Opryskiwacze taczkowe, takie jak model Termit, są niezbędnym narzędziem w nowoczesnym ogrodnictwie i sadownictwie. Pozwalają na precyzyjne i efektywne prowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych, a ich konstrukcja ewoluowała przez dziesięciolecia, od prostych maszyn konnych po zaawansowane technologicznie urządzenia.
Charakterystyka opryskiwacza taczkowego Termit
Włoska firma, od 1976 roku w Modenie, projektuje i produkuje różnorodne opryskiwacze, w tym taczkowe, ręczne i zaczepiane, a także plecakowe do użytku domowego i profesjonalnego. Opryskiwacz taczkowy jest przeznaczony do prowadzenia zabiegów pielęgnacyjnych w uprawach ogrodniczych i sadowniczych.
Zalety i konfiguracja
Największe zalety opryskiwacza to swoboda przemieszczania, wygodny transport oraz możliwość prowadzenia prac w miejscach niedostępnych dla ciężkiego sprzętu, np. w tunelach foliowych czy na plantacjach o wąskim rozstawie rzędów nasadzeń. Użytkownik może skonfigurować opryskiwacz, dopasowując go do zakresu i charakterystyki wykonywanych oprysków.
Budowa zbiornika i wydajność
Zbiornik opryskiwacza ma największą pojemność wynoszącą 120 litrów i jest wykonany z polietylenu. Praktyczna podziałka umiejscowiona na bocznej ścianie pozwala precyzyjnie przygotować składniki oprysku. Wydajność opryskiwacza może dochodzić do 40 litrów na minutę.

Historia opryskiwaczy polowych w Polsce
Choć chemiczna ochrona roślin upowszechniła się stosunkowo niedawno, opryski zwalczające agrofagi mają grubo ponad 100 lat tradycji. Rzeczywistość jest nieco inna niż powszechne przekonanie, że środki ochrony roślin to współczesny wynalazek. Już około tysiąc lat przed naszą erą w Chinach upowszechniało się wspomaganie rozwoju pewnych gatunków mrówek w sadach, by te żywiły się atakującymi rośliny owadami.
Początki rozwoju w XIX wieku
Dynamiczny rozwój nastąpił w czasach rewolucji przemysłowej. Od drugiej połowy XIX wieku rolnicy mieli do dyspozycji fungicydy, takie jak wytwarzane na skalę przemysłową związki rtęci, siarki i miedzi, na czele z cieczą bordowską. Historia znanych nam dziś opryskiwaczy polowych zaczyna się w Wielkiej Brytanii około roku 1880. Pierwsze opryskiwacze, jako że był to jeszcze XIX wiek, ciągane były przez konie.
Opryskiwacze konne
Były to maszyny niszowe, drogie, dostępne dla nielicznych i wówczas rzadko potrzebne. Zbiornik umieszczony był na ramie z metalowymi kołami, przed nim znajdowało się siedzenie dla woźnicy, z tyłu lanca o szerokości zaledwie kilku metrów, a napęd pompy realizowany był od kół za pomocą przekładni, tak jak np. w znanych kosiarkach konnych.

Rozwój w dwudziestoleciu międzywojennym i po wojnie
W dwudziestoleciu międzywojennym w Polsce popularność zdobył opryskiwacz Drescher Ideal. Miał on belkę roboczą o szerokości 6 metrów, dwie pompy tłoczkowe napędzane przez koła i wydajność szacowaną na 4-10 hektarów dziennie. Do napędu niezbędna była para koni. Kiedy wałki odbioru mocy nie były jeszcze powszechne, a wydajności musiały rosnąć, opryskiwacze ciągane przez konie czy prymitywne ciągniki zyskały silniki spalinowe napędzające pompy. Na tej zasadzie działał polski ORS-1 „Trojak”, wyposażony w 8-metrową lancę, 300-litrowy zbiornik i silnik znany z Dzika, napędzający pompę o wydajności 60 l/min.
Opryskiwacze w "Informatorze Agromy" z 1970 roku
Przeglądając „Informator Agromy” z 1970 roku, można sprawdzić, jak wyglądał rynek opryskiwaczy polowych w Polsce na początku lat 70-tych.
ORC-900 „Ślęza 3”
W „Informatorze Agromy” z 1970 roku pierwszą pozycją po otwarciu rozdziału z maszynami do ochrony i pielęgnacji roślin jest opryskiwacz ciągany ORC-900 „Ślęza 3”, produkowany przez Zakłady Metalowe Pilmet Wrocław. Maszyny te występowały w dwóch wersjach - rolniczej i sadowniczej. Wersja rolnicza wyposażona była w belkę roboczą o szerokości 10 metrów, na której znajdowało się 20 dysz.

ORZ-300A „Termit”
Kolejną pozycją, jeśli chodzi o opryskiwacze w „Informatorze Agromy” z 1970 roku, jest zawieszany ORZ-300A „Termit”, wyprodukowany w tych samych zakładach Pilmet we Wrocławiu. Również i on występował w wersji rolniczej i sadowniczej. Cena takiego opryskiwacza wynosiła 21 tysięcy złotych. W przypadku opryskiwacza Termit nie zostało podane zapotrzebowanie na moc, jednak opisany jest on jako „dostosowany do współpracy z ciągnikiem Ursus C-325, C-328, C-330”.

Opryskiwacz konno-ciągnikowy OrKC1B „Olza 2”
Prymitywną, choć jednocześnie ciekawą konstrukcją jest opryskiwacz konno-ciągnikowy OrKC1B „Olza 2”, produkowany w Skoczowskich Zakładach Sprzętu Rolniczego i Ochronnego Przemysłu Terenowego. Jest to konstrukcja podobna do opisywanych wcześniej wczesnych opryskiwaczy. Na ramie osadzone były, patrząc od przodu - dyszel lub dyszle, do zaprzęgu jedno- lub dwukonnego, opcjonalnie na życzenie zaczep ciągnikowy, dalej siedzenie dla woźnicy, 300-litrowy zbiornik i belka robocza o szerokości 9 metrów. Producent określił wydajność do 2 ha/godz.
History Of John Deere 734 Hi-Cycle Self-Propelled Sprayer - Classic Tractor Fever
tags: #opryskiwacz #taczkowy #termit