Mizerna cicha wywrotka: Tajemnica Wcielenia w polskiej kolędzie

W okresie Bożego Narodzenia szczególnie stajemy przy betlejemskiej stajence, aby na nowo odkryć ciszę i prostotę, w której objawił się Bóg. Rozważamy wówczas tajemnicę Słowa, które stało się Ciałem. Kolęda „Mizerna cicha” przypomina nam o pokorze Boga, który przychodzi w ubóstwie i ciszy, a jej tekst, autorstwa Teofila Lenartowicza, w niezwykle poetycki sposób oddaje głębię tego wydarzenia.

Mizerna, cicha stajenka licha - kolęda - Mazowsze

Tekst kolędy „Mizerna cicha”

  1. Mizerna cicha, stajenka licha, pełna niebieskiej chwały; oto leżący, przed nami śpiący w promieniach Jezus mały.
  2. Nad Nim anieli w locie stanęli i pochyleni klęczą, z włosy złotymi, skrzydły białymi, pod malowaną tęczą.
  3. Wielkie zdziwienie: wszelkie stworzenie, cały świat orzeźwiony; Mądrość Mądrości, Światłość Światłości, Bóg-Człowiek tu wcielony!
  4. I oto, mnodzy ludzie ubodzy radzi oglądać Pana. Pełni natchnienia, pewni zbawienia, upadli na kolana.
  5. Długo czekali, długo wzdychali, aż niebo rozgorzało; piekło zawarte, niebo otwarte, Słowo się Ciałem stało.

Znaczenie „Mizernej cichej” w kontekście Bożego Narodzenia

Kolęda „Mizerna cicha” wyróżnia się spośród innych pieśni bożonarodzeniowych swoją głębią i specyficzną melodią. Często jej melodia wpisuje się w poetykę dawnych, kościelnych pieśni, gdzie piękno bywało utożsamiane z powagą i patosem, a kontemplacja Wcielenia przyjmowała formę lamentu lub współczucia. Jednakże, to właśnie tekst Teofila Lenartowicza nadaje tej kolędzie wyjątkowe znaczenie.

Cisza, o której mowa w kolędzie, jest paradoksalnie znakiem kosmicznego przewrotu. Obraz aniołów, którzy „w locie stanęli i pochyleni klęczą”, pochodzi z Protoewangelii Jakuba i podkreśla nadprzyrodzony charakter narodzin. Najważniejszym przesłaniem jest jednak fraza: „Piekło zawarte, niebo otwarte, Słowo się Ciałem stało”. Wyjaśnia ona dobitnie konsekwencje narodzenia Jezusa i jakościową zmianę w kondycji śmiertelników. Zmienia się orientacja religijnego myślenia, od dotychczasowej koncentracji na unikaniu Szeolu i Bożego gniewu, do nadziei na wieczne życie w pełni szczęścia z Bogiem.

Betlejemska stajenka w nocy, anioły i pasterze

Inne kolędy a „Mizerna cicha” - subiektywny przegląd

Każdy ma swoją prywatną listę kolędowych przebojów, które poruszają do głębi lub, wręcz przeciwnie, drażnią. Zastanowienie się, co faktycznie wyśpiewujemy pod choinką, może być cennym doświadczeniem. Wśród wielu pieśni bożonarodzeniowych, niektóre wyróżniają się swoją radością i optymizmem, inne zaś - tonem bardziej refleksyjnym, a nawet melancholijnym.

„Cicha Noc” - radość i miłość

Kolęda „Cicha Noc”, autorstwa austriackiego wikarego księdza Józefa Mohra (spolszczona przez Piotra Maszyńskiego), to pieśń pełna czystej radości. Nie ma w niej lamentów ani biadolenia, lecz skupienie na uśmiechniętej Maryi czuwającej nad snem Dzieciątka. Zastanawiającym elementem jest brak świętego Józefa w niektórych wersjach, choć można założyć, że był on po prostu zmęczony i spał. Melodia, ułożona prawdopodobnie przez organistę parafii, idealnie ilustruje wizję autora tekstu: słychać w niej ciszę, ale tak jasną i radosną, że zapowiada ona "Wielki Wybuch Miłości". To kolęda, w której miłość i czułość są na pierwszym planie, a Józef "pielęgnuje" Dzieciątko, być może przewijając je lub tuląc, jak młody, zaangażowany ojciec.

Młoda Maryja i Józef z Dzieciątkiem Jezus w stajence

„Wśród nocnej ciszy” - nadzieja i otwartość na życie

Kolęda „Wśród nocnej ciszy”, choć wspomina o zwierzętach ogrzewających Jezusa, kładzie większy nacisk na Maryję jako pierwszoplanową bohaterkę tej nocy. Słuchając jej, można odnieść wrażenie, że Maryja, kołysząc Dziecko do snu, wraca myślami do chwili Zwiastowania. Jej wątpliwości ("jakże się to stanie, skoro nie znam męża?") zostały rozwiane nie rozkazem, ale konkretną informacją o cudzie, który zdarzył się już w życiu świętej Elżbiety. To przypomnienie, że nowe życie może pojawić się na świecie, gdy dwoje ludzi otworzy się na jego przyjęcie, zaryzykuje i z ich miłości zrodzi się nowy człowiek. Narodzenie Jezusa nie byłoby możliwe bez odważnego "tak" Maryi, która mogła powiedzieć "nie".

Kontrowersyjne kolędy: „Kolęda o Narodziu Pańskim” i „Jezus Malusieńki”

Niektóre kolędy budzą kontrowersje ze względu na swój ton i przesłanie. „Kolęda o Narodziu Pańskim”, napisana przed wojną przez dwóch polskich jezuitów, pełna jest czartów, skrwawionych ramion, łez, jęków i katuszy. Wielu uważa, że jej przesłanie jest bliższe Wielkiemu Piątkowi niż radości Bożego Narodzenia. Była ona popularna w czasie wojny i okupacji, dając otuchę tym, którzy przechodzili swój "Wielki Piątek", świadomość, że Jezus od początku życia zanurzony był w ludzkiej śmiertelności i doświadczył podłości i zła.

Z kolei pieśń „Jezus Malusieńki”, przez niektórych uznawana za pastorałkę, bywa interpretowana jako zapis depresji poporodowej. Frazy takie jak „Panienka truchleje, a mówiąc łzy leje” czy „Tylko nie płacz, proszę, bo żalu nie zniosę, dosyć mam go z męki Twojej, którą w sercu noszę” sugerują, że autorki (prawdopodobnie karmelitanki) mogły nie mieć pełnego pojęcia o pięknie przyjmowania nowego życia lub, przeciwnie, miały bogatą wiedzę na temat trudności towarzyszących porodowi. Możliwe jest również, że ich duchowość pasyjna przeważyła nad apostołowaniem nadziei, którą przyniosło Narodzenie Jezusa.

tags: #mizerna #cicha #wywrotka