W ramach kontynuacji cyklu artykułów historycznych prezentujemy kolejną legendę polskiego rolnictwa - ładowacz Cyklop. Maszyna ta przez wiele lat pracowała w licznych polskich gospodarstwach, znacząco ułatwiając prace związane z ładowaniem różnorodnych materiałów, takich jak obornik, liście buraczane, ziemia, piasek czy nawozy. Trudno znaleźć osobę związaną z polską wsią, która choć raz nie miała okazji zasiąść za sterami Cyklopa. W niniejszym artykule przyglądamy się zarówno maszynom polskiej produkcji, jak i tym importowanym z innych krajów bloku wschodniego, analizując na podstawie literatury z epoki parametry techniczne i zalety podkreślane przez producentów.
Ładowacz „Cyklop” był przeznaczony do załadunku i wyładunku na środki transportowe szerokiej gamy materiałów. Należały do nich między innymi obornik, kompost, torf, nawozy mineralne, piasek, żwir, słoma i siano. Mimo pewnych ograniczeń konstrukcyjnych, ładowacze Cyklop wyróżniały się niezwykłą uniwersalnością. Należy pamiętać, że przed wprowadzeniem tego typu maszyn, prace te były w dużej mierze wykonywane ręcznie, co generowało ogromne zapotrzebowanie na siłę roboczą w rolnictwie. Dziś trudno sobie wyobrazić, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu obornik ładowano widłami na wozy konne, a następnie ręcznie rozrzucano go na polu.

Historia i cena ładowacza Cyklop
Według publikacji „Informatora Agromy” z 1979 roku, Centrala Handlowa Sprzętu Rolniczego oferowała ładowacz Cyklop w cenie 102 tys. złotych. Do tej kwoty należało doliczyć koszt osprzętu: chwytak do okopowych za 4,4 tys. zł, chwytak do materiałów słomiastych za 3,1 tys. zł oraz wysięgnik do stertowania za 6 tys. zł, co łącznie dawało sumę 115,5 tys. złotych.
Aby lepiej zobrazować wartość tych pieniędzy, warto porównać cenę Cyklopa z innymi maszynami i dobrami konsumpcyjnymi z tamtego okresu:
- Ursus 1204: 500 tys. zł
- Ursus C-385: 350 tys. zł
- Ursus C-385A: od 416 tys. zł
- Bizon Z056 (wersja podstawowa): 750 tys. zł
- Ursus C-360: 200 tys. zł
- Ursus C-330 (bez dodatkowego wyposażenia): 145 tys. zł
- Fiat 126p: około 90 tys. zł
- Fiat 125p: 170 tys. zł
- Polonez (wersja 1.3, z roku poprzedzającego): 250 tys. zł
Produkty pierwszej potrzeby w 1979 roku miały następujące ceny:
- Bochenek chleba: 4 zł
- Cukier: 10,5 zł/kg
- Wódka: 100 zł/0,5 l
Konkurencja i alternatywy
Ciekawą ofertę ładowaczy o konstrukcji zbliżonej do Cyklopa posiadała Czechosłowacja. „Informator Agromy” z 1979 roku prezentuje dwa modele z tego kraju: UNHZ 500 i UNHZ 750. Pierwszy z nich charakteryzował się nieco mniejszym udźwigiem niż polski odpowiednik, podczas gdy drugi oferował udźwig o połowę większy.
Ładowacz uniwersalny UNHZ 500 był przeznaczony do prac przeładunkowych w gospodarstwie rolnym. Warto zauważyć, że dane Głównego Urzędu Statystycznego z 1979 roku pokazują ceny skupu płodów rolnych:
- Pszenica: średnio 5200 zł/t
- Żyto: około 4350 zł/t
- Jęczmień: 5650 zł/t
- Owies: około 3850 zł/t
Ceny żywca kształtowały się następująco:
- Wołowy: średnio 31,30 zł/kg
- Cielęcy: około 36,30 zł/kg
- Wieprzowy: średnio 44,90 zł/kg

Bezpieczeństwo i eksploatacja ładowacza Cyklop
Przy eksploatacji ładowaczy czołowych, w tym modelu Cyklop, kluczowe jest zwrócenie uwagi na elementy krytyczne, które mogą prowadzić do nagłego opadnięcia ramion lub odpięcia osprzętu. Przed przystąpieniem do jakichkolwiek prac przy układzie hydraulicznym, należy bezwzględnie opuścić osprzęt na ziemię, zgasić silnik i rozładować ciśnienie na rozdzielaczu.
Przykładowe parametry techniczne elementów układu hydraulicznego:
- Przewód hydrauliczny M22x1,5 AA13x1600
Podczas pracy z ładunkiem, zwłaszcza na wysokości, należy pamiętać o środku ciężkości. Podnoszenie ładunku wysoko przesuwa środek ciężkości do przodu i w górę, co na nierównościach może prowadzić do przewrócenia ciągnika. Bezpieczeństwo zapewniają również elementy osprzętu, takie jak rygiel euroramki - należy kontrolować jego stan i symetrię domykania blokady.
Kluczowe elementy konstrukcyjne i ich zużycie:
- Tuleja mocowania zęba ładowacza: (fi 45mm, dł. 110mm). Zużyte sworznie i tuleje prowadzą do udarowych obciążeń ramy i siłowników. Nawet niewielki luz może przerodzić się w wybite gniazda. Wymiana jest wskazana, gdy pojawiają się wyraźne stuki, a smar nie poprawia pracy.
- Przewody hydrauliczne: Ciągłe skręcanie i praca w niskich temperaturach przyspieszają pękanie oplotu. Pęknięcie węża pod ciśnieniem jest kosztowne i niebezpieczne. Węże zużywają się szybciej, gdy są zbyt krótkie, pracują na zagięciu, ocierają o ramę lub są skręcone przy maksymalnym skręcie kół.
- Szybkozłącza: Nie lubią brudu i wpinania pod ciśnieniem. Należy regularnie czyścić gniazda, stosować zaślepki i używać procedury „rozładuj ciśnienie” przed rozpięciem.
- Uszczelki przekładni: Zestawy uszczelek są niezbędne do utrzymania sprawności układu.
- Elementy osprzętu (zęby, rygle): Najłatwiej je uszkodzić przez podważanie, uderzenia w beton, pracę na zbyt dużej prędkości lub „wbicie” w pryzmę bez wyczucia. Posiadanie zapasowego zęba i pasującej tulei jest kluczowe dla funkcjonalności łyżki czy krokodyla.

Konstrukcja ładowacza Cyklop różni się od typowych ładowaczy czołowych (TUR). Posiada obrotnicę i wysięgnik, co oznacza więcej punktów smarowania, więcej połączeń oraz większą dźwignię przy maksymalnym zasięgu. Regularne przeglądy i konserwacja są kluczowe dla długowieczności maszyny.
Kontrola sezonowa i części zamienne
Dobrze wykonana kontrola sezonowa powinna skutkować stworzeniem listy części do wymiany. Posiadanie zapasów kluczowych elementów, takich jak węże, szybkozłącza, uszczelki, sworznie, tuleje czy zęby, pozwala skrócić czas przestoju z dnia do godziny i znacząco zmniejszyć ryzyko awarii w najmniej odpowiednim momencie.
Najszybciej zużywające się elementy to:
- Węże
- Szybkozłącza
- Uszczelnienia
- Sworznie
- Tuleje
- Elementy osprzętu (zęby, rygle)
Prosty schemat oparty o godziny pracy może być pomocny w planowaniu konserwacji. W przypadku pojawienia się niepokojących sygnałów podczas pracy, należy natychmiast zatrzymać maszynę, opuścić osprzęt na ziemię i dopiero wtedy szukać przyczyny problemu.
Bezpieczna praca z ładowaczem czołowym zaczyna się od rutynowych czynności: krótkiej kontroli przed podniesieniem ładunku i zaplanowanego przeglądu przed sezonem, wraz z listą części, które zawsze powinny być pod ręką.