Zazwyczaj na łamach portali branżowych goszczą maszyny duże lub dość duże, by poradzić sobie w polu. Warto jednak pamiętać, że wśród użytkowników jest znacząca grupa, dla której ciągniki o mocy 25-40 koni mechanicznych stanowią najczęściej używane narzędzie. Tym razem skupimy się na ciągnikach stricte małych, gdyż patrząc wyłącznie po kryterium mocy, można się zdziwić. Na przykład, 25-konna Kubota może być znacznie tańsza niż 25-konny Lovol. Należy pamiętać, że oprócz mocy ważna jest również masa maszyny.
Małe ciągniki rolnicze: Przegląd rynku
W przypadku ciągników z Chin często mamy do czynienia z maszynami, które stanowią współczesny zamiennik Ursusa C-330, czyli de facto lekkiego traktora polowego. Takie ciągniki jak Lovol M254, Arbos 2025, Prokmar DF30 czy większość chińskich ciągników o mocy 25 KM ważą ponad 1,5 t do nawet 1,8 t w wariancie z kabiną, podczas gdy prawdziwie małe ciągniki zwykle zamykają się w okolicach 1000 kg.

Japońska precyzja i solidność
Ciągniki japońskie cieszą się opinią niezwykle trwałych i niezawodnych. Są one często wzorem dla innych producentów.
Iseki
Model SA424 stanowi najdroższą propozycję w segmencie 25 KM. Ceny wariantu bez kabiny i z przekładnią HST zaczynają się od około 69 tys. zł netto. Z kabiną cena może wzrosnąć do 89 tys. zł netto. Masa ciągnika to 842 kg lub 1190 kg z kabiną. Wysoka cena wynika po części z braku skrzyni mechanicznej; ciągnik jest oferowany z przekładnią HST z dwoma zakresami, sterowaną wygodnie pedałem tył-przód. Ciągnik ma również dwie pompy (druga do skrętu), zaś wydatek głównej to 16.1 l/min, a TUZ kategorii 1 ma udźwig 713 kg. Do tego dochodzą dwa wałki odbioru mocy: tylny i środkowy, oraz rozdzielacz z 2 liniami dwukierunkowymi. Iseki to klasa sama w sobie, te ciągniki mają opinię pancernych i absolutnie dożywotnio wiernych, co oczywiście odciska swoje piętno na cenie.
Nieco tańszy (59 tys. zł netto w wersji ROPS) Iseki TM 3217 AL to również produkt w całości przygotowany przez firmę matkę, a więc z własnym silnikiem (3-cylindrowym 1.1 L o mocy 24 KM), kabiną i wszystkim innym, w tym manualną skrzynią biegów 8x8 (AL) lub hydrostatem trzystopniowym (AHL).
Kubota
Kubota jest prawdopodobnie jednym z najchętniej kopiowanych ciągników w segmencie, a to o czymś świadczy. Japońska solidność i dopracowana konstrukcja to klucz do sukcesu. Kubota oferuje model EK1-261 za 48 tys. zł netto, co jest najświeższą propozycją od "pomarańczowych". W stosunku do konkurencji oferuje większy silnik 1.3 L Mitsubishi MVS3L2 o mocy 25 KM i mechaniczną przekładnię 9x3. Do tego pompę o wydatku 20 l/min, tylny WOM 540/540E, TUZ o udźwigu 750 KG i masę 1000 kg bez kabiny. Niestety, podczas doboru przełożeń nie uwzględniono opcji nadbiegu do transportu, więc jadąc 18,2 km/h, zostanie się daleko w tyle za poprzednikami rozpędzającymi się do niemal 25 km/h.
Koreańskie propozycje
Pozostając na podobnym pułapie cenowym, przenosimy się na Półwysep Koreański, gdzie trzech producentów jest najbardziej znanych: LS, Kioti i TYM.
LS
Zaczynając od LS-a, mamy model XJ25, który przez producenta jest zaliczany do segmentu premium. Cena na pewno jest z tego segmentu, bowiem wariant z HST i kabiną to wydatek około 68 tys. zł netto. Pamiętajmy też, że można wybrać przekładnię mechaniczną 6x2, która zbije nieco cenę. Do napędu wykorzystano silnik Mitsubishi S3L2-Z561GT, czyli znów 1.3 L o mocy 24,4 KM. Należąca do grupy LG firma ma aspiracje do walki z japońskim trio.
TYM i Kioti
TYM i Kioti kosztują podobnie; w zależności od dealera, maszyny w wariantach z HST i kabiną można szukać w przedziale 64-73 tys. zł netto, czyli podobnie do LS. Ważne jest, co z listy dodatkowych opcji zostało dołożone, a zwykle jest w czym wybierać. Obydwie marki bazują na własnych silnikach: Kioti na silniku Daedong 3A165LWH-E, zaś TYM - Kukje A1100N2. Katalogowo TYM jest mocniejszy o 0,1 KM z wynikiem 24,5 KM. TYM i Kioti są odmienne stylistycznie, ale podobne konstrukcyjnie, choć każdy ma swoje indywidualne zalety.
Europejskie i indyjskie alternatywy
New Holland Boomer
A skoro mowa o propozycjach, nie sposób nie wspomnieć o klasyku gatunku, jakim jest seria Boomer od New Hollanda. W tym przypadku najmniejszy z gatunku Boomer 25 kosztuje około 50 tys. zł netto w wariancie z ramą ROPS i skrzynią mechaniczną 6x2 lub 55 tys. zł netto za ROPS z dwuzakresowym HST. Jest za to bardzo wolny, prędkość maksymalna to zaledwie 15 km/h, za to nadrabia hydrauliką; 30,8 l/min to wynik bardziej niż dobry. Do tego w standardzie dostaniemy WOM tylny i środkowy. Niestety, w kwestii kabiny odpowiedź brzmi nie - dopiero model 35 może być wyposażony w Boomer Suite.
Farmtrac i Solis (Indie)
W przypadku Farmtraca i Solisa, przedstawicielami gatunku są ciągniki o oznaczeniu 26. Farmtrac oferuje atrakcyjną stylistykę serii NETS, podczas gdy nad Solisem jeszcze trzeba by popracować. W obydwu przypadkach pod maską pracują silniki Mitsubishi 1.3 L o mocy 25 KM. Jednak Farmtrac ma więcej biegów (9x3 vs 6x2) i mocniejszy podnośnik (750 kg vs 600 kg w Solisie). Solis kusi jednak ceną: około 37 tys. zł netto za model bez kabiny, wobec około 40 tys. zł netto za Farmtraca bez kabiny. Za kabinę trzeba dopłacić około 10 tys. zł, podobnie w Solisie. Atutem Solisa może być wersja 26XL z przekładnią 9x9 (od 46 tys. zł). Farmtrac również ma wariant HST z trzyzakresową przekładnią. W tym zestawieniu, wiele osób stawia na Farmtraca.

VST / Zetor
Mimo to na rynku jest jeszcze miejsce dla innej marki - VST, czy też VST/Zetor, bowiem obydwie firmy współpracują w zakresie małych ciągników. Co zatem ma przekonać w przypadku Zetora Compax CL26 lub VST Fieldtrac 927D? Cena nie jest zła - około 40 tys. zł netto za wariant w barwach indyjskiego producenta z ramą ROPS. Ciągnik jest następcą modelu Mitsubishi VST MT270. Co ciekawe, pod maską znajdziemy cztery, a nie trzy cylindry silnika V4D1E5 o pojemności 1.3 L i mocy 24 KM.
Chińska Republika Ludowa: Niska cena i ryzyko
Schodząc poniżej poziomu 30-35 tys. zł netto, wkraczamy na terytorium Chińskiej Republiki Ludowej i produktów często bardzo podobnych, ale ostatnimi czasy sprowadzanych na potęgę pod wszelakiej maści markami, w najróżniejszych kolorach i niestety bardzo często na własną odpowiedzialność kupującego, bowiem sprzedający może w tak zwanym międzyczasie "zwinąć manatki". Chiński ciągnik z ludzką twarzą: rama, sprawdzony silnik i skrzynia, niska cena. Czy to recepta na pokonanie bardziej znanych i utytułowanych konkurentów?
Model T25 (Dong Feng)
Model T25 oferuje autorski silnik Chengchai - będący kopią lub licencją któregoś z motorów japońskich - o trzech cylindrach, pojemności 1.2 L i mocy 24 KM przy 2800 obr/min. Pompa układu roboczego ma wydatek 17 l/min, zaś ciągnik waży 825 kg i kosztuje około 38,5 tys. zł netto. Na stole znajdują się także opcje dodatkowe: kabina, błotniki przednie, obciążniki, przedni TUZ, przedni WOM, ładowacz czy instalacja pneumatyczna, a nawet klimatyzacja. Oczywiście w przypadku innych traktorów, jakie pojawiają się w ogłoszeniach, zwykle maszyna jest do sprzedania taka jak na zdjęciu, a więc może być odchudzona z opcji.
Wubota 25KM
Na rynku jest dostępna Wubota 4WD 25 KM, która niestety jest inspirowana Kubotą zarówno w wyglądzie, jak i w konfiguracji. Silnika i skrzyni nie ma co omawiać. Jest tego za to znacznie mniej, bo zaledwie 590 kg. Udźwig podnośnika to jakieś 300-400 kg. Ale czy to ważne, gdy maszyna kosztuje 23 495,93 zł netto?
Najtańsze nowe ciągniki
Gdy przychodzi do kupna nowego ciągnika, bez względu na oczekiwane parametry, zawsze rodzi się w głowie pytanie, ile może kosztować najtańszy z szukanych. Okazało się, że ceny najmniejszych maszyn zaczynają się od około 33 tys. zł netto. Najtańszy nowy ciągnik rolniczy jest produkowany gdzieś w Azji, zapewne w Indiach lub Chinach. Jeżeli nasze poszukiwania zaczniemy od przyjęcia, że nasz ciągnik powinien być w stanie współpracować z narzędziami rolniczymi, bodaj najskromniejszymi i najprostszymi, jednak pełnoprawnie rolniczymi, to jednymi z najtańszych nowych ciągników są Foton 254 produkcji Lovol Heavy Industry CO. Aby wejść w posiadanie pierwszego, w wersji bez kabiny, należy przygotować około 32 tys. zł netto lub około 36-38 tys. zł netto, jeżeli chcemy pracować w bardziej komfortowych warunkach, czyli w kabinie. Solis 26, producent wycenia (w chwili obecnej) na około 33 tys. zł netto.
SOLIS 50 - kompaktowy ciągnik dla rolnictwa | Prezentacja / test ciągnika
Szczegóły techniczne Foton 254
Wracając do Fotona 254, jest to jeden z najmniejszych ciągników firmy, gdyż Foton oferuje kompletną gamę ciągników od 20 do 185 KM w sześciu głównych seriach (TE, TB, TA, TD, TF, TG). Model 254 jest napędzany silnikami produkcji Laidong, Jiangdong lub Lijia. Bez względu na pochodzenie, motor ma 1.53 litra pojemności, trzy cylindry i jest chłodzony cieczą. Nie posiada turbosprężarki, co wielu może uznać za zaletę, inni za wadę. To wszystko składa się na moc maksymalną 25 KM i maksymalny moment obrotowy 88 Nm przy 1650 obr/min. Producent deklaruje, że spalanie nie powinno przekroczyć 278 g/kWh (około 3-4 l/mtg), co przy tak małym silniku może niewiele odbiegać od rzeczywistości. Skrzynia biegów to prosty "manual", jednakże wyposażony w rewers, osiem przełożeń oraz napęd na dwie osie. Możliwe jest doposażenie go w skrzynię 16/4 z dodatkowymi biegami pełzającymi. Prędkość maksymalna tego ciągnika wynosi około 27 km/h. Natomiast prędkości WOM to 540/1000 lub 540/760. Solis nieco ustępuje Fotonowi, oferując niezsynchronizowaną skrzynię o sześciu przełożeniach do przodu i dwóch do tyłu, jednakże dysponuje aż trzema prędkościami WOM: 540/540E/1000. Układ hydrauliczny bazuje na pompie zębatej o maksymalnym wydatku 26 l/min oraz 2-sekcyjnym rozdzielaczu. Tylnym podnośnikiem można podnieść od 520 do 700 kg w zależności od wersji. Ciągnik posiada TUZ kategorii 0 lub 1. W Solisie otrzymamy pompę o wydatku 13 l/min i TUZ kat. I. Masa ciągnika Foton wynosi około 1640 kg, producent przewidział montaż dodatkowego obciążenia: 80 kg z przodu oraz 124 kg z tyłu. Solis jest o 640 kg lżejszy od Fotona i ma nieco mniejsze możliwości dociążenia (2x 15 kg z przodu). Wielu na plus dla Fotona, policzy proste i tanie w obsłudze hamulce bębnowe, które w tak lekkim i małym ciągniku w zupełności wystarczają. Czy taki ciągnik można nazwać rolniczym? Wielu powie, że taki ciągnik nadaje się co najwyżej do sadu, większego ogrodu czy bardzo małego gospodarstwa pod pojedynczą skibę.
O miano najtańszego walczą ciągniki wielu firm: Foton, Solis, MTZ Belarus, Dong Feng, Framtrac i można by wymienić jeszcze wielu producentów i importerów.
Obowiązkowy przegląd techniczny ciągnika rolniczego
Ciągnik rolniczy, tak jak inne pojazdy biorące udział w ruchu na drodze publicznej, musi przejść obowiązkowe badanie techniczne. Jego brak wiąże się z wysokimi karami. Nie warto więc opuszczać przeglądu ciągnika rolniczego, zwłaszcza że jego cena nie jest wygórowana. Przegląd rejestracyjny ma na celu wychwycenie awarii i problemów, które mogłyby wpływać na bezpieczeństwo kierowcy i innych uczestników ruchu drogowego.
Rodzaje badań technicznych
Do stacji kontroli pojazdów trzeba jeździć w kilku przypadkach:
- Okresowe badanie techniczne: Regularnie, w celu utrzymania dopuszczenia do ruchu.
- Przegląd techniczny ciągnika sprowadzonego z zagranicy: Traktor importowany z zagranicy bez tablic rejestracyjnych musi zostać sprawdzony przez uprawnionego diagnostę, zanim zacznie poruszać się po polskich drogach.
- Dodatkowe badanie techniczne: Zleca je każdorazowo policjant po tym, jak maszyna bierze udział w kolizji czy wypadku, a uszkodzenia w związku z tym zdarzeniem mogą wpływać na poziom bezpieczeństwa na drodze. Policjant może wnioskować o przeprowadzenie takiego badania także wtedy, kiedy podczas kontroli drogowej stwierdzi, że traktor stwarza zagrożenie na drodze lub narusza wymagania ochrony środowiska.
Jeśli ciągnik otrzyma pozytywny wynik, może dalej uczestniczyć w ruchu drogowym. Jeśli wynik będzie negatywny, dowód rejestracyjny zostanie zatrzymany (wpisana zostanie odpowiednia adnotacja w Centralnej Ewidencji Pojazdów). Kolejny przegląd ciągnika rolniczego trzeba wykonać, gdy zostaną usunięte awarie.
Terminy i miejsca wykonywania przeglądów
Jeśli kupiono nowy ciągnik lub przyczepę, pierwsze badanie techniczne należy wykonać w ciągu 3 lat od daty pierwszej rejestracji. Kolejne przeglądy tego typu maszyn wykonuje się co 2 lata. Jeśli traktor zostanie sprowadzony z zagranicy, pierwsze badanie techniczne trzeba przeprowadzić, zanim zostanie on dopuszczony do użytkowania na polskich drogach, a kolejne wykonuje się co 2 lata.
Gdzie udać się, by wykonać przegląd ciągnika rolniczego? To zależy od maszyny:
- W przypadku ciągników czy przyczep rolniczych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony wystarczy pojechać do podstawowej stacji kontroli pojazdów.
- W przypadku cięższych maszyn, takich jak np. Kubota serii M6002, trzeba wybrać się do okręgowej stacji kontroli pojazdów.
Ważne: Dodatkowe badanie techniczne wykonywane na wniosek organu kontroli, czyli policji, trzeba zrobić w okręgowej stacji kontroli pojazdów.
Nowe przepisy dotyczące przeglądów poza stacją diagnostyczną
Od 1 czerwca 2024 r. obowiązuje zmiana w Ustawie z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym odnośnie do przeprowadzania przeglądu ciągnika rolniczego poza stacją diagnostyczną. Według nowych przepisów diagnosta może przeprowadzić badanie techniczne ciągnika rolniczego, ciągnika gąsienicowego oraz przyczepy przeznaczonej do łączenia z tymi pojazdami poza infrastrukturą stacji diagnostycznej. Taka sytuacja dotyczy jednak wyłącznie traktorów (i przyczep do nich dołączonych), które mogą poruszać się z prędkością maksymalną wynoszącą 40 km/h. Przepisy mówią, że takie stanowisko zewnętrzne musi spełniać określone wymagania, a oprócz tego diagnosta musi być wyposażony w odpowiednie urządzenia kontrolno-pomiarowe, które umożliwiają przeprowadzenie badania poza SKP.
Koszty i konsekwencje braku przeglądu
Cena usługi przeglądu nie jest wysoka. Za okresowe badanie techniczne ciągnika rolniczego oraz przegląd używanego ciągnika z importu zapłacić należy 62 zł. Koszty rosną, gdy traktor nie przejdzie przeglądu. Wtedy trzeba nie tylko naprawić usterki, ale przeprowadzić ponowne badanie. Nie płaci się jednak całej kwoty, a jedynie ponosi opłaty za sprawdzenie wcześniej niedziałających elementów. Droższe jest dodatkowe badanie techniczne ciągnika rolniczego. Przegląd wykonywany na zlecenie policjanta kosztuje w okręgowej stacji kontroli pojazdów 94 zł.
Czy wiesz, że... Obowiązkowym przeglądom technicznym podlegają także przyczepy rolnicze.
Cennik przeglądów przyczep rolniczych
| Rodzaj przyczepy | Cena przeglądu |
|---|---|
| Przyczepa rolnicza | 44 zł |
| Przyczepa rolnicza do 1,5 t DMC | 44 zł |
| Przyczepa rolnicza powyżej 1,5 t DMC | 56 zł |
| Przyczepa rolnicza samowyładowcza | 70 zł |
Wiesz już, ile kosztuje przegląd ciągnika rolniczego. Niedużo w porównaniu z tym, jaką karę pieniężną można zapłacić za niespełnienie obowiązku wykonania takiego badania. Minimalna stawka mandatu wynosi 1500 zł. Jednak, jeśli funkcjonariusz policji podczas kontroli drogowej stwierdzi, że pojazd stwarza duże zagrożenie na drodze, kwota ta może wzrosnąć. To nie koniec nieprzyjemności. Podczas kontroli drogowej lub, gdy zostanie wezwany do wypadku, policjant ma prawo zatrzymać dowód rejestracyjny ciągnika, który nie ma aktualnego przeglądu technicznego. Kolejna sprawa dotyczy odszkodowania z ubezpieczenia AC. W takich sytuacjach ubezpieczyciel może uznać, że stan techniczny ciągnika wpłynął na wystąpienie zdarzenia i obniżyć kwotę wypłaconego odszkodowania lub nie przekazać go właścicielowi traktora wcale.
Wskazówki i inne obowiązki
Zdarza się, że w natłoku obowiązków zapomni się, jaki był ostateczny termin badania technicznego ciągnika rolniczego. W takiej sytuacji, w ciągu 30 dni od tej daty można wykonać przegląd w standardowej cenie. Jednak, jeśli przypomni się o konieczności wykonania obowiązkowego przeglądu ciągnika rolniczego po upływie 30 dni od wyznaczonej daty, będzie trzeba zapłacić podwójną stawkę. Zamiast 62 zł, stacja diagnostyczna pobierze 124 zł.
By mieć pewność, że maszyna przejdzie badanie techniczne, warto umówić się ze specjalistą tuż przed wizytą w stacji diagnostycznej, aby przeprowadzić szczegółowy przegląd techniczny. Wizyta w serwisie pozwoli zlikwidować ewentualne usterki, a więc uniknąć kolejnej wizyty w stacji kontroli pojazdów i dodatkowych kosztów. Diagności wskazują, że najczęściej ciągniki nie przechodzą badania technicznego w SKP z powodu złego stanu ogumienia oraz hamulców, a więc to na te elementy warto zwrócić uwagę.
Nie tylko dbanie o wykonanie badania technicznego ciągnika jest obowiązkiem każdego właściciela tej maszyny. Trzeba jeszcze wykupić odpowiednią polisę. Każdy rolnik musi wykupić też obowiązkowe ubezpieczenia rolne, czyli OC rolnika oraz ubezpieczenia budynków gospodarczych, a także upraw, gdy pobiera dopłaty bezpośrednie.
Obowiązkowe wyposażenie ciągnika rolniczego
W przypadku ciągników rolniczych obowiązkowe wyposażenie obejmuje m.in. trójkąt wyróżniający pojazd wolno poruszający się, światła pozycyjne, mijania, drogowe, kierunkowskazy, światło "stop", światło oświetlające tablicę rejestracyjną oraz lusterka wsteczne.