uwrociach - szczegół, który Tom bardzo ceni.
Regulacje hydrauliczne w trakcie pracy
Kverneland Saterra oferuje również hydrauliczną regulację głębokości i nacisku redlic z kabiny - kolejna funkcja, która, zdaniem Thomasa, pozwala zaoszczędzić cenny czas i zwiększyć dokładność. „Można zmieniać głębokość podczas pracy dla różnych upraw - jęczmienia, fasoli, czegokolwiek, co się sieje. Głębokość i nacisk można ustawić za pomocą układu hydraulicznego, więc nie trzeba wychodzić z maszyny, aby dokonać zmian ręcznie. Dzięki temu praca jest szybka i dokładna - to ogromna zaleta.”
Maszyna jest wyposażona w redlice CX-II, które zapewniają precyzyjne umieszczanie nasion na stałej głębokości wysiewu do 6 cm. Thomas używa siewnika Kverneland Saterra 1030 z rozstawem 12,5 cm, idealnym do upraw zbóż, i twierdzi, że wiosenne zasiewy były doskonałe. „Uprawa jest równomierna, naprawdę widać korzyści płynące z prawidłowego umieszczania nasion. Jest bardzo jednolita.”
System CX-II obejmuje stalową tarczę o średnicy 325 mm, pracującą pod niewielkim kątem 5,4°, co zmniejsza zapotrzebowanie na moc i pozwala na utrzymanie stałej głębokości na całym polu. Każda redlica może wywierać nacisk do 50 kg, a konstrukcja eliminuje potrzebę stosowania kosztownych niezależnych skrobaków. „Kolejną rzeczą, która mi się podoba, są koła dociskowe” - dodaje Thomas. „Zapewniają one doskonały kontakt nasion z glebą i można je ustawić w pozycji stałej, pływającej lub podniesionej, w zależności od warunków. Są bardzo elastyczne.”
Stworzony z myślą o warunkach panujących w Irlandii
Pracując na ciężkich irlandzkich glebach, rodzina Barron zawsze ceniła sobie prostotę i trwałość. „Nie szukamy żadnych sztuczek” - mówi Thomas. „Chcemy czegoś, co jest solidnie zbudowane i spełnia swoje zadanie. I właśnie to mamy.” Kompaktowa konstrukcja i blisko położony środek ciężkości siewnika Kverneland Saterra zmniejszają również wymagania dotyczące udźwigu ciągnika, ułatwiając pracę w trudnych warunkach bez powodowania zagęszczenia gleby lub obciążania ciągnika. „Cała konfiguracja jest bardzo łatwa w obsłudze” - wyjaśnia Tom. „Nie jest to duża, nieporęczna maszyna. Jest bardzo schludna.”
Lokalne wsparcie i długoterminowa niezawodność
Siewnik rodziny Barronów został dostarczony przez firmę Hegarty’s z hrabstwa Kilkenny. Pomoc w jego ustawieniu zapewnili zarówno dealer, jak i irlandzki zespół firmy Kverneland. „Kupiliśmy go w firmie Hegarty’s i współpraca z nimi była świetna” - mówi Tom. „Matthew z firmy Kverneland również przyjechał, aby pomóc nam w pierwszym dniu - nie było jednak zbyt wiele do zrobienia. Urządzenie jest niemal gotowe do użycia od razu po podłączeniu, ale dobrze jest mieć kogoś pod ręką, gdyby okazało się potrzebne.”
Korzystając od lat ze sprzętu marki Kverneland - w tym poprzednich siewników - państwo Barron twierdzą, że to właśnie długotrwała niezawodność i prostota obsługi ułatwiły im podjęcie decyzji. „Wcześniej mieliśmy stary model Kverneland. Nigdy nie sprawiał nam żadnych problemów, a ten jest jeszcze lepszy.” Thomas Barron z pewnością poleciłby siewnik Kverneland Saterra innym rolnikom: „Zdecydowanie. Gorąco polecam. Jest prosty, dokładny i spełnia swoje zadanie.”
tags: #kverneland #jak #wymawiac