Współczesne rolnictwo, zwłaszcza w obliczu rosnących areałów i coraz bardziej wymagających terenów, stawia przed maszynami rolniczymi wysokie oczekiwania. O ile na mniejszych powierzchniach wystarczające okazują się ciągniki z doczepionymi opryskiwaczami, o tyle na olbrzymich areałach, często o trudnej charakterystyce, niezbędne są maszyny o najwyższej jakości i zaawansowanych rozwiązaniach technologicznych. Przykładem takich wyzwań są obszary Warmii i Mazur, gdzie różnorodność terenu - od wyboistych i mokrych okolic Ełku, przez fałdowania lejów polodowcowych w rejonie Iławy i Nowego Miasta Lubawskiego, aż po piaszczyste, pofałdowane tereny Nidzicy - wymaga wszechstronnych i niezawodnych maszyn.

Opryskiwacze samojezdne: precyzja i wydajność
Nowoczesny opryskiwacz samojezdny musi sprostać wszystkim wymienionym warunkom. Sławomir Krupa z firmy Fricke, dealera John Deere, podkreśla, że kluczowa jest możliwość regulacji rozstawu osi kół z szerokimi oponami, co zapewnia lepsze trzymanie się podłoża. W opryskiwaczach samojezdnych John Deere, takich jak model R4150i, odległość od środka do środka opony wynosi 2,25 m. W połączeniu z zawieszeniem XtraFlex na poduszkach pneumatycznych, maszyna automatycznie dostosowuje się do nierówności terenu, oferując skok pionowy do 200 mm. Konstrukcja układu, gdzie każde z kół jest zawieszone osobno, zapewnia optymalny kontakt z podłożem. Dzięki temu wszelkie drgania nie są przekazywane na konstrukcję i belkę, co wydłuża żywotność maszyny.
Szybkość i ekonomia pracy
W rolnictwie czas to pieniądz, a sprawne poruszanie się maszyną i praca w odpowiednim tempie to klucz do rentowności. Opryskiwacz samojezdny John Deere może osiągać prędkość do 40 km/h w transporcie i do 30 km/h podczas oprysku. Istotne oszczędności czasu generuje system PowrSpray w modelu John Deere R4150i, który umożliwia napełnianie zbiornika cieczą w tempie 1200 l/min. Oznacza to, że zbiornik o pojemności 5000 l można napełnić w niespełna pięć minut, bez konieczności opuszczania pojazdu.
Rolnicy zwracają uwagę także na inne cechy, takie jak prowadzenie automatyczne, system oprysku z ExactApply, intuicyjną obsługę wewnętrznego i zewnętrznego panelu opryskiwacza oraz płynną pracę lekkiej, karbonowej belki. Duży komfort pracy zapewnia idealnie filtrowana kabina. Jak zaznacza pan Ryszard z powiatu nidzickiego, właściciel opryskiwacza John Deere R4150i, dzięki dużej szerokości roboczej i prędkości zabiegu oscylującej w granicach 22 km/h, hektary znikają w oczach.
Koszty eksploatacyjne są stosunkowo niskie, ponieważ obsługa codzienna maszyny następuje co około 10 motogodzin, kontrola szczelności układu cieczy po 50 motogodzinach, a silnika po 100 motogodzinach i następnie co 250. Rolnik podkreśla, że serwis i części zamienne do nowego opryskiwacza John Deere są bardzo niskie. Dodatkowo, rozwiązania rolnictwa precyzyjnego pozwalają na znaczną oszczędność środków ochrony roślin.
See & Spray Select™ : Precyzyjny oprysk selektywny
Aplikacja według potrzeby, nie przypadku
Praca na wymagającym terenie z niestandardowym torem poruszania się maszyny i potrzebą nawrotów wymaga, aby belka opryskująca aplikowała dokładnie taką ilość cieczy, jaka jest niezbędna. W przypadku łuku, klasyczny opryskiwacz nie uwzględnia niestandardowego toru jazdy, co prowadzi do zaniżonego oprysku na zewnątrz i zawyżonego wewnątrz łuku, co negatywnie wpływa na uprawę. Nowoczesne systemy pozwalają na regulację ilości oprysku poprzez zmiany wielkości kropli i obliczenia związane np. z wiatrem. Specjalny zaworek otwiera i zamyka otwory, uzyskując dokładnie taką kroplę i dawkę, jaka jest potrzebna.
Rolnictwo precyzyjne i jego zalety
Rolnicy korzystający z rolnictwa precyzyjnego cenią sobie korzyści wynikające z jego zastosowania, takie jak nawigacja, kontrola sekcji i zbieranie danych w JD Link. Wysoka wydajność pompy opryskowej (dla modelu R4140i to aż 1000 l na oprysk) jest ważna, ale kluczowy jest czas reakcji i możliwość szybkiego wydatku, co jest niezbędne w rolnictwie precyzyjnym opartym o mapy nawozowe. Maszyna powinna szybko przestawić się z 200 l na 1000 l lub odwrotnie. Pan Ryszard, właściciel gospodarstwa o powierzchni około 1000 ha, zwraca uwagę na odległość do serwisu, obsługę i wsparcie specjalistów od rozwiązań rolnictwa precyzyjnego. Pan Paweł, prowadzący gospodarstwo rodzinne w okolicy Działdowa, docenia płynne kopiowanie terenu przez belkę, komfort i ergonomię w kabinie, bardzo wydajne pompy, dokładny oprysk dzięki systemowi ExactApply oraz obsługę map i oprysków, które daje system JDLink i Centrum Operacyjne.
Sprawna obsługa i komfort operatora
W opryskiwaczu R4140i wyświetlacz uniwersalny 4640 prezentuje operatorowi wszystkie informacje w czytelny i logiczny sposób. Konsola CommandARM i dźwignia wielofunkcyjna umożliwiają regulację prędkości jazdy oraz łatwe sterowanie hamulcem postojowym. Nowy opryskiwacz samojezdny GEKON będzie wyposażony w kabinę firmy Claas, posiadającą najwyższy poziom ochrony (Kat 4), ciśnieniową chemiczną filtrację gazu, lepszą izolację akustyczną, ergonomiczną kierownicę, lepsze resorowanie skórzanego siedzenia z odsysaniem powietrza oraz przyjemniejszy układ klimatyzacyjny, zapewniający operatorom komfort pracy. Prześwit stały wynosi 130 cm, a w wariancie z podnoszeniem od 130 cm do 180 cm. Stały rozstaw kół to minimum 200 cm, a maksimum 260 cm. To odpowiedź na znaczne rozprzestrzenianie się omacnicy prosowianki i stonki kukurydzianej w niektórych obszarach, co wymaga wyższego prześwitu i zbiorników o pojemności 3000-5000 litrów.
Historia i modernizacje ciągników MTZ (Belarus)
Ciągniki marki MTZ-Belarus obecne są w Polsce od niemal 50 lat. Mińska Fabryka Ciągników (Минский тракторный завод) od dziesięcioleci wpisuje się w historię mechanizacji rolnictwa na całym świecie. Produkty MTZ były i są wykorzystywane w ponad 100 krajach, stanowiąc 7-8% światowej produkcji traktorów. Najbardziej popularnymi modelami były MTZ-2 (od 1953 r.), MTZ-50 (od 1961 r.), MTZ-80 (od 1974 r.) i MTZ-1221 (od 1986 r.). Model MTZ 82, dostępny w Polsce od połowy lat 70., zdobył szczególną popularność.

Modernizacje MTZ 82
Legendarny model MTZ Belarus 82 przeszedł modernizacje, w tym zastosowanie nowego tłumika, który zapewnia mniej hałasu i wibracji w kabinie. Tłumik jest zamontowany z boku kabiny, przy prawym słupku, co nie ogranicza widoczności. Uruchamianie napędu przedniej osi i WOM odbywa się przez sprzęgło sterowane hydraulicznie za pomocą przycisku. Przednia oś ma zwiększone obciążenie do pracy z dużymi oponami. Kabina jest bardziej dźwiękoszczelna dzięki klejonym szybom i wytrzymała, co przekłada się na większy komfort pracy. Opcjonalnie dostępny jest pneumatyczny fotel.
Dane techniczne MTZ 82 po modernizacji w 2020 r. obejmują zsynchronizowaną i zwiększoną liczbę biegów do 18 w każdym kierunku (rewers i reduktor) oraz zmniejszony nacisk potrzebny do uruchomienia sprzęgła. Ciągnik wyposażono w układ hydrauliczny, napędzający wałek WOM i przedni napęd.
Praktyka i sentyment do MTZ 82
MTZ-82, zwany "Iwanem" lub "zemstą Breżniewa", na dobre wrósł w krajobraz polskiej wsi lat 70., 80. i 90. Mimo wieku, konstrukcja wykazuje się dużą odpornością na przeciążenia, a rolnicy cenią sobie tanią eksploatację i łatwy serwis. Części zamienne są powszechnie dostępne. Przykładem jest 34-letni MTZ-82, zakupiony w 1990 roku, który po remoncie skrzyni biegów i renowacji, nadal ciężko pracuje w gospodarstwie, głównie z rozsiewaczem i opryskiwaczem, a także do prac transportowych i wywożenia obornika. Właściciel, pan Bartłomiej, ceni sobie dużą kabinę nowego typu, zapewniającą komfort i dobrą widoczność. MTZ ma wiele konfiguracji rozstawu kół oraz skrzynię biegów, która, choć na pierwszy rzut oka skomplikowana, po krótkiej praktyce staje się intuicyjna.
Potencjał modernizacji i długowieczność
MTZ jest bardzo podatny na przeróbki. Wielu użytkowników decyduje się na wymianę instalacji elektrycznej na system 12V oraz dołożenie wspomagania na orbitrol, co eliminuje luzy w układzie kierowniczym. Długowieczny silnik D-240, będący jednostką 80-konną o symbolu D-240, jest niewysilony i odporny na wysoce nieumiejętne użytkowanie. Dzięki dobremu układowi filtracji i prostej pompie wtryskowej, zadowoli się najpodlejszym paliwem. Silnik jest odporny nawet na pracę na kiepskim oleju czy bez wody, a wiele egzemplarzy przepracowało ponad 15 000 motogodzin bez remontu głównego. Jedynym problemem bywała niewłaściwie założona uszczelka głowicy.

Wyzwania w eksploatacji
Dawniej uruchamianie silnika D-240 było wyzwaniem. MTZ-82 wyposażano w 12-woltową instalację z dwoma akumulatorami 6V, a do wspomagania zapalania służyła świeca elektropłomieniowa zasilana naftą. Niewłaściwe użytkowanie tego systemu (np. zalewanie niewłaściwą substancją) często prowadziło do awarii. Przedni napęd, będący niewątpliwym atutem ciągnika, załączany był mechanicznie i działał w dwóch stopniach: automatycznym i wymuszonym. Mimo prostej konstrukcji, wymagał uważnej obsługi, w tym regularnego smarowania wałów kardana i uzupełniania oleju w podporze pośredniej. Przekładnia stożkowa, choć trwała, często ulegała uszkodzeniom z powodu braku smarowania lub stosowania zbyt rzadkiego oleju. Warto pamiętać o odpowiednim odpowietrzaniu układu i stosowaniu bardzo gęstego oleju.
Inne maszyny z Mińskiej Fabryki Traktorów
Produkcja mińskich zakładów nie ogranicza się wyłącznie do ciągników. Oferta obejmuje również inne konstrukcje, takie jak:
- Belarus-09 H Monoblok: urządzenie do prac ogrodniczych i na małych poletkach, z 8-konnym silnikiem Hondy i napędem na jedną oś.
- BELARUS MSU-108: pełnoprawny ratrak śnieżny, przeznaczony do przygotowywania tras narciarskich.
- Belarus MGL-363M2: samochód do zadań specjalnych, napędzany silnikiem D-245 z turbiną (jak w ciągniku 84-konnym), osiągający prędkość 45 km/h, mieszczący pięć osób.
- Belarus-80X: mało znana trójkołowa konstrukcja popularnego modelu MTZ-80, z ograniczoną prędkością maksymalną do 18 km/h ze względów bezpieczeństwa.
- Belarus-132Н: miniciągnik ogrodniczy z napędem 4x4, ważący ponad pół tony, z 12-konnym silnikiem Hondy, hydrauliką i WOM, osiągający prędkość do 18 km/h.
Mińska Fabryka Traktorów produkuje także różnej wielkości pługi, agregowane z ciągnikami o mocy 120-150 KM.

W przyszłości MTZ planuje wprowadzić prototyp Belarus 742, nową wizję legendarnych MTZ 50 i MTZ 80, który będzie stanowił pierwowzór do stworzenia nowej rodziny ciągników o mocy od 50 do 75 KM. Oferowane będą trzy rodzaje przekładni: synchronizowana 12/12, wersja 24/12 z dwoma biegami pod obciążeniem oraz wersja 24/24 z rewersem przełączanym pod obciążeniem. Planowany jest także mały ciągnik serii Belarus 622, skonfigurowany specjalnie na potrzeby utrzymania tras narciarskich.
tags: #opryskiwacz #samojezdny #mtz